Psychowizja (jasnowidztwo) jest procesem, w którym człowiek (psychowizjoner) relacjonuje o obecności rzeczy i osób, a owej obecności nie można sprawdzić drogą zmysłowego poznania. Z tego tytułu psychowizję można zdefiniować jako zdolność określania położenia zagubionych przedmiotów i osób, nie doświadczając ich wcześniej zmysłami. Współczesna parapsychologia podkreśla przy tym, że nie ma metody do przebadania jasnowidztwa, choć nie znaczy to, że tego typu zjawiska nie istnieją.
Zjawiska takie są wykorzystywane w przypadkach zaginięć osób. Niekiedy nawet w procesach śledczych odwołuje się do opinii psychowizjonerów. Św. Antoni Padewski uchodzi za tego, który pomaga odnaleźć rzeczy zagubione. W Starym Testamencie „widzący” wskazywali na miejsca i osoby, które pełnią ważne funkcje w historii zbawienia. W odniesieniu do Jezusa to zjawisko może mieć zastosowanie do Natanaela, którego widział pod drzewem, zanim go fizycznie ujrzał. Nie był on wprawdzie osobą zaginioną, ale bał się w dzień przyjść do Nauczyciela.
Psychowizja - w podanym sensie - nie ma zbyt wielkiego znaczenia w uzasadnianiu teologicznofundamentalnym. Jeśli bierze się ją pod uwagę w parapsychologii i w religii, to trzeba wyraźnie odróżnić te pochodzące z nadzwyczajnych uzdolnień psychowizjonera od tych związanych z religią i łaską. Przy tym trzeba pamiętać, że religia chrześcijańska służy ostatecznie celom zbawczym, co nie oznacza, że zbawienie nie rozpoczyna się w historii i nie pomaga ona człowiekowi w życiu doczesnym.
W wieku 71 lat w szpitalu w Los Angeles zmarła Catharine O'Hara wybitna kanadyjska aktorka, komiczka i scenarzystka, która określiła siebie jako “dobrą katolicką dziewczynę”. Znana jest m. in. z roli matki Kevina McAllistera, w popularnym filmie z 1990 roku "Kevin sam w domu", jednym z ulubionych filmów wyświetlanych w święta Bożego Narodzenia. Często powtarzała, że miała szczęście urodzić się w rodzinie katolickiej, w której humor był cenny.
W wywiadzie dla magazynu “Parade” a także dla dziennika “New York Times” zaznaczyła, że
Premier Włoch Giorgia Meloni stwierdziła w sobotę, że nie przypomina anioła. Tak na portalu społecznościowym odniosła się do polemiki, jaka wybuchła, gdy odkryto, że anioł stanowiący dekorację marmurowej rzeźby po konserwacji w bazylice w Rzymie ma jej twarz. Rząd i władze kościelne zapowiedziały kontrole.
O dużym podobieństwie oblicza anioła do twarzy szefowej rządu w historycznej rzymskiej bazylice San Lorenzo in Lucina poinformował w sobotę dziennik „La Repubblica”. Jak wyjaśnił, wizerunek szefowej rządu ma figura anioła na fresku wokół marmurowej rzeźby przedstawiającej króla Włoch Humberta II.
O tym, że „Bóg daje nadzieję przede wszystkim tym, których świat odrzuca jako beznadziejnych” mówił Leon XIV podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański. Rozważając niedzielą Ewangelię, Ojciec Święty wskazał, iż Syn Boży „patrzy na świat realizmem miłości”.
Nawiązując do Ewangelii Błogosławieństw (Mt 5, 1-12), Leon XIV powiedział, że
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.