Reklama

Wiara

Nowoczesna konserwa

Święci Cyryl i Metody pokazują, że kultywowanie tradycji i wartości może przebiegać w sposób twórczy i nowoczesny.

Niedziela Ogólnopolska 7/2021, str. 17

[ TEMATY ]

św. Cyryl i św. Metody

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas jednego ze spotkań z Polakami, którzy mieszkają i pracują na zachodzie Europy, usłyszałem, że na określenie swojego pracodawcy, osoby, która się nimi opiekowała, załatwiała formalności, używano terminu „patron” „patronka”. „Moja patronka wyznaczyła mi pracę... dała mi wolne...” itd. Lekko mnie to zaskoczyło, ponieważ słowo to kojarzyło mi się przede wszystkim ze świętymi. Ta sytuacja jednak dobrze oddaje znaczenie tego terminu. Patron to przecież opiekun, protektor, obrońca. Co więcej, jeśli sięgniemy do języka łacińskiego, z łatwością zobaczymy, że brzmi ono podobnie jak słowo ojciec – pater.

Reklama

Patroni Europy, święci Cyryl i Metody, których wspominamy 14 lutego, są niewątpliwie opiekunami i obrońcami naszego kontynentu. Kiedy patrzymy na ich życie i działalność, możemy się przekonać, że mają również coś z ojcostwa: dają życie, wychowują, pozostawiają dziedzictwo. Święty Jan Paweł II w encyklice Slavorum Apostoli podkreślił: „Realizując własny charyzmat, Cyryl i Metody wnieśli decydujący wkład w budowę Europy nie tylko jako wspólnoty wiary chrześcijańskiej, ale także jako organizmu państwowego i kulturowego”. Ich niestrudzone działania na rzecz ewangelizacji Słowian sprawiły, że ludy te otworzyły się na Chrystusa i Jego Ewangelię, mogły budować swoją kulturę, tożsamość, tworzyć historię własnych narodów na podstawie wartości chrześcijańskich. Święci patroni jak ojcowie zrodzili narody słowiańskie dla Chrystusa i wychowywali je w Chrystusie, pozostawiając chrześcijańskie dziedzictwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

We współczesnym duszpasterstwie dość powszechne jest słowo „inkulturacja”, które oznacza wszelkie działania na rzecz tego, aby Ewangelia jak najowocniej docierała do ludzi różnych kultur, języków i zwyczajów.

Bez wątpienia pionierami w tej dziedzinie byli święci Cyryl i Metody. Za ich przyczyną księgi Pisma Świętego oraz teksty liturgiczne zostały przetłumaczone na język słowiański. Zapisano je za pomocą specjalnie stworzonego alfabetu, który został doskonale dostosowany do specyfiki języka. Spotkało ich za to wiele utrapień, ale działania te przyniosły owoce na wielką skalę. Ci wielcy Apostołowie, działający w IX wieku, byli niezwykle pomysłowi i wyjątkowo nowocześni jak na tamte czasy. Pozostali jednak wierni Chrystusowi, Ewangelii, Kościołowi i tradycji. Owa nowoczesność nie uszczupliła nic z przekazanego dziedzictwa. Wręcz przeciwnie – pomogła przekazać je ludom słowiańskim.

Wydaje się, że dziś w imię nowoczesności próbuje się ośmieszyć to, co konserwatywne, tradycyjne. Ukazywane jest ono jako coś przestarzałego, nie na czasie, przeterminowanego, do zapomnienia, a nawet wyrzucenia.

Takie podejście sprawia, że odcinamy się od korzeni.

Nie można budować przyszłości, zapominając całkowicie i niszcząc przeszłość. Święci Cyryl i Metody pokazują, że konserwatyzm nie musi być wcale nudny i przestarzały. Kultywowanie tradycji i wartości może przebiegać w sposób twórczy i nowoczesny.

Jan Paweł II w 1998 r. mówił: „Wspomnienie świętych Cyryla i Metodego jest dla mnie sposobnością, by przypomnieć chrześcijanom i wszystkim ludziom dobrej woli na naszym kontynencie o tym, co możemy określić jako «wyzwanie europejskie», to znaczy o potrzebie budowania Europy głęboko świadomej swojej przeszłości, gorliwie zabiegającej o realizację praw człowieka, solidarnej z narodami innych kontynentów w dążeniu do pokoju i rozwoju na skalę światową”. Współczesna Europa, a w jej ramach również Polska, szuka oraz wyznacza wciąż nowe cele i wyzwania. Gołym okiem widać, że niektóre z nich są wręcz destrukcyjne. Godzą w ludzką godność, przeczą europejskiej tożsamości i spychają na margines wartości chrześcijańskie. Być może konserwatywni, aczkolwiek nowocześni w działaniu patroni Europy staną się dla niej inspiracją, wyznaczą właściwe kierunki jej rozwoju, zapewnią spokojną przyszłość. Patrząc na współczesną Europę, wydaje się, że wyzwanie europejskie zdefiniowane przez świętego papieża Polaka wciąż czeka na realizację.

2021-02-10 08:09

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misja specjalna Braci Sołuńskich

Ich życie to nie tylko piękna historia, ale także opowieść o trudnych wyborach, kontrowersjach i walce o swoje przekonania. Jak dwóch braci zmierzyło się z politycznymi napięciami, kościelnymi konfliktami i własnymi słabościami, by na zawsze zapisać się w historii Europy?

Cyryl (Konstantyn) i Metody (Michał) przyszli na świat w Tesalonice (słowiańska nazwa Sołuń, dzisiejsze Saloniki), jednym z najważniejszych miast Cesarstwa Bizantyjskiego. Miasto to, położone w północnej Grecji, było tętniącym życiem ośrodkiem handlowym i kulturalnym, gdzie krzyżowały się wpływy różnych kultur, religii i języków.
CZYTAJ DALEJ

Lublin: Wojewoda prawomocnie uniewinniony ws. zdjęcia krzyża w reprezentacyjnej sali urzędu

2026-03-09 07:17

[ TEMATY ]

Lublin

pexels.com

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tutejszego sądu rejonowego uniewinniający wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego w sprawie zdjęcia krzyża w reprezentacyjnej sali urzędu. Prywatni oskarżyciele, zarzucali mu przekroczenie uprawnień i obrazę uczuć religijnych.

W uzasadnieniu wydanego orzeczenia sędzia Mirosław Styk powiedział, że sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i prawidłowo ustalił, że działanie wojewody nie ma znamion czynu zabronionego, dlatego apelacja złożona przez oskarżycieli prywatnych nie zasługuje na uwzględnienie.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję