Reklama

Witów

Z życia parafii Witów

Niedziela łódzka 39/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od niepamiętnych czasów niedziela po 28 sierpnia w kościele parafialnym w Witowie jest odpustem ku czci św. Augustyna. Choć główną patronką kościoła jest św. Małgorzata, Panna i Męczennica, dzień św. Augustyna ściąga do parafii dużą liczbę wiernych. Tradycja ta sięga odległej przeszłości, gdy jeszcze w Witowie prosperowało znane w Rzeczypospolitej opactwo norbertanów. Zakon ten swą regułę oparł na wskazaniach św. Augustyna i w swych świątyniach oddawał mu cześć. Jeden z bocznych ołtarzy w kościele w Witowie przedstawia postać tego świętego. Jak podają dawne przekazy, św. Augustyn zasłynął jako wspaniały orędownik przed Bogiem, broniąc ludzi przed różnymi nieszczęściami.
Tegoroczny odpust przypadł na niedzielę 1 września. Przewodniczył mu ks. prał. Andrzej Dąbrowski - wikariusz generalny i kanclerz Kurii Archidiecezjalnej. Na początku Mszy św. Ksiądz Prałat odczytał dekret Arcybiskupa łódzkiego nadający parafii św. Małgorzaty w Witowie drugi tytuł - św. Augustyna. Do tej pory nie było żadnego dokumentu, który potwierdzałby możliwość uzyskania odpustu zupełnego przez wiernych tego dnia. Tak naprawdę można było uzyskać odpust cząstkowy na mocy decyzji poprzedniego biskupa łódzkiego Józefa Rozwadowskiego, który w miejsce słynnego odpustu porcjunkulli (praktykowanego w każdej świątyni) pozwolił oddawać cześć św. Augustynowi. W bieżącym roku sprawy te zostały uporządkowane dzięki staraniom proboszcza - ks. kan. Grzegorza Gogola. Kościół w Witowie otrzymał nowego, choć znanego patrona.
W uroczystości odpustowej uczestniczyło bardzo dużo wiernych, przybyli kapłani z dekanatu sulejowskiego oraz piesza pielgrzymka z klasztoru Ojców Bernardynów w Piotrkowie Tryb. Tegoroczny odpust był nie tylko festynem i świecką zabawą, lecz możliwością uzyskania szczególnych łask Bożych.
W tym miejscu wypada jeszcze odnotować inne radosne sprawy parafii Witów. Otóż 22 sierpnia po raz pierwszy po rannej Mszy św. wyruszyła Piesza Pielgrzymka z Witowa na Jasną Górę. W Lubieniu pielgrzymi (których było ponad 40) połączyli się z pielgrzymami dekanatu sulejowskiego. Na Jasnej Górze przebywali dwa dni - 25 i 26 sierpnia. W nocy 26 sierpnia w kaplicy Cudownego Obrazu mieli swoją Mszę św. Przewodniczył jej ks. kan. Zygmunt Czyż - proboszcz z Sulejowa, a kazanie wygłosił ks. kan. Grzegorz Gogol. 27 sierpnia po Mszy św. o godz. 6.30 w Bazylice pielgrzymi udali się w drogę powrotną. W Lubieniu grupa witowska rozdzieliła się i wracała sama do swej parafii. Pielgrzymi zostali powitani przez orkiestrę parafialną.
Na zakończenie wypada dodać, że tematyka związana z zakonem norbertanów ciągle na różne sposoby jest podejmowana. W bieżącym roku w Polsce odbyły się dwie wystawy poświęcone dziedzictwu tego zakonu. Na wiosnę w Muzeum w Rybniku otwarto wystawę pt. Norbertanki ... całkowicie oddać się Bogu, pod koniec czerwca w Galerii "Dawna Synagoga" w Nowym Sączu wystawę pt. Norbertanie i Jezuici - wspólne dziedzictwo fundacji jagiellońskiej w Nowym Sączu. Towarzyszące tym wystawom opracowania niejednokrotnie przypominają i nawiązują do wspaniale funkcjonującego opactwa w Witowie. Dlatego wszystkie obecne inicjatywy podejmowane przez Proboszcza parafii Witów są kontynuacją i podkreśleniem wspaniałej historii tego miejsca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Polak nuncjuszem apostolskim w Irlandii

2026-10-07 12:52

[ TEMATY ]

Irlandia

Nuncjusz Apostolski

Abp Jan Romeo Pawłowski

Vatican Media

Leon XIV mianował abp. Jana Romea Pawłowskiego, dotychczasowego nuncjusza apostolskiego w Grecji, nuncjuszem apostolskim w Irlandii.

Abp Jan Romeo Pawłowski urodził się 23 listopada 1960 r. w Biskupcu. Święcenia kapłańskie przyjął 1 czerwca 1985 r. w Gnieźnie. Studiował prawo kanoniczne na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie oraz przygotowywał się do służby dyplomatycznej w Papieskiej Akademii Kościelnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję