Reklama

Misje u stóp krzyża

Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Szczecinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia pw. Przemienienia Pańskiego jest kolejną parafią dekanatu Szczecin-Pomorzany, którą nawiedził krzyż Chrystusowy. Miało to miejsce w dniach 17-24 lutego. W piątek przed godz. 17 nastąpiło procesjonalne wprowadzenie krzyża i Relikwii Krzyża Świętego do naszego kościoła. Po uprzednim ucałowaniu Relikwii przez ks. prob. kan. Marka Kałamarza, księży wikariuszy ks. Rafała Stęszewskiego i ks. Piotra Subocza oraz ks. Huberta Kaliszewskiego SDS, misjonarza. W kazaniu ks. Misjonarz zaprosił wszystkich do duchowego wędrowania wraz z Maryją na Golgotę, aby doświadczyć osobistego spotkania ze Zbawicielem i miłością miłosierną. Podkreślił, że przebywanie „u stóp Krzyża” wymaga odwagi, ponieważ człowiek wchodzi w zasięg oddziaływania Bożego światła, w którym poznaje prawdę o sobie. Ta prawda chociaż może okazać się nieprzyjemna, to jednak będzie zbawienna. Wezwał też do kontemplacji cierpienia, męki i śmierci Jezusa, której skutkiem ma być osobiste doświadczenie obecności Jezusa i wzbudzenie pragnienia przeżywania wraz z Nim codzienności. Ksiądz Misjonarz głoszonym słowem pomógł na nowo przybliżyć nam krzyż Chrystusowy i Jego wartość w naszym życiu. W tygodniowym czuwaniu, w katechezach głoszonych podczas Mszy św. przybliżył nam tematy: „Przez krzyż do wiary i zawierzenia” (w sobotę odbyło się nabożeństwo w intencji chorych oraz udzielenie sakramentu namaszczenia chorych); w niedzielę - „Przez krzyż do życia we wspólnocie Kościoła”; „Przez krzyż do świętości” (poniedziałek, odbyło się nabożeństwo eucharystyczne); „Przez krzyż do jedności” (wtorek, nabożeństwo w intencji powołań kapłańskich); Środa Popielcowa - „Przez krzyż do odnowy życia duchowego”; „Przez krzyż do życia w miłości” (czwartek, odnowienie przysięgi małżeńskiej, a podczas modlitwy „Anioł Pański” błogosławieństwo małych dzieci i matek oczekujących potomstwa) i „Przez krzyż do zbawienia” (piątek, nabożeństwo za zmarłych).
W każdy dzień spotykaliśmy się na modlitwie wspólnotowej: „Anioł Pański” o godz.12, Koronce do Miłosierdzia Bożego o godz. 15, a wieczorem Różańcu św. i Apelu Jasnogórskim. Był też czas na modlitwę indywidualną, podczas której mogliśmy się spotkać sam na sam z Chrystusem Ukrzyżowanym i kontemplować Jego oblicze. Mieliśmy możliwość przytulić się do krzyża, z którego płynie miłość i wielki pokój, i doświadczaliśmy tam niezachwianej nadziei, że nie jesteśmy sami w naszym życiu, gdyż z nami jest Chrystus, który nas nigdy nie opuści. Powierzaliśmy Jezusowi nasze rodziny, małżeństwa, dzieci, pracę, a także jej brak, cierpienia, radości i smutki, wszystkie nasze problemy.
Po Mszach św. i nabożeństwach było również udzielane indywidualne błogosławieństwo Relikwiami Krzyża Świętego. Dla parafian były to chwile wielkiego przeżycia i wzruszenia. W niedzielę podczas Apelu Jasnogórskiego modlił się z nami abp Andrzej Dzięga, który skierował do nas słowa: „Myślę o historii powstania krzyża, który przemierza nasze parafie. Ten kamieński krzyż obecnie jest w Muzeum Narodowym w Szczecinie, ale wpisał się on mocno w naszą ziemię i trwa przez wieki aż do dziś. Przypomniał nam, jak ważne jest trwanie przy krzyżu Chrystusa. W «Misjach u stóp Krzyża» jest ważna modlitwa wspólnotowa oraz indywidualna. Przychodźmy pod krzyż, wpatrujmy się w oblicze Chrystusa. Przychodźmy pod krzyż, bo tu jest jasność i czysta miłość Chrystusa. Tu są Matka, Jan, Maria Magdalena i tu jest miejsce dla ciebie. Tu pod krzyżem jest miejsce dla ciebie, abyś był w tej jasności, aby miłość Chrystusa dodawała ci sił do pokonywania trudności. Wpatruj się w krzyż i zobacz, jak Chrystus pochyla się nad tobą. Chce ci pomóc nieść twój własny krzyż. Dlatego nie bójmy się przyjść do stóp krzyża”.
W Księdze Świadectw czytamy: „Dzięki Ci, Jezu, że jesteś obecny pośród nas. Pragnę trwać przy krzyżu do końca moich dni. Dopomóż mi, Jezu”. I jeszcze jeden wpis: „Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za wszystkie łaski, które otrzymaliśmy od Ciebie. Prosimy o umocnienie wiary u naszych dzieci, umocnienie nas małżonków, żebyśmy mogli świadczyć o Tobie”.
Ks. prob. Marek Kałamarz podkreślił, iż bardzo cieszy go fakt tak licznego udziału parafian w modlitwach wspólnotowych, a także indywidualnego trwania przed Panem.
Dziękujemy Bogu za ten święty czas trwania „Misji u stóp Krzyża”, niech przynosi on błogosławione owoce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Złoty jubileusz ks. kan. Stanisława Wójcika

2024-04-23 20:30

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Ignacy Dec

św. Wojciech

jubileusz kapłaństwa

ks. Stanisław Wójcik

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Mszy św. odpustowej 23 kwietnia przewodniczył świętujący złoty jubileusz ks. kan. Stanisław Wójcik

Mszy św. odpustowej 23 kwietnia przewodniczył świętujący złoty jubileusz ks. kan. Stanisław Wójcik

Tegoroczny odpust w wałbrzyskiej parafii świętego Wojciecha, był wyjątkową sposobnością do dziękczynienia za 50 lat kapłaństwa ks. kan. Stanisława Wójcika, proboszcza miejscowej wspólnoty w latach 2006-23.

Mszy świętej, w której uczestniczyli licznie kapłani, przyjaciele i parafianie, przewodniczył we wtorek 23 kwietnia sam jubilat, a homilię wygłosił biskup senior Ignacy Dec. Kaznodzieja zainspirowany czytaniami mszalnymi i życiem św. Wojciecha, podkreślił przesłanie wiary, cierpienia i świadectwa Chrystusowego.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości odpustowe w Czerwieńsku

2024-04-24 10:54

[ TEMATY ]

Czerwieńsk

parafia św. Wojciecha

Waldemar Napora

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Parafianie z Czerwieńska 23 kwietnia przeżywali odpust ku czci św. Wojciecha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję