Reklama

Dlaczego mamy się modlić?

Niedziela łódzka 33/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Sens i znaczenie modlitwy można zrozumieć jedynie w świetle wiary. Modlitwa nie ma nic wspólnego z zaklinaniem, przesądami, magią. Modlitwa to prawdziwa, wypływająca z osobistej relacji i więzi rozmowa człowieka z Bogiem. Modlitwa zakłada przyjęcie i świadomość obecności Boga i możliwości kontaktu z Nim. Modlitwa to przyjęcie czegoś nieprawdopodobnego, możliwości kontaktu z Bogiem wszechobecnym i wszechmogącym. Wielu z nas żyje w ciągłym pośpiechu i napięciu. Jak w takich warunkach spotkać się z Bogiem? Czy jest to możliwe w dzisiejszym świecie? Bóg jest blisko. On działa w świecie, który nas otacza. Czasem wystarczy chwila wyciszenia i skierowania myśli ku Niemu, by Go dostrzec. Wystarczy zamknąć oczy i wsłuchać się w Jego Słowo, by spojrzeć na swoje problemy w zupełnie nowy, inny sposób. Modlitwa to sposób na zwrócenie oczu ku wieczności pomiędzy zajęciami codziennego dnia. Pomaga dostrzec Boga, który jest blisko - jest z nami na drodze naszego życia.
Modlitwie sprzyja wyciszenie, samotność. Jezus udawał się sam na miejsce pustynne, zanim rozpoczynał spotkania z ludźmi. W samotnej modlitwie, której wzór nam pozostawił Pan Jezus była rozmowa z Ojcem. Modlitwa nie powinna być zakłócana przez rozproszenie obecnością ludzi. Powinna być jakby zanurzeniem się w poczuciu Bożej obecności. Wzorem takiej skupionej modlitewnej postawy jest ewangeliczna Maria, która wsłuchuje się w słowa Jezusa, podczas gdy Marta krząta się koło posługiwania. Modlitewnemu spotkaniu towarzyszy szczególny klimat i język wzajemnej komunikacji.

Modląc się doświadczamy bliskości Boga

Najpierw jest klimat afirmacji i miłości. Pismo Święte przekazuje nam liczne zapewnienia o Bożej miłości wobec ludzi: „Wezwałem Cię po imieniu od samego początku, jesteś mój, jesteś moim ukochanym dzieckiem. Ukształtowałem Cię już w łonie twojej matki, patrzę na ciebie z nieskończoną czułością i opiekuję się Tobą z troską większą niż matka. Policzyłem każdy włos na twojej głowie i prowadziłem Cię na każdej twojej drodze. Będę zawsze z Tobą gdziekolwiek pójdziesz. Będę się Tobą opiekował, zaspokoję Twoje potrzeby. Nie lękaj się, jestem z Tobą, jestem twoim Bogiem, umacniam Cię i ochraniam moją ręką”. Jezus swoim uczniom, także nam obiecuje największy dar - życie wieczne: „Powiadam wam, kto słucha słowa Mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia” (J 5,24). „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,39). Trzeba zawsze pamiętać, że Bóg nas kocha i i cierpliwie działa w nas, stara się nas prowadzić właściwą drogą i nigdy nas nie opuści. To tylko niewdzięczny człowiek może powiedzieć Bogu: nie, nie będę ci służył!
W modlitewnym spotkaniu Bóg oczyszcza nasze myśli, uczucia, uwalnia od tego, co nas rani i dręczy, napawa nas otuchą. Modląc się przerywamy bezmyślną bieganinę, przedstawiamy Bogu nasze myśli i uczucia, radości i zmartwienia. Zatrzymując się i otwierając przed Bogiem swoje serce mamy szansę oczyszczenia i spokoju. Otwieramy się na Boga, gdy przerażeni, przygnębieni, zatroskani prosimy Go gorąco o spełnienie czegoś, co jest dla nas bardzo ważne, na czym nam bardzo zależy. I prosimy Go o ratunek, o ochronę, o zdrowie, pracę, egzamin, życie domowe - w naszych własnych problemach albo potrzebach naszych najbliższych. Otwieramy się na Boga, gdy radośni dziękujemy za otrzymane łaski, za spełnione nasze prośby i błagania, za pomoc i opiekę, za osiągnięcia i uratowanie od nieszczęścia. Albo gdy jeszcze oszołomieni Jego mądrością, potęgą, pięknem, wspaniałomyślnością, mówimy Mu słowa naszego uwielbienia.
Stajemy przed Bogiem także, gdy pełni skruchy, pokory, żalu i gotowi do zadośćuczynienia przepraszamy Go, żeśmy od Niego odeszli, że życie nasze nie było zgodne z Jego wolą, żeśmy dopuścili się krzywdy przeciwko ludziom. Wtedy modlitwa jest również spojrzeniem na siebie Jego oczami, aktem rachunku sumienia. I tak modlitwy możemy podzielić na: uwielbienia, przeproszenia, dziękczynienia i prośby. Każda angażuje całego człowieka: jego uczucia i wolę, nie jest wyłącznie aktem intelektualnym.
Modląc się otrzymujemy dary. Bóg w Piśmie Świętym jest Bogiem błogosławieństwa i tym, który obdarza nas życiem. Obiecuje: „Zaprawdę powiadam wam, o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w Imię moje (…) proście a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16,23-24). Ewangeliczny celnik, który prosi o miłosierdzie, wdowa, która prosi o sprawiedliwy wyrok, natrętny przyjaciel, który prosi o chleb w środku nocy, ojciec, który prosi o uzdrowienie syna, trędowaci, wdowa opłakująca syna, ślepy od urodzenia, celnik, cudzołożnica, każda z tych osób prosi z wiarą i zaufaniem w pomoc Jezusa i nie zostaje zawiedziona.

Różne formy modlitwy

Modlitwa ma rozmaite formy. Może być prywatna - osobista i publiczna - społeczna. Każda modlitwa chrześcijanina - nie tylko społeczna, ale nawet najbardziej prywatna - nie jest prywatna. Modlimy się do Ojca z Chrystusem - to Chrystus modli się z nami do swojego Ojca. Modlitwa wiąże się z poświęceniem czasu Panu Bogu, rytuały modlitwy, jej zewnętrzne obramowania stanowią pewną trudność. Bardzo szybko jednak przestają być ciężarem a stają się czasem wewnętrznej radości i pokoju serca.
Modli się nie tylko nasza dusza, ale i nasze ciało. Klękając w pełnej czci adoracji, oddając pokłon wyrażamy nie tylko wewnętrznie, ale i zewnętrznie naszą cześć i miłość Bogu. Inną formą modlitwy społecznej jest liturgia. Słowo Boże dociera do nas przez czynności, takie jak: żegnanie się krzyżem świętym, przekazywanie sobie znaku pokoju, wstawanie na Ewangelię, klękanie na Podniesienie, wreszcie przez przyjęcie Komunii św. Słowo Boże dociera do nas tekstami Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu, jak i kazaniem. Również wtedy, gdy je śpiewamy albo gdy słyszymy jak są śpiewane. Doznanie rzeczywistości Bożej ogarnia nas całych. Każda nasza modlitwa przynosi uciszenie, uspokojenie przed Bogiem. Jest spojrzeniem pełnym zachwytu dla piękna, miłości, wszechmocy i mądrości Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polskie akcenty w sercu Castel Gandolfo. Niezwykłe miejsce, które trzeba odwiedzić

2026-08-09 20:05

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Adobe Stock

Przez dekady Castel Gandolfo służyło papieżom jako miejsce letniego odpoczynku i modlitwy. Dziś te wyjątkowe wnętrza są otwarte dla pielgrzymów i turystów z całego świata. Co ciekawe, w pałacowych murach odnajdziemy niezwykle mocne i wzruszające polskie akcenty.

Rezydencja w Castel Gandolfo to miejsce o bogatej historii i szczególnym duchowym klimacie. Przebywali tu m.in. św. Jan XXIII, św. Paweł VI, a także św. Jan Paweł II, dla którego pałac w Górach Albańskich był ucieczką od rzymskich upałów i miejscem spotkań z ludźmi z całego świata.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Kościół katolicki odnotowuje więcej chrztów dorosłych

2026-08-10 08:50

[ TEMATY ]

chrzest

Niemcy

Władysław Kościuch

ZDJĘCIE ARCHIWALNE

ZDJĘCIE ARCHIWALNE

W 2025 roku w Niemczech ochrzczono 2650 osób w wieku 14 lat i starszych. Było to o 28 procent więcej niż w roku poprzednim. Całkowita liczba chrztów spadła jednak do 109 002.

Poinformowała o tym wiedeńska Katolicka Agencja Prasowa (kathpress) na podstawie danych opublikowanych przez Konferencję Episkopatu Niemiec w jej nowym dokumencie roboczym „Kościół katolicki w Niemczech – fakty i liczby 2025/2026”.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!

2026-08-10 13:01

Julia Czernik

- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.

Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję