Reklama

Prosto i jasno

Bogini Europa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niemal codziennie pojawiają się w mediach nowe sondaże na temat akcesji Polski do Unii Europejskiej; wszystkie przekonują o korzyściach z integracji albo przynajmniej, jak obiecywał 22 kwietnia br. w Radomiu, Warszawie, Łodzi i Żarnowie komisarz ds. rozszerzenia UE G. Verheugen, "wejście nie otworzy natychmiast bram raju, ale pomoże szybciej pokonywać kłopoty". Skoro sam komisarz UE jeździ po Polsce z takimi obietnicami, widocznie w Brukseli doszli do wniosku, że nasze władze nie tylko marnie prowadzą kampanię, ale z powodu dramatycznego spadku poparcia dla rządu L. Millera w referendum może zdarzyć się nieszczęście. Zachód woli dmuchać na zimne, Unia bez Polski byłaby jak król bez korony.
W różnych poczynaniach tzw. euroentuzjastów niepokoją działania sprzeczne z demokracją i logiką. Oto w Sejmie podczas debaty na temat traktatu z Unią Europejską nie pozwolono posłom głosować nad nim. Sejm niemy - napisano w Naszym Dzienniku. Widząc potem w Atenach zadowolonych panów W. Cimoszewicza i L. Millera, wielu z nas zadawało sobie pytanie: w czyim imieniu podpisali oni traktat? I drugie pytanie: czy zdawali sobie sprawę z tego, co podpisują? Nawet pobieżne przejrzenie 6 tys. stron traktatu pozwala natknąć się na punkty, które są sprzeczne z polską konstytucją. Dlatego mamy do czynienia nie tylko z faktem, że traktat został źle wynegocjowany, że Sejmowi zabroniono głosować nad nim, ale że jest wręcz sprzeczny z konstytucją. Świadczy o tym fundamentalny zapis traktatu, że prawo unijne jest ponad prawem krajowym, ponad konstytucją Rzeczypospolitej. Mały przykład. W Karcie Praw Podstawowych objętej traktatem w 2000 r. w Nicei art. 13 stwierdza, że nikt nie może mieć mniejszych praw, mniejszych możliwości z racji swojej orientacji seksualnej. Chodzi o zapis dopuszczający tzw. małżeństwa jednopłciowe. Tymczasem nasza konstytucja mówi, że rodzina i małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, i że państwo otacza opieką rodzicielstwo i macierzyństwo. Jeśli w krajach UE osoby kochające się inaczej doprowadziły do uchwalenia ustaw zrównujących je w prawach z naturalną rodziną, u nas będzie podobnie. Co na to ludzie Kościoła?
W tejże Karcie Praw Podstawowych zapisano, że Konwent Unii Europejskiej miał uchwalić do końca marca 2003 r. obowiązujący wszystkie 25 państw Unii rodzaj konstytucji. I nie uchwalił. Uczyni to dopiero 20 czerwca, a więc po naszym referendum. Głosując za UE, nie wiemy, do jakiej struktury wchodzimy, czy będzie to superpaństwo z gubernatorami urzędującymi w Brukseli, czy też tylko struktura gospodarcza, oparta na wzajemnych korzyściach. Wiemy już jednak, że w tej unijnej konstytucji nie będzie odwołania się do Boga, nie znajdzie się nawet wzmianka o chrześcijańskich wartościach, nie przyznaje się również Kościołowi żadnych praw na forum Europy, odrzuca jawnie etykę Dekalogu i operuje skrajnie materialistyczną koncepcją człowieka.
Niepokoją w traktacie liczne zapisy gospodarcze, które uprzywilejowują cudzoziemców. To również są zapisy ewidentnie sprzeczne z polską konstytucją. Czy to nie znamienne, że do Aten pojechał razem z L. Millerem tylko T. Mazowiecki? Wszyscy inni byli premierzy, oprócz J. Oleksego, odmówili. Przypomnę: T. Mazowiecki "grubą kreską" rozpoczął ów proces integracji Polski z Unią Europejską. Dokonał tego bez zgody narodu, stosując taktykę faktów dokonanych. Od początku postawiono naród w sytuacji, że oto podpisuje się jakieś umowy międzynarodowe, które nas zobowiązują, dokonuje mnóstwa kosztownych dostosowań, by dopiero na końcu zapytać Polaków, czy się zgadzają. Taki sposób potraktowania narodu jest upokarzający. O takim porządku spraw zadecydowali politycy i posłuszne im media. Za pomocą nacisków, manipulacji, propagandy i socjotechniki ukazywano przez lata dobrodziejstwa UE, która, jak się okazuje, nie posiada żadnej tożsamości, oparta jest na pseudowartościach, przeżarta korupcją i biurokracją. Czyżby więc teraz czekała nas kolejna "gruba kreska", tym razem już nie tylko dla komunistów, ale dla wszystkich gangów, mafii, grup przemytniczych i korupcji? Stanie się tak z powodu programowego odrzucenia w UE moralności chrześcijańskiej.
Co można zrobić? Niewielka Dania odrzuciła traktat w referendum, ponieważ Unia wymusiła na niej złe warunki. Po półtora roku Dania zawarła nowy traktat, dużo korzystniejszy dla siebie. Jeżeli Polska chce liczyć się w Europie, jeżeli mamy zachować w zjednoczonej Europie perspektywę na przyszłość, to powinniśmy integrować się na równych prawach. Obecnie wynegocjowany traktat źle służy Polsce. Jeśli w czekającym nas referendum powiemy "nie", to nie odrzucamy UE, ale ten zły traktat. A także odrzucamy tych, którzy go tak fatalnie wynegocjowali. Zresztą rząd L. Millera ma tylko 12 proc. poparcia społecznego. Należy więc wybrać rząd, który będzie właściwie dbał o interesy Polski, o polską rodzinę, bronił prawa do życia, kierował się polską racją stanu.
Zaledwie 7 tygodni dzieli nas od referendum. Czy wszyscy zdają sobie sprawę, przed jaką decyzją stoimy? Propaganda wokół UE przypomina czasy PRL-u. Same slogany o wolności, demokracji i przyjaźni między krajami, żadnych oznak niepokoju, że coś nam zagraża. W traktacie akcesyjnym zastawiono pułapki, które oddają nasz kraj pod kuratelę Niemiec i Francji, a dokładniej: oddają chrześcijańską Polskę w objęcia bogini Europy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nauczyciel życia duchowego

Święty Paweł VI uważał go za wzór do naśladowania dla wszystkich współczesnych księży cierpiących na kryzys tożsamości.

Święty Jan z Ávili urodził się w rodzinie szlacheckiej o korzeniach żydowskich. Już jako 14-latek studiował prawo na uniwersytecie w Salamance, a potem filozofię i teologię w seminarium w Alcalá. Od samego początku jednak chciał służyć biednym. Po śmierci swoich rodziców rozdał majątek ubogim, a na przyjęcie po święceniach kapłańskich zaprosił dwunastu żebraków i osobiście im usługiwał. Jego wielkim pragnieniem były misje w Ameryce, jednak na polecenie arcybiskupa Sewilli został misjonarzem ludowym. Głosząc misje w Andaluzji, katechizował dzieci, uczył dorosłych modlitwy, był gorliwym spowiednikiem. W 1531 r. trafił do więzienia inkwizycji, gdyż oskarżono go o herezję iluminizmu (przeświadczenie, że prawdę można poznać wyłącznie intuicyjnie, dzięki oświeceniu umysłu przez Boga). Po licznych interwencjach oczyszczono go jednak z zarzutów i został uwolniony. Założył m.in. uniwersytet w Baeza, na południu Hiszpanii. Powołał także do istnienia stowarzyszenie życia wewnętrznego. Prowadził korespondencję duchową m.in. z Ludwikiem z Granady, Ignacym Loyolą i Teresą z Ávili.
CZYTAJ DALEJ

Papież o śp. abp. Michaliku: Gorliwy pracownik w Winnicy Pańskiej

2026-05-09 13:08

[ TEMATY ]

pogrzeb

Przemyśl

śp. abp Józef Michalik

BP KEP/facebook.com

W archikatedrze przemyskiej odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. abp. Józefa Michalika, byłego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i wieloletniego metropolity przemyskiego. W telegramie kondolencyjnym Leon XIV podziękował za jego „gorliwą pracę w Winnicy Pańskiej” oraz wieloletnią służbę Kościołowi w Polsce i w Watykanie.

Na początku pogrzebowej Eucharystii został odczytany telegram kondolencyjny Papieża Leona XIV, podpisany przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietra Parolina.
CZYTAJ DALEJ

Kapłaństwo w nauczaniu Leona XIV: komunia, służba, przejrzystość

2026-05-10 09:44

[ TEMATY ]

kapłaństwo

nauczanie Leona

Vatican Media

W pierwszym roku swojego pontyfikatu Leon XIV wielokrotnie miał okazję podkreślać znaczenie kapłańskiej służby w Kościele. W homiliach i przemówieniach Ojciec Święty kreśli obraz kapłana wiernego, wiarygodnego, zdolnego szukać zaginionych owiec - przypomina Vatican News.

Na potrzebę jedności w życiu prezbiterów Leon XIV zwracał uwagę kilka tygodni po swoim wyborze, 12 czerwca ub.r., podczas pierwszego spotkania z duchowieństwem diecezji rzymskiej w Auli Pawła VI: „Pan dobrze wie, że tylko zjednoczeni z Nim i między sobą możemy przynosić owoce i dawać światu wiarygodne świadectwo” – mówił Papież i podkreślał, że „różnorodność charyzmatów, dróg formacji i posług” jest bogactwem, które wspiera komunię. Kilka miesięcy później, 19 lutego br., spotykając się z rzymskim duchowieństwem po raz drugi, Leon XIV ponownie podjął temat komunii przypominając, że „aby nadać pierwszeństwo ewangelizacji we wszystkich jej różnorodnych formach, nie możemy myśleć i działać w pojedynkę”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję