Kilka miesięcy temu w sieci sklepów typu "1001 drobiazgów" w Austrii i Niemczech pojawiły się w sprzedaży papierowe chusteczki do nosa (tzw. jednorazówki), na których umieszczono obrazki Matki Bożej. Produkcji i dystrybucji chusteczek, jednoznacznie profanujących osobę Matki Bożej i naruszających w raniący sposób uczucia i symbole religijne drogie wszystkim katolikom, podjęła się Firma "Sniff - Paper Products Design" z Meckenheim koło Bonn. Z inicjatywą wszczęcia akcji protestacyjnej przeciwko produkcji i dystrybucji tego typu wyrobów wystąpili polscy katolicy z Polonijnego Instytutu Edukacji, kierowanego przez Krzysztofa Walotkę, który aktywnie działa przy Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie. O tej bulwersującej sprawie pisały Nasz Dziennik, tygodniki katolickie Niedziela i Źródło oraz kilkakrotnie mówiono na falach Radia Maryja.
Zainicjowana w Berlinie akcja protestacyjna bardzo szybko rozszerzyła się na polskie placówki duszpasterskie w Niemczech oraz w innych krajach Europy Zachodniej. Szczególnie aktywne były Koła Przyjaciół Radia Maryja. W Niemczech do akcji protestacyjnej włączyli się również katolicy innych narodowości oraz katolicy niemieccy. W ciągu miesiąca do Polonijnego Instytutu Edukacyjnego wpłynęło ponad 10 tys. podpisów pod listem protestacyjnym, nie licząc dziesiątków listów wysyłanych bezpośrednio do Firmy "Sniff" w Meckenheim. W listach podkreślano, że produkcja i sprzedaż tego typu chusteczek jest sprzeczna z Konstytucją Republiki Federalnej Niemiec, gwarantującą w art. 4 wolność religii i jej praktyk oraz ich nienaruszalność.
Spontanicznie zorganizowana i szybko przeprowadzona akcja w obronie katolickich symboli religijnych zakończyła się sukcesem. Kierownictwo Firmy "Sniff" w piśmie z 5 września, skierowanym do nadawców listów, poinformowało, że pod wpływem licznych protestów zaprzestaje produkcji jednorazówek z nadrukiem Matki Bożej oraz przeprosiło katolików za nieumyślne obrażanie ich uczuć religijnych.
Widać więc, że w dzisiejszych czasach można osiągnąć sukces, gdy występuje się w obronie katolickich wartości religijnych. Należy tylko zdobyć się na solidarne współdziałanie i drobny wysiłek... podpisać odpowiedni list protestacyjny.
W niedzielę reprezentacja Niemiec świętowała zwycięstwo 7:1 nad Curaçao, ale wieczór zakończył się wspólną modlitwą piłkarzy obu drużyn. Na środku stadionu NRG w Houston kilku zawodników zebrało się po meczu, aby wspólnie się pomodlić. Niemieccy piłkarze, Felix Nmecha i Jonathan Tah, utworzyli krąg z pięcioma piłkarzami Curaçao, objęli się i skłonili głowy. „Jesteśmy przeciwnikami w tym meczu. Po meczu wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni” - wyjaśnił Nmecha w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ARD.
„Z punktu widzenia wyniku, to oczywiście dla nas wspaniałe” - powiedział Nmecha, zadowolony ze zwycięstwa, „ale ogólnie wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę. Dlatego zebraliśmy się i modliliśmy”. Jeszcze przed meczem pomocnik wysiadł z autokaru wiozącego drużynę na stadion w Houston, niosąc Biblię. Ten zawodowy piłkarz niezwykle otwarcie mówi o swojej wierze chrześcijańskiej. Po zwycięstwie zamieścił na Instagramie zdjęcia z podpisem: „dziękuję Jezu”.
Papież ponawia swoje wezwanie do pokoju i demaskowania tych, którzy próbują wykorzystywać religię do usprawiedliwiania przemocy. Leon XIV, w odpowiedzi na list, opublikowany na łamach magazynu „Piazza San Pietro”, przestrzega, że imię Boga nigdy nie może być łączone z wojną, dominacją i śmiercią.
Punktem wyjścia papieskiej odpowiedzi był list Raffaele z Katanii. Autor pytał: „Jak można przelewać niewinną krew, wzywając Boga? Jak można przekształcić imię, które powinno jednoczyć, w narzędzie podziału i śmierci?”. Leon XIV określa przywołane w liście obrazy jako „poetyckie”, a zarazem prowadzące do najważniejszych pytań o to, dlaczego człowiek wybiera nienawiść zamiast miłości - informuje Vatican News.
Maja Chwalińska otrzymała „dziką kartę” i znajdzie się w głównej drabince wielkoszlemowego Wimbledonu - poinformowali organizatorzy. Polska tenisistka grała w finale tegorocznego French Open, co sprawiło, że awansowała ze 114. na 21. miejsce w rankingu WTA.
24-letnia Polka zaczynała udział we French Open od kwalifikacji, a dopiero w finale musiała uznać wyższość Rosjanki Mirry Andriejewej. Życiowy sukces Chwalińskiej na kortach ziemnych w Paryżu otworzył jej drzwi do Wimbledonu, który rozpocznie się 29 czerwca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.