Na pozór to nic strasznego - brak dostępu do usług bankowych. Wiele gorszych rzeczy może spotkać człowieka w dżungli życia - powiemy nie bez racji. W XXI wieku nietrudno znaleźć zwolenników trzymania gotówki w skarpecie. W ostatnim czasie utwierdzili się jeszcze w swoim przekonaniu, bo to przecież nic innego, tylko chciwość bankowców doprowadziła do kryzysu, który jeszcze długo będzie się nam odbijał czkawką.
Zgoda. Można trzymać pieniądze w skarpecie, jeżeli ma się ich dużo i stać człowieka na taką ekstrawagancję. W przypadku gdy w kieszeni jest ich niewiele, to się nie kalkuluje, z prostego powodu - życie staje się droższe. Za rachunki trzeba płacić dwa, trzy razy więcej niż elektronicznym przelewem. Z pożyczek do dyspozycji ma się jedynie horrendalnie oprocentowaną „chwilówkę”. Na dodatek nikt uczciwie nie doradzi, jak zarządzać swoimi pieniędzmi, a bieda łatwiej przechodzić będzie na kolejne pokolenie i jeszcze trudniej wyrwać się z jej zaklętego kręgu. Finansowe wykluczenie, bo o nim mowa, kończy się zwykle wykluczeniem społecznym, mówiąc bardziej obrazowo - życiem na aucie.
W porównaniu z całą Europą gorzej jest pod tym względem jedynie na Łotwie. Jesteśmy w ogonie Europy.
Kto może temu zaradzić? Instytucje finansowe, ułatwiając dostęp do usług czy przeprowadzając kampanię informacyjną? Owszem, i to na pierwszym miejscu. Rząd? Jak najbardziej, bo jego misją jest dbać o najsłabszych obywateli. Ale i my wszyscy mamy własne pole działania. Ci, którzy mają uprzedzenie do banków, niech dadzą się przekonać, a ci, którzy już rozumieją, niech postarają się przekonać innych. Z prostego powodu: na wykluczeniu finansowym - obojętnie, z własnej czy nie własnej woli - człowiek gorzej wychodzi.
Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
Watykańska Dykasteria ds. Ewangelizacji mianowała ks. dr. Macieja Będzińskiego z diecezji radomskiej dyrektorem krajowym Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM) w Polsce na drugą, pięcioletnią kadencję.
Dr Maciej Będziński jest księdzem diecezji radomskiej. Urodził się 29 stycznia 1981 r. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk abpa Zygmunta Zimowskiego 27 maja 2006 r. W latach 2014-2021 był sekretarzem krajowym Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła w Polsce. W 2021 r. został dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce.
Modlitwa w kościele stacyjnym św. Franciszka z Asyżu w Łodzi
Święty cokolwiek robi, to nie robi z powodu jakiegoś interesu, żeby coś uzyskać dla siebie, ale ta miłość jest bezinteresowna, czynna. Można nie przypominać sobą Jezusa Chrystusa, jeśli się nie ma w sercu miłości! – mówił bp Kleszcz.
Pielgrzymowanie do Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych Łodzi zaprowadziło pątników na liturgię stacyjną do kościoła pw. św. Franciszka z Asyżu w Dekanacie Łódź Retkinia – Ruda. Tam Eucharystii przewodniczył i kazanie wygłosił biskup Piotr Kleszcz – biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.