Chciałabym podzielić się treścią rozmowy z mojego dyżuru przy radiowym telefonie. Szczególnie zapamiętałam rozmowę z mężczyzną, który rozpłakał się do słuchawki. Opowiadał, że jest już starszym człowiekiem, ale nie może zapomnieć i nie może sobie wybaczyć, że kiedyś jego żona dokonała aborcji. Nie mówił, że to żona jest winna, nie usprawiedliwiał się, że nie wiedział, co zrobiła itp. Po prostu jego sumienie nie daje mu spokoju, czuje się za to odpowiedzialny i nie umie sobie z tym poradzić. A najgorzej jest, gdy spogląda na swoje dzieci i wnuki, i wyobraża sobie, że mogłoby któregoś spośród nich brakować. Długo rozmawialiśmy.
Ta rozmowa na pewno nie rozwiązała jego problemów. Ale droga, którą mu podpowiedziałam, prowadząca przez adopcję duchową dziecka poczętego, daje pewną szansę na odnalezienie wewnętrznego spokoju. Oczywiście, oprócz konfesjonału.
Rzadko mężczyźni ujawniają podobne problemy duchowe. Może anonimowość rozmowy telefonicznej także odegrała tu pewną rolę. Pracowałam kiedyś w telefonie zaufania i wiem, że ludzie otwierają się powoli, krok po kroczku, i właśnie telefon może być tym pierwszym krokiem. A poza tym, to nieprawda, że możemy wymazać z pamięci zło, jakiego kiedyś się dopuściliśmy. Ono powraca w najmniej spodziewanym momencie i nie daje nam spokoju aż czegoś z tym nie zrobimy.
Wielkim szczęściem dla ludzi wierzących jest tajemnica spowiedzi. Pamiętam, jak o. Stanisław Jarosz, paulin, przekonywał kiedyś, że Bóg wymazuje wszystkie grzechy grzesznikowi, który się dobrze z nich wyspowiada i żałuje za nie - i żeby to wyraźniej pokazać, zamiatał białym rękawem po mównicy. Po spowiedzi często przypominam sobie ten jego gest zamiatania, jakby dla potwierdzenia, że mnie też to spotkało.
A Pan który kiedyś zadzwonił do radia, jeśli to słyszy, może zechciałby napisać, jak dzisiaj się czuje, czy jest mu już nieco lżej...
„Bycie uczniem - misjonarzem w Rodzinie Szkaplerznej” to hasło i temat 28. Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej, to znaczy wszystkich noszących karmelitański szkaplerz Maryi, które odbyło się 18 lipca w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej k. Krakowa/Krzeszowic. Spotkaniu przewodniczył abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki.
- Jesteśmy uczniami szkaplerznej szkoły Maryjnej, która ma dwie funkcje: opiekuńczą i kształtującą. Ten płaszcz święty chroni przed potępieniem, prowadzi na drogę zbawienia, daje ukojenie i pokój - mówił w homilii abp Przybylski. - Świat dzisiejszy potrzebuje takiej ochrony z nieba, bo potrzebuje pokoju. Ile dziś niepokoju, rozbicia w rodzinie, w społeczeństwie, w Polsce, w świecie, gdzie jest III wojna światowa w kawałkach. Potrzebujemy takiej ochrony, by głosić światu pokój - powiedział arcybiskup.
Przed Bogiem takie potępienie nie może być ważne - napisał w liście do wiernych Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ks. Davide Pagliarani, opublikowanym 19 lipca, kilkanaście dni po święceniach czterech biskupów, dokonanych bez zgody i wbrew woli papieża. Konsekratorzy i przyjmujący święcenia znaleźli się tym samym w stanie ekskomuniki jako schizmatycy, co potwierdziła 2 lipca Dykasteria ds. Nauki Wiary dodając, że również duchowni należący do Bractwa znajdują się w schizmie, a sprawowany przez nich sakrament pokuty oraz asystowanie przy zawieraniu małżeństwa są nieważne. Na kary kościelne narażają się również wierni świeccy formalnie należący do Bractwa.
Przypominając w emocjonalnym opisie uroczystość święceń biskupich z 1 lipca, ks. Pagliarani wyznał, że „aż do ostatniego dnia” miał „nadzieję na gest życzliwości lub chociaż zwykłe zrozumienie ze strony Stolicy Apostolskiej”. „Ale sakry zostały potępione, a surowość nałożonych sankcji jest bezprecedensowa. Dotykają one nie tylko biskupów, ale także członków Bractwa. Dotknięci są nawet wierni. To potępienie, całkowicie niesprawiedliwe, stanowi ogromne upokorzenie dla ludzi, których jedynym celem jest obrona prawdziwej wiary i praca na rzecz zbawienia dusz. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że to głębokie upokorzenie, które dotyka przede wszystkim członków Bractwa, ma w oczach Boga znaczenie, którego nie powinniście ignorować. Ostatecznie, te sakry zostały dokonane dla każdego z was, drodzy wierni. Wasze dusze są prawdziwym skarbem powierzonym Bractwu, tym, co ceni ono najbardziej. Każda dusza posiada nieskończoną wartość. Jeśli, aby zapewnić jej naukę prawdziwej wiary i sprawowanie prawdziwych sakramentów, musimy zapłacić cenę takiego upokorzenia, to jest to tego warte, bo dusza jest bezcenna. Święto Najświętszej Krwi Pańskiej, cena naszego zbawienia, dobitnie nam o tym przypomniało 1 lipca” - wskazał przełożony Bractwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.