Reklama

Niedziela Częstochowska

Abp Depo: Chrystus nie jest tylko symbolem przeszłości, ale konkretnym darem Boga

– Chrystus nie jest tylko symbolem przeszłości, ale konkretnym darem Boga, który otrzymaliśmy przez Dziewicę z Nazaretu – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 15 sierpnia przewodniczył w bazylice jasnogórskiej wieczornej Mszy św. w intencji miasta Częstochowy.

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

15 sierpnia

B.M. Sztajner/Niedziela

Abp Depo przytoczył fragment z Ewangelii według św. Łukasza o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, która „jest błogosławioną, bo uwierzyła, że spełnią się Jej słowa powiedziane Jej od Pana”. – Uwierzyła, zdała się na Boga, Jego opatrznościową miłość, złączyła swoją wolę z wolą Boga i w ten sposób wkroczyła na drogę pielgrzymowania, która doprowadziła Ją do raju. Wierzyć na wzór Maryi, wniknąć w wolę Boga i zaufać Mu wbrew doświadczeniom – oto istotny kierunek prowadzący nas przez życie do domu Ojca – zaznaczył.

– Maryja, rodząc nam Jezusa Chrystusa Odkupiciela, staje nie tylko po naszej stronie w walce ze smokiem, ale staje do walki w naszej obronie. Czyż w obrazie niewiasty zwyciężającej złego smoka i danej ku obronie narodu polskiego nie dostrzegamy Bożej ingerencji i daru obecności Maryi w starciu cywilizacyjnym sierpnia 1920 r.? – kontynuował metropolita częstochowski.

Reklama

– Oczywiście, wielki był wysiłek cierpień i ofiar, wysiłek militarny dowódców, żołnierzy, zjednoczonego społeczeństwa wszystkich grup, poczynając od najmłodszych, harcerzy czy pomocy zbrojnej z zagranicy, zwłaszcza Węgier, ale trzeba też przyjąć prawdziwe świadectwa żołnierzy spod czerwonej gwiazdy, którzy mówili: „Matka Boża zasłaniała Polaków i odrzucała pociski”. To spowodowało paniczny strach i ucieczkę. Wzięci do niewoli liczni bolszewiccy żołnierze mówili: „Polaków się nie baliśmy i się nie boimy, ale z Nią walczyć nie będziemy”. I tak wieczorem 15 sierpnia 1920 r. nawała bolszewicka została powstrzymana i zmienił się bieg historii – podkreślił abp Depo.

Hierarcha zauważył, że „każde spotkanie z Maryją staje się faktem i to faktem historycznym, ale jest również darem wewnętrznym, kształtującym życie człowieka przez moc i świadectwo Ducha Świętego, który w nas działa”. Dodał, że to właśnie Duch Święty odnawiana nasz sposób myślenia, mówienia i działania.

– Grecka zasada: „poznaj samego siebie” stanowiła i nadal winna stanowić kluczową zasadę cywilizacji rozumu. Podkreślam to, że nie wolno nam zgodzić się na odejście od rozumu i porządku natury stworzonego przez Boga, zwłaszcza że znaleźliśmy się w samym centrum cywilizacyjnych i kulturowych zmagań o koncepcję człowieka – skąd pochodzi, jaki jest sens życia, a w nim cierpienia i śmierci, i wreszcie, czy istnieje perspektywa życia wiecznego – zaznaczył abp Depo.

Reklama

Odwołał się również do konkretnych przykładów. – Dlatego otaczający nas świat, który nie jest anonimowy, tylko dobrze ukryty, najpierw kpi z naszych więzi religijnych i naszej moralności, a następnie wprowadza na scenę swoich świętokradczych nauczycieli, którzy mówią, że bronią wolności w sztuce, w mówieniu, wolności przed Kościołem, który jest miejscem zacofania i ciemnogrodu, i swobody w posługiwaniu się wulgarnym językiem, a w końcu ukazują aborcjonistów jako obrońców życia, kobiety, człowieka i prawa stanowionego w parlamentach – stwierdził metropolita częstochowski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI, św. Janem Pawłem II i papieżem Franciszkiem przypomniał, że „mówimy dzisiaj o pedagogii obdarowania i wychowawczej odpowiedzialności za dar drugiego człowieka we wspólnocie rodzinnej, szkołach, Kościele i ojczyźnie”.

Przywołał również myśl św. Jana Pawła II: „Prowadzenie walki z Bogiem, aby wyplenić Go z ludzkich serc, prowadzi ludzi do wyborów, które nie mają przyszłości, natomiast państwo, które promuje pewne formy ateizmu praktycznego, pozbawia swoich obywateli siły moralnej i duchowej niezbędnej do działania na rzecz integralnego rozwoju człowieka”. Abp Depo przypomniał też za Benedyktem XVI, że „nikt z nas nie jest skazany na ateizm czy agnostycyzm, a Bóg pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają w prawdzie i nadziei przekraczającej horyzont ziemi”.

– To wy jesteście tutaj, w domu Matki Zawierzenia, świadectwem, że Chrystus, Jej Syn, a jednocześnie Syn jednorodzony Boga Najwyższego, nie jest tylko symbolem przeszłości, jakiejś mglistej rzeczywistości historyczno-religijnej, ale konkretnym darem Boga, który otrzymaliśmy przez Dziewicę z Nazaretu, Boga, który objawia pełną prawdę o nas samych i naszym człowieczeństwie – zwrócił się do wiernych metropolita częstochowski.

– Nasze dzisiejsze pielgrzymowanie na tę górę i Eucharystię jest dowodem, że Chrystus jest z nami, jest z nami Jego Matka i jest wspólnota Kościoła, która nie zagraża ludzkiej wolności i procesom wychowania każdego konkretnego człowieka – podkreślił hierarcha.

– Ewangelia jest księgą spotkań Boga z człowiekiem i ludzi między sobą. Nigdy nie utrudniała i nie utrudnia poszukiwań naukowych i dialogu wiary i rozumu, ponieważ chrześcijańska prawda ze swej natury winna być głoszona, a nie narzucana, a jej niewzruszoną zasadą jest głębokie poszanowanie sanktuarium sumienia każdego człowieka – zauważył metropolita. W tym kontekście powiedział, że „nasza epoka spycha na margines pojęcie sumienia i odpowiedzialności osobistej”. – Misja Kościoła nigdy nie była i nie jest łatwa. Wymaga nieustannej czujności sumienia oraz codziennego świadectwa, które karmi się modlitwą, a wyraża w codzienności – dodał.

– Prośmy Maryję Wniebowziętą, aby wyprosiła nam łaskę takiego pielgrzymowania przez życie, abyśmy dostrzegając ślady obecności i ingerencji Boga w historii, doszli do chwały zmartwychwstania w Chrystusie – zakończył abp Depo.

2020-08-15 21:40

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa za ojczyznę w Wieluniu

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Wieluń

15 sierpnia

Zofia Białas

15 sierpnia w Wieluniu był dniem wspólnej modlitwy kombatantów RP, przedstawicieli władz samorządowych wszystkich szczebli i mieszkańców miasta w intencji ojczyzny w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

W uroczystej Eucharystii uczestniczyły również poczty sztandarowe reprezentujące Gminę Wieluń, Powiat Wieluński i Akcję Katolicką działającą w parafii św. Józefa.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa za ojczyznę w Wieluniu

W tym roku, z powodu obostrzeń wywołanych pandemią koronawirusa, w Mszy św. uczestniczyli tylko przedstawiciele poszczególnych grup.

Wierni oddali cześć Maryi Wniebowziętej i modlili się za bohaterów, którzy 15 sierpnia 1920 r., z Jej imieniem na ustach, bili się z bolszewikami. W modlitwie polecali także żołnierzy z racji przypadającego w tym dniu ich święta.

Mszę św. przewodniczył ks. Adam Sołtysiak, proboszcz parafii św. Józefa.

– Maryja Wniebowzięta jest znakiem nadziei. To Ona przed Boży tron zaniesie bukiety naszych dobrych uczynków, tak jak do kościoła przynieśli je ci, którzy dziękują za tegoroczne plony. Maryja jest także wzorem do naśladowania, uczy nas zaufania Bogu i jedności ponad podziałami. Tylko dzięki takiemu zawierzeniu 100 lat temu dokonał się Cud nad Wisłą i Polacy uratowali swoją niepodległość. Dziś dziękujemy wszystkim, którzy w obronie wolności oddali swoje życie i tym, którzy stoją dziś na straży tej naszej trudnej wolności – powiedział w homilii.

Po poświęceniu ziół i kwiatów oraz uroczystym odśpiewaniu „Boże, coś Polskę” uczestnicy Mszy św. przeszli pod tablicę poświęconą Józefowi Piłsudskiemu i wielunianom, którzy polegli w wojnie 1920 r. Tam złożyli biało-czerwone wiązanki kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do … Pana Szymona Szynkowskiego vel Sęka

2020-09-26 08:01

[ TEMATY ]

wywiad

5 pytań do...

Archiwum prywatne

Szymon Szynkowski

Szymon Szynkowski

5 pytań do … Pana Szymona Szynkowskiego vel Sęka – sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pełnomocnika rządu do spraw polskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej

Piotr Grzybowski:Panie Ministrze, zacznijmy od chyba najgorętszego dziś tematu: protestów społecznych po - w powszechnej ocenie uznanych za sfałszowane - wyborach prezydenckich na Białorusi. Czy dla naszych służb dyplomatycznych było to zaskoczeniem?

Szymon Szynkowski vel Sęk: Dla nas nie było to zaskoczenie. Wiedzieliśmy, że jest niestety duże prawdopodobieństwo, że wybory nie będą przeprowadzone w sposób przejrzysty i demokratyczny, i że napotka to na opór białoruskiego społeczeństwa. Natomiast – dla nas nie, ale dla niektórych naszych zachodnich partnerów z UE myślę, że skala i długotrwałość tych protestów była zaskoczeniem. Przecież wiadomo, że wcześniejsze wybory również budziły wątpliwości, choć skala fałszerstw nie była aż tak duża, jak w przypadku tych ostatnich, więc teraz zarówno skala manipulacji, jak i skala oporu wobec manipulacji jest bardzo duża. My przyglądamy się sytuacji na Białorusi od wielu lat, więc trudno, żebyśmy w tej kwestii byli czymś zaskoczeni.

PG: Czy w związku z tym MSZ ma wypracowane scenariusze, które Polska będzie realizować?

SSvS: Tak, oczywiście. My nie poruszamy się tylko w sferze ogólnych deklaracji politycznych, potępiających to, co wydarzyło się w trakcie wyborów na Białorusi, czy wspierających dialog ze społeczeństwem i domagających się tego dialogu i rezygnacji z użycia siły, czy represji. To byłoby zbyt mało. My proponujemy bardzo konkretny plan działań dla Białorusi, z konkretnym finansowaniem na poziomie na razie naszego planu krajowego - ok. 12 mln euro, czyli 50 mln zł. Natomiast będziemy też proponować wspólnie z Grupą Wyszehradzką, bo w tej chwili finalizowane są uzgodnienia w zakresie propozycji tzw. Planu Marshalla, czyli czegoś, co jest nazywane Planem Marshalla dla Białorusi, takiej wielopunktowej propozycji wsparcia, która mogłaby zostać zaoferowana w sytuacji, w której na Białorusi doszłoby do demokratycznych zmian. Mowa tutaj zarówno o liberalizacji wizowej, jak i ułatwieniach dla małych i średnich przedsiębiorstw i specjalnym funduszu wsparcia. To zostało już zaprezentowane przez Premiera Mateusza Morawieckiego szefowej Komisji Europejskiej i będzie prezentowane przez całą Grupę Wyszehradzką, której przewodzimy, na forum Rady Europejskiej w najbliższych dniach.

PG: Pytanie już do Pana jako pełnomocnika rządu do spraw polskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej: czy jest realne wypracowanie planu działania Grupy wobec sytuacji na Białorusi?

SSvS: Tak. Dzisiaj Grupa Wyszehradzka finalizuje prace nad tym bardzo konkretnym planem wsparcia ze strony UE dla Białorusi na poziomie gospodarczym. To jest jeden z elementów, który chcemy oferować Białorusi, ale – co ważne - w ramach współpracy Wyszehradzkiej, bo w ten sposób możemy łatwiej na poziom unijny przenieść naszą propozycję. Oczywiście na poziomie krajowym mamy 5-punktowy plan, który dzisiaj jest realizowany, zarówno w zakresie wsparcia NGO, jak i wspierania dostępności rynku pracy dla osób, które muszą wyjechać z Białorusi, chcą przyjechać do Polski. Propozycje na poziomie unijnym liberalizacji wizowej wynikają też z tego, że jest ok. 800 tys. wiz unijnych wydanych w ostatnich latach. 400 tys. tych wiz wydały polskie konsulaty, więc to Polska jest krajem, który najaktywniej wspiera Białoruś, także w zakresie wsparcia dla obywateli tego kraju, jak również możliwość ich przyjazdu do Unii Europejskiej, czy pracy w UE. Chcemy, żeby było to wsparcie systemowe, w które zaangażują się wszyscy nasi unijni partnerzy. Wokół tego udało się, co też jest sukcesem Polski, wybudować konsensus Grupy Wyszehradzkiej. Przecież wiemy, że mamy w Grupie Wyszehradzkiej przyjaciół, partnerów, ale bywają także różnice zdań. W tej sprawie nie ma różnicy zdań. Grupa Wyszehradzka będzie prezentowała to wsparcie za tydzień, na forum Rady UE.

PG: Końcem lipca powołano nową inicjatywę - Trójkąt Lubelski. W jakim celu?

SSvS: Jak się okazało, Trójkąt Lubelski powołany w drugiej połowie lipca, swoją zasadność funkcjonowania dowiódł już w pierwszych tygodniach, bo chwilę później rozpoczął się kryzys na Białorusi, związany właśnie z niedemokratycznymi wyborami i w tym formacie są również prowadzone dyskusje. Litwa, Polska i Ukraina to kraje sąsiedzkie Białorusi, w których interesie leży stabilność sytuacji w tym kraju. Litwa i Polska dyskutują o wyzwaniach w różnych innych formatach, np. „Bukaresztańskiej 9” w kontekście bezpieczeństwa, w ramach współpracy Polski z krajami bałtyckimi. Ukraina była z tych dyskusji do tej pory wyłączona, bo w tych formatach nie uczestniczy. W związku z tym uznaliśmy, że trzeba stworzyć format sąsiedzki, który będzie właśnie miejscem do włączania również Ukrainy w dyskusję na tematy bieżące. Takim najbardziej bieżącym tematem, siłą rzeczy niestety dla Trójkąta Lubelskiego oczywistym jest sytuacja na Białorusi, ale też szerzej dyskusje o polityce bezpieczeństwa w regionie, w gronie krajów, które mają podobne spojrzenie na zagrożenia, które płyną ze wschodu. Dzisiaj Trójkąt, który koordynuje pan wiceminister Marcin Przydacz jest doskonałym formatem do tego, żeby koordynować też działania z ważnym państwem nieunijnym, czyli Ukrainą.

PG: Wrócił Pan minister kilka dni temu z Wilna, gdzie podpisane zostało Strategiczne Partnerstwo Polsko-Litewskie. Czy to początek Unii Lubelskiej 2.0?

SSvS: Nie, choć nawiązań historycznych podczas tego spotkania było całkiem sporo, począwszy od tego, że na początku swojego wystąpienia Pan Premier Skvernelis wskazał, że to pierwsze takie spotkanie od 230 lat. Po drugie, w wystąpieniach premierów obecne były nawiązania do wspólnych tegorocznych obchodów rocznicy Bitwy pod Grunwaldem i planowanych przyszłorocznych obchodów Konstytucji 3 maja, jak to się mówi zaręczenia wzajemnego obu narodów. To będzie też taka historyczna okazja do podkreślania tego, co nas łączy. Natomiast to jest tylko fundament do budowania dzisiaj naszej bardzo bliskiej współpracy, która już ma swój dorobek. Współpracujemy znowu w wielu formatach międzynarodowych ważnych UE, NATO, ale także regionalnych: Trójmorze, współpraca Bałtycka, czy choćby ten najnowszy wspomniany wcześniej Trójkąt Lubelski. To jest oczywiście tylko narzędzie do osiągania konkretnych celów. Te cele dzisiaj Litwa i Polska potrafią definiować: to jest wspólne wspieranie Białorusi. Litwa też tu jest bardzo aktywnym aktorem, przypomnę, że przed chwilą Minister Spraw Zagranicznych Litwy Pan Linkieviczus był w Waszyngtonie, rozmawiał o tych sprawach, więc koordynujemy tutaj działania wspólne. Na forum Rady Europejskiej także Polska i Litwa mówią w tych sprawach wspólnym, bardzo mocnym głosem, ale też w ogóle koordynujemy współpracę gospodarczą.
Konsultacje międzyrządowe, co bardzo jest ważne, żeby podkreślić miały swój bardzo konkretny wymiar: podpisano dwie umowy z zakresu współpracy przy rozbudowie infrastruktury transportowej, kolejowej, podpisano deklarację o współpracy strategicznej przez Premierów, podpisano bardzo ważny harmonogram wdrażania zmian oświatowych, które sprawią, że Polacy mieszkający na Litwie będą mieli zwiększoną dostępność do nauczania języka polskiego, co jest problemem od lat niezałatwionym. Tutaj jest duża szansa na postęp. Wreszcie jest TVP Wilno i przy okazji już nie samych konsultacji, ale też w związku z wizytą w Wilnie Pana Premiera, mieliśmy okazję podpisać list intencyjny, który po roku funkcjonowania z dużymi sukcesami TVP Wilno da w przyszłości tej telewizji nową siedzibę, w Domu Polskim w Wilnie, rozbudowanym ze środków MSZ. Wejdzie tam telewizja, młody zespół dziennikarzy z Wileńszczyzny, który już dzisiaj mówi ciekawie o życiu na Wileńszczyźnie, ale też mówi dobrze o Polsce, o polskiej historii, kulturze, tradycji. Jak Pan widzi w czasie tej bardzo intensywnej wizyty wiele spraw zostało nie tylko poruszonych ale i załatwionych. Naprawdę byłem pod wrażeniem, jak skuteczna może być dyplomacja w kontekście konsultacji międzyrządowych. Pod wodzą Premiera kilkunastu ministrów, każdy z konkretną agendą spraw, które chce załatwić, jedzie tam, sprawy mają postęp i wracamy z konkretnym dorobkiem. To w dyplomacji nie jest reguła, bo czasami kończy się na jakiś ogólnych dyskusjach, tu zaś mamy solidny konkret.

CZYTAJ DALEJ

Na drodze do świętości

2020-09-26 22:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św.Ojciec Pio

Grupy Modlitwy

Przeprośna Górka

Beata Pieczykura/Niedziela

Grupy Modlitwy św. Ojca Pio z całej Polski czuwają na modlitwie w dniach 26-27 września. Pierwsza część spotkania odbyła się na Górce Przeprośnej (Koronka do Bożego Miłosierdzia, Droga Krzyżowa, Różaniec, Msza św.). Teraz na Jasnej Górze trwa nocne czuwanie. Po Apelu Jasnogórskim pielgrzymi przeżywają konferencje i o godz. 24 Mszę św.

Spotkali się, aby pogłębić więź z Bogiem i realizować swoje powołanie. Pragną bowiem upodobnić się do Ukrzyżowanego przez miłosierdzie i modlitwę. Dlatego wpatrują się w św. Ojca Pio i pamiętają jego słowa: „Niech Serce Jezusa będzie centrum wszystkich twoich inspiracji”.

– Życie św. Ojca Pio było czytelnym znakiem obecności Boga w świecie – mówił ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, do członków Grup Modlitwy św. Ojca Pio 26 września w sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej. Kapłan przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże w miejscu, gdzie jest czczony święty stygmatyk. Przypomniał istotne rysy św. Ojca Pio na jego drodze do świętości, takie jak: modlitwa, pokora, przebaczenie, zgłębianie tajemnicy krzyża i cierpienia, umiłowanie Eucharystii i konfesjonału – miejsca leczenia dusz z ran grzechu, troska o zbawienie ludzi oraz świadczenie miłosierdzia. Kaznodzieja przypomniał, że święty kochał Maryję, a u kresu życia apelował: „Miłujcie Maryję, szerzcie miłość do Niej, odmawiajcie zawsze Różaniec”. Ks. prał. Kowalik zwrócił uwagę na cechy charakterystyczne grup modlitwy, którymi są miłosierdzie i modlitwa. Dlatego ich członkowie mają świadomość, że królestwo Boże buduje nieustanna, pokorna i oddana modlitwa, „modlitwa, która jest obecnością przed Panem, staje się też drogą, sposobem uprasza nawrócenia, uzdrawiania wnętrza ludzkiego”. Z modlitwy rodzą się potrzeba miłości i dobroci. Na zakończenie kaznodzieja pytał: – Co by powiedział dziś św. Ojciec Pio, czy tej modlitwy, fundamentu życia, jest wystarczająco dużo?

O. Eugeniusz Maria Lorek, kustosz sanktuarium św. Ojca Pio, zachęca pielgrzymów, by na wzór św. Ojca Pio rozważnie używali darów Bożych, charyzmatów. W tym duchy wyjaśnia: – Staramy się ukazać, że święty to nie ten, który nie ma problemów, ale ten, którego Bóg powołuje i umacnia do pokonywania trudności.

Mówią pielgrzymi

Członkowie grup jednogłośnie twierdzą, że św. Ojciec Pio pomaga im w życiu i jest bardzo skuteczny, o czym nie raz mogli się przekonać.

Danuta i Władysław z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie, który przybyli do sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej, uważają, że „Ojciec Pio był tak dobry i kochany. I prowadzi nas. Idziemy jego drogą, drogą prawdy, miłości. To jest coś pięknego.

– Wielu z nas ufa i zawierza Miłości, która nas powołała do życia, zawierza troski, ufając, że może odwrócić zło i nauczyć miłości podobnej to tej, którą nasz Stworzyciel i Ojciec nas obdarza, i przekazywać ją dalej. Kiedy człowiek spojrzy na życiorys Ojca Pio, to zauważy trochę podobieństw. W jego życiu były takie chwile, kiedy przeżywał ciemne noce, wątpił, a część osób z naszej grupy jest po różnych przeżyciach, przejściach, pokiereszowanych przez życie, ale, jak to mówią, upaść siedem razy, a powstać osiem i tego mnie nauczył święty – powiedziała „Niedzieli” Aleksandra z parafii Chrystusa Króla w Gliwicach, której towarzyszyły Elżbieta i Barbara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję