Reklama

Niedziela Kielecka

parafia w Kijach świętuje 900 lat istnienia

Parafia w Kijach świętuje 900 lat istnienia

TD

Kije na Ponidziu, zaliczane do jednych z najstarszych parafii diecezji kieleckiej, świętują jubileusz 900 lat istnienia. Mszy św. dziękczynnej za 9 wieków Kij będzie przewodniczył w niedzielę 27 czerwca bp Jan Piotrowski. Wcześniej parafia organizuje misje święte.

Obecnie parafia w Kijach pw. św. Ap. Piotra i Pawła liczy ok. 2800 osób.

Reklama

Z okazji jubileuszu Szkoła Podstawowa w Kijach przygotowała okolicznościowy album historyczny, z m.in. atrakcjami architektonicznymi kościoła. Można go również obejrzeć w formie prezentacji multimedialnej.

We wczesnym średniowieczu Kije były własnością książęcą, później przeszły w ręce prywatne. W I poł. XII wieku w Kijach mieściła się siedziba kasztelanii czechowskiej. Wówczas powstała parafia i wzniesiono pierwszy kościół w stylu romańskim, z kamienia. Utworzony ośrodek kościelny był z pewnością ważny – wiadomo, że obejmował rozległy teren z 22. miejscowościami. W Kijach pracował zawsze duży zespół duchownych – wśród nich kanonicy, scholastyk, prepozyt.

Jubileusz i historię parafii przypomną foldery i banery, ze szczególnym uwzględnieniem byłych proboszczów, np. ks. Władysława Siarkowskiego (1840- 1902), który wraz z młodzieżą i pomocnikami przebadał pod kątem archeologicznym i etnograficznym Kije i okolice. Z jego badań nadal korzystają naukowcy, a prace ks. Siarkowskiego zostały zebrane i naukowo opracowane.

Reklama

Z Kij pochodził m.in. ks. wybitny biblista, śp. ks. prof. dr hab. Józef Kudasiewicz oraz były kanclerz kieleckiej Kurii śp. ks. dr Jan Kuśmierz.

Kijach przez wieki przetrwała pamięć o rozległości i ważności parafii, o jej kanonikach, wielmożach i rycerzach. Do najsłynniejszych należy Mściwój (zwany także Mszczujem), który miał pokonać Ulryka von Jungingena na polach Grunwaldu.

Obecny kościół w Kijach jest wczesnobarokowy z I poł. XVII w., z pozostałościami romańskimi – to m.in. portal, okienko, fragment muru.

W barokowym ołtarzu głównym znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej Łaskawej z Dzieciątkiem w sukience metalowej. Prawdopodobnie dzięki silnemu kultowi maryjnemu w Kijach nie doszło do przejęcia kościoła przez luteranów. Ołtarze boczne są rokokowe. Ozdobą wnętrza są także obrazy świętych polskich autorstwa słynnego malarza z XVIII w., Kazimierza Mołodzińskiego, który dla Kij namalował m.in. św. Jacka Odrowąża.

Wokół kościoła rozciąga się okazały ogród, który powstał z inspiracji śp. Franciszka Miecznikowskiego – artysty z Krakowa, autora wielu ozdobnych elementów metalowych w kościele.

AD

2021-06-21 16:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na wigilii jest u nas nie tylko rodzina

Niedziela warszawska 51/2002

Dorota Safjan, wiceprezydent Warszawy Wigilię spędza w domu w Aninie w gronie nie tylko rodzinnym. Przy wigilijnym stole zasiadają: mąż, syn, córka z teściami, samotna starsza ciocia, a także przyjaciele i znajomi, m.in. profesor, który pomagał państwu Safjanom zdobywać tajniki wiedzy prawniczej. Czasami są też przyjaciele córki państwa Safjanów, którzy nie założyli jeszcze własnych rodzin. Przy stole zasiada nieraz 12 osób. - Tradycje wyniesione z mojego domu i z domu mojego męża, sprawiają że Wigilia jest dla nas głęboko religijną uroczystością - mówi pani Dorota. W domu jej rodziców w taki sposób obchodzono Wigilię.

Przygotowania do wigilii wyglądają nieco nerwowo, bo wszyscy dziś są zapracowani. Uczestnicy wigilii dzielą się więc pracą i każdy ma swoją specjalność. - Ja przygotowuję zupę grzybową, według receptury mojej mamy. Zupa jest fantastyczna. Kiedy miałam więcej czasu, robiłam pierogi z grzybami i kapustą, piekłam ciasta. Teraz robię kapustę z grzybami, a z ciast tylko sernik wiedeński. Teściowa córki przygotowuje rybę. Magdusia kroi sałatki - opowiada pani Dorota. Dotychczas mąż pani Doroty zajmował się przywożeniem gości. W tym czasie pani Dorota z córką przygotowywały stół. Po wieczerzy długo siedzą przy stole i słuchają kolęd granych na pianinie przez syna państwa Safjanów. - Niestety nie podejmujemy się śpiewania kolęd. Nie mamy zdolności wokalnych - mówi pani Dorota. Potem państwo Safjanowie idą na Pasterkę. - Czasem jedziemy do katedry, ale ostatnio jeździmy do naszych lokalnych kościołów. W tym roku prawdopodobnie pojedziemy do Międzylesia. Mam szczególny sentyment do tamtejszego kościoła, tam braliśmy z mężem ślub - opowiada pani Dorota. W Święta rodzina odwiedza przyjaciół i bliskich znajomych, przyjmuje gości w domu w Aninie. Często chadza na długie spacery, do pobliskiego lasu, gdzie jest dużo ścieżek spacerowych.

CZYTAJ DALEJ

W. Brytania: W Glasgow spłonął kościół mający długie związki z Polską

2021-07-28 15:01

[ TEMATY ]

pożar

twitter.com/ArchdiocGlasgow

W Glasgow w nocy z wtorku na środę niemal doszczętnie spłonął katolicki kościół pod wezwaniem św. Szymona, który od II wojny światowej był duchowym centrum tamtejszej Polonii. Przyczyna pożaru na razie nie jest znana.

Informację o pożarze kościoła znajdującego się w dzielnicy Partick w zachodniej części Glasgow straż pożarna otrzymała o godz. 2:40 w nocy. W akcji gaszenia pożaru uczestniczyło ponad 30 strażaków, ale jak wynika z relacji mediów i z zamieszczonych zdjęć, kościół został uszkodzony bardzo poważnie, m.in. runął w nim dach i zniszczone zostały wszystkie okna.

CZYTAJ DALEJ

Remis we Wrocławiu daje awans do III rundy el. LKE

2021-07-29 23:03

ks. Łukasz Romańczuk

Herb WKS Śląsk Wrocław

Herb WKS Śląsk Wrocław

Śląsk Wrocław w rewanżowym meczu zremisował u siebie z Araratem Erywań 3:3 i dzięki zwycięstwu w pierwszym meczu 4:2 awansował do III rundy. 

Dwie bramki dla gospodarzy strzelił Róbert Pich, jedną Szymon Lewkot. Natomiast dla gości dwa gole zdobył Mory Koné, a jedną bramkę w ostatnich minutach strzelił Yacouba Silue. Śląsk Wrocław wyśmienicie rozpoczął mecz. W drugiej minucie bramkę strzelił Robert Pich i wydawać by się mogło, że wrocławianie spokojnie rozegrają ten mecz. W kolejnych minutach mecz stał się wyrównany, a pod jej koniec dwa ciosy zadali goście. Najpierw w 40. minucie piłkę stracił Wojciech Golla. Jego błąd wykorzystał Golle Deble. Następnie piłkę zgrał do Edgara Malakjana. Po prostopadłym podaniu piłka znalazła się pod nogami Kone, który nie miał problemu z pokonaniem Michała Szromnika. Dwie minuty później na prowadzenie wyszli goście. Po odbiorze Juana Bravo i podaniu futbolówki do Deble, do pustej bramki trafił po raz drugi Kone. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Araratu 2:1

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję