Reklama

Łańcucki obelisk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zapewne wielu mieszkańców Łańcuta, szczególnie starsze pokolenie, zna miejsce przy ul. Bohaterów w Łańcucie, gdzie na jej nabrzeżu znajduje się krzyż wraz z okolicznościową tablicą.
Historia krzyża związana jest z latami okupacji hitlerowskiej, a ściślej z rokiem 1944. Jak podają dokumenty źródłowe, z początkiem tegoż roku funkcję burmistrza miasta Łańcuta objął Jan Wojnarowicz. Według opinii pewnej grupy osób, Burmistrz miał rzekomo pewne powiązania z administracją niemiecką. 29 lutego 1944 r. dom J. Wojnarowicza został otoczony i dokonano tam napadu zbrojnego, w wyniku którego śmierć poniósł jego właściciel. Wokół tego wydarzenia krążyło kilka wersji. Jedna z nich mówiła, że został wykonany wyrok tajnej organizacji za wysługiwanie się i współpracę z okupantem. Sugestia mówiła, że tajną organizacją miały być Bataliony Chłopskie. Jednakże żadna z działających wówczas organizacji nie przyznała się do udziału w tym wydarzeniu. Inna wersja mówi, że to był zwykły napad rabunkowy.
Według wspomnianych dokumentów źródłowych pogrzeb J. Wojnarowicza odbył się w kościele parafialnym w Łańcucie i miał niezwykle podniosły i uroczysty charakter. W odwecie za to zabójstwo hitlerowcy rozstrzelali 10 zakładników, najprawdopodobniej z jarosławskiego więzienia. Egzekucji nieznanych z nazwisk młodych więźniów dokonano niemalże na oczach mieszkańców ulicy. W niedzielne popołudnie, 2 kwietnia 1944 r., żandarmi przywieźli więźniów samochodem i na skarpie drogi w niedalekim sąsiedztwie domu Wojnarowicza dokonali egzekucji. Niektórych ciężko rannych więźniów dobijał z pistoletu osławiony żandarm łańcucki - Kokot. Do ładowania ciał na ciężarówkę został przymuszony przechodzący przypadkowo drogą mieszkaniec sąsiedniej ulicy, P. Młynek. Wspominał on później sąsiadom: na brzegu drogi sączyła się jeszcze ciepła, niezastygła krew.
Po wojnie drogę, na której dokonano egzekucji nazwano ul. Bohaterów.
Dla upamiętnienia tego wydarzenia oraz zachowania pamięci o rozstrzelanych, w niedługim czasie po zajściu został tam postawiony krzyż dębowy o wysokości ok. 3 m. Niektórzy mieszkańcy ulicy sprawowali nad nim doraźną opiekę, stawiali kwiaty, zapalali znicze.
Po zakończeniu wojny, każdego roku w dniu Wszystkich Świętych miejsce to odwiedzali członkowie rodzin ofiar, przybywając z okolic Przeworska, Jarosławia i Tarnowa, składając kwiaty i zapalając znicze.
W latach 50., modnym "nakazem chwili" stało się wskrzeszanie pamięci o tych, co walczyli o "Polskę socjalistyczną". I tak około roku 1960, staraniem jednej z organizacji (najprawdopodobniej kombatanckiej) w miejscu tym została umieszczona tablica informująca o miejscu straceń 10 nieznanych z nazwiska Patriotów. Odbyła się uroczystość z udziałem przedstawicieli władz miasta i licznie przybyłej "pod nakazem" młodzieży szkolnej. Było przemówienie, składano kwiaty, zapalano znicze. W trakcie umiejscawiania owej tablicy, w sposób nieco tajemniczy, zniknął drewniany krzyż. W jego miejsce pojawiła się tabliczka informująca o patronacie nad tym miejscem przez młodzież jednej ze szkół średnich Łańcuta. Gdzie jest krzyż? - pytali okoliczni mieszkańcy. Nikt nie potrafił, albo nie chciał udzielić odpowiedzi. I tak rok po roku sprawy biegły swoim normalnym torem, aż do roku 1980, kiedy to sąsiadująca bezpośrednio z miejscem obeliska posiadłość - ogród nad skarpą - zmieniła właściciela.
Nowy właściciel, przystępując do gruntowego remontu zabytkowego pałacyku, zrządzeniem losu natknął się na znajdujący się w ogrodowych chaszczach dawno porzucony i zapomniany drewniany krzyż, który przetrwał w tych warunkach około 20 lat. W tym też roku krzyż stanął ponownie, tym razem obok tablicy.
Następne koleje losu krzyża, to okres bliski nam współczesnym. Obalona została komuna, nastała wolność, demokracja, ale i samowola. I tak którejś nocy, końcem września 2000 r., nieznani sprawcy powalili krzyż, profanując i niszcząc jego formę. Mniejsze ramię krzyża zostało odnalezione w sąsiednim potoku. Ponieważ zbliżał się dzień Wszystkich Świętych, znalazł się człowiek dobrej woli, latami i uczuciem związany z tym miejscem - dzisiaj już emeryt, który wraz ze swoim bratem, postawił przy tablicy drewniany, zaimprowizowany krzyż - "tak na dzisiaj". Od tego momentu nastąpił okres jakoby "przebudzenia po latach". Wkrótce kolejny mieszkaniec sąsiedniej ulicy postawił tam krzyż metalowy. Okoliczność ta stała się impulsem do dalszego działania. Pojawiły sie plany i decyzja "dojrzała". Przez okres zimy 2000/2001 wspomniani bracia, mając w pamięci wcześniejsze i częste inspiracje swojej matki - postanowili nadać temu miejscu nieco inny, bardziej wymowny kształt - na miarę swoich sił i środków. Został zmodernizowany krzyż, utwardzono zaplecze tablicy. W tym miejscu gorąco dziękujemy: inspiratorce, długoletniej opiekunce i kwiaciarce. Boże zapłać zdrowiem naszej matce.
Przechodniu! Przystań - uszanuj krzyż i to miejsce uświęcone krwią.
Westchnij do Boga - może oni oczekują na twoją modlitwę...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Umacnia wiarę

2026-01-20 14:16

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Elementarz biblijny

Adobe Stock

Kościół to wspólnota: każdy wnosi w nią niepowtarzalną różnorodność darów i charyzmatów. Na tym tle zdarzają się jednak spory, o czym pisze już św. Paweł Apostoł w Drugim Liście do Koryntian. Nietrudno o brak jednomyślności... Problem jedności istnieje w Kościele od samego początku: „Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa”. Podobnie jest w szerszym kontekście: całą ludzkością od wieków targają spory i rozłamy.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: Imperia upadają, a wolność trwa i zawsze zwycięży

2026-01-25 13:54

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

KPRM

Historia uczy, że tyranie opierają się na strachu i zapomnieniu. Wolność natomiast opiera się na pamięci i solidarności - powiedział w niedzielę prezydent Polski Karol Nawrocki w Katedrze Wileńskiej podczas uroczystości upamiętniających 163. rocznicą wybuchu powstania styczniowego.

Podziel się cytatem Zaznaczył, że historia zatacza koło, a jej najgroźniejsze momenty zawsze zaczynają się od próby odebrania innym prawa do wolności. - Ale to od nas zależy, czy zatoczy je jako powrót do niewoli, czy jako potwierdzenie, że Europa wyciągnęła wnioski ze swojej przeszłości - zaznaczył.
CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowy koncert w gorzowskiej katedrze

2026-01-25 19:03

[ TEMATY ]

koncert

bp Wilhelm Pluta

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

rocznica śmierci

Adam Woronowicz

Karolina Krasowska

Koncert "Aby wszyscy byli jedno" w gorzowskiej katedrze

Koncert Aby wszyscy byli jedno w gorzowskiej katedrze

W gorzowskiej katedrze 24 stycznia odbył się wyjątkowy koncert "Aby wszyscy byli jedno – pamięci sługi Bożego bp Wilhelma Pluty". W jego trakcie fragmenty listów pasterskich sługi Bożego odczytał znany aktor Adam Woronowicz.

W ramach diecezjalnych obchody 40. rocznicy śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty 24 stycznia w katedrze w Gorzowie Wlkp. odbył się wyjątkowy koncert, w trakcie którego fragmenty jego listów pasterskich odczytał znany aktor teatralny i filmowy Adam Woronowicz – odtwórca m.in. roli bł. ks. Jerzego Popiełuszki w filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję