Reklama

Niedziela Legnicka

Inauguracja w Jeleniej Górze

Niedziela legnicka 39/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

inauguracja

Ks. Waldemar Wesołowski

Goście i społeczność szkolna, której patronuje św. Pankracy

Siódmy już Tydzień Wychowania rozpoczął się 10 września. To szczególny czas zwracania uwagi na konieczność integralnego wychowania młodego człowieka. Chodzi nie tylko o wiedzę, ale i wartości. Tym razem Tygodniowi patronowała Maryja, jako wychowawczyni pokoleń. W takim duchu edukację prowadzą dwie nowe szkoły katolickie w Jeleniej Górze, którym patronuje św. Pankracy. To szkoła podstawowa i liceum.

Szkoły te powstały z przekształcenia istniejącego od 5 lat w Jeleniej Górze Gimnazjum u św. Pankracego. Zatem uroczyste rozpoczęcie nowego roku szkolnego powiązane było z małym jubileuszem 5-lecia powrotu szkół katolickich do Jeleniej Góry.

U św. Pankracego

W uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego wzięła udział Marzena Machałek, wiceminister edukacji, biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, przedstawiciele władz miasta i władz samorządowych oraz uczniowie i rodzice. Pierwsza część uroczystości odbyła się w jeleniogórskim Centrum Kultury. Wprowadzenia dokonał dyrektor ks. Mariusz Majewski. Przypomniał on o tradycji nauczania i wychowania katolickiego w mieście, sięgającej XVI wieku. To właśnie przy obecnej bazylice św. Erazma i Pankracego założona została szkoła katolicka, którą wspierał miejski magistrat.

Reklama

Do tej tradycji powróciło Karkonoskie Stowarzyszenie Edukacyjne u Erazma i Pankracego. Owocem jego działalności było gimnazjum, a dziś szkoła podstawowa i liceum, które od stycznia przyszłego roku funkcjonować będą pod wspólną nazwą Zespół Szkół Katolickich u św. Pankracego.

Ksiądz Dyrektor wspomniał też o pracach remontowych i adaptacyjnych w budynku kolegium jezuickiego, w którym będą mieścić się sale szkolne. Wiele udało się już dokonać, dzięki wsparciu ministerstwa kultury, władz wojewódzkich, władz miasta i KGHM-u, wiele jest jeszcze do zrobienia. Aby zebrać część potrzebnych środków zainicjowano również akcję „Dzwonek dla Pankracego”, dzięki której każdy może zostać darczyńcą.

Edukacja i kultura

Warto też dodać, że Stowarzyszenie jest nie tylko organem założycielskim szkół katolickich, prowadzi także działalność edukacyjną i kulturalną w mieście, w duchu chrześcijańskim. To m.in. Uniwersytet Trzeciego Wieku, Specjalistyczna Poradnia Rodzinna, punkty nieodpłatnej pomocy prawnej i inne.

Reklama

Podczas inauguracji wystąpiła także wiceminister edukacji Marzena Machałek. Przedstawiła temat „Miejsce szkół katolickich w polskim systemie oświaty”. Podkreśliła, że znaczący rozwój szkolnictwa katolickiego w powojennych dziejach, możliwy był po roku 1989, kiedy Polska odzyskała wolność. Szkolnictwo katolickie, które w naszym kraju ma bogatą historię i zasługi, powróciło także do Jeleniej Góry. Pani minister zauważyła, że na terenie diecezji legnickiej istnieje już kilka szkół tego typu, które cieszą się wielkim zainteresowaniem uczniów i rodziców. Wynika to nie tylko z wysokiego poziomu nauczania, poczucia bezpieczeństwa, ale przede wszystkim wychowania młodego pokolenia w duchu chrześcijańskim i patriotycznym. Właśnie te wartości doceniają rodzice posyłający swoje dzieci do tych szkół.

Inauguracja roku szkolnego była też okazją do podziękowań i wyróżnień, a także zaprezentowania umiejętności uczniów, którzy na scenie podzielili się swoimi talentami muzycznymi.

Katolicka czyli jaka

Druga część inauguracji miała charakter modlitewny. W bazylice św. Erazma i Pankracego Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. W homilii mówił m.in. o najważniejszych zadaniach wychowawczych. – W wychowaniu myślimy szczególnie o szkołach katolickich, ważne jest to, by nie myśleć tylko o dobru własnym, ale być człowiekiem, który potrafi kochać. To oznacza czynić dobro dla drugiego człowieka. Szkoła ma na celu nie tylko nauczyć wielu rzeczy, ale wdrożyć je w życie, wychować, nauczyć integracyjności, umiejętności życia z drugim, bycia we właściwych relacjach, w relacjach prawdy i tworzyć wspólnotę na obraz i podobieństwo Boga – mówił Ksiądz Biskup.

Na zakończenie Eucharystii ks. dyrektor Mariusz Majewski odczytał akt zawierzenia szkoły, uczniów oraz nauczycieli i wychowawców Niepokalanemu Sercu Maryi.

Więcej na ten temat na stronach www.pankracy.edu.pl oraz na stronie Radia Plus Legnica www.legnica.fm

2017-09-21 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pogłębić wiedzę

Niedziela częstochowska 43/2019, str. 8

[ TEMATY ]

studia

instytut

inauguracja

rok akademicki

Beata Pieczykura/Niedziela

Studenci WIT to zarówno świeccy, jak i osoby konsekrowane

Społeczność Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie 18 października z ufnością zainaugurowała nowy rok akademicki

Studia w Wyższym Instytucie Teologicznym im. Najświętszej Maryi Panny Stolicy Mądrości w Częstochowie to nasza pasja – mówi Agnieszka z Kielc, studentka pierwszego roku. W podobnym tonie wypowiadają się Mateusz z parafii Stygmatów św. Franciszka z Asyżu w Ostrowach n. Okszą i Piotr z parafii św. Marcina w Zadrożu, przyszli organiści ze Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej. Studenci, zarówno wierni świeccy, jak i osoby konsekrowane, pragną poddać umysły Prawdzie, a serca otworzyć na Miłość. Dlatego Ewa z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pajęcznie chce „poznać Pana Boga, pokochać Go bardziej, dzielić się Nim z innymi, a w przyszłości pracować z dziećmi i młodzieżą”. Magda i Joanna przeżywają formację u Sióstr Misjonarek Klaretynek w Aleksandrii. – Nasi przełożeni posłali nas na studia, ponieważ są one jednym z podstawowych i ważnych elementów formacji; zdobycie wykształcenia teologicznego to tak naprawdę poznawanie Boga – powiedziała Magda. Zebranych na inauguracji roku akademickiego 2019/2020 w Wyższym Instytucie Teologicznym w Częstochowie powitał ks. dr Mikołaj Węgrzyn, dyrektor WIT: – Ośmielamy się śmiałością nie ludzką, ale pochodzącą od Ducha Świętego podjąć studia teologiczne, którym towarzyszy formacja do dojrzałego życia chrześcijańskiego i podjęcie różnych form ewangelizacji we współczesnym świecie. Z tej okazji Mszy św. w kaplicy seminaryjnej pw. Zesłania Ducha Świętego przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo. Do „uczestników zmagań o komplementarność wiary i rozumu” ksiądz arcybiskup powiedział: – Prośmy Ducha Świętego o pogłębienie naszej wiary i ludzkiej współpracy w tym dziele, którym jest Uniwersytet i nasz Instytut.

Po immatrykulacji studentów I roku, wręczeniu dyplomów magisterskich, dyplomów i świadectw Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej wykład inauguracyjny „Teologiczne recepty na kryzys Kościoła w Polsce” wygłosił ks. dr hab. Damian Wąsek.

W ub.r. akademickim w Instytucie studiowało 125 studentów na studiach magisterskich i podyplomowych. W warsztatach biblijnych uczestniczyło 59 osób. Stopień magistra teologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (Wyższy Instytut Teologiczny w Częstochowie jest związany umową z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie) uzyskało 9 osób, a studia podyplomowe ukończyło 7 osób.

CZYTAJ DALEJ

Siedem "grzechów" głównych kampanii Trzaskowskiego

2020-07-10 08:34

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

twitter.com

Kandydat na prezydenta RP Rafał Trzaskowski bardzo często zmienia zdanie, ale także ma spore problemy z mówieniem prawdy. W ciągu ostatnich tygodni znalazłem siedem "grzechów" głównych, czyli największych manipulacji kandydata na prezydenta i jego sztabu.

Politykę Rafała Trzaskowskiego śledzę od dawna, bo przez kilka lat kierowałem warszawską redakcją Niedzieli w Warszawie. Teraz zajmuję się najwięcej polityką ogólnokrajową, do której Trzaskowski fortelem wkroczył po nieudanej próbie startu i osamotnionej kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Swoją drogą, to "obrońcy praw kobiet" powinni się obrazić na to, w jaki sposób kobieta została potraktowana.

1. Komunistyczna agentka uczy demokracji. Pierwsza manipulacja to sprawa pieniędzy dla stowarzyszania Jolanty Lange, która była jednym z najważniejszych płatnych agentów komunistycznego reżimu do zwalczania opozycji, Polonii, Kościoła, a zwłaszcza dzieł Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Rafał Trzaskowski nie mógł nie wiedzieć, że Lange to zmienione nazwisko Jolanty Gontarczyk, bo w sierpniu 2019 o sprawie prezes stowarzyszenia Pro Humanum pisały największe gazety, portale internetowe i telewizje. Mimo tego kilka miesięcy później przekazał m. in. tej fundacji prawie 2 mln złotych, by była agentka komunistyczna, która zwalczała wolność i demokrację, uczyła nas teraz tolerancji, wolności i demokracji. Gdy został o tą sprawę zapytany przez dziennikarzy, powiedział, że bardzo dobrze, iż stowarzyszenie dostało dotacje, bo PiS takim środowiskom zabiera.

2. Czyli 2,1 biliona złotych na Zielony Ład. Trzaskowski wpisał w swoim programie bezkrytyczne przyjęcie europejskiego Zielonego Ładu i mówi o tym, jakby była to jakaś wielka szansa dla Polski. Problem w tym, że popłynie maleńki strumyczek w gigantycznym morzu potrzeb. Według obliczeń Centrum Analiz Klimatycznych neutralność klimatyczna, czyli implementacja w Polsce "Zielonego Ładu" wyniesie 500 mld euro, czyli 2,1 biliona złotych. To tyle ile kosztuje wybudowanie 21 Centralnych Portów Komunikacyjnych. A przecież Trzaskowski twierdzi, że na jeden CPK nas nie stać. Dotacje z UE na transformację energetyczną też można miedzy bajki włożyć, bo według najnowszych szacunków Polska może liczyć na 60 mld euro, czyli 270 mld złotych, a więc brakuje 1,83 biliona złotych, jakieś 18 razy więcej niż koszt CPK.

3. Zielone ogrzewanie i kłopoty dla rolnictwa. Nikt nie neguje "ekologii", ale trzeba ją wdrażać z głową. Przykładem braku wiedzy i wyobraźni może być wpisanie przez Trzaskowskiego do programu rezygnacji z węgla w ogrzewaniu budynków. Jak on chce w 10 lat przebudować system ciepłowniczy choćby w Warszawie, skoro Platforma Obywatelska nawet Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej sprzedała.

Jednak największy problem z Zielonym Ładem będzie miała polska gospodarka, która w skutek gigantycznych obciążeń (wliczonych w cenę za energię) straci na konkurencyjności, a także polskie rolnictwo. W UE już dawno się dyskutuje o podatku od emisji przy produkcji mięsa i nabiału. Najwięcej CO2 ponoć produkuje bydło i krowy, a na drugiej pozycji jest tradycyjny polski schabowy. Według ostatnich propozycji, które na szczęście nie przeszły polski schab mógł podrożeć o 100%. Kolejnym zagrożeniem jest przesunięcie unijnych dopłat do rolnictwa na programy ekologiczne, bo za taką opcją bardzo mocno lobbuje zielona lewica europejska.

4. Czajka i ścieki płynące do Wisły. O karkołomnym systemie oczyszczania ścieków w Warszawie, dla których wybudowano tunel metra pod Wisłą było już głośno rok temu, jak się posuł jeden kolektor, a praktycznie w tym samym czasie wykryto awarię kolektora awaryjnego. Problem jest w tym, że Platforma Obywatelska zamiast wybudować dwie mniejsze oczyszczalnie na północy Warszawy zrobiła jedną, która zawsze będzie wadliwa. Do tego jeszcze jest kanalizacja ogólnospławna, gdzie szambo z domów jest mieszane ze zwykłą deszczówką i jak mocniej pada "metro" dla ścieków się zapycha i wszystko ląduje bez oczyszczenia w Wiśle. To problem, który Trzaskowski odziedziczył po swojej poprzedniczce, ale w tej kampanii ani razu się do tego faktu nie przyznał. Gdy lokalny dziennikarz w Płocku, gdzie te ścieki przypływają z Warszawy, zapytał o to Trzaskowskiego, to prezydent stolicy go bezczelnie wyśmiał. Pytanie został wybuczane przez zwolenników Platformy Obywatelskiej.

5. LGBT i adopcja dzieci. Rafał Trzaskowski wpisał do swojego programu związki jednopłciowe, ale w kampanii unikał tego tematu jak ognia. Wielokrotnie mówił, że jest przeciwnikiem adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ale "wszystko może się zmienić". Niestety tu raczej także trudno posądzić kandydata na prezydenta RP o mówienie prawdy. Jest pierwszym w historii włodarzem stolicy, który oficjalnie objął patronat nad paradą równości, podczas której doszło do wielu profanacji symboli chrześcijańskich. Podczas jednej z parad mówił, że należy do liberalno-lewicowego skrzydła PO i nie podziela "konserwatywnych" poglądów swoich kolegów. Pewnie dlatego podpisał warszawską Kratę LGBT, która miała kulturowo, edukacyjnie i finansowo wspierać środowiska homoseksualne. Nie jest tez prawdą, że nie wspiera homoadopcji, bo przecież dokument Karty LGBT podpisał z tym stowarzyszeniem, które ten postulat od wielu lat ma sztandarach. Adopcja przez pary jednopłciowe tzw. "równość małżeńska" jest też na oficjalnej stronie internetowej Karty LGBT.

6. Gwarancja 500+. Wszyscy pamiętają historyczne wypowiedzi na temat tego prorodzinnego programu polityków PO i samego Trzaskowskiego. Ja tylko przypomnę historię skromnego jednorazowego 1 tysiąca złotych wprowadzonego przez rząd PiS 2005-2007 na becikowe. Kila lat później Platforma Obywatelska wprowadziła limit dochodu 1900 zł. Podobnie było z wygaszaniem programu Rodzina na Swoim, by wprowadzić m. in. mieszkanie dla singli. Trzaskowski jako prezydent sam programu 500plus nie skasuje, ale może tak eskalować konflikt z rządem, że pogrążymy się w większym kryzysie gospodarczym od tego, który jest przewidziany w prognozach. Nie trzeba nikogo przekonywać, że dla zaplecza politycznego Trzaskowskiego wsparcie dla polityki z Brukseli jak np. Zielony Ład jest ważniejsze od dobrostanu polskich rodzin.

7. Stypendia dla Młodych. Zapowiedź wprowadzenia stypendiów prezydenckich dla zdolnej młodzieży z ubogich rodzin to już szczyt hipokryzji. Trzaskowski zapowiada takie stypendia w kampanii na prezydenta RP, a jednocześnie identyczne stypendia obcina o ponad połowę jako prezydent Warszawy. Zrobił coś, na co nigdy nie zdecydowała się jego poprzedniczka Hanna Gronkiewicz-Waltz, która kontynuowała program stypendialny wprowadzony po śmierci św. Jana Pawła II w 2005 roku przez ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. Do tej pory skorzystało z niego ponad 3200 osób. Wśród byłych stypendystów jest wielu doskonałych specjalistów i wybitnych naukowców. Jeszcze nie dawno Warszawa chwaliła się stypendystą profesorem medycyny, który opracował unikalną technikę leczenia raka. Obecnie szanse, że stypendium Rafała Trzaskowskiego wyedukuje takiego naukowca są o połowę mniejsze.

CZYTAJ DALEJ

Takim go zapamiętam…

2020-07-11 22:24

Maria Fortuna- Sudor

W poniedziałek 6 lipca br., w wieku 69 lat, zmarł Zbigniew Kruk - Strzeboński, były działacz „Solidarności” (także struktur podziemnych), internowany w stanie wojennym, związany z Duszpasterstwem Ludzi Pracy – tzw. Kamieniołomem przy kościele św. Józefa w Podgórzu, odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności (2017), członek Stowarzyszenia Sieć Solidarności.

W stanie wojennym Zbigniew Strzeboński- Kruk został internowany – więziony w ZK w Załężu. Nawet tam protestował przeciwko złemu traktowaniu więźniów, brał udział w głodówkach, nie pozwolił sobie odebrać pamiątkowego krzyża, za co otrzymał dodatkową karę więzienia. Po wyjściu na wolność, 24 lipca 1982 r. pozostawał bez pracy. W końcu dzięki pomocy ks. K. Jancarza, został zatrudniony w Zakładzie Pszczelnictwa AR w Krakowie. W kolejnych latach był prześladowany, co przejawiało się m.in. zwalnianiem z pracy lub zmuszaniem do odejścia z niej. W latach 1982 – 1989 był współinicjatorem i współorganizatorem powstania grupy duszpasterstwa ludzi pracy przy parafii św. Józefa w Krakowie Podgórzu. Był to Zespół Apostolstwa Świeckich – tzw. Kamieniołom.

Pana Zbigniewa poznałam przy okazji pisania artykułu, w którym opowiedział on o wprowadzaniu stanu wojennego w Krakowie. W 2014 roku, przybliżając naszym czytelnikom postać Polaka- patrioty, napisałam m.in. : „Do grona osób, na los których tamten czas ( stan wojenny- przyp. red.) wpłynął w sposób szczególny, należy Zbigniew Kruk-Strzeboński. W latach 70. i na początku 80. asystent w Biurze Projektów Przemysłu Skórzanego Biproskór, gdzie zorganizował Komitet Założycielski „Solidarności”, a później pracownik MKZ Małopolska. Dziś człowiek schorowany, nadal jednak aktywny, zatroskany o los Polski, o jej teraźniejszość i przyszłość.”

I takim go zapamiętam. Otwartym na ludzi, szczerym, uważnie obserwującym otaczający świat. Gdy przy okazji spotkania zapytałam, czy po raz kolejny zdecydowałby się tak angażować w walkę z komunistyczną władzą PRL- u , gdyby znał, jakie będą losy tamtej Solidarności, zapewnił bez chwili namysłu: „No pewnie, że tak!” Wtedy też stwierdził: „…obserwuję świat, zmiany, które zachodzą, i jestem przekonany, że drugiej takiej „Solidarności” jak tej w latach 80. XX wieku, już nie będzie. Nie ta sytuacja, nie ten układ, nie tacy ludzie…”

Kilka lat później ktoś zapytał mnie, czy nie znam człowieka, którego warto by wytypować do konkretnej nagrody - nie pamiętam już dokładnie, o jaką nagrodę chodziło, ale uważałam, że pan Zbigniew jest idealnym kandydatem, więc opowiedziałam o nim, o jego roli w „Solidarności” i podałam numer telefonu do niego. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że gdy usłyszał propozycję, najpierw był nią zaskoczony, a potem stwierdził, że on nie robił tego dla nagród czy uznania. I prosił, aby tak pozostało…

Śp. Zbigniew Kruk – Strzeboński zostanie pochowany na cmentarzu w Grębałowie. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy poniedziałek 13 lipca 2020 r. (godz. 13.40).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję