Reklama

Kościół jutra

Niedziela gnieźnieńska 16/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Los chrześcijaństwa zależy głównie od tego, czy uda się odbudować pełną tożsamość chrześcijaństwa, która pozwoli poznać i doświadczyć swej specyfiki, czym różni się ono od wszystkich innych religii (jest jedyną religią wcielenia). Tożsamość chrześcijaństwa zależy z kolei od tego, czy uda się chrześcijanom nawiązać więź osobową, mierzoną stopniem bliskości i wspólnoty z Chrystusem Zmartwychwstałym. Wszakże chrześcijaństwo jest religią wspólnoty i życia z żyjącym Chrystusem.

1. Kościół powszechny

Ośrodkiem chrześcijaństwa jest tajemnica ustawicznego uobecnienia Tajemnicy Paschy, czyli przejścia ze śmierci do życia, które dokonało się najpierw w Chrystusie, a następnie ustawicznie dokonuje się w wymiarze sakramentalnym w wyznawcach Zmartwychwstałego. Chrześcijaństwo przebiło się przez świat pogański, który świętował w misteriach cykl obumierania i powrotu do życia, ponieważ - jak żadna inna religia - umiało wskazać historycznych świadków zmartwychwstania. Wszakże błędne jest twierdzenie, że po starożytności i średniowieczu, kiedy chrześcijaństwo przeżywało rozkwit, potem zaczęło systematycznie obumierać. Jest to często powtarzany mit. Obok dynamicznych ośrodków chrześcijańskiego życia istniały w starożytności rozległe ośrodki pogańskie. Zmianom ulega jedynie koncepcja i wyobrażenie Boga oraz formy religijności chrześcijan. "Bóg w dzisiejszej Europie nie jest na wygnaniu".

Socjologowie dyskutują, czy dziś w Europie dokonuje się sekularyzacja, czy desekulatyzacja. Interpretacja zależy w dużym stopniu od subiektywnego nastawienia badacza do religii. Podczas gdy pierwsi dostrzegają znamiona galopującej sekularyzacji, badacze religijnie zaangażowani dostrzegą oznaki desekularyzacji, czyli powrotu do religijności i chrześcijaństwa. Kościół staje dziś wobec poważnych wyzwań, jak: pluralizm religijny, wybiórcze traktowanie prawd religijnych, subiektywizm, skrajny indywidualizm, konsumpcjonizm, hedonizm, materializm praktyczny i wiele innych. Powoduje to rozluźnienie więzi z Kościołem lub nawet odchodzenie od Kościoła (unchurched people). Subiektywne podejście do religii sprawia, że także w religii wybiera się bardziej atrakcyjną ofertę, gdzie oczekiwania zostają w sposób pełniejszy zaspokojone.

Peter Neuer tak opisuje aktualną sytuację religijności: " Na przypominającą miksturę religię czasów postmodernizmu składa się niewielka ilość miłości bliźniego i duża doza miłości do zwierząt, nieco wędrówki dusz, duża porcja psychologii i parapsychologii, z domieszką ezoteryki, a wszystko dopełnia idylla bożonarodzeniowa i spora doza krytyki Kościoła" (K. Kaucha, Więź 3/2002/46).

Przyszłość Kościoła zależy od tego, na ile będzie potrafił się uporać ze współczesnymi wyzwaniami. Socjologowie wskazują, że będzie musiała się dokonać pełniejsza decentralizacja i demonopolizacja Kościoła i w Kościele, tzn. przeniesienie punktu ciężkości z centrali do Kościołów lokalnych z zachowaniem wszakże prymatu Piotra jako widomego znaku jedności. Będzie musiał także zmienić się styl duszpasterstwa z dyrektywno-paternalistycznego i urzędowo-nakazowego na duszpasterstwo nastawione na świadczenie posług.

Paul Zulehner mówi, że trzeba będzie przejść od duszpasterstwa nawróconych do duszpasterstwa nawrócenia.

Kościół musi się także bardziej uwiarygodnić. Konieczny jest dialog wewnątrz samego Kościoła i pogłębienie wrażliwości ekumenicznej. Jednym ze źródeł uwiarygodnienia jest humanizm chrześcijański, który znajduje swojego sprzymierzeńca w humanizmie innych religii historycznych ( zwłaszcza monoteistycznych), a także w humanizmie uniwersalnym, ogólnym, który nie identyfikuje się z żadną religią, ale broni godności osoby człowieka.

Fundamentalną sprawą pozostanie odpowiedź na pytanie: " Kim jestem ja człowiek?". Antropologia chrześcijańska, ukazująca wzorem Starego Testamentu człowieka jako: obraz i podobieństwo Boga, daje chrześcijaństwu niepowtarzalną szansę, nie ma ona bowiem odpowiednika w żadnej innej religii.

"W ślad za nią chrześcijaństwo może też wykazać się wiarogodnością ze względu na posiadanie prawdy ´społecznej´, zakorzenionej w godności każdego człowieka. Chrześcijaństwo nie jest systemem politycznym, lecz okazuje się wiarygodną podbudową i ´konstrukcją nośną´ dla różnych rozwiązań społecznych i politycznych. Doświadczenia Europy ostatnich dziesięcioleci pokazują, że jest to konstrukcja ´nie do odrzucenia´. Ideał państwa światopoglądowo neutralnego, pluralistycznego i demokratycznego w praktyce europejskiej nie do końca się sprawdza, jego efektem jest między innymi tzw. darwinizm społeczny (słabi stają się coraz słabsi i marginalizowani, a silni - coraz silniejsi i władczy), atomizacja i wewnętrzna antagonizacja społeczeństw, wzrost anarchizujących tendencji rozsadzających porządek społeczny, których w imię konsekwentnej demokracji nie można zahamować. Pluralizm, demokracja i tolerancja domagają się już dziś i w najbliższej przyszłości solidniejszych i niekwestionowanych fundamentów, które nie mogą być przedmiotem plebiscytu, a które może dostarczyć chrześcijaństwo i Kościół" (tamże, s. 49-50).

2. Kościół lokalny

Kościół jest Matką. W nim narodziliśmy się do życia Bożego, on troszczy się i podtrzymuje to życie, w nim wzrastamy, żyjemy, umieramy. Jesteśmy przedmiotem miłości, nigdy nie możemy się tak mocno zagubić, abyśmy przestali być kochanymi przez matkę.

Podobnie jak matka, także Kościół ma zawsze oblicze bardzo osobiste, indywidualne, jednostkowe, jako parafia, w której żyjemy. Parafia jest wspólnotą wiary i miłości, jest wielką rodziną. W środowisku wiary ludzie powinni dzielić się swoją wiarą, rozmawiać o niej i wspierać się na drodze rozwoju i wzrostu wiary. Nadprzyrodzoną cnotę wiary (wraz z pozostałymi cnotami teologalnymi nadziei i miłości) otrzymujemy w formie wirtualnej w chrzcie świętym. Wiara, podobnie jak życie, może się pogłębiać, rozwijać, rosnąć, ale może pozostać także w formie szczątkowej, a nawet obumierać. Istotą życia jest wzrost. Stąd życie chrześcijańskie charakteryzuje się wzrostem wiary. Każdy chrześcijanin musi przejść przez inicjację chrześcijańską, która wprowadza go coraz pełniej w tajemnicę Kościoła. Spotyka się z Kościołem jako instytucją, a ma odkryć Kościół jako miejsce obecności żywego Boga, miejsce spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, gdzie żyje i karmi się Jego słowem i chlebem eucharystycznym.

Dawniej Kościół miał strukturę katechumenalną. Dopiero po stwierdzeniu odpowiedniego stopnia dojrzałości udzielano sakramentów świętych. Chrzest był poprzedzony okresem kilkuletniej próby, dopiero w oparciu o świadectwo wspólnoty kandydat, po przejściu wszystkich stopni wtajemniczenia, mógł stać się żywym członkiem Kościoła.

Dzisiaj neokatechumenat odtwarza wtajemniczenie w Bosko-ludzką strukturę Kościoła, gdzie kształtuje się chrześcijanina, nie przeskakując, ani też zaniedbując żadnego z istotnych etapów wtajemniczenia (traditio symboli, traditio evangelii). Chrześcijaństwo to bowiem proces; będąc chrześcijaninem na mocy chrztu (z metryki), stajemy się nimi coraz pełniej przez świadectwo życia.

Socjologowie są zgodni co do tego, że przyszłość Kościoła w Polsce zależy głównie od małych grup nieformalnych, gdzie dokonuje się jakościowa zmiana i pogłębienie postaw życia chrześcijańskiego. Jedyną alternatywą do współczesnego laickiego modelu życia jest nowy, prawdziwie chrześcijański sposób życia. Zmiana ta dokonuje się zarówno w wymiarze osobistym (gdzie religijność wyraża się nie tyle w praktykach pobożnościowych, ile w świadectwie wiary), jak i we wspólnocie rodziny ( przełamanie wzorców 1-2 dzieci, wspólna modlitwa, duch wspólnoty) .

Ks. prof. Józef Majka zwykł mawiać: "W wielkich zgromadzeniach można przeżyć ogromne uniesienia, ale nawrócić się można tylko w małej grupie".

Prawdziwe nawrócenie jest zawsze procesem głęboko osobistym i indywidualnym, dotyka ono najbardziej intymnych i wewnętrznych postaw i problemów życia. W rozważaniach na temat przyszłości Kościoła nie może zabraknąć świadomości, że Kościół jest dziełem Ducha Świętego. Obecność i działanie Tego, który podtrzymuje to, co słabe, a nawet ożywia to, co martwe i obumarłe, nie pozwala nigdy zwątpić i jest źródłem chrześcijańskiego optymizmu. Także pośród przeobrażeń i wyzwań współczesnego świata.

DEUS ADHUC VIVIT!

Refleksja niniejsza powstała na kanwie artykułu ks. K. Kaucha Chrześcijaństwo jutra, w: Więź (2002) nr 3, s. 42-52

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny

2026-02-23 17:27

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny, konkretne czyny płynące z wiary, czyny, które umacniają moją wiarę osobistą i zarazem zapraszają do jej przyjęcia tych, co wiary nie posiadają, którzy od niej odeszli, którzy z nią walczą lub się z niej naśmiewają.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».
CZYTAJ DALEJ

Wielki Post uczy patrzenia na Jezusa bez ucieczki od trudnych słów

2026-02-12 11:30

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie o powołaniu Abrama otwiera historię patriarchów po rozdziałach o rozproszeniu narodów. Abram mieszka w Haranie, w świecie mocno opartym na rodzie i „domu ojca” (bêt-’āb), który dawał ochronę, ziemię i nazwisko. Polecenie Pana dotyka właśnie tych punktów: ziemi rodzinnej, krewnych, domu ojca. W hebrajskim brzmi ono „lech-lecha”, dosłownie „idź dla siebie”, co podkreśla osobisty wymiar wezwania. Kierunek pozostaje otwarty. Idź „do kraju, który ci ukażę”. Droga zaczyna się bez mapy, z obietnicą prowadzenia.
CZYTAJ DALEJ

MSZ: Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu

2026-03-01 13:50

[ TEMATY ]

Izrael

Iran

adobe.stock.pl

Nie ma informacji o poszkodowanych polskich obywatelach w regionie Bliskiego Wschodu - przekazał w niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Zaznaczył, że przebywającym w regionie Polakom MSZ rekomenduje - w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza.

W odpowiedzi na ataki USA i Izraela Iran rozpoczął w sobotę naloty na cele w Zatoce Perskiej, od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Bahrajn, uszkadzając budynki, zakłócając funkcjonowanie lotnisk i dostawy ropy naftowej. Przeprowadził też uderzenia na cele w Izraelu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję