Reklama

Dieta - drogą do zdrowia

Niedziela Ogólnopolska 42/2010, str. 38-39

GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka Lorek: - Mogli się Państwo osobiście przekonać o korzyściach stosowania diety warzywno-owocowej według dr Ewy Dąbrowskiej. W jakich okolicznościach dowiedzieliście się o istnieniu takiego sposobu na zdrowie i kondycję fizyczną?

Reklama

Ks. Jacek Pleskaczyński SJ: - Parę lat temu ktoś z przyjaciół, znając moje problemy zdrowotne, gorąco zalecał mi dietę warzywno-owocową w jednym z ośrodków rekomendowanych przez dr Ewę Dąbrowską. Z początku byłem bardzo sceptycznie nastawiony, nie potrafiłem sobie wyobrazić zapowiadanych aż tak dobroczynnych skutków. Zdecydowanie też nie miałem ochoty przeznaczać dwu z trzech tygodni wakacji na pobyt w takim miejscu. Przyjazna dusza jednak wytrwale przekonywała. Dzisiaj wiem, że to Pan Bóg chciał, żebym nowym okiem spojrzał na wiele spraw, w tym na wagę i potrzebę zdrowego żywienia. Przez dziesiątki lat niezbyt o to dbałem, właściwie lekceważyłem fakt, że jest to wpisane w porządek natury stworzonej przez Niego. Wreszcie, po wielu namowach, znalazłem się pierwszy raz na turnusie z dietą warzywno-owocową. Od tego czasu do diety powracam każdego roku z radością, z góry wiedząc, że czeka mnie wiele dobrego. Zdałem sobie sprawę, kto nas naprawdę leczy. Koncerny farmaceutyczne (za duże zazwyczaj pieniądze) czy Pan Bóg (za przestrzeganie praw natury, czyli niemal za darmo). Wstrząsające - także dla mnie - są świadectwa ludzi, którym nie dawano szans życia. Po zastosowaniu kuracji żyją i mają się dobrze. Żyją, a nie powinni…
I ja doświadczyłem dobrodziejstw płynących z zastosowania diety. Po kuracji każdorazowo mam więcej energii, poprawia się kondycja fizyczna i psychiczna mojego organizmu. Mogę także odstawić - nieraz na kilka miesięcy - leki przypisane „do końca życia”. Przy okazji warto zaznaczyć, że dieta jest też skutecznym sposobem na zgubienie zbędnych kilogramów.

Anna Popek: - Kilka lat temu ktoś polecił mi ośrodek na Kaszubach jako miejsce, gdzie w specyficzny sposób można odzyskiwać zdrowie przez dietę warzywno-owocową. Pamiętam moje zdumienie, kiedy dowiedziałam się, że spożywa się tam ok. 500 kalorii dziennie, nie je się chleba, sera, mięsa, żadnego tłuszczu itd., nie pije kawy, herbaty ani alkoholu, o papierosach nie wspomnę. Jak ja to wytrzymam? Nastawiałam się, że jadę na jakiś obóz przetrwania, wiedziałam, że będę głodować, więc na wszelki wypadek przed wyjazdem na zapas porządnie się najadłam. Na miejscu okazało się, że tak właśnie postępuje większość kuracjuszy, ale potem na szczęście mądrzeją. Spokój, regularne posiłki, wysiłek fizyczny sprawiają, że na wczasach z dietą odpoczywa się wyjątkowo wspaniale. I tak kilka lat temu rozpoczęła się moja przygoda z dietą warzywno-owocową, która trwa do dziś.

- Jakie korzyści przyniosło zastosowanie diety w Pani życiu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Anna Popek: - Ta dieta, oprócz wybitnych walorów zdrowotnych, przede wszystkim łamie stereotypy na temat jedzenia i naszych potrzeb. Zwraca uwagę na wpływ złej, wysoko przetworzonej żywności, na jej silny związek z chorobami. Po pierwszym pobycie zdecydowanie zmieniłam zasady żywienia, pozbyłam się chyba 6 kg, poprawiła mi się cera, włosy, paznokcie. Zainteresowałam się medycyną naturalną, profilaktyką zdrowia, ziołolecznictwem.

- Profesjonalnie przeprowadzona kuracja warzywno-owocowa przynosi zatem wiele korzyści dla naszego zdrowia. A co z duchem? Czy post jako droga do zdrowia fizycznego może się stać także dobrem dla naszego wzrostu duchowego?

Ks. Jacek Pleskaczyński SJ: - To ważne i dobre pytanie. Otóż może. Dieta warzywno-owocowa zwana jest także postem, zakłada bowiem gotowość wyrzeczenia się pewnych produktów żywnościowych. Ale w imię czego? Aż i tylko w imię zdrowia? Dobrze, gdy jest wsparta modlitwą, medytacją, wyciszeniem. Rzeczywiście, oprócz korzyści zdrowotnych, może także otworzyć na wartości duchowe. Powiem zwięźle: to dobra okazja, by spojrzeć na stan swojego życia. Św. Jan mówi: „życie się objawiło”. On akurat wyjątkowo dobrze wie, o czym mówi. Ale i nam dzisiaj życie się objawia, mieści się w tym także filozofia „obsługi” tego życia, w tym - naszego żywienia.

- Pani Aniu, co oprócz wspaniałego wypoczynku i doskonałej formy dają Pani turnusy z dietą?

Reklama

Anna Popek: - Atutem jest dobrze przemyślany pobyt, dzięki czemu człowiek ma szansę się wyciszyć, porozmawiać o sprawach poważnych, o duszy. Siła, która wynika z możliwości oparcia się pokusom, jest siłą naszego charakteru, sprawdzamy siebie. „Cnota sprawdzona” - jak mówią klasycy. Będąc na kuracji, poznajemy siebie, nie są to może sytuacje ekstremalne, ale na pewno dużo trudniejsze niż te, których dostarcza nam codzienność.

- Czy zdobytą wiedzę i doświadczenie na temat diety warzywno-owocowej promujecie w swoich środowiskach?

Anna Popek: - Zapaliłam niemal całą moją rodzinę do takich wczasów i nie wyobrażam sobie, żeby raz w roku nie przejść takiego właśnie postu.

- Jest Pani znaną prezenterką TVP. W jaki sposób na tego typu „urlop z dietą” reagują znajomi, przyjaciele czy fani?

Anna Popek: - Wszyscy podejrzewają, że stosuję jakieś tajemne kuracje upiększające, jakieś zabiegi i terapie. Ludziom trudno uwierzyć, że dobra dieta, sen, spokój, ruch i powietrze mają działanie dobroczynne. Wielokrotnie obserwowałam siebie i zawsze po tygodniu stosowania diety wyglądałam dużo lepiej niż przed przyjazdem. Obserwując moje koleżanki, widziałam u nich to samo - rysy łagodniały z dnia na dzień, opalona i dotleniona skóra wyglądała zdrowiej, wyspane i odstresowane, śmiały się dużo częściej. Żaden gabinet kosmetyczny nie daje takich efektów. To śmieszne, bo z jednej strony ludzie chętnie pytają, gdzie tak schudłam i gdzie wypoczywałam, ale kiedy mówię o zasadach, to natychmiast przestaje ich to interesować. Myślę jednak, że w końcu się przekonają, iż nie ma lepszego sposobu na zdrowie i urodę niż kuracja warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej.

- W listopadzie w Ośrodku Akces Medical Spa w Dźwirzynie, proponującym dietę warzywno-owocową, zostaną zorganizowane rekolekcje, którym będzie Ksiądz przewodniczył. Czego mogą się spodziewać ich uczestnicy?

Ks. Jacek Pleskaczyński SJ: - Mam nadzieję, że odnowy duchowej, w myśl założeń diety. Cały program rekolekcji jest tak ułożony, aby nie kolidował z zabiegami prowadzonymi w ośrodku. Tak więc kuracjusze mają dwa w jednym: odnowę biologiczną i duchową. Dobrze żyć w czasie, gdy coraz bardziej przypominamy sobie o potrzebie powrotu do najprostszych środków zbawiania świata: modlitwy i postu. Kto prawdziwie modli się i pości, zwykle nie potrzebuje przypominania o potrzebie dawania jałmużny. W takich czasach ksiądz, który tylko o tym przypomina, lepiej wie, komu służy.

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toruń: Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej coraz bliżej końca

2026-05-14 12:06

[ TEMATY ]

pomnik

Toruń

PARAFIA ŚW. WOJCIECHA B.M. W KIKOLE

Projekt budowy

Projekt budowy

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca. Będzie on poświęcony 15 sierpnia i wyższy niż pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, a także Chrystusa Króla w Świebodzinie.

Powstający z inicjatywy milionera Romana Karkosika i jego żony monument ma już kilkadziesiąt metrów. Podczas wmurowania kamienia węgielnego wiosną ubiegłego roku Karkosikowie mówili o pomniku, jako o wotum wdzięczności. Niedaleko znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, znane w tej części Polski miejsce pielgrzymkowe, także zaopiekowane od lat przez rodzinę biznesmana.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Gdynia. U Matki Bożej Gdyńskiej na Wzgórzu Maksymiliana

2026-05-14 20:40

[ TEMATY ]

Gdynia

Majowe podróże z Maryją

Franciszkanie TV

Obraz MB Królowej Matki Nadziei

Obraz MB Królowej Matki Nadziei

Zostawiliśmy za sobą brodnickie lasy. To już połowa naszej majowej pielgrzymki. Możemy czuć się zmęczeni, jednak z wiarą i miłością do Matki Bożej ruszamy dziś ku północy, gdzie szum fal Bałtyku łączy się z modlitwą płynącą z jednego z najbardziej znanych franciszkańskich wzgórz w Polsce. Docieramy do Gdyni, do sanktuarium prowadzonego przez Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To miejsce, nierozerwalnie związane z postacią św. Maksymiliana Marii Kolbego, jest domem dla Matki Bożej Gdyńskiej – Pani portowego miasta.

W samym centrum maryjnego kultu w Gdyni odnajdujemy wizerunek Matki Bożej Gdyńskiej. Maryja na tym obrazie, z czułością pochylona nad Dzieciątkiem, jest dla mieszkańców Trójmiasta i ludzi morza prawdziwą Stella Maris – Gwiazdą Morza. To do Niej uciekają się marynarze przed wypłynięciem w rejs i ich rodziny, prosząc o szczęśliwy powrót do portu. Historia tego miejsca, choć młodsza niż dawnych klasztorów na południu, jest naznaczona wielkim heroizmem wiary czasów budowy polskiej tożsamości na Pomorzu. Maryja tutaj to Matka Odważnych, która patronuje rozwojowi, pracy i budowaniu wspólnej przyszłości na solidnym fundamencie Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Matka papieża Leona XIV i jej niezwykły wpływ na jego życie

2026-05-15 13:25

[ TEMATY ]

mama

Papież Leon XIV

Vatican Media

W swojej książce „De Roberto a León” („Od Roberta do Leona”), opublikowanej przez Editorial Mensajero w Bilbao, Armando Jesús Lovera Vázquez, pochodzący z Iquitos w Peru, przedstawia fakty i szczegóły rzucające światło na wpływ matki na życie papieża. Streszczenie tego wątku książki opublikowała katolicka agencja ACI Prensa.

Dobrze wykształcona matka Leona XIV była gorliwą katoliczką, bibliotekarką i utalentowaną śpiewaczką muzyki sakralnej. Poznanie życia Mildred Martínez, matki Roberta Prevosta, pozwala lepiej zrozumieć środowisko rodzinne, które pomogło ukształtować powołanie człowieka, który dziś jest papieżem. Autor książki przytacza kilka bardziej lub mniej znanych faktów dotyczących jej życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję