Proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela w Łodzi na Kozinach ks. kan. Grzegorz Klimkiewicz poświęcił odrestaurowaną kapliczkę w lesie na Mani.
Podczas uroczystości poświęcenia obecna była grupa społeczników, która podjęła się trudu renowacji zniszczonej kapliczki. Kapliczka znajdująca się przy ulicy Siewnej, najprawdopodobniej została powieszona w 1942 roku dla upamiętnienia żołnierzy Wojska Polskiego, zmarłych w łódzkich szpitalach wojennych z ran odniesionych we wrześniu 1939 roku. Na pobliskim cmentarzu pw. św. Antoniego (Mania) jest wydzielona kwatera wojenna, poświęcona bohaterom poległym w obronie Ojczyzny w 1939 roku.
Kapliczka ma wiele symboli związanych z Męką Pańską i ukrzyżowaniem Pana Jezusa, takich jak: młotek, gwoździe, kleszcze, drabinę, dzidę, sznury. W odnowionej kapliczce umieszczona została srebrna ikona Matki Boskiej Częstochowskiej, w miejscu zniszczonego obrazka. Kapliczka pochodzi z 1942 r. o czym świadczy przymocowany ryngraf z orłem w koronie. Ponadto na tym samym pniu drzewa powieszony został obrazek Matki Boskiej Siewnej, nawiązującej do nazwy ulicy. Ulica Siewna powstała w 1913 r. Jej nazwa pochodzi od rzeczownika ,,siew", co znaczy rozsypywanie i rozrzucanie nasion w przygotowaną wcześniej glebę i najprawdopodobniej ma związek z siewami, które odbywały się w okolicznych terenach, o czym świadczą też nazwy sąsiednich ulic, np. ul. Jęczmienna, Pługowa, Rzepakowa, Snopowa czy Lemieszowa. Poświęcenie kapliczki odbyło się w Narodzenie Najświętszej Marii Panny, czyli Matki Boskiej Siewnej 8 września.
Aktualnie powstaje opracowanie na temat kapliczek miasta Łodzi, w którym opisana będzie również kapliczka z lasu na Mani, ubogacona zdjęciami kapliczek w różnych porach roku oraz wierszami poety Wojciecha Majkowskiego.
Na kilka dni przed rozpoczęciem egzaminów dojrzałości metropolita łódzki odprawił mszę święta w intencji tegorocznych maturzystów i ich wyborów życiowych. W homilii abp Grzegorz Ryś odniósł się do czytań i Ewangelii, które doskonale wpisały się w intencję Eucharystii. - Słowo dziś nie mówi o zdawaniu matury, ale bardzo dużo mówi o dojrzałości. Każde z czytań mówi co to znaczy być dojrzałym człowiekiem, także w wymiarze wiary (…) Być dojrzałym w wierze to znaczy wejść w Kościół w taki sposób, że zaczynasz go współtworzyć. Co innego jest chodzić do Kościoła, co innego znaczy wejść w Kościół. To rzeczywiście jest egzamin dojrzałości dla obu stron. Dlaczego? Bo każdy w Jerozolimie wie, że był największym prześladowcą kościoła. Dojrzałość polega na tym, że potrafimy zmierzyć się z winą swoją i innego człowieka. Nie może wejść do Kościoła inaczej jak prosząc o przebaczenie. Zaufanie, przebaczenie, przełamanie strachu – po stronie Barnaby i Kościoła. To niesłychany egzamin z dojrzałości – zmierzyć się z winą, własną lub cudzą – tłumaczył abp Ryś odnosząc się do postawy Szawła.
W Watykanie odbyło się spotkanie prefekta Dykasterii Nauki Wiary z przełożonym Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Kard. Fernández zaproponował Bractwu podjęcie dialogu teologicznego, którego celem byłoby ustalenie minimalnych wymogów dla pełnej komunii z Kościołem katolickim. Warunkiem wstępnym jest jednak zawieszenie decyzji o udzieleniu przez Bractwo święceń biskupich.
Jak informuje oficjalny komunikat, spotkanie odbyło się w Dykasterii Nauki Wiary za zgodą Ojca Świętego. Trzeba przypomnieć, że bezpośrednią przyczyną zaproszenia ks. Davide Pagliaraniego na rozmowy do Watykanu była decyzja Bractwa o udzieleniu święceń biskupich bez mandatu Ojca Świętego. Zaplanowane są one na lipiec tego roku.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.