Reklama

Europa

Białoruś: polski proboszcz z zakazem posługi

Władze Białorusi zakazały posługi proboszczowi Andrzejowi Wilkowi bez podania przyczyn – poinformował w poniedziałek portal Belsat.eu. Ks. Wilk ma polskie obywatelstwo i od lat pełnił posługę kapłańską na Witebszczyźnie.

Ks. Jerzy Wilk w piątek 4 września otrzymał pismo od pełnomocnika ds. religii i narodowości białoruskiego rządu Leanida Hulaki, który anulował jego zezwolenie na pełnienie posługi kapłańskiej – poinformował Biełsat.

Zostało ono anulowane z datą wsteczną – 3 września.

Reklama

Ks. Wilk w ostatnich latach pracował w parafii w Woropajewie na Witebszczyźnie. Wcześniej pracował w innych parafiach w tym regionie.

Sam Wilk wyjaśnił w rozmowie z Biełsatem, że nie ma nakazu opuszczenia kraju, ponieważ jego wiza jest jeszcze ważna. Nie może jednak pełnić posługi kapłańskiej.

Na Białorusi władze regulują działalność kapłanów. Bez specjalnego zezwolenia zagraniczni księża nie mogą nawet jednorazowo odprawić mszy świętej. Stała praca wymaga posiada zezwolenia podpisanego przez Hulakę. (PAP)

just/ akl/

2020-09-08 10:27

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wenezuela: zabito księdza, który próbował powstrzymać rabunek

2020-10-22 20:40

[ TEMATY ]

ksiądz

wenezuela

zabójstwo

Adobe Stock

W Wenezueli zabito księdza, który próbował powstrzymać kradzież. 40-letni ks. José Manuel de Jesus Ferreira został zastrzelony, gdy ruszył na pomoc rabowanej kobiecie.

Do zabójstwa doszło 20 października w stolicy diecezji San Carlos de Venezuela. Jej ordynariusz bp Polito Rodríguez Méndez poinformował, że duchowny pracujący w diecezjalnym sanktuarium eucharystycznym po odprawieniu Mszy św. rozmawiał z wiernymi, którzy wyszli ze świątyni. Zobaczył wówczas, że ktoś próbuje obrabować kobietę. Gdy ruszył jej na pomoc, złodziej strzelił do niego z pistoletu. Duchowny zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Ks. José Manuel de Jesus Ferreira był urodzonym w Caracas dzieckiem portugalskich imigrantów. Należał do zgromadzenia sercanów. Święcenia kapłańskie przyjął w 2009 r. Ostatnio był proboszczem sanktuarium, a także odpowiadał za duszpasterstwo misyjne w diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Nowy film Krzysztofa Żurowskiego: „Śladami Ojca Dolindo”

2020-10-26 20:38

[ TEMATY ]

film

o. Dolindo

Archiwum

Ks. Dolindo Ruotolo zostawił nam orędzie o bliskości Chrystusa i sile zaufania: „Jezu, Ty się tym zajmij!”

Ks. Dolindo Ruotolo zostawił nam orędzie
o bliskości Chrystusa i sile zaufania:
„Jezu, Ty się tym zajmij!”

Nowy film dokumentalny Krzysztofa Żurowskiego opowiada o ks. Dolindo Routolo z Neapolu, kandydacie na ołtarze, niezwykłym włoskim mistyku i kaznodziei.

Film zawiera wstrząsające świadectwa pielgrzymów do Neapolu - miejsca życia posługi ks. Dolindo - na temat przebaczenia, cierpienia, nadziei np. po stracie dziecka, czy współmałżonka, oziębłości małżonków, wyrzucenia z pracy, apostazji w rodzinie, rezygnacji z chrztu i ślubu.

Liczni pielgrzymi, szczególnie z Polski modlą się o wstawiennictwo Ojca Dolindo przy jego grobie tam się znajdującym.

Bohater filmu, ks. Dolindo Routolo żył w latach 1882 – 1970. Był prześladowany przez całe życie a nawet po śmierci. Ojciec go katował i głodził, nie pozwalał chodzić do szkoły, rodzina się go wyrzekła, koledzy wyśmiewali się z niego, profesorowie w seminarium duchownym niszczyli go. On sam uważał się za kretyna i miał ogromne trudności z nauką.

Dopiero po cudownej „interwencji” Matki Bożej zyskał ogromną inteligencję. Stał się wybitnym kapłanem, spowiednikiem i kaznodzieją – co z kolei wzbudzało zazdrość i szykany duchowieństwa.

Ks. Dolindo został niesłusznie oskarżony o herezję. Miał zakaz sprawowania Mszy św., spowiedzi i prowadzenia rekolekcji przez prawie 20 lat. W swoich pismach duchowych i teologicznych był prekursorem Soboru Watykańskiego II, ale dopiero kilka lat po jego śmierci zostały one zwolnione z zakazu druku. Pomimo tych wszystkich szykan ks. Dolindo, nigdy nie krytykował i sprzeciwił się Kościołowi.

Naczelną zasadą kapłana było przebaczanie i to nawet najgorszym krzywdzicielom. Rewanżował się im dobrem za wyrządzone mu zło. Uważał, że jego krzywdziciele są jego największym dobroczyńcami, gdyż pozwalają mu wyzbyć się pychy i upodobnić się do Chrystusa.

Film był kręcony w Neapolu podczas rekolekcji Wspólnoty „W Misji” z Wrocławia w 2018 r.

a ukończony został ze środków stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictw Narodowego -'Kultura w sieci' 2020 r.

Cały film „ŚLADAMI OJCA DOLINDO” obejrzeć można pod adresem: https://youtu.be/9cgsjEV6UdE

A jego zwiastun: https://youtu.be/BKaYtB-UPz4

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Trump: nieprzestrzeganie rozejmu w Górskim Karabachu jest rozczarowujące

Za „rozczarowującą” uznał prezydent Donald Trump sytuację w regionie Górskiego Karabachu, gdzie pomimo wynegocjowanego pod auspicjami USA rozejmu pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, trwają działania zbrojne.

„To jest rozczarowujące” – powiedział we wtorek Trump, którego cytuje agencja Reutera. Prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził zarazem nadzieję, że jednak dojdzie do porozumienia między Armenią i Azerbejdżanem.

Wcześniej we wtorek sekretarz stanu USA Mike Pompeo zaapelował do przywódców tych dwóch południowokaukaskich krajów o pokojowe rozwiązania zbrojnego konfliktu o Górski Karabach; podkreślił, że nie da się go rozstrzygnąć poprzez operacje militarne.

"Sekretarz stanu Pompeo naciskał na obu przywódców, aby wywiązali się z obietnic, dotyczących zaprzestania wrogich działań i poszukiwali dyplomatycznego rozwiązania konfliktu o Górski Karabach" - poinformował Departament Stanu.

Pompeo rozmawiał telefonicznie, osobno, z premierem Armenii Nikolem Paszynianem i prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem.

Przerwanie ognia wynegocjowano przy mediacji USA. W niedzielę Departament Stanu USA we wspólnym komunikacie z rządami Armenii i Azerbejdżanu ogłosił, że od poniedziałku od godz. 8 rano czasu lokalnego w Górskim Karabachu zacznie obowiązywać rozejm humanitarny.

Wcześniej w piątek w Waszyngtonie sekretarz stanu Pompeo spotkał się, również osobno, z szefami MSZ Armenii i Azerbejdżanu, Zohrabem Mnacakanianem i Dżejhunem Bajramowem. Bezpośrednio po rozmowach nie wydano żadnego komunikatu.

Już w poniedziałek obie strony konfliktu zarzuciły sobie nawzajem łamanie rozejmu.

W Górskim Karabachu już dwukrotnie od wznowienia ostrej fazy konfliktu 27 września ogłaszano porozumienia o zawieszeniu broni, wypracowane pod auspicjami Rosji. Nie okazały się one trwałe, strony niemal natychmiast oskarżały się wzajemnie o łamanie postanowień.

O Górski Karabach, zamieszkaną przez Ormian separatystyczną enklawę na terytorium Azerbejdżanu, nie posiadającą uznania międzynarodowego, od końca września toczą się walki najintensywniejsze od ponad ćwierć wieku. (PAP)

just/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję