Reklama

Po co Bogu asceza?

W kolejnym tygodniu Wielkiego Postu chcemy zatrzymać się na zagadnieniu ascezy. O to, po co i jak ją praktykować, zapytaliśmy karmelitę z Wadowic, o. Marcina Skowronka

Niedziela małopolska 12/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marcin Konik-Korn: - W historii były okresy, w których ascezę bardziej doceniano (np. średniowiecze, XVII wiek) i takie, kiedy wręcz ją wyśmiewano (np. czasy po Soborze Watykańskim II). Jaki, według Ojca, będzie pod tym względem XXI wiek?

O. Marcin Skowronek OCD: - Zauważam, że wielu młodych ludzi, którzy szukają Boga, pociąga właśnie radykalizm życia. Poszukują oni wspólnot, w których widzą radykalne, niepołowiczne naśladowanie Chrystusa. Wspólnoty o takim charakterze cieszą się w Kościele powodzeniem. Miałem możliwość przyglądania się nowym ruchom i wspólnotom czy też starym zakonom na Zachodzie. Widziałem, że są radykalne wspólnoty, w których jest wiele nowych powołań. To było ciekawe, że wstępowali do nich młodzi ludzie, często z bardzo bogatych rodzin. Ludzie, którzy mieli już dość liberalizmu, wesołkowatego, luźnego stylu życia, szukający czegoś więcej.

- Czy poszczenie w piątek lub powstrzymywanie się np. od alkoholu czy współżycia seksualnego w pewnych okresach to już asceza?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Trzeba najpierw zapytać, jaki jest sens ascezy i po co w ogóle się umartwiać. Po co Panu Bogu asceza? Oczywiście, Panu Bogu asceza nie jest do niczego potrzebna. Ona jest potrzebna człowiekowi. Patrząc na słowa Biblii, widzimy, że człowiek został zwiedziony podstępem szatana, upadł, popełniając grzech pierworodny. I ten grzech pierworodny wprowadził nieporządek w życiu wewnętrznym, rozburzył integralność człowieka. Asceza ma za zadanie wprowadzić ład we wszystkich naszych władzach i prowadzić do doskonałości i jedności w człowieku. Jeśli wychodzimy z takiego założenia, wówczas odkrywamy sens nawet drobnych umartwień, takich jak niejedzenie mięsa czy w Wielkim Poście unikanie słodzenia herbaty. Jednak ja umiejscowiłbym to w kontekście miłości. Miłość potrzebuje ofiary. Miłość bez ofiary jest martwa. Jeśli kogoś kocham, w imię tej miłości rezygnuję z siebie. W relacji do Boga rezygnuję z tego, co przeszkadza mi w kontakcie z Nim. Chcę się z tego oczyścić i przyjąć Jego miłość.

- Dawniej w umartwianiu się używano różnych przedmiotów, jak np. włosienica czy pasy wełniane, które miały za zadanie powodować niewygody. Czy i dziś używa się tego typu przedmiotów?

- Trzeba mieć świadomość, że Kościół nie odrzucił narzędzi umartwienia, nie powiedział, że jest to złe. Wiemy, że i dziś w niektórych klasztorach kontemplacyjnych są dni, kiedy siostry się biczują, czy to we wspólnocie, czy to same w celi, recytując przy tym psalm: „Zmiłuj się nade mną, Panie, w łaskawości swojej”. Trzeba na to patrzeć w kontekście męki Chrystusa i zdawać sobie sprawę, że nasze życie jest podążaniem za Jezusem - także przyjmowaniem Jego drogi krzyżowej.

- Jednak nie każdego asceza doprowadziła do świętości...

Reklama

- W umartwieniach nie można szukać samego siebie. Diabeł może to tak wykorzystać, że będziemy się stawiać ponad innymi i wpadniemy w pychę. A umartwienie powinno prowadzić do pokory. Zawsze mam stawać przed Bogiem w postawie grzesznika. To pokaże mi moje prawdziwe miejsce. Człowiek nie powinien sobie takich trudniejszych umartwień dobierać samodzielnie, bo łatwo może pobłądzić. Środek może stać się celem. Jeśli człowiek chce postąpić do przodu w życiu duchowym, dobrze jest podejmować takie decyzje w porozumieniu ze spowiednikiem, czy kierownikiem duchowym. Asceza ma prowadzić do głębokiej relacji z Bogiem. Kiedy umartwienie staje się dla mnie celem, Pan Bóg schodzi na dalszy plan. Wówczas dochodzi do perwersji religijnej, sadystycznego traktowania siebie. Uznania ciała za coś grzesznego. A człowiek jest przecież jednością psychofizyczną. Trzeba patrzeć na siebie z miłością. Najlepiej więc rezygnować z tego, co wspiera mój egoizm.

- Powiedział Ojciec, że trzeba mieć świadomość własnej grzeszności. To jakby myślenie pod prąd. Wbrew trendom lansowanym w mediach.

- Dziś często mówi się, że nie wolno mówić o grzechu, nie można pchać człowieka w poczucie winy, bo wpada w depresję, wycofuje się ze świata. Jednak należy sobie uświadomić, że chcąc doświadczyć Bożego miłosierdzia, trzeba uznać swój grzech. Do śmierci jesteśmy grzesznikami, ale grzesznikami umiłowanymi przez Boga. W uznaniu własnej grzeszności nie tyle liczy się sam upadek, ile fakt, że powstajemy. Nasza nędza, jak mówiła św. Teresa z Avila, jest drogocenną perłą, którą trzeba pokochać. Wtedy, kiedy stajemy bezradni przed Bogiem, możemy stać się najwspanialszymi narzędziami w Jego ręku. Kiedy widzę wyłącznie swój grzech, to rzeczywiście mogę się załamać, bo to odbiera nadzieję. Gdy jednak próbuję spojrzeć na siebie oczami Boga, wiem, że ten mój grzech został przez Niego już odkupiony. Że nic nie jest skończone i że zawsze mogę zacząć życie od nowa!

- Czy możemy powiedzieć, że nie uda nam się właściwie przeżyć Wielkanocy, a nawet każdej Eucharystii, jeżeli przez ćwiczenia ascetyczne nie nabierzemy odpowiedniego dystansu do spraw „tego świata”?

Reklama

- Pamiętajmy o słowach Chrystusa - mamy być w tym świecie, ale nie jesteśmy z tego świata. On jest tylko miejscem pielgrzymowania. Nie można służyć Bogu i mamonie. Dlatego trzeba sobie zadać pytanie: W czym pokładam nadzieję? Z jakiej mamony muszę zrezygnować? Zawsze trzeba patrzeć na życie w perspektywie wieczności. W tym życiu powinniśmy upodabniać się do Chrystusa. Odkryć, co niszczy w nas obraz dziecka Bożego, ale też to, co niszczy obraz Chrystusa we mnie. Św. Jan od Krzyża podaje także taki przykład, że z nami i z Bogiem jest jak z szybą w oknie. W ciemności nie widać zabrudzeń. Im bliżej człowiek jest światłości Boga, tym bardziej widzi każde zabrudzenie, każdą rysę. Widząc miłość Boga, człowiek sam pragnie się z tego brudu uwolnić. Będąc wiernym życiu sakramentalnemu i modlitwie, nie sposób nie chcieć oczyszczać się z tego, co tej miłości przeszkadza.

- Kościół naucza, że posty i praktyki ascetyczne są kwestią dobrowolną. Jak więc przekonać się do tego, że warto z tej dobrowolności skorzystać i z nieprzymuszonej woli zdecydować się na umartwienia?

- W centrum naszej wiary stoi Bóg ze swoją miłością. Jeśli pozwalam się kochać, rezygnuję ze wszystkiego, co przeszkadza mi w tej relacji miłości. W Wielkim Poście w centrum jest krzyż. Krzyż jest też odpowiedzią na sens ascezy. Pan Bóg stworzył nas z pragnieniem szukania Go. Naszym zadaniem jest uświadamianie ludziom tej tęsknoty za Bogiem. Lecz aby to było skuteczne, my sami musimy być radykalni i żyć tą osobistą relacją z Bogiem. Wtedy będziemy prawdziwymi świadkami, a nie fałszywymi prorokami.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Asyż: Leon XIV spotka się dziś z tysiącami młodych. Zobacz transmisję z polskim komentarzem

2026-08-06 07:29

[ TEMATY ]

Asyż

transmisja

tysiące młodych

Leon XIV

spotka się

Vatican Media

Papież Leon XIV na spotkaniu z młodzieżą w Asyżu

Papież Leon XIV na spotkaniu z młodzieżą w Asyżu

Już dziś 6 sierpnia Leon XIV weźmie udział w międzynarodowym franciszkańskim spotkaniu młodych w Asyżu „GO! Franciscan Youth Meeting 2026” - informuje Vatican News. Od 8.45 odpowie na pytania młodzieży, a o 10.30 będzie przewodniczył Mszy św. Zapraszamy na transmisje z wydarzeń na vaticannews.va/pl z polskim komentarzem.

Helikopter z Papieżem na pokładzie o 8.00 rano wyruszy z Watykanu. Po półgodzinnym locie wyląduje w dzielnicy Asyżu Santa Maria degli Angeli (Matki Bożej Anielskiej). Powitają go m.in. metropolita Asyżu Felice Accrocca i gubernatorka regionu Umbria Stefania Proietti.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję