Reklama

Wiadomości

Piontkowski: Na razie nie planujemy zamykania szkół, reagujemy lokalnie

Nie planujemy na razie zamykania szkół; wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się - tak pierwsze ponad dwa tygodnie roku szkolnego ocenia szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski.

2020-09-21 09:26

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe.Stock

"Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie" - mówił w poniedziałek Piontkowski na antenie Polskiego Radia Białystok.

Według przedstawionych przez niego danych, na 48,5 tys. szkół taki system (mieszany lub edukacja tylko na odległość) dotyczy ok. dwustu placówek. "To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny" - mówił minister edukacji.

Reklama

Zwracał uwagę, że system kształcenia na odległość "ma jednak swoje ograniczenia, trudno zastąpić bezpośredni kontakt nauczyciela z uczniem nawet przy pomocy najnowocześniejszych technik". "Stąd nie planujemy w tej chwili zamykania szkół, uważamy że dopóki będzie to możliwe - a wydaje się na razie, że jest to możliwe - żeby szkoły normalnie funkcjonowały" - dodał.

"Zwłaszcza w niewielkich szkołach, gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, nie ma żadnej potrzeby zamykania szkół. Podobnie zresztą w dużych miastach, dopóki nie ma tutaj jakieś większego zagrożenia epidemicznego. Sam fakt, że ktoś pod Szczecinem zachorował, wcale nie oznacza, że pod Rzeszowem trzeba zamykać szkoły" - powiedział minister Piontkowski.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk

rof/ krap/

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od poniedziałku nauka w szkołach średnich częściowo lub całkowicie zdalna

2020-10-19 07:07

[ TEMATY ]

szkoła

Karol Porwich/Niedziela

Od poniedziałku szkoły średnie znajdujące się w żółtej strefie przechodzą na nauczanie hybrydowe: częściowo w budynku, częściowo w domu. W strefie czerwonej nauka w liceach i technikach będzie się odbywać zdalnie. Bez zmian mają działać przedszkola i szkoły podstawowe.

W strefie czerwonej od soboty znalazły się 152 powiaty i miasta, w tym 11 miast wojewódzkich: Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Poznań, Rzeszów i Warszawa. Reszta kraju jest objęta żółtą strefą.

Od poniedziałku uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy chodzą do szkoły na terenie objętym strefą czerwoną, będą mieli lekcje na odległość. Dotyczy to zarówno szkół publicznych, jak i niepublicznych.

Natomiast uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy uczą się w placówkach objętych strefą żółtą, będą uczyli się w trybie mieszanym. Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji, co najmniej 50 proc. uczniów z danej szkoły będzie miała zajęcia stacjonarnie w szkole, a pozostali zdalnie.

Sposób zorganizowania kształcenia zdalnego pozostawiony jest dyrektorom szkół tak, aby dopasowali oni tę formę do warunków panujących w danej szkole. Dyrektor szkoły ma też tak ustalić harmonogram zajęć, by umożliwić równomierne i naprzemienne realizowanie tych zajęć przez każdego ucznia.

W strefie czerwonej znalazło się 6 tys. 178 szkół ponadpodstawowych, czyli 50,8 proc. tych placówek kraju. Uczy się w nich 995,7 tys. uczniów, czyli 54,8 proc. wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych. W strefie żółtej pozostaje 5 tys. 978 szkół ponadpodstawowych, w których uczy się 821,5 tys. uczniów, czyli 45,2 proc. wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych.

W strefie czerwonej zdalne nauczanie będzie obowiązywać też w szkołach podstawowych dla dorosłych, placówkach kształcenia ustawicznego i centrach kształcenia ustawicznego. W tych samych typach szkół w strefie żółtej będzie nauczanie hybrydowe.

Przepisy zobowiązują dyrektorów szkół ponadpodstawowych ogólnodostępnych i integracyjnych do zorganizowania nauczania w trybie stacjonarnym lub z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość na terenie szkoły dla uczniów, którzy z uwagi na niepełnosprawność lub warunki domowe nie są w stanie realizować nauczania z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość.

Jak podaje resort edukacji, w obu strefach będą wyjątki.

Nauczanie stacjonarne będzie tak jak dotąd prowadzone w szkołach ponadpodstawowych specjalnych, w tym funkcjonujących w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii i szkołach specjalnych przysposabiających do pracy.

MEN tłumaczy to tym, że szkoły te funkcjonują w placówkach, w których młodzież ma zapewnioną naukę, wychowanie oraz całodobową opiekę, a także prowadzone są zajęcia o charakterze specjalistycznym, terapeutycznym, rewalidacyjnym.

W przypadku szkół i placówek prowadzących kształcenie zawodowe zajęcia praktyczne w strefie żółtej i czerwonej będą prowadzone co do zasady stacjonarnie, w tym u pracodawców.

Jeżeli z programu nauczania danego zawodu wynika możliwość realizacji części zajęć zdalnie, wówczas szkoła lub placówka będzie mogła te zajęcia prowadzić z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość.

Praktyki zawodowe w strefie czerwonej realizowane będą stacjonarnie lub w formie projektu edukacyjnego, albo wirtualnego przedsiębiorstwa. W strefie żółtej praktyki zawodowe będą odbywać się stacjonarnie – o ile u pracodawcy nie wystąpią zdarzenia zagrażające zdrowiu uczniów.

Ograniczeniem nie będą także objęci młodociani pracownicy będący uczniami branżowej szkoły I stopnia w zakresie zajęć praktycznych u pracodawców. Będą oni realizować zajęcia praktyczne o ile u pracodawcy nie wystąpią zdarzenia zagrażające ich zdrowiu.

W szkołach muzycznych I i II stopnia zajęcia z gry na instrumencie mają by realizowane w szkole, pozostałe mogą być realizowane zdalnie.

W przypadku ogólnokształcących szkół muzycznych I stopnia, klas I i II ogólnokształcących szkół muzycznych I stopnia oraz klas I–V ogólnokształcących szkół baletowych, czyli odpowiadających szkołom podstawowym, zajęcia mają być realizowane w szkole.

W przypadku liceów sztuk plastycznych, klas V i VI ogólnokształcących szkół sztuk pięknych, klas III–VI ogólnokształcących szkół muzycznych II stopnia oraz klas VI–IX ogólnokształcących szkół baletowych, czyli odpowiadających liceom, zajęcia z przedmiotów zawodowych są realizowane w szkołach, a pozostałe zajęcia są realizowane zdalnie.

Ograniczeniem nie będą także objęte internaty, w których przebywają uczniowie.

Przedszkola i szkoły podstawowe dla dzieci i młodzieży, bez względu na strefę, mają działać tak, jak do tej pory, z zachowaniem wymogów sanitarnych. W dalszym ciągu w tym placówkach wymagana jest zgoda sanepidu na zawieszenie zajęć stacjonarnych dla części lub wszystkich uczniów.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Rząd: bez dnia wolnego w Dzień Zaduszny

2020-10-20 11:19

[ TEMATY ]

Wszystkich Świętych

Karol Porwich /Niedziela

Rząd nie wprowadzi w Dzień Zaduszny, czyli 2 listopada, dodatkowego dnia wolnego - poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Takie rozwiązanie było rozważane w celu rozładowania tłumów na cmentarzach. Biskupi zachęcają natomiast wiernych do indywidualnego odwiedzania grobów przez całą oktawę uroczystości Wszystkich Świętych.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zaapelował na konferencji prasowej o rozłożenie wizyt na cmentarzach na dni poprzedzające oraz następujące po 1 listopada. Dotyczy to głównie seniorów. Zdaniem ministra, na razie jednak nie ma mowy o tym, aby cmentarze były zamknięte w tym dniu.

Jednym z rozważanych rozwiązań w celu rozładowania tłumów na cmentarzach było wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego w okolicach 1 listopada. Minister zdrowia poinformował jednak, że pomysł ten został odrzucony.

Z okazji zbliżającej się uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego biskupi w poszczególnych komunikatach zachęcają do indywidualnego, a nie w większym gronie bliskich, nawiedzania cmentarzy. Odwiedziny grobów można bowiem rozłożyć na całą oktawę uroczystości Wszystkich Świętych, czyli od 1 do 8 listopada.

- Należy zrezygnować z uroczystości na cmentarzach w dniu 1 listopada, a zamiast tego zaprosić wiernych do udziału w liturgiach sprawowanych w ciągu dnia w świątyniach. Zamiast jednej tradycyjnej procesji można zaproponować nabożeństwa za zmarłych w kolejnych dniach listopada - poinformował na przykład biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak.

Podobnie postanowił m.in. abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski zarządził, że należy odwołać Msze św. zwyczajowo sprawowane na cmentarzu w dniu 1 listopada, a zamiast tego zaprosić wiernych do udziału w liturgiach sprawowanych w ciągu dnia w świątyniach.

"Zamiast jednej tradycyjnej procesji na cmentarzu w dzień Uroczystości Wszystkich Świętych lub w Dniu Zadusznym należy odprawiać nabożeństwa za zmarłych w kolejnych dniach listopada, w czasie dawnej oktawy. Można urządzić – w miarę możliwości – procesję ze stacjami wewnątrz świątyń (wierni pozostają na swoich miejscach, a do kolejnych stacji przechodzi tylko celebrans z koniecznymi posługującymi)" - poinformował wiernych abp Depo.

W poszczególnych komunikatach z ostatnich dni hierarchowie podtrzymali wiosenne zarządzenia (wydane z powodu narastającej pandemii) o dyspensie od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta nakazane.

Biskupi przypominają także o obowiązujących zasadach sanitarnych, czyli zachowywaniu dystansu, noszeniu maseczki ochronnej, dezynfekowaniu rąk i zabezpieczaniu konfesjonałów.

Od niedzieli 17 października obowiązują nowe zasady podczas uroczystości religijnych. W strefie żółtej w czasie sprawowanych liturgii może przebywać w kościele maksymalnie 1 osoba na 4 mkw. W strefie czerwonej może to być maksymalnie 1 osoba na 7 mkw powierzchni świątyni.

Zasada ta dotyczy Mszy św. i wszelkich nabożeństw włącznie z Mszami obrzędowymi (pierwsza Komunia św. i bierzmowanie).

CZYTAJ DALEJ

Hiszpańska ustawa o eutanazji jest równoznaczna z morderstwem

2020-10-21 07:07

[ TEMATY ]

eutanazja

Fotolia.com/ Steve

Eutanazja i wspomagane samobójstwo nie są oznaką postępu, ale raczej regresem cywilizacji, twierdzą przeciwnicy ustawy o eutanazji.

Członkowie hiszpańskiej komisji bioetycznej jednogłośnie sprzeciwili się ustawie ostrzegając swój rząd, że proponowane przepisy zobowiążą lekarzy do popełnienia morderstwa.

W 74-stronicowym raporcie komisji, agencji Ministerstwa Zdrowia, Opieki Społecznej i Równości, stwierdzono, że istnieją „solidne powody zdrowotne, etyczne, prawne, ekonomiczne i społeczne”, aby odrzucić eutanazję i wspomagane samobójstwo.

„Legalizacja eutanazji i lub wspomaganego samobójstwa oznacza zapoczątkowanie dewaluacji ludzkiego życia, której granice są trudne do przewidzenia” - czytamy w raporcie opublikowanym na stronie internetowej komitetu.

„Eutanazja i wspomagane samobójstwo nie są oznakami postępu, ale raczej regresem cywilizacji” - czytamy. „W kontekście, w którym wartość życia ludzkiego jest już często uwarunkowana kryteriami użyteczności społecznej, interesu ekonomicznego, obowiązków rodzinnych ... legalizacja przedwczesnej śmierci dodałaby nowy zestaw problemów”.

W raporcie zauważono, że w praktyce prawo dotyczące eutanazji było już pobłażliwie stosowane, a kilka osób zostało skazanych na kary pozbawienia wolności do 10 lat.

Komitet zalecił, sporządzenie protokołu dotyczącego „uspokojenia paliatywnego” w przypadku skrajnego cierpienia, zamiast uznawania eutanazji za prawo.

Raport ostrzegł rząd, że prawo dotyczące eutanazji da nową „moc śmierci” lekarzom, których rola w leczeniu chorych zostanie „znacznie zmieniona” przez obowiązek zabijania lub pomocy w samobójstwach.

„Zmiana, jaką spowodowałaby, to celowe zabójstwo, którego lekarz musiałby się dopuścić z uwagi na swój prawny obowiązek” - czytamy w raporcie, dodając, że sytuacji nie można porównać z takimi okolicznościami jak brak leczenia pacjenta lub zapewnienie opieki paliatywnej przy końcu życia.

„W tych trudnych czasach, w których żyjemy, warto raz jeszcze przypomnieć, że ryzyko utylitaryzmu nie zniknęło z naszego społeczeństwa” - powiedzieli. Utylitaryzm odnosiłby się do doktryny, że największe szczęście jak największej liczby ludzi powinno kierować działaniami ludzi.

Raport został podpisany 6 października w Madrycie wraz z informacją dla mediów, mówiącą, że żaden z członków nie wyraził sprzeciwu wobec żadnej z treści.

Niemniej jednak rząd dokonał zmian w ustawodawstwie, aby „zagwarantować” prawo obywatelom Hiszpanii do eutanazji.

Według hiszpańskiej gazety ABC, poprawki obejmują usługę „ekspresowej eutanazji”, w ramach której zespoły medyczne będą odwiedzać przewlekle chorych pacjentów w domach prywatnych, aby przeprowadzić tam zabieg, a także w szpitalach i klinikach.

Rząd zamierza również skrócić proponowany czas oczekiwania między wnioskiem a otrzymaniem eutanazji, uprościć zasady wyrażania zgody, także dla pacjentów, którzy utracili zdolności umysłowe, oraz zastosować prawo z mocą wsteczną, aby lekarze nie byli karani za wcześniej dokonane zabiegi zanim Prawo Organiczne w Zakresie Regulacji Eutanazji weszło w życie.

Uchwalenie ustawy o eutanazji było jedną z obietnic wyborczych złożonych przez obie partie w koalicji rządzącej w Hiszpanii.

Ustawodawstwo zostało wprowadzone w styczniu, ale pandemia Covid-19 opóźniła je aż do września. Niższa izba parlamentu, Kongres Deputowanych, przyjęła projekt.

Projekt zostanie rozpatrzony w Komisji Sprawiedliwości, zanim grupy parlamentarne , drugiej izby, będą miały szansę dalej negocjować wprowadzone poprawki.

Przesłanie projektu ustawy o eutanazji do Senatu w połowie września spotkało się z krytyką przywódców katolickich.

Byli wśród nich kardynał Antonio Cañizares Llovera z Walencji, który oskarżył rząd o to, że stał się wrogiem społeczeństwa zamiast jego obrońcą, podczas gdy kardynał Carlos Osoro Sierra z Madrytu powiedział, że ustawa reprezentuje „zdradę życia”.

W oświadczeniu Konferencji Episkopatu Hiszpanii stwierdzono również, że „niezrozumiałe jest nadanie zwłaszcza lekarzom, władzy zabijania chorych”.

Niedługo potem delegacja biskupów hiszpańskich spotkała się z papieżem Franciszkiem, aby omówić zastrzeżenia dotyczące ustawy.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję