Czy za libijską rewolucją stoi Al-Kaida i Stany Zjednoczone, jak tłumaczy swoim rodakom dyktator Muammar Kaddafi? - To absurd - mówią muzułmańscy duchowni z opanowanych przez rebeliantów części kraju. - Kaddafi broni w ten sposób siebie samego i chce wystraszyć niezdecydowanych Libijczyków - podkreślają. Salem Geber, najbardziej znany imam z Benghazi, tłumaczył taktykę dyktatora i prawdziwe przyczyny rewolty portalowi „Internet Press Service”.
Zdaniem muzułmańskiego duchownego, główną przyczyną rewolucji jest przebudzenie Libijczyków, którzy mają już dość brutalnych metod sprawowania władzy przez dyktatora i krępowania indywidualnej i społecznej wolności. Religia służyła tylko Kaddafiemu do sprawowania władzy - podkreślił Geber. Funkcjonariusze jego reżimu kontrolowali wszystko, w tym także przemówienia muzułmańskich duchownych. - Nie mogliśmy swobodnie rozmawiać o swojej religii - mówił dziennikarzowi imam z Benghazi. - Mogliśmy mówić tylko o Kaddafim i wysławiać jego geniusz oraz to, co zrobił dla Libijczyków. Dyktatorowi nie podobały się również niektóre passusy w Koranie i próbował zmienić świętą księgę muzułmanów na swoją modłę. Inni duchowni opowiadali o prześladowaniach, a nawet torturach, których doświadczyli z rąk funkcjonariuszy libijskiej bezpieki.
Od dziś również Peruwiańczycy mają swe miejsce kultu w Ogrodach Watykańskich. Z inicjatywy peruwiańskiego Episkopatu ustawiono tam figurę św. Róży z Limy oraz mozaikę przedstawiającą wizerunki Matki Bożej z najważniejszych sanktuariów w Peru. Poświęcenia dokonał sam Leon XIV, który przez ponad 20 lat był w tym kraju misjonarzem, w tym przez ponad 8 lat jako biskup.
Na mozaice przedstawiono osiem różnych wizerunków Matki Bożej, czczonej w różnych regionach Peru, oraz dodatkowo wizerunek Maryi Niepokalanej. Natomiast św. Róża została przedstawiona z Dzieciątkiem Jezus na rękach. Figura upamiętnia mistyczne doświadczenie, którego doznała ta młoda Peruwianka, kiedy modliła się przed wizerunkiem Matki Bożej Różańcowej w kościele św. Dominika w Limie.
System elektroenergetyczny Mołdawii doznał w sobotę poważnych zakłóceń z powodu problemów z siecią w sąsiedniej Ukrainie – podało ministerstwo energetyki na Telegramie. Prądu brak m.in. w większości dzielnic mołdawskiej stolicy, Kiszyniowa.
Resort podał w oświadczeniu, że zakłócenia w pracy sieci elektroenergetycznej Ukrainy spowodowały spadek napięcia w jednej z sieci Mołdawii. Jednocześnie podkreślił, że w części miejscowości już przywrócono dostawy prądu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.