Reklama

Polska

Zdecydowane stanowisko Akcji Katolickiej ws. ataków na rodzinę i Kościół

Akcja Katolicka w Polsce wyraża głęboki sprzeciw wobec nachalnej propagandy polityki LGBT, wobec napaści na kapłanów i świątynie, publicznego ubliżania katolikom świeckim oraz plagi bezczeszczenia świętych wizerunków wiary katolickiej - napisała w apelu prezes AK Urszula Furtok.

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

LGBT

pixabay.com

W apelu przekazanym PAP w poniedziałek, Furtok podkreśliła, że „moc wiary jest naszym antidotum na politykę LGBT”. W ocenie Akcji Katolickiej, nadszedł czas na zdecydowane działanie w celu zaprzestania dalszej deprawacji. Priorytetem w Polsce staje się dziś bezpieczeństwo duchowe naszego narodu — zaznaczyła Furtok.

Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie ataków, wymuszeń, poniżania godności i agresji wobec innych. Odcinamy się od popierania finansowania działań, które niszczą rodzinę, wprowadzają zamęt dzieciom i młodzieży, narzucając im gloryfikację seksu i wolność bez odpowiedzialności. Szanujemy każdego człowieka, nawet jeśli jego cechy osobowe nie odpowiadają wizerunkowi, który odbiega od ujęcia człowieka według aktu stworzenia, jako mężczyzny i kobiety. Jesteśmy pełni tolerancji dla nich wszystkich. Nie tolerujemy jednak właśnie nietolerancji, bowiem fakt naszego odrzucenia praktyk homoseksualnych, odwołujący się do cytatów z Biblii, bywa nazywany nienawiścią. Jest to niedopuszczalne i to jest właśnie hate speech — czytamy w apelu.

Według jego autorów, bardzo agresywna staje się postępująca laicyzacja Europy.

Reklama

Coraz bardziej o dysfunkcję człowieka i rodziny zabiegają firmy i wielkie korporacje. To nie są już niepokojące sygnały, ale zatrważająca rzeczywistość. Propagowanie ideologii LGBT wprowadzane jest do szeroko rozumianej kultury, sztuk teatralnych, filmu, wystaw, programów i lektur szkolnych. Służą temu lewicujące media, a linię tę wprowadzono także do polityki — podkreśla w apelu prezes AK.

Zwracając się do członków Akcji Katolickiej prezes Furtok wzywa do odnowy wszystkich w Chrystusie Panu.

Czas na odbudowę moralności, prawa i życia. Czas na codzienną indywidualną i zbiorową odpowiedzialność za nasze rodziny, miasta i wioski. Czas nam stanąć w prawdzie i jedności nie tylko pod Świętokrzyskim Krzyżem, ale pod każdym przydrożnym Krzyżem Pana, by tam chwalić Jego Imię i na nowo odnaleźć skarb wiary. Wspieramy i popieramy tę inicjatywę. Wykorzystajmy także czas tradycyjnych pięknych pielgrzymek do Pani Jasnogórskiej i Królowej Polski, aby prosić o przebłaganie zniewag, powierzyć Maryi nasze troski, jak rozeznać właściwą drogę. Potrzebujemy indywidualnej odnowy, by móc odnowić nasze miejsca pracy, nauki i wypoczynku, by iść do innych z mocą wiary — czytamy w apelu.

Reklama

Na zakończenie autorzy apelu zwracają się z apelem do podmiotów samorządowych i instytucji publicznych o podjęcie działań, które będą „promować rodzinę i do sprzeciwu wobec tych inicjatyw, które tę rodzinę niszczą i wprowadzają zamęt w nasze lokalne środowiska”. Wyrażają jednocześnie nadzieję, że dialog społeczny może toczyć się we wzajemnym szacunku i bez agresji, którą widać w ofensywnej polityce LGBT wobec członków Kościoła, a nade wszystko wobec dzieci i młodzieży.

2019-07-30 07:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Milewski do Akcji Katolickiej: potrzeba jedności ducha i działania pasterzy Kościoła i wszystkich wierzących

2020-06-20 08:54

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

nowaewangelizacja.com.pl

- O tym, że „jeden duch i jedno serce powinny być kapłańską i kościelną codziennością”, by wystrzegać się ducha niezgody i postawy nieufności mówił podczas pielgrzymki Akcji Katolickiej na Jasnej Górze bp Mirosław Milewski, krajowy asystent kościelny stowarzyszenia. Pielgrzymka odbyła się z udziałem delegacji z całego kraju; modlono się m.in. w intencji rodzin, zbliżających się wyborów prezydenckich oraz o jedność kapłanów i biskupów. Akcję Katolicką w Polsce zainicjował kard. August Hlond, który widział konieczność odbudowy państwa w oparciu o katolicką wiarę i moralność, a reaktywował je Jan Paweł II.

Tegoroczne spotkanie nie miało charakteru masowego, jak to było w latach poprzednich, kiedy do sanktuarium przybywało kilka tysięcy osób, lecz przyjechały delegacje z całego kraju. Wszyscy członkowie zaproszeni zostali do duchowej łączności poprzez transmisje mediów jasnogórskich, TVP3 i TV Trwam.

Mszy św. o godz. 20.00 przewodniczył Krajowy Asystent Kościelny Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski. Poprowadził on również Apel Jasnogórski.

W homilii, nawiązując do dzisiejszego przesłania ewangelicznego, w którym Jezus dziękuje za ludzi prostych, zwyczajnych, ale prawdziwie otwartych na światło wiary, bp Milewski zauważył, że to właśnie wiara takich ludzi, szlachetnych duchem, ocala świat. Podkreślił, że, dziś Kościół w Polsce, by odbudować swoją wiarygodność, potrzebuje takich ludzi w swoich szeregach. - Tacy powinni być członkowie Akcji Katolickiej w Polsce – prości i wierni uczniowie Jezusa” – wskazał w homilii krajowy asystent kościelny.

Bp Milewski poprowadził również Apel Jasnogórski. Prosił, w nim. by w duchu czasów pierwszych chrześcijan „jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących”.

Przypominając, że z ustanowienia Jana Pawła II uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest dniem modlitwy o uświęcenie kapłanów, podkreślił, że to wołanie jest szczególnie potrzebne w obecnym czasie. Z wdzięcznością mówił też o „dziesiątkach tysięcy biskupich i kapłańskich serc bliskich temu Jezusowemu, zasłuchanych w Jego wezwanie do bycia dobrymi pasterzami owczarni”, co szczególnie zdaniem bp. Milewskiego uwydatniło się w czasie pandemii, kiedy mimo trudności biskupi i kapłani sprawowali sakramenty i „walczyli o łączność z Bogiem i bliźnimi”.

Bp Milewski podkreślił, że dziś „Serce Jezusa wzywa nas biskupów i kapłanów do jedności”. - Jeśli chcemy skutecznie uświęcać innych, nie możemy budować między sobą postawy nieufności, braku rozmowy, ducha niezgody albo unikania braterskiego spotkania. Jeden duch i jedno serce nie są jedynie szczytnymi ideałami, wspomnieniem przeszłości czy pustym frazesem z historii. Jeden duch i jedno serce powinny być naszą kapłańską i kościelną codziennością – mówił duchowny. Zwrócił uwagę, że bez jedności serca i ducha tracimy naszą biskupią i kapłańską wiarygodność - Prosimy Cię, Matko, by otwarte Jezusowe Serce pełne wszelkich cnót było dla nas napomnieniem, ażeby wrócić do wskazań o upomnieniu braterskim, zapisanych na kartach Ewangelii, aby przystąpić do rzeczowej rozmowy i wyjaśniania spraw trudnych z miłością i cierpliwością – mówił w modlitwie apelowej krajowy asystent kościelny Akcji Katolickiej.

Prosił, by „Jezusowe Serce pełne dobroci i miłości, kształtowało serca biskupów i kapłanów, czasem zgorzkniałe i egoistyczne, myślące zbytnio kategoriami świata, zapominające o dobru Kościoła i owczarni, a myślące zbytnio o własnym interesie”.

Bp Milewski modlił się, aby „trudne i bolesne sprawy wspólnoty Kościoła, które teraz przeżywamy i które tak mocno nas niepokoją, omawiać w gronie serc otwartych i cichych, szukających prawdy. Panno święta, polecaj Sercu Jezusowemu, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali, ludzkie serca poranione grzechami, zgorszone czynami i postępowaniem niektórych biskupów i kapłanów, by nie traciły wiary i ufności”.

Hierarcha przypomniał, że pielgrzymka Akcji Katolickiej odbywa się także w przededniu setnej rocznicy chrztu św. Jana Pawła II i stała się też okazją do przypomnienia znaczenia chrztu jako też mocy i źródła działania w Kościele. - Prosimy Cię, Matko, by ciągle nas, biskupów i kapłanów, zawstydzała jego pokora i ufność w moc Boga. Niech jego przykład i wstawiennictwo przypomną nam, co znaczy stawać się świętym prezbiterem i świętym biskupem – mówił w rozważaniu apelowym bp Milewski.

- Pielgrzymka w roku stulecia urodzin patrona stowarzyszenia, Jana Pawła II, odbyła się pod hasłem „Totus Tuus Maryjo” i była zawierzeniem wszystkich trudnych sytuacji rodaków, wołaniem o umocnienie w czasie pandemii, za rodziny dotknięte chorobą i za tych, którzy stracili życie oraz za wszystkie służby niosące pomoc – wyjaśniła Urszula Furtak prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej w Polsce. Przypomniała, że Akcja Katolicka włączyła się w specjalną modlitwę różańcową za ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i służbę medyczną podjętą przez ogólnopolskie stowarzyszenia – byśmy z tego kryzysu wielkiej epidemii wyszli obronną ręką.

Władze Akcji Katolickiej proszą, aby w miarę możliwości w sobotę 20 czerwca zorganizować w świątyniach dni skupienia dla członków Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej z odnowieniem „Aktu Zawierzenia Matce Bożej”.

Akcja Katolicka w Polsce została utworzona w 1930 r., a zdelegalizowały ją po II wojnie światowej władze komunistyczne. Została reaktywowana przez Konferencję Episkopatu Polski w 1996 r. z inicjatywy Jana Pawła II.

Pierwszym zasadniczym celem pracy Akcji Katolickiej jest szukanie nowych sposobów apostolstwa świeckich, a podstawowym miejscem działania jest parafia.

W Polsce Akcja Katolicka liczy ok. 20 tys. członków, a jej oddziały obecne są w 2 tys. parafii.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

2020-07-05 20:06

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

@Mazur/Episkopat

Benedykt XVI nie weźmie udziału w uroczystościach pogrzebowych swego brata ks. Georga Ratzingera w Ratyzbonie, zaplanowanych na 8 lipca. Według portalu Vatican News z 3 bm. na pogrzeb przybędą m.in. osobisty sekretarze papieża-seniora abp Georg Gänswein i były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller, który w latach 2002-12 był biskupem Ratyzbony.

Brat Benedykta XVI był przez 30 lat kapelmistrzem w katedrze ratyzbońskiej i kierownikiem działającego tam chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen”. Zmarł 1 lipca w wieku 96 lat. 93-letni papież-senior przebywał w Ratyzbonie w dniach 18-22 czerwca, by odwiedzić swego ciężko chorego brata. Jak wspominał obecny biskup tego miasta Rudolf Voderholzer, podczas tych pięciu dni bracia widzieli się dziewięć razy: „Było mało słów, wiele ufnych gestów, a przede wszystkim wspólna modlitwa”. Obaj bracia, którzy tego samego dnia 29 czerwca 1951 roku przyjęli święcenia kapłańskie, przez całe życie byli z sobą bardzo związani.

Uroczystości pogrzebowe ks. prałata Georga Ratzingera odbędą się 8 lipca w Ratyzbonie. Po Mszy św. pogrzebowej w miejscowej katedrze zostanie on pochowany na cmentarzu katedralnym w grobie należącym do fundacji chóru katedralnego „Regensburger Domspatzen”.

Ten znany na świecie chór pożegna swego wieloletniego kierownika podczas nieszporów w jego intencji w niedzielę 5 lipca. W nabożeństwie weźmie udział 220 śpiewaków. W uroczystości nie będą mogli jednak uczestniczyć wierni ze względu na panujące jeszcze ograniczenia, związane z koronawirusem. Całość będzie transmitowana na żywo na stronie internetowej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Ennio Morricone: muzyka i wiara

2020-07-06 13:58

[ TEMATY ]

muzyka

muzyka chrześcijańska

morricone

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Ennio Moricone

Zmarły 6 lipca w swym rodzinnym Rzymie włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone był jedną z największych osobowości i twórców współczesnej muzyki, zwłaszcza filmowej.

Do końca swego długiego życia – w listopadzie br. skończyłby 92 lata – zachował jasność umysłu i żywotność, a zmarł w stołecznym szpitalu wskutek ran, spowodowanych upadkiem. Przez całe życie łączył twórczość artystyczną i sprawy zawodowe z wiarą, czego potwierdzeniem był przyznany mu w 2019 r. przez Franciszka Złoty Medal Pontyfikatu.

O śmierci twórcy powiadomił świat jego przyjaciel i prawnik Giorgio Assumma. Napisał, że Morricone odszedł o świcie „w duchu wiary” i „aż do końca zachował pełną jasność [umysłu] i wielką godność. Pozdrowił swą ukochaną żonę Marię, która towarzyszyła mu z oddaniem w każdej chwili jego życia ludzkiego i zawodowego i która była przy nim do ostatniej chwili”. Pogrzeb wielkiego kompozytora odbędzie się w formie prywatnej, „z poszanowaniem uczuć pokory, która zawsze była natchnieniem dla jego życia” – napisał przyjaciel zmarłego.

Wyrazy serdecznej bliskości przekazał żonie kompozytora Marii i całej jego rodzinie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi. – Powierzam go Bogu, by przyjął go do niebiańskiej harmonii i być może przydzielił mu zadanie napisania jakiejś partytury do wykonania przez chóry anielskie – napisał włoski purpurat na Twitterze.

„Jest to smutny dzień dla kultury, wraz ze śmiercią Ennio Morricone odchodzi od nas jeden z wielkich mistrzów włoskich, muzyk o wyrafinowanej odwadze, który swymi melodiami umiał wzbudzać emocje, pozwalał całemu światu marzyć, odchodzi wraz ze swymi największymi nagrodami i odznaczeniami, począwszy od Oscarów za swe legendarne ścieżki dźwiękowe” – tak wspominał zmarłego włoski minister dóbr i działań kulturalnych oraz turystyki Dario Franceschini. Podkreślił, że miał szczęście spotkać kompozytora, dodając, że nigdy nie zapomni „tej energii i tej siły, które był w stanie przekazać nawet samym tylko spojrzeniem”. Zapewnił o swej bliskości z rodziną zmarłego „w tym trudnym dniu”.

Hołd wielkiemu twórcy oddali też m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli i premier Włoch Giuseppe Conte. „Zapamiętamy na zawsze z nieskończoną wdzięcznością artystyczny geniusz mistrza Ennio Morricone. Pozwolił nam marzyć, emocjonować się, zastanawiać się, pisząc pamiętne nuty, które pozostaną niezatarte w dziejach muzyki i kina” – napisał w tweecie szef rządu włoskiego.

Ennio Morricone urodził się 10 listopada 1928 r. w Rzymie jako jedno z pięciorga dzieci Libery Ridolfi i Mario Morriconego. I to właśnie ojciec, grywający zawodowo w stołecznych zespołach muzyki rozrywkowej, był pierwszym nauczycielem muzyki przyszłego twórcy. To on nauczył go czytania nut i grania na różnych instrumentach, zwłaszcza na trąbce.

Formalnie jednak rozpoczął naukę muzyki w Narodowej Akademii św. Cecylii w 1940 r., gdy miał 12 lat. Ze względu na wojnę, ale też dzięki swym wielkim zdolnościom czteroletni program nauczania harmonii przerobił w sześć miesięcy. Jego nauczycielem był tam Goffredo Petrassi, który wywarł na niego duży wpływ. Pod jego kierunkiem Ennio studiował grę na trąbce, kompozycję i muzykę chóralną. W 1946 r. uzyskał dyplom w zakresie gry na trąbce. Mimo że miał już na swym koncie sporo mniejszych i większych kompozycji i aranżacji, nadal się kształcił i ostatecznie ukończył studia w 1954 r. z wynikiem 9,5 na 10 punktów, cały czas w klasie prof. Petrassiego.

Pierwsze utwory przyszły twórca zaczął komponować już w wieku sześciu lat pod kierunkiem ojca, który zachęcał syna do rozwijania jego naturalnych zdolności. W 1946 r. Ennio skomponował pieśń „Il Mattino” (Poranek) – pierwszy z siedmiu „młodzieńczych” tego rodzaju utworów. W następnych latach pisał już regularnie muzykę do sztuk teatralnych i w stylu klasycznym na głosy i fortepian, w 1953 r. po raz pierwszy skomponował utwory dla potrzeb radia, nie przestając tworzyć dzieł na orkiestrę. Odznaczały się one dużą rozmaitością rodzajów muzycznych, ale też świadomym eklektyzmem, czyli nawiązywaniem do innych twórców.

W 1955 r. rozpoczął współpracę z filmem, która miała mu przynieść największą popularność i uznanie. Szczególny rozkwit jego twórczości przypada na lata 1960-80, chociaż właściwie do końca życia tworzył nieprzeciętne dzieła. Ocenia się, że skomponował on ponad 500 utworów dla kina i telewizji i przeszło 100 dzieł klasycznych. Większość jego kompozycji zyskała sławę międzynarodową, a ponad 70 filmów z jego muzyką otrzymało różne nagrody. Trudno nawet wymienić drobną część tych dzieł, są to np. „Misja” (1986), liczne westerny, zwłaszcza włoskie. Tworzył muzykę do filmów największych reżyserów, np. Bernardo Bertolucciego, Mauro Bologniniego, Rolanda Joffé czy Romana Polańskiego.

W 2007 r. otrzymał Oscara za całokształt twórczości filmowej a w 2016 r. tę samą nagrodę za muzykę do westernu Quentina Tarantino „Nienawistna Ósemka”. A skomponowana przez Morriconego ścieżka dźwiękowa do filmu „Dobry, zły i brzydki” z 1966 r. uchodzi do dzisiaj za jedną z najbardziej znaczących w dziejach kinematografii.

Ale Morricone grał też, na początku swego dorosłego życia, w zespołach jazzowych a później tworzył muzykę dla takich postaci estrady jak Paul Anka czy włoscy wykonawcy Mina, Milva, Zucchero i Andrea Bocelli.

Jednocześnie przy całej rozmaitości gatunków muzycznych, które uprawiał i wielości odbiorców, dla których tworzył (teatr, radio, telewizja i przede wszystkim film) potrafił nadawać swym utworom pewną zawartość duchową, a nawet religijną. Docenił to papież Franciszek, wręczając mu w 2019 r. Złoty Medal swego pontyfikatu za – jak to określił – „jego niezwykłe zaangażowanie artystyczne, które miało także aspekty natury religijnej”. A kilka miesięcy później artysta pożegnał się ze sceną, ale – ku zaskoczeniu wielu – zgodził się poprowadzić na początku br. koncert w Auli Pawła VI w Watykanie, bo – jak wyznał – „nie umiałem powiedzieć «nie»”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję