Reklama

Nie zmarnować śmierci Profesorów

Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie wydał kolejną cenną publikację. W całości jest ona poświęcona losom polskiej geografii w okresie II wojny światowej. W pracy przedstawiono zarówno sytuację na ziemiach polskich okupowanych przez hitlerowców, jak też na niektórych terenach okupowanych przez reżim sowiecki. Zwrócono szczególną uwagę na prześladowania polityczne geografów w początkowym okresie terroru stalinowskiego w Polsce.

Niezwyczajne wydawnictwo

Chodzi o książkę noszącą wiele mówiący tytuł: „Pamiętamy… Geografia polska w okresie II wojny światowej”, której redaktorami są prof. Antoni Jackowski oraz dr Anna Michno. Autorzy większości tekstów to najwybitniejsi polscy geografowie. Opisane są dzieje geografii w ośrodkach: krakowskim (Antoni Jackowski, Izabela Sołjan), warszawskim (Andrzej Lisowski), lwowskim (Krystyna Harasimiuk), łódzkim (Stanisław Liszewski), a także losy siedmiu geografów: Stanisława Pawłowskiego, Zdzisława Czeppego, Marii Dobrowolskiej, Jana Flisa, Rajmunda Galona, Władysława Milaty i Bożeny Modelskiej-Strzeleckiej. Wprowadzenie napisali: prof. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, oraz prof. Antoni Jackowski.
We wstępie redaktorzy zauważyli, że to „niezwyczajne wydawnictwo”. Książka bowiem stanowi pierwszą w literaturze geograficznej próbę spojrzenia na ten tragiczny okres historii Polski nie tylko od strony strat osobowych i materialnych geografii, ale także pod kątem udziału geografów w szeroko pojętej akcji oporu wobec polityki germanizacji i sowietyzacji. Jak dotąd, takiego wątku badawczego nie podjęła żadna polska dziedzina nauki.

Obozowe wykłady

Przez cały okres II wojny światowej geografowie nie rezygnowali z uczestnictwa w tajnym nauczaniu, nie przerywali też swoich badań naukowych. Prowadzili je nawet w ekstremalnie trudnych warunkach, w obozach koncentracyjnych, łagrach czy oflagach. Pracowali, choć wiedzieli, że ujawnienie ich działalności było karane śmiercią.
Autorzy przywołują przykład profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego Wiktora Ormickiego, który w kolejnych obozach koncentracyjnych (Sachsenhausen, Dachau, Mauthausen-Güsen) do samej śmierci nie przerywał swojej pracy naukowej, pisząc podręczniki i prowadząc wykłady dla setek współwięźniów.
Inną przywołaną postacią jest młody asystent geografii na Uniwersytecie Warszawskim - dr Jerzy Kondracki, który był więziony w oflagu Woldenberg II. Doprowadził do utworzenia tam Koła Geografów i Studium Geograficznego, na którym chętni zaliczali pierwszy rok studiów.

Reklama

Tragiczna data

Pierwszym przejawem walki z polską inteligencją była osławiona Sonderaktion Krakau 6 listopada 1939 r. Dzień ten to także najtragiczniejsza data w dziejach krakowskiej i polskiej geografii. Wraz z innymi profesorami zostali uwięzieni również geografowie: prof. Jerzy Smoleński, prof. Wiktor Ormicki, dr Stanisław Leszczycki, dr Stanisław Korbel oraz profesor Akademii Handlowej Walenty Winid. W obozie koncentracyjnym Sachsenhausen 5 stycznia 1940 r. zmarł Jerzy Smoleński, natomiast w obozie Mauthausen-Güsen nocą 17 września 1941 r. zginął Wiktor Ormicki.

Nie zmarnować tej ofiary

Co roku 6 listopada społeczność Uniwersytetu Jagiellońskiego wspomina losy aresztowanych wtedy profesorów. Autorzy książki piszą: „(wówczas) zastanawiamy się nad sensem ich przeżyć. Tak jak miliony ofiar drugiej wojny światowej, także i ci polscy profesorowie na pewno chcieli przetrwać. Ale ci z nich, którzy mieli umrzeć, rozumieli, co powinna oznaczać ich śmierć dla jej sprawców. Zanotowano słowa rektora Stanisława Estreichera, wypowiedziane w obozie w Sachsenhausen tuż przed tym, jak został odprowadzony do miejsca, gdzie miał skonać: «Nie zapominajcie naszej śmierci, nie dajcie jej zmarnować». Geograf Wiktor Ormicki, który z Sachsenhausen przez Dachau trafił do obozu Mauthausen-Güsen, idąc na śmierć, wypowiedział wspaniałe słowa: «Wiem, po co mnie wołają (…). Idę jednak ze spokojem. Idę w tym głębokim przeświadczeniu, że nie ginę na marne, że to wszystko dla Polski»” (s. 15).
Ofiarę swojego życia złożyli też geografowie z innych ośrodków uniwersyteckich. Wymieńmy przede wszystkim Stanisława Pawłowskiego, rektora Uniwersytetu Poznańskiego w latach 1932-33, członka PAU, wiceprezydenta Międzynarodowej Unii Geograficznej, rozstrzelanego 6 stycznia 1940 r., oraz Stanisława Lencewicza, twórcę geografii warszawskiej, wybitnego geografa fizycznego, zamordowanego podczas Powstania Warszawskiego - 1 września 1944 r. W Katyniu, Charkowie i Miednoje został wymordowany niemal cały korpus geografów Wojskowego Instytutu Geograficznego. Geografów nie ominęły też obozy jenieckie czy wywózki w głąb Rosji. Bezpośrednio po wojnie niektórych dotknął również terror stalinowski - m.in. Stanisława Gorzuchowskiego.
Dzięki tym wszystkim niezwykłym ludziom, o których opowiadają autorzy opracowania, „ukształtował się etos geografa jako osoby miłującej Ojczyznę, Prawdę, Wolność, swój Uniwersytet oraz Geografię. Broniąc tego wszystkiego, składali często ofiarę życia” (s. 7).
Książka jest przejawem wdzięczności dla tych, którzy walczyli i oddali swe życie w obronie honoru Polski i polskich geografów. Należy podziękować pomysłodawcom i autorom za trud związany z podjęciem tej mało znanej dotąd problematyki i przygotowanie tak cennej publikacji.

Antoni Jackowski, Anna Michno (red.) „Pamiętamy… Geografia polska w okresie II wojny światowej”, Wyd. Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, Kraków 2010, s. 236, ok. 150 kart z ilustracjami i dokumentami. Książkę można zamawiać pod adresem Instytutu: ul. Gronostajowa 7, 30-387 Kraków, tel. (12) 664-52-50, fax (12) 664-53-85 lub przez stronę internetową: www.geo.uj.edu.pl.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: transmisja Mszy św. z kaplicy Matki Bożej w TVP1 o 7.00

2020-06-30 17:38

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Msza św.

transmisja

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Od 1 lipca TVP w programie 1 transmitować będzie codziennie (od poniedziałku do piątku) poranną Mszę św. z kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. Nie będzie natomiast transmitowana Msza św. o godz. 20.00 w TVP3. Pozostaje codzienny przekaz Eucharystii o godz. 13.30 a w niedzielę o 9.30 w TV Trwam.

- Łączność z Jasną Górą jest bardzo widoczna, jeśli chodzi o oglądalność. Internet pozwala nam prowadzić konkretne statystyki, z których wynika, że duchowych pielgrzymów jest bardzo dużo - powiedział o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Przypomina, że Sanktuarium wciąż pozostaje obecne w przestrzeni medialnej m.in. na kanale TVP VOD, YouTubie Jasnej Góry oraz na antenie Radia Jasna Góra. - Cały czas jest dostępny podgląd on-line, można uczestniczyć we Mszy św. i w Apelu Jasnogórskim. Warto zauważyć, że za pośrednictwem Radia Jasna Góra dostępna jest aplikacja, która pozwala na telefonie komórkowym słuchać Jasnej Góry w dowolnym miejscu na świecie - przypomina kustosz.

- Transmisje z Jasnej Góry pomogły przetrwać najgorszy czas izolacji - mówią przybyli dziś do sanktuarium pielgrzymi.
Wśród nich pani Małgorzata z diec. kieleckiej. - Bardzo pomogło mi uczestniczenie we Mszy św. z Jasnej Góry transmitowanej przez telewizję. Duchowo łączyłam się będąc w domu, choć było to zupełnie inne doświadczenie. Człowiek tęsknił, pragnął, żeby jak najszybciej powrócić tutaj - powiedziała pątniczka.

Z przeprowadzonego na przełomie maja i czerwca badania CBOS wynika, że 60% Polaków zdarzyło się oglądać transmisję Mszy św. w telewizji. Według deklaracji było to najpopularniejsze medium. Z kolei 40% badanych odczuwało brak wspólnotowej modlitwy w kościele. Spośród innych możliwych sposobów uczestniczenia w Mszy najbardziej popularny okazał się Internet.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Droga św. Jakuba znowu dostępna dla pielgrzymów

2020-07-02 19:23

[ TEMATY ]

Santiago de Compostela

Hiszpania

pielgrzymki

pielgrzymi

Vatican News

Droga św. Jakuba jest znowu dostępna dla pielgrzymów. Od 1 lipca jest też ponownie otwarta katedra w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii.

Ks. Rudolf Hagmann, duszpasterz pielgrzymów w Santiago, powiedział w rozmowie z portalem Vatican News, że mimo to „nie można po prostu spakować plecaka i ruszyć w drogę”. Otwarcie „z pewnością nie oznacza powrotu do dotychczas znanych warunków”. W dalszym ciągu w katedrze oraz w schroniskach obowiązują szczególne zasady higieny, a pielgrzymi, którzy wybierają się na pątniczy szlak muszą wcześniej dowiedzieć się o sytuacji epidemiologicznej.

Według ks. Hagmanna, pielgrzymkowy boom, który do wybuchu pandemii był z roku na rok coraz większy, jest „wyrazem silnej tęsknoty do przeżycia tego miejsca”. Motywy, z jakich ludzie decydują się na pójście Drogą św. Jakuba, są różne. – Ale spotkałem wiele osób, które z wielką radością opowiadały mi, że wyruszyli jako turyści, jako sportowcy, ale doszli jako pielgrzymi. Droga Jakubowa nie pozostaje bez śladu na ludziach, którzy ją przeszli - stwierdził duszpasterz pielgrzymów w Santiago.

Dzięki pieszej pielgrzymce wielu ludzi „wydostało się z codziennego kieratu” i odnalazło nowe, powolne tempo i nową możliwość wewnętrznego przeżycia”. Nagle stanęli oni wobec „pytań, na które do tej pory poświęcali zbyt mało czasu” - pytań o sens, własną drogę, a także wobec pytania o Boga.

Ks. Hagmann uważa, że to wielkie zainteresowanie pielgrzymowaniem „odzwierciedla pragnienia naszego nowoczesnego, zsekularyzowanego świata”. Ludzie doświadczyli, że niewiele potrzeba, by się spełnić. Zamiast dobrze wypełnionych piwnic i magazynów, nagle wystarczyłby kawałek chleba i łyk wina. - Można iść wolnym krokiem, odkryć, że wiele spraw w życiu lepiej się rozwija, jeśli idzie się krok po kroku - stwierdził kapłan. Podkreślił, że być może pielgrzymowanie da też możliwość „wyjścia z bezlitosnego pośpiechu i nastawienia na sukces i otwarcie oczu oraz zmysłów na to, co stworzył Bóg”.

Jako główny cel pielgrzymki ks. Hagmann wymienił doświadczenie wiary: „Zawsze podkreślam, że nic nie jest drogą do celu, ale ta droga ma cel i że naszą drogą jest Jezus Chrystus”.

Droga św. Jakuba, czyli Camino de Santiago, jest europejskim szlakiem pielgrzymkowym, prowadzącym do katedry w Santiago de Compostela w Galicji w północno-zachodniej Hiszpanii. Od IX wieku szlak ten wiedzie pielgrzymów od krajów bałtyckich przez Polskę, Niemcy, Szwajcarię i Francję do grobu św. Apostoła Jakuba (Większego) w hiszpańskim Santiago de Compostela. W tamtejszej katedrze ma znajdować się jego ciało. Nie ma jednej trasy pielgrzymki – uczestnicy mogą dotrzeć do celu jednym z wielu szlaków. Droga oznaczona jest muszlą św. Jakuba, będącą także symbolem pielgrzymów.

Kiedy 25 lipca, dzień liturgicznego wspomnienia św. Jakuba przypada w niedzielę, ogłaszany jest Rok Święty. Z tej okazji z reguły na pielgrzymkową drogę udaje się znacznie więcej pielgrzymów Rok 2021 będzie kolejnym Rokiem Świętym i dlatego wiele pensjonatów, restauracji i gmin zainwestowało w infrastrukturę. Wszyscy obawiają się, że jeśli z powodu koronawirusa oczekiwany napływ pielgrzymów będzie znacznie mniejszy, mogą ponieść kolejne znaczne straty. Dlatego rozważa się możliwość wydłużenia Roku Świętego o 2022 rok.

Droga św. Jakuba to jeden z najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych, obok dróg do Rzymu i Jerozolimy. Według legendy, ciało św. Jakuba przewieziono łodzią do północnej Hiszpanii, gdzie pochowano je w miejscu, w którym dziś istnieje Santiago de Compostela. Od hiszpańskiej postaci imienia apostoła – Santiago (od Santus Iacobus) i od miejsca, w którym złożono szczątki – Campus Stellae (Pole Gwiazdy) – pochodzi współczesna nazwa miasta.

Przybycie pierwszego udokumentowanego pielgrzyma – biskupa francuskiej diecezji Le Puy, Godescalco – datuje się na rok 950, ale ślady pielgrzymek z IX w. istnieją na monetach Karola Wielkiego. Jednakże największe nasilenie ruchu pątniczego przypada na wieki XII-XIV. W XII w. dokument papieski uznał Compostelę za trzecie po Jerozolimie i Rzymie miejsce święte chrześcijaństwa. Wówczas też pojawiła się nowa terminologia: pątnika udającego się do Santiago zaczęto nazywać peregrino w odróżnieniu od romeros, którzy wędrowali do Rzymu i od palmeros, pielgrzymujących do Jerozolimy.

Dwukrotnie w Santiago był papież Jan Paweł II najpierw 9 listopada 1982, na zakończenie swej pierwszej podróży do Hiszpanii, a następnie w dniach 19-20 sierpnia 1989, gdy w Santiago odbywał się IV Światowy Dzień Młodzieży. To wtedy ponad półkilometrowy odcinek papież przeszedł pieszo, jako zwykły pątnik, ubrany w tradycyjną dla tego miejsca pelerynę i kapelusz, ozdobione muszelkami. W dniach 6-7 listopada 2010 w Santiago de Compostela modlił się jego następca, Benedykt XVI.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję