Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 32/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


Ludzie mówią: „Jak się bawić, to się bawić - spodnie sprzedać, frak zastawić...”.
Na eleganckim przyjęciu Francuz bawił towarzystwo powiedzonkami dobranymi do każdej europejskiej nacji.
- Na przykład w kraju Moliera jest takie przysłowie - mówi radośnie - „Pijany jak Polak”.
- Niech pan nie wierzy przysłowiom - odparował momentalnie stojący obok Polak. - W kraju Chopina znane jest przysłowie: „Grzeczny jak Francuz”.
Naszemu rodakowi gratulujemy ciętej riposty, ale fakt pozostaje faktem - dla reszty świata jesteśmy narodem „nadużywającym” alkoholu. W tej dyscyplinie prześcigają nas podobno jedynie Rosjanie. Ale ci od wieków żłopią jak smoki, tak iż podejrzewa się, że to skaza genetyczna.
Rano na rogu pan Rysio głosem nieszlachetnie schrypniętym od wódy i tanich papierosów zagaja grzecznie:
- Kierowniczko, złotóweczki mi brakuje do mleczka...
Wiadomo, że mleczko ma złotawy kolor i pachnie chmielem, ale zawsze znajdzie się ktoś litościwy ze zbędną złotówką. Pan Rysio jest synem pana Stasia, który zmarł na marskość wątroby, a przedtem w pijanym widzie bił regularnie i z zamiłowaniem żonę oraz dzieci. Teraz Kamil, syn pana Rysia, ledwo pełnoletni, widywany jest na mocnym rauszu kilka razy w tygodniu. Ma dziewczynę, też z zamiłowaniem do „browarka”. I tak, jak Polska długa i szeroka, w każdej mieścinie i mieście jest ulica, a nawet dzielnica, gdzie od pokoleń stan trzeźwości uznawany jest za wysoce bolesny, by nie rzec - nienaturalny.
Dawniej mawiało się pół żartem, że picie nie jest złe, bo Jezus rozmnożył w Kanie Galilejskiej nie mleko, ale wino właśnie. Dziś doszedł dodatkowy argument - piwo nie jest alkoholem. Pamiętacie państwo te boje potężnych browarów, by piwo było dostępne w każdym spożywczaku jako napój gazowany... To reklamowanie każdego meczu, każdego sportowego przedsięwzięcia, każdej prawdziwie męskiej przygody koniecznie z puszką chmielowego trunku w tle? Efekt jest dwojaki. Ci, co smakowali piwo, smakują je nadal, ale dołączyła do nich rzesza opojów, których interesuje jedynie maksymalne „ululanie się” z obowiązkowym zakłócaniem porządku publicznego przed tzw. padnięciem. Ostatnio byłam świadkiem pościgu policji za pijanymi nastolatkami. Stróże prawa ganiali młódź wzdłuż ulicy wte i wewte, a tych, których udało się wreszcie odłowić, przykuwano do metalowej bramy, bo inaczej szczeniaki nieustannie mieli ochotę na zabawę w policjantów i złodziei.
Drugi efekt jest mniej widoczny. Walka z alkoholizmem w kraju nękanym tym olbrzymim problemem praktycznie nie istnieje.
Dawniej zwalczano ją w sposób śmieszny - układnymi akademiami szkolnymi i plakatami z przekreśloną butelką i trupią czaszką, potem nieco bardziej przemawiającymi do wyobraźni billboardami, teraz niczym... Organizacje z wpisanym w statut zwalczaniem alkoholizmu zeszły na plan dalszy. Kluby Anonimowych Alkoholików przetrwały, bo wziął je pod swoje skrzydła Kościół. Przetrwało też hasło: „Sierpień miesiącem trzeźwości” i apele z ambon. Trochę mało, prawda? Oczywiście, winien jest ten, kto ma motyw. A komu zależy, żeby w Kraju nad Wisłą nie trąbić o szkodliwości nadużywania alkoholu? Odpowiedź jest oczywista.
Nie jestem abstynentką, ale to, co obserwuję wokół, przeraża. Dziękuję więc za sierpień i nie zgadzam się z tymi, którzy wyśmiewają ideę, nie oferując nic w zamian. Trzymam kciuki za tych, którzy podejmują nierówną walkę. Nawet przesadnie manifestując swoją abstynencję. Może doczekamy się mody na nieupijanie się. I końca epoki kawałów o pijanych Polakach...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja: Uczeń zaatakował nożem w szkole; jedna osoba nie żyje

2026-09-29 12:24

[ TEMATY ]

Słowacja

atak nożownika

Adobe Stock

Uczeń zaatakował we wtorek nożem koleżankę oraz dwie nauczycielki w szkole podstawowej w miejscowości Staszków (Staszkov) na północy Słowacji. Jedna z nauczycielek zmarła, a uczennica jest w stanie krytycznym – poinformował portal Noviny.sk, powołując się na władze medyczne i policję.

Do ataku doszło około godz. 9. Jedna z nauczycielek, 61-letnia kobieta, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Ranna uczennica oraz 44-letnia nauczycielka, która została ugodzona w klatkę piersiową, zostały przetransportowane do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję