Reklama

Do Aleksandry

Zima na wsi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Droga Pani Aleksandro!
W Kryniczkach zaczęła się zima, znowu zasypało ścieżkę, którą wczoraj oczyściłam (200 m!), by dojść „suchą” nogą do szosy, w drodze do kościoła. Na razie mam co jeść i nie muszę wychodzić poza obejście, a dalej - zobaczymy. Poczty już dawno nie ma. Listonosz więc pokazuje się rzadziej, a do miasta trudniej się dostać. Nie mamy też sklepu, oba zbankrutowały. Starzy wymarli, młodsi jeżdżą do pracy samochodami. Co kilka dni jeździ sklep na kołach, idę wtedy do sąsiadki, która mieszka bliżej szosy, i wywieszamy torby na płocie.
Z domu trudno się ruszyć, śnieg powoli zasypuje okolicę, dobrze, że rano przejechał ciągnik, to trochę przetarł drogę.
A ja? Czytam Rodziewiczównę. Moi sąsiedzi mają komplet jej dzieł, a ja znałam kiedyś tylko „Dewajtis”. Cały ten świat jest tak różny od naszego obecnego. W zadziwieniu to rozważam, ale nie umiem jakoś sensownie o tym napisać. Serce zbyt boli. Czasem, słuchając radia, mam nadzieję, że ktoś ze wschodnim zaśpiewem zadzwoni do Różańca…
Przesyłam kilka zdjęć dla zachęty, może mnie kiedyś Pani odwiedzi?
Danuta

List jest bardzo długi, a właściwie jest kilka listów z różnych dni w jednej kopercie. Rzeczywiście, listonosz przychodzi tam rzadko. Pani Danuta „maluje” zimowe obrazki pięknym, opisowym językiem. Może powinna pisać pamiętnik?
Trudo tu dopisywać jakiś komentarz. Może do Rodziewiczówny. Też jestem jej wielbicielką i też odkryłam ją już w wieku dojrzałym. Zresztą, kiedyś w ogóle nie wydawano jej książek. Opisy przyrody, walka o polskość i wiarę, sprawy rodzinne... No i ten specyficzny język, piękny! Lubię, gdy coś czytam, a autor mnie zaskakuje swoimi przemyśleniami. Zupełnie inaczej niż w telenoweli, gdzie można sobie dopowiedzieć ciąg dalszy i człowiek nigdy się nie pomyli.
Książka to spotkanie z pisarzem. Jeśli pisarz jest dobry, to - mądry człowiek. Czytam zwykle kilka pozycji naraz. O różnych porach dnia. Po kilka kartek. I dziwię się, że im więcej czytam, tym lepiej pamiętam wszystkie wątki. Widocznie to dobrze działa na szare komórki. Polecam ten sposób. Jest tani, jeśli mamy w pobliżu jakąś bibliotekę. Pani Danuta ma - na szczęście - sąsiadów.

Aleksandra

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święta Nowego Świata

2026-08-18 14:23

Niedziela Ogólnopolska 34/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Św. Róża z Limy

commons.wikimedia.org

Św. Róża z Limy, dziewica

Św. Róża z Limy, dziewica

Miała 31 lat, gdy umierała, a Lima już wtedy uważała ją za świętą.

Lima na początku XVII wieku była młodym, bogacącym się miastem w Peru należącym wówczas do hiszpańskiego imperium. Obok pałaców, klasztorów i kościołów istniały bieda, nierówności i twardy porządek kolonialny. Właśnie w takim świecie dorastała Isabel Flores de Oliva, późniejsza św. Róża z Limy. Nie wyjechała na misje, nie założyła zakonu, nie została wielką reformatorką, a mimo to stała się pierwszą kanonizowaną świętą Ameryki.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

[ TEMATY ]

nowenna

św. Monika

en.wikipedia.org

Św. Augustyn i jego matka Św. Monika, 1855

Św. Augustyn i jego matka Św. Monika, 1855
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

2026-08-23 13:44

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks. Władysława Pietrzyka

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks.
Władysława Pietrzyka

– „Dobra, dobra, damy radę, poradzimy sobie” – te słowa ks. Władysława Pietrzyka przez lata towarzyszyły pielgrzymom zmierzającym na Jasną Górę. W przededniu pierwszej rocznicy jego śmierci w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie modlono się za zmarłego kapłana, wspominając go jako człowieka wielkiego serca, kapłana-sługę i gospodarza, który zawsze był gotów pomóc drugiemu człowiekowi.

W sobotni wieczór, 22 sierpnia, Eucharystii w intencji śp. ks. Władysława Pietrzyka przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. Homilię wygłosił ks. Łukasz Tarnawski, proboszcz parafii św. Kazimierza w Łodzi i wieloletni kierownik Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję