Reklama

Wiadomości

GDOŚ: pozytywna decyzja środowiskowa ws. przekopu Mierzei Wiślanej utrzymana w mocy

Pozytywna decyzja środowiskowa dotycząca budowy nowej drogi wodnej łączącej Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym została utrzymana w mocy - podała we wtorek w komunikacie Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Rozpatrywała ona odwołania samorządu woj. pomorskiego oraz organizacji ekologicznych.

[ TEMATY ]

Mierzeja Wiślana

wikipedia.pl

Pozytywną decyzję dla przekopu Mierzei Wiślanej wydała 5 grudnia 2018 roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie. Zgodziła się na tę inwestycję z lokalizacją w Nowym Świecie, jednak w decyzji określono kilkadziesiąt warunków korzystania ze środowiska w fazie realizacji i eksploatacji inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem konieczności ochrony cennych wartości przyrodniczych.

Decyzję tę zaskarżyły do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska: samorząd woj. pomorskiego oraz organizacje ekologiczne. Po postępowaniu GDOŚ poinformowała we wtorek, że "pozytywna decyzja środowiskowa wydana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Olsztynie została utrzymana w mocy", jednak - jak wskazano - wprowadzono modyfikację "brzmienia szeregu warunków realizacji inwestycji minimalizujących jej wpływ na środowisko".

Reklama

Od prawie roku w miejscu planowanego przekopu trwały początkowo prace przygotowawcze, a obecnie - zaawansowane prace budowlane. Jak informował inwestor, Urząd Morski w Gdyni, całkowita długość nowej drogi wodnej wyniesie blisko 23 kilometry. Samo przejście przez Zalew Wiślany to nieco ponad 10 kilometrów, po rzece Elbląg - także ponad 10 kilometrów, a pozostałe ok. 2,5 km to odcinek, na który złożą się śluza i port zewnętrzny oraz stanowisko postojowe. Kanał ma mieć 5 m głębokości.

Docelowo nowa droga wodna między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o długości do 100 metrów oraz do 20 metrów szerokości. Budowa kanału na Mierzei Wiślanej ma zakończyć się w 2022 r. Inwestorem jest Urząd Morski w Gdyni, a wykonawcą przekopu - konsorcjum firm NDI i Besix.(PAP)

autor: Agnieszka Libudzka

ali/ pad/

2020-09-22 17:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duda: wielkie inwestycje, jak przekop Mierzei Wiślanej to szansa, jaką daje życie w wolnym kraju

Wielkie inwestycje, takie jak przekop kanału przez Mierzeję Wiślaną, to realizacja szansy, jaką daje nam życie w wolnym kraju, a z której rozliczą nas przyszłe pokolenia - mówił Andrzej Duda w niedzielę w Goździe (powiat radomski) podczas spotkania z mieszkańcami.

"Żyjemy w wolnym kraju i to jest ogromna wartość, którą powinniśmy wykorzystać dla przyszłych pokoleń. Dla tych młodych, którzy za kilka, kilkanaście lat będą nas rozliczali z tego, co zrobiliśmy z tymi talentami, które Pan Bóg nam ofiarował, z tą wielką szansą, którą dla nas stworzył. Musimy ją wykorzystać” – mówił Duda.

"Dlatego też musimy zrealizować budowę kanału poprzez Mierzeję Wiślaną. To jest odległa stąd inwestycja, duża inwestycja (…) ale ona ma ogromne znaczenie dla tamtego regionu i ona ma ogromne znaczenie dla naszego państwa. Ma też znaczenie dla jego bezpieczeństwa. Każde szanujące się państwo by to zrobiło – i dlatego my to zrobimy” – zapowiadał.

Centralny Port Komunikacyjny to kolejna wielka inwestycja, która przywołał prezydent Andrzej Duda.

Inwestycja "której będziecie państwo, wierzę że z uśmiechem na twarzy, używali, że w przyszłości będziecie z niej korzystali: mogli pracować lub współpracować z podmiotami, które powstaną właśnie dlatego, że ten port komunikacyjny będzie tutaj, na środku naszego kraju. On jest nam potrzebny, abyśmy dokonali kolejnego skoku rozwojowego. Razem z nim pójdzie rozwój infrastruktury komunikacyjnej: 1800 km torów kolejowych – takiej inwestycji w Polsce nie było odkąd najstarsi górale pamiętają. Nie było – ale będzie” – powiedział Duda. Dodał, że kolejną wielką inwestycją jest program budowy 20 mostów za 2,5 mld zł. (PAP)

aszw/ amac/

CZYTAJ DALEJ

Kocham, ale...

2020-10-27 19:17

pixabay.com

Generalnie kocham ludzi, ale... i tu zaczyna się cała masa epitetów określających tych, których z obszaru kochania należy wykluczyć. Generalnie szanuję każdego, ale... i znów katalog tych, którym szacunek się nie należy. Generalnie jestem za życiem, ale... jestem wierzący, ale...

Jedno krótkie słowo – „ale” – a tak wiele się pod nim kryje. Owo „ale” często ma zabarwienie negatywne, nastawione na nie, jest anty, skierowane jest przeciw. To jedno słowo wyprowadziło na ulice tysiące ludzi. To jedno słowo sprawiło, że niszczone są kościoły, dewastowane pomniki i miejsca pamięci. To jedno słowo sprawiło, że jeden opluwa drugiego i w imię wyznawanych wartości odmawia godności drugiemu człowiekowi.

Piszę te słowa, bo pęka mi serce, gdy patrzę na stojących naprzeciw siebie bliźnich z zaciśniętymi pięściami. Z przerażeniem patrzę w oczy pełne nienawiści. Ze smutkiem patrzę na rzucony na ziemię Najświętszy Sakrament. Ze łzą patrzę na dziecko trzymające tabliczkę ze słowem „wy...ć!”. Co się z nami stało? Zawsze się różniliśmy, bo każdy z nas jest inny. Nigdy jednak nie skakaliśmy sobie do gardeł. Nad jednymi i nad drugimi świeci to samo słońce i deszcz pada tak samo na tych, którzy są „pro” i tych, którzy są „anty”. A jednak...

Po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją RP w Polsce zawrzało. Nie dziwi mnie radość osób wierzących, które na serio traktują przykazania i naukę Kościoła, który stanowią. Nie dziwi mnie oburzenie tych, którzy tych wartości nie podzielają. Dziwi natomiast to, że winą za orzeczenie TK obarcza się chrześcijan, katolików, kapłanów, Kościół. A przecież to nie Kościół stanowi prawo w Polsce. Owszem, ktoś mi odpowie, ale wtrąca się do polityki, ludzie Kościoła piszą petycje i składają projekty ustaw itp. I to prawda. Robią to, bo na to pozwala im obowiązujące prawo, więc dlaczego mieliby rezygnować ze swoich praw? No dobrze, ale dlaczego w świątyniach księża z ambon poruszają kwestię aborcji i mówią, że to zabijanie? Przecież to jest napiętnowanie tych, którzy myślą inaczej, wykluczanie ich. Odpowiem słowami Pisma św., które jest źródłem nauczania Kościoła: „Nie będziesz zabijał” (Wj 20, 13). W tych trzech słowach mieści się wszystko, co sprzeciwia się życiu. To prawda, którą wyznaje Kościół. Czy w imię tolerancji ma się wyrzec tego, w co wierzy? Czy ma zmienić Boże przykazanie tylko dlatego, żeby nikomu nie było przykro? Kościół jako wspólnota wierzących ma określone zasady. Jeśli chcesz możesz je przyjąć i stać się jego częścią, jeśli nie chcesz – możesz odejść. Nie domagaj się jednak, że w imię postępu czy tolerancji Kościół zacznie mówić, że zło jest dobrem.

Sługa Boży abp Fulton Sheen podkreślał w swoim nauczaniu, że świat może oskarżać nas – Kościół o nietolerancję i będzie miał słuszność, bo „Kościół jest nietolerancyjny – nietolerancyjny w kwestii Prawdy, nietolerancyjny w kwestii zasad, nietolerancyjny w kwestii Boskości, podobnie jak nasz Zbawiciel był nietolerancyjny w kwestii swojej Boskości. Inne religie mogą zmieniać swoje zasady i zmieniają je, ponieważ ich zasady ustalane są przez ludzi. Kościół nie może się zmieniać, ponieważ jego zasady ustanowione zostały przez Boga. (...) Kościół będzie nietolerancyjny w kwestii świętości małżeństwa, albowiem co Bóg złączył, tego człowiek nie może rozdzielać; będzie nietolerancyjny w kwestii swojego Credo i będzie gotowy oddać zań życie, gdyż boi się on nie tych, którzy zabijają ciało, lecz tych, którzy mają moc wrzucić ciało i duszę do piekła. (…) Lecz trwając w swojej nietolerancyjności, aż do przelania krwi, trwając w przylgnięciu do prawd danych mu przez jego Boskiego Założyciela, Kościół zawsze będzie tolerancyjny wobec tych, którzy oskarżają go o nietolerancję, gdyż ten sam Boski Założyciel nauczył go mówić: Ojcze, przebacz im, albowiem nie wiedzą, co czynią.”

Przytoczyłem te słowa abpa Sheena nie po to, by przekonywać przeciwników, lecz by, choć trochę, poruszyć serca wierzących. Dlaczego? Ponieważ z bólem obserwuję moich braci w wierze, którzy na zło odpowiadają złem, a na przemoc przemocą. To nie jest droga Chrystusa. Jego drogą jest miłość, która sprawia, że modli się za nieprzyjaciół. Nie zawsze oznacza ona milczenie, bo i On nie zawsze milczał. Nigdy jednak nikogo nie skrzywdził, nie odrzucił, nie potępił. Co to oznacza dla mnie? Masz prawo wyrazić swoją radość z tego, że życie nienarodzonych jest coraz bardziej chronione; masz prawo do mówienia prawdy i życia według wyznawanych zasad; masz prawo do obrony swoich wartości i przekonań; masz prawo do obrony swoich świętych miejsc. Nie zapominaj jednak nigdy, że Chrystus za prześladowców się modlił: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Patrząc na ten krzyczący tłum, niejednokrotnie pełen młodych osób, które dopiero rozpoczynają swoja drogę życia; tłum, w którym obecne są małe dzieci ze swoimi rodzicami jestem gotów powtórzyć za Mistrzem: „Nie wiedzą, co czynią.”

Niech ten trudny czas, który przeżywamy, będzie czasem wytężonej modlitwy, indywidualnej i wspólnotowej, wszystkich członków Kościoła. Wołajmy do Boga, by doprowadził wszystkich ludzi do Prawdy i by nas zachował od zła. „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy” - niech te jedne z ostatnich słów bł. ks. Jerzego Popiełuszki staną się naszym mottem w tej ciemnej godzinie. Bądźmy wolni, bo tylko wtedy będziemy mogli wyzwolić innych.

CZYTAJ DALEJ

Maląg: zawsze mówiliśmy, że ochrona życia od poczęcia aż do śmierci jest istotna

2020-10-29 09:18

[ TEMATY ]

Marlena Maląg

Karol Porwich/Niedziela

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg

Zawsze mówiliśmy, że ochrona życia od poczęcia aż do śmierci jest istotna - podkreśliła w czwartek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Dodała, że sama nie "ferowałaby wyroków", że można dopuścić aborcję, jeśli ciąża obarczona jest wadą letalną.

W rozmowie na antenie Radia Wnet minister zapewniała, że troska o polskie rodziny, osoby starsze, a także osoby niepełnosprawne "była, jest i będzie" priorytetem rządu Prawa i Sprawiedliwości. "Dla rządu Prawa i Sprawiedliwości ochrona życia od poczęcia do śmierci jest istotna i zawsze o tym mówiliśmy" - dodała.

Pytana, czy można spodziewać się nowego pakietu ustaw wspierającego osoby niepełnosprawne, Maląg odparła, że jakieś zmiany "na pewno będą". "Ale właśnie dlatego, żeby wesprzeć rodziny w tym trudnym czasie, kiedy jest informacja, że dziecko urodzi się niepełnosprawne i potem, kiedy to dziecko już przychodzi na świat - po to jest ustawa +Za życiem+" - wskazywała. Jak podkreśliła, budżet tego programu na lata 2017-2021 wynosi 3 mld zł.

"Wiele rozmawiam ze środowiskami osób niepełnosprawnych i konsultowałam też właśnie, jakie zmiany w ustawie +Za życiem+ czy w innych ustawach powinno się wprowadzić, aby wesprzeć mocniej, żeby osoby z niepełnosprawnościami odczuły to wsparcie. I z wielu środowisk zwrotna informacja płynie taka, że to już nie chodzi o dodatkowe pieniądze, że te pieniądze w przestrzeni publicznej są (...), tutaj może bardziej chodzi o taką politykę informacyjną, żeby osoba, która znajdzie się w tej trudnej sytuacji, wiedziała, gdzie się zwrócić - nad tym właśnie też pracujemy" - mówiła Maląg.

W rozmowie padło też pytanie dotyczące możliwości nowego kompromisu w sprawie aborcji, który dopuszczałby usunięcie ciąży w przypadku letalnej wady płodu.

"Mamy w tym momencie wyrok TK, który za chwilę będzie obowiązywał. Ochrona życia od samego początku, od poczęcia aż do śmierci, jest dla nas bardzo ważna" - odparła Maląg.

"To są tak trudne rzeczy, że to wszystko jest w naszym sumieniu. Przede wszystkim bardzo ważna jest nasza dojrzałość. Nie ferowałabym wyroków, że można dopuścić aborcję, jeśli jest wada letalna - to jest bardzo trudny temat, dla mnie, dla kobiety, dla osoby, która gdzieś w najbliższej rodzinie zderzyła się z tym tematem, bardzo trudny" - stwierdziła minister.

W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Orzeczenie TK wywołało falę protestów.

W środę wieczorem w wywiadzie w Polsat News prezydent Andrzej Duda zadeklarował, że jest gotowy zaangażować się w prace nad rozwiązaniem, które przywróci spokój społeczny - żeby "dzieci, na przykład z zespołem Downa, były chronione, ale żeby kobiety nie były narażane na cierpienie psychiczne i fizyczne".(PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

sno/ krap/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję