Reklama

Zawsze pod górkę

Niedziela warszawska 39/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Często spotykam ludzi, którzy mają poważne trudności z wypełnianiem przykazań. Czasem sami ponoszą winę, bo nie pracują nad sobą, bo igrają z pokusami, bo gustują w złym towarzystwie. Ale zdarza się i tak, że trudności z wypełnianiem Bożej woli bywają niezawinione. Nie każdy przecież wychował się w pełnej i religijnej rodzinie. Nie każdy mógł spotkać w swoim życiu kapłana świętego i mądrego zarazem. Wreszcie nie każdy jest psychicznie dysponowany do bezkrytycznego przyjmowania cudzej woli, nawet gdyby to była wola Boża. Nie każdemu po spowiedzi mama piekła ciasto, jak bł. Jose-Marii Escrivie.
Są tacy ludzie, którzy w życiu mają pod górkę - również do Pana Boga. Przypominam sobie dorosłą dziewczynę, która na prośby i pytania regularnie odpowiada: Nie! Równocześnie wszyscy jej znajomi wiedzą, że zawsze można na nią liczyć. Po sakramentalnym "nie" gotowa jest poświęcać innym swój czas, pieniądze i siły. Od dzieciństwa musiała walczyć o swoją niezależność; i tak jej zostało owo: "Nie!". Inny przykład to Sonia z powieści Dostojewskiego, która uległa złu, ale tylko zewnętrznie. Może dotyczy to również wielu dziewczyn zatrzymujących kierowców pod Częstochową, bynajmniej nie z zamiarem odbycia pielgrzymki na Jasną Górę? Być może niejedna z nich wolałaby pracować w biurze niż na ulicy, ale w swoim kraju nie ma takich możliwości. Nie usprawiedliwiam bynajmniej całego procederu, ale wiem, że indywidualna odpowiedzialność konkretnej dziewczyny może być znikoma.
Przezwyciężanie trudności w pełnieniu woli Bożej, zmaganie się z uwarunkowaniami środowiskowymi, ze swoim lenistwem czy rogatym charakterem ma wartość zasługującą. W walce z pokusami, własną słabością i grzechem objawia się nasza miłość do Boga. Wtedy oczyszczają się nasze intencje i hartuje się wola. Trudności, z jakimi borykamy się czyniąc dobro, w niczym nie umniejszają jego wartości przed Bogiem.
Nie pokładajmy nadmiernej ufności w zewnętrznych oznakach przynależności do wspólnoty zbawionych - choć roli znaków nie należy kwestionować. Nie wystarczą same deklaracje przywiązania do Boga i Kościoła. A mogą wystarczyć łzy jawnogrzesznicy żałującej, że tak długo nie poznawała Miłości i bez niej żyła. Chrystus ostrzega faryzeuszy wszystkich czasów, że celnicy i jawnogrzesznice mogą ich wyprzedzić do Królestwa Bożego. W tym duchu napomina również Sobór Watykański II: "Wszyscy synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa; jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku nożownika w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
CZYTAJ DALEJ

Nie musisz najpierw stać się lepszy, żeby przyjść

Rozważanie do Ewangelii J 1, 47-51

Czytania liturgiczne na 29 września 2026;
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję