Reklama

Rok liturgiczny

2 listopada - Dzień Zaduszny

[ TEMATY ]

Dzień Zaduszny

odpusty

Artur Stelmasiak

Kościół katolicki wspomina dziś wszystkich wiernych zmarłych. Dzień Zaduszny to czas szczególnej modlitwy do Boga, by zmarli mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy po śmierci potrzebują oczyszczenia w miłości, czyli czyśćca, który jest "przedsionkiem nieba".

Dogmat o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił na Soborze w Lyonie w 1274 r. a potwierdził i wyjaśnił na Soborze Trydenckim (1545-1563) w osobnym dekrecie. Opiera się na przesłankach zawartych w Piśmie św. oraz na sięgającej II wieku tradycji kościelnej. Duży wkład w rozwój nauki o czyśćcu wniósł św. Augustyn. Dogmat podkreśla dwie prawdy: istnienie czyśćca jako pośmiertnej kary za grzechy oraz możliwość i potrzebę modlitwy i ofiary w intencji dusz czyśćcowych.

Ci zmarli, którzy po śmierci doświadczają czyśćca są już bezpieczni, bo znaleźli się w Bożych rękach. Mogą być pewni zbawienia, na którego pełnię muszą się jeszcze przygotować. Czyściec jest "przedsionkiem nieba". Jest wyrazem Bożego miłosierdzia, które oczyszcza tych, którzy za życia na ziemi nie wydoskonalili się w pełni w miłości do Boga, bliźniego i samego siebie. Stan czyśćca nie należy pojmować jedynie jako kary lecz jako przygotowanie do pełnego zjednoczenia z Bogiem w niebie. Aby zmarli mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią, oczyszczenie winno być całkowite.

Przez czyściec przechodzą dusze, które zeszły z tego świata w grzechach powszednich i nie odbyły jeszcze na ziemi całej doczesnej kary za grzechy. Istotą kary doświadczanej po śmierci wydaje się tymczasowa rozłąka z Bogiem i oczekiwanie na spotkanie z Nim. Dusza ludzka, poznając po śmierci Boga jako pełnię miłości, pragnie zjednoczenia z Nim a równocześnie rozpoznaje, że jeszcze nie jest tego godna i szuka możliwości oczyszczenia. Bóg w swoim miłosierdziu odpowiada na to pragnienie poprzez działanie, które nazywamy czyśćcem.

Reklama

W związku z okresem modlitw za zmarłych można uzyskać odpusty dla nich. Należy nawiedzić pobożnie cmentarz w dniach 1-8 listopada i modlić się za dusze zmarłych, przy zachowaniu stałych warunków odpustu: stanu łaski uświęcającej, przyjętej w danym dniu Komunii św., wolności od przywiązania do grzechu (nawet lekkiego) i modlitwy w intencjach Ojca Świętego (np. "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Mario"). W samym dniu 2 listopada - przy zachowaniu tych samych warunków - również można uzyskać odpust za zmarłych związany z nawiedzeniem kościoła lub publicznej kaplicy i odmówieniem w nich modlitwy "Ojcze nasz" i "Wierzę w Boga".

Pamięć o zmarłych była czczona już w czasach pogańskich. W Rzymie obchodzono pogańskie rytuały w lutym każdego roku. Chrześcijanie przejęli tę cześć obrzędów, która nie była sprzeczna z wiarą. Wspominano najbliższą rodzinę. Powszechne wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych spotykamy dopiero w VII wieku. Narodziny Dnia Zadusznego przypadają na 998 r., kiedy to w klasztorach podległych opactwu Cluny zaczęto obchodzić 2 listopada wspomnienie zmarłych. Poprzez kluniackie klasztory zwyczaj rozpowszechnił się na północ od Alp. Dotarła także do Rzymu, ale dopiero około XII wieku. Z kolei w XV wieku wśród hiszpańskich dominikanów rozpowszechnił się zwyczaj odprawiania w tym dniu 3 Mszy św. przez każdego z kapłanów. Stopniowo papieże rozciągnęli ten przywilej wielokrotnego odprawiania Mszy św. na cały Kościół.

W obliczu Bożego Miłosierdzia, któremu zawierzamy zmarłych, nie tyle istotne wydaje się ilościowe nastawienie na wielokrotne sprawowanie tego dnia Eucharystii, ale głęboka wiara wypływająca z przeżywania paschalnej tajemnicy Chrystusa. Zreformowana liturgia mszalna odeszła od średniowiecznych form "przepełnionych lękiem - jak pisze teolog liturgii Michael Kunzler - i beznadziejną ciemnością liturgii zmarłych, nastawionej treściowo głównie na straszliwy sąd i grzeszność człowieka".

Reklama

Obecnie, 2 listopada, Kościół w modlitwie z ufnością zwraca się do Boga, by zmarli mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią.

2013-11-01 20:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpust, w Kościele nic nie ginie

Kiedy zaproponowano mi napisanie, w miarę przystępnego dla czytelników, tekstu o odpustach, pierwszą myślą, która mi przyszła do głowy, była ta, że łatwiej taki odpust uzyskać, niż o nim napisać. Teraz jednak wiem, że się myliłem

Zasadniczo należy się spodziewać, że statystyczny katolik ma jakie takie pojęcie o tym, czym odpust jest w istocie. Jeśli zaś z jakichś powodów wiedza ta nie zdołała się utrwalić, nic jeszcze nie jest stracone. Z pomocą bowiem przychodzi, jak zwykle w takich sytuacjach, niezawodny Katechizm Kościoła Katolickiego, zawierający wykład podstawowych prawd wiary.

Z definicji

Pod numerem 1471 KKK czytamy: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości. Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych”. Tyle definicja. Dalej odnajdujemy kilka wyjaśnień teologicznych. W kolejnym numerze przypomina się: „Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się «karą wieczną» za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy «karą doczesną» za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania”.

Proces naprawy

Katechizm dodaje, że „przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne” (n. 1473). No właśnie, kary doczesne. Czasami wydaje nam się, że jeśli otrzymamy rozgrzeszenie w spowiedzi św. (a istnieje, przypomnijmy, istotowy związek między sakramentem pokuty a odpustami), mówiąc kolokwialnie, jest już „pozamiatane”. Jednak nie! Stoczona z grzechem walka sprawiła, że został on darowany, odpuszczony, unicestwiony wraz z grożącą zań karą wiecznego piekła. Mocą łaski Chrystusa zostaliśmy wskrzeszeni do nowego życia, staliśmy się nowym stworzeniem. Po walce tej pozostają jednak „rany”. Ktoś z powodu mojego grzechu cierpi, jakiś porządek został naruszony, jakaś sprawiedliwość pozostaje do przywrócenia. To nie jest tak, że wyspowiadałem się, otrzymałem rozgrzeszenie i mogę już o całej reszcie zapomnieć. Tłumaczy to zasłyszany kiedyś przykład. Jeśli zbiję komuś wazon i ten ktoś mi przebaczy mój występek, moja wina została darowana, wazon pozostaje jednak zbity. Muszę go zatem (nomen omen) odkupić. Każdy grzech pozostawia ślad, każde przestępstwo (a grzech w istocie jest nim właśnie) musi zostać naprawione, a jego sprawca ukarany, by mogła być przywrócona sprawiedliwość. Dlatego katechizm mówi o cierpieniach i różnego rodzaju próbach, a także o śmierci jako formach doczesnej kary za grzechy.

Obowiązek żywych

Zdarza się, że naprawienie danej krzywdy przekroczy ramy życia danego człowieka, ktoś pomimo swoich najszczerszych chęci i działań po prostu nie zdąży naprawić skutków wyrządzonego przez siebie zła. Wówczas przychodzi mu z pomocą łaska odpustu, który możemy uzyskać dla tej osoby. Jest to nie tylko przywilej, ale wręcz obowiązek, ponieważ jesteśmy Kościołem, wspólnotą odpowiadających za swoje losy ludzi – tu, na ziemi, i tam, w wieczności. Winę gładzi Bóg, karę zaś Kościół przez tegoż Boga ustanowiony. Kościół to wspólnota wierzących, żyjących tu, na ziemi i tych, którzy żyją już pełnią wieczności. Istnieje między nami silna więź. Mówi się, że w naturze nic nie ginie. Nie ginie zatem i we wspólnocie Kościoła. Istnieją nie tylko konsekwencje popełnianego przez nas zła – istnieją też konsekwencje naszych dobrych działań i wyborów. Nawet najmniejszy dobry uczynek nie przepada. Tym bardziej nie ulegają „przedawnieniu” tak drogocenne skarby, jak owoce męczeństwa czy prześladowań. Tworzą one swoisty skarbiec zasług Kościoła. W numerze 1475 KKK wyjaśnia to następująco: „W komunii świętych «między wiernymi, czy to uczestnikami niebieskiej ojczyzny, czy to pokutującymi w czyśćcu za swoje winy, czy to pielgrzymującymi jeszcze na ziemi, istnieje więc trwały węzeł miłości i bogata wymiana wszelkich dóbr». W tej przedziwnej wymianie świętość jednego przynosi korzyść innym o wiele bardziej niż grzech jednego może szkodzić innym. I tak odwołanie się do komunii świętych pozwala skruszonemu grzesznikowi wcześniej i skuteczniej oczyścić się od kar za grzech”. Warto zatem i trzeba czerpać z tego skarbca każdego dnia.

CZYTAJ DALEJ

Zmiany wikariuszy i proboszczów w 2020 r.

Niedziela warszawska 28/2004

Adobe.Stock

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Biskupi kierują poszczególnych księży na nowe parafie. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

•Zmiana księży w archidiecezji BIAŁOSTOCKIEJ
• Zmiana księży w diecezji BIELSKO-ŻYWIECKIEJ
• BYDGOSKA – diecezja
• CZĘSTOCHOWSKA – archidiecezja
• DROHICZYŃSKA diecezja
• ELBLĄSKA diecezja
• EŁCKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji GDAŃSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji GLIWICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji GNIEŹNIEŃSKIEJ
• KALISKA diecezja
• KATOWICKA archidiecezja
• KIELECKA diecezja
• KOSZALIŃSKO – KOŁOBRZESKA diecezja
• Zmiany księży w archidiecezji KRAKOWSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji LEGNICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji LUBELSKIEJ
• ŁOMŻYŃSKA diecezja
• ŁOWICKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji ŁÓDZKIEJ
• Zmiana księży w diecezji OPOLSKIEJ
• PELPLIŃSKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji PŁOCKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji POZNAŃSKIEJ
• PRZEMYSKA archidiecezja
• RADOMSKA diecezja
• RZESZOWSKA diecezja
• SANDOMIERSKA diecezja
• SIEDLECKA diecezja
Zmiana księży w diecezji SOSNOWIECKIEJ
• SZCZECIŃSKO-KAMIEŃSKA archidiecezja
• ŚWIDNICKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji TARNOWSKIEJ

• TORUŃSKA diecezja
Zmiana księży w archidiecezji WARMIŃSKIEJ
Zmiana księży w archidiecezji WARSZAWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji WARSZAWSKO-PRASKIEJ
Zmiana księży w diecezji WŁOCŁAWSKIEJ
• WROCŁAWSKA archidiecezja
Zmiana księży w diecezji ZAMOJSKO-LUBACZOWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

CZYTAJ DALEJ

Jak żyją dzieci w Kamerunie?

2020-08-11 12:06

[ TEMATY ]

Kamerun

Księża marianie

Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich

Bieda, choroby, brak regularnych posiłków i podstawowej opieki medycznej oraz czasu i pieniędzy na naukę to codzienność dzieci w Kamerunie. Z pomocą przychodzą im księża marianie.

Zakonnicy przybyli do Kamerunu w 1999 roku. W parafii w Minkamie dożywiają dzieci z najuboższych rodzin i w miarę możliwości starają się pokryć koszty leczenia i edukacji najbiedniejszych maluchów. W 2017 roku w Minkamie, dzięki wsparciu darczyńców z Polski, udało się otworzyć dom duszpasterski dla dzieci i młodzieży, który zarazem pełni funkcję placówki charytatywnej. Posługa w Kamerunie jest szczególnie trudna z uwagi na napiętą sytuację w kraju, agresywny stosunek muzułmanów do katolików na północy kraju oraz ryzyko chorób tropikalnych. Ks. Krzysztof Pazio, marianin, proboszcz parafii w Minkamie, od przyjazdu do Afryki dziewiętnaście razy chorował na malarię.

Wiele dzieci w tym afrykańskim kraju musi zmagać się z problemami, które przerastają ich możliwości i z którymi nie poradziliby sobie nawet dorośli. Wychowują się w biedzie, szczególnie dotkliwej w rodzinach wielodzietnych.

Marie ma 8 lat i bardzo często choruje. Nie rozumie, dlaczego inne dzieci korzystają z pomocy lekarza, a ona nigdy nie była w przychodni zdrowia. Przyczyna jest bardzo smutna: w Kamerunie opieka zdrowotna jest płatna. Nie ma możliwości leczenia się za darmo. Czteroletnia Florrence uciekła z rodzicami na południe Kamerunu. Północ kraju jest niebezpieczna dla katolików, zamieszkują ją głównie muzułmanie, chcący wprowadzić prawo szariatu. Często dochodzi do zamieszek i zamachów. Florrence jest zbyt mała, aby zrozumieć, dlaczego rodzina porzuciła wszystko, co miała i obecnie mieszka w skrajnej nędzy. Arsen, która ma 10 lat nie chodzi do szkoły, bo nie ma książek, mundurka, butów i… czasu. Musi pracować.

Co jest potrzebne kameruńskim maluchom? Przede wszystkim: regularne posiłki, edukacja i opieka zdrowotna. Każda z tych rzeczy kosztuje, a wielu rodzin nie stać na to, aby zapłacić za kształcenie, czy leczenie swych dzieci. Możemy im pomóc, wchodząc na stronę Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich: https://www.spm.org.pl/najpilniejsze-potrzeby#pomoz-dzieciom-z-kamerunu-dozywianie-dzieci-13 i składając dowolną ofiarę.

Tradycją stał się już organizowany przez księży marianów wakacyjny obóz dla ponad 100 uczniów z parafii św. Jana Pawła II w Minkamie. - Od poniedziałku do niedzieli, od 9 rano, dzieci uczą się podstaw wiary, korzystając z Katechizmu Kościoła Katolickiego i Pisma św. W czwartki uczestniczą w adoracji Najświętszego Sakramentu. W dni powszednie pracują przy porządkowaniu parafii i jej otoczenia. Pomagają na farmie, w pracach porządkowych w domach i przy budowie nowej kaplicy. Uczestnicy obozu codziennie otrzymują śniadania i obiady. Dzieci biorą również udział w grach, zajęciach sportowych i tanecznych, które organizują marianie - mówi br. Borel Koumo MIC. Zainteresowani uczniowie mogą uczestniczyć też w kursach komputerowych, gdzie uczą się obsługi komputera i podstaw programowania. Dzięki temu będą mieli większe szanse stania się dobrymi studentami, a w przyszłości wykwalifikowanymi pracownikami. Br. Koumo podkreśla, że obóz jest ważny dla dzieci, ponieważ mogą wzrastać duchowo i rozwijać swoje zainteresowania, a zarobione pieniądze wydać na opłatę czesnego podczas roku szkolnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję