Reklama

Niedziela Wrocławska

Wyjątkowa wystawa o gen. Maczku

Na placu przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu stanęła wyjątkowa wystawa plenerowa o gen. Stanisławie Maczku oraz jego żołnierzach. Będzie dostępna dla zwiedzających do 28 października. Ekspozycja prezentowana jest w trzech językach − po polsku, angielsku i niderlandzku.

2020-10-01 21:10

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

To bardzo dobra okazja, żeby zapoznać się ze wspomnieniami żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a nawet posłuchać nagrania głosu samego gen. Maczka. Z relacji można się dowiedzieć nie tylko tego, jak przebiegały poszczególne bitwy w 1939 i 1944 r., lecz także jak wyglądało życie codzienne na froncie i w koszarach: co żołnierze jedli, jak spędzali wolny czas w oczekiwaniu na komendę „Do boju!”, jak sobie radzili z wszechobecną śmiercią i tęsknotą za pozostawioną w kraju rodziną.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z OTWARCIA WYSTAWY

Reklama

- Dla mnie jest rzeczą skandaliczną, że o tym człowieku nie ma co najmniej kilku polskich filmów. Generał Maczek ma w Bredzie swoje muzeum, ale w Polsce pamięć o nim jest niewielka. Dlatego chcieliśmy tą wystawę pokazać we Wrocławiu, ponieważ kolejny z naszych narodowych bohaterów nie jest doceniany. Myślę, że gdyby był amerykańskim generałem to chodzilibyśmy często na filmy o nim - mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Podczas oficjalnego otwarcia wystawy obecne były rodziny żołnierzy 1. Dywizji Pancernej. Siostra starszego strzelca Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych wspomina, że ostatni raz brata widziała we wrześniu 1939 r.

- Poszedł do wojska na ochotnika, a później słuch o nim zaginął. Do momentu, aż dowiedzieliśmy się o jego śmierci. Na przełomie 1944 i 45 roku moich innych dwóch braci też zaciągnęło się do armii. Jeden miał 19 lat, drugi był młodszy i stacjonowali w Paryżu już po wyzwoleniu. Kiedy mój ojciec dowiedział się, że 16-letni brat też jest w mundurze to po niego przyjechał i go z zabrał z koszar - wspomina Irena Biernacka. I dodaje, że jej brat Tadeusz miał żonę Brytyjkę i syna, z którym niestety kontakt obecnie się urwał.

Reklama

Narracja wystawy przy ul. Grabiszyńskiej prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 roku, przez kampanię wrześniową w 1939 roku, w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka osłaniała przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na Wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 roku, podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii.

Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy, z których część założyła rodziny na Zachodzie, część zaś, mimo niebezpieczeństw wynikających z podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu, zdecydowała się wrócić do ojczyzny.

Wyprodukowany został również film dokumentalny „Niepokonany. Opowieść o generalne Stanisławie Maczku” poświęcony losom Stanisława Maczka i 1. Dywizji Pancernej, którego reżyserem jest uznany twórca filmów o tematyce historycznej Rafał Geremek. Film został w tym roku wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Janusza Kurtyki.

Powstał także film animowany „Marian na wojnie”, inspirowany rysunkami korespondenta wojennego przy 1. Dywizji Pancernej Mariana Walentynowicza, szerzej znanego jako twórca Koziołka Matołka. Animacja opowiada o jego wojennych losach. Animacja otrzymała I nagrodę na tegorocznym festiwalu filmowym w Zamościu.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: chodzi o obronę człowieczeństwa przed demoniczną ideologią

2020-10-25 13:41

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo podczas Mszy św. sprawowanej dziś na Jasnej Górze zwrócił uwagę, że w obecnym sporze o człowieka „chodzi o obronę człowieczeństwa, dzieci i przyszłych pokoleń”.

Metropolita częstochowski przypominając też, że ostatnia niedziela października zobowiązuje katolików do dziękczynienia Bogu za rocznicę poświęcenia świątyń, zwłaszcza kiedy obostrzenia sanitarne związane z pandemią powodują ich opustoszenie, podkreślił, że Kościół i ludzkie życie mają jeden fundament – Chrystusa.

- Chrystus pragnie z nas, żywych i wybranych kamieni wciąż odbudowywać, z naszą wiarą i odpowiedzialnością, jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół – apelował abp Depo. Za św. Pawłem akcentował w homilii, że jeżeli ktoś chce prawdziwie budować swoje życie i brać za nie odpowiedzialność, nie może kłaść innego fundamentu, niż ten, którym jest Jezus Chrystus.

Hierarcha wyjaśniał znaczenie współczesnego sporu o koncepcję człowieka. Zwrócił uwagę, że dziś żyjemy w świecie mocnych wyzwań, aby Kościół Jezusa Chrystusa, podporządkował się współczesnym programom, które decydują o koncepcji człowieka i jego życiu poza Bogiem. – Nie chodzi o konflikt dwóch wizji konkurencyjnych, ale chodzi o obronę nas samych, o obronę naszego człowieczeństwa, o obronę naszych dzieci i przyszłych pokoleń przed demoniczną ideologią, która odrzuca Boga Stworzyciela i ludzka naturę”.

W kontekście także ostatnich protestów na ulicach polskich miast abp Depo przywołał nauczanie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, który uwrażliwiał, że tylko przykładem miłości społecznej zbudujemy Ojczyznę, nigdy zaś – nienawiścią. – Trzeba spróbować innej drogi porozumienia. W Ojczyźnie naszej musimy zaniechać zwycięstw, które rodzą się z nienawiści. Musimy zdobywać się na takie, które rodzą się z miłości i wzajemnego przebaczenia. Sztuki tej trzeba będzie się nam nauczyć jak najszybciej, zarówno na użytek społeczny i narodowy, jak i na użytek domowy w naszym współżyciu rodzinnym – nawoływał za Prymasem Tysiąclecia metropolita częstochowski.

Na zakończenie homilii abp Wacław Depo modlił się za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego o zwycięstwo miłości w naszym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś o protestach w kościołach: to przestępstwo

2020-10-25 14:09

[ TEMATY ]

protest

TVP INFO

"To nie protesty, a przestępstwo. I barbarzyństwo" - mówi w rozmowie z KAI wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, komentując akcje organizowane przez Ogólnopolski Strajk Kobiet i Fundację Wolność Od Religii.

"Czytałyście pana Gądeckiego, biskupa? Jak cieszy się, że w Polsce będzie zakaz aborcji? Wiecie, jak cieszą się kościelni sadyści? Wiecie, jak jutro katofanatycy będą świętować zwycięstwo nad kobietami? Fakt legalizacji tortur? Popsujmy im humory! Bo cieszą się przedwcześnie! Weź nasz banknot, idź do kościoła i wrzuć na tacę! Nie chcesz wchodzić do środka - przyklej plakat na zewnątrz! Chcesz/ możesz napisać/ powiedzieć/ zrobić coś innego - działaj!" - napisano w Facebookowym wydarzeniu "Słowo na niedzielę", organizowanym przez przez Ogólnopolski Strajk Kobiet i Fundację Wolność Od Religii.

- To nie protesty, a przestępstwo. I barbarzyństwo. Art. 195 Kodeksu karnego jednoznacznie zabrania złośliwego przeszkadzania w publicznym wykonywaniu aktu religijnego. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności albo nawet pozbawienia wolności do lat 2 - mówi w rozmowie z KAI wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Michał Woś apeluje, że o "każdym takim akcie barbarzyństwa trzeba powiadomić policję".

- Ma ona obowiązek reagować w przypadku łamania prawa. Warto zdarzenie dokumentować zdjęciami lub filmem. Przede wszystkim trzeba zachować spokój. Te prowokacje służą właśnie nakręcaniu emocji. Mała krzykliwa grupa próbuje wytworzyć wrażenie masowej akcji. To model przećwiczony na zachodzie, gdzie radykalna neomarksistowska lewica właśnie tak działa. Tyle, że my w Polsce możemy widzieć wieloletnie skutki ich działań w tamtych państwach: dyktat poprawności politycznej, absurdalne przepisy, szerząca się ideologia gender itp. Jestem przekonany, że większość kobiet, które nawet wyszły na tzw. spacer w ostatnich dniach wyrazić niezadowolenie z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, te barbarzyńskie ataki na kościoły i próby zakłócania Mszy świętych potępia - dodaje wiceminister sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję