Reklama

Niedziela Lubelska

Czas "Solidarności"

Ten protest zmienił bieg historii. 40 lat temu na Lubelszczyźnie rozpoczęły się strajki, nazwane „Lubelskim Lipcem”. 

2020-07-14 06:11

Grzegorz Jacek Pelica

Poczet sztandarowy górniczej "Solidarności"

Świadomość prawdy wybuchła w sposób rewolucyjny, gwałtowny tylko dlatego, że była ona tłumiona przez długi okres czasu - bp Z. Kamiński na cechowni kopalni w Bogdance, 4 XII 1981 r. Działalność związków zawodowych w kopalni – zdaniem Józefa Matysiaka – zaczęła się pełną parą po serii łamania przepisów bhp, lewych przydziałów mieszkań i aut dla ludzi z dozoru i z partii oraz wypadków, w tym śmierci górników Jandy i Jegora.

Z siedmioma postulatami pojechali do Ministerstwa Górnictwa i Energetyki Tomasz Turowicz, Jan Andrzejkiewicz i Władysław Krzaczek. Postulatów było łącznie 80, a w ich spisaniu i redagowaniu z wielkim oddaniem pomagał dyrektor PRG Włodzimierz Mięsowicz. Wiele z nich było wdrażanych przez załogę i zarząd do niedawna, a powstały dzięki tamtej ekipie. Decyzja o utworzeniu NSZZ „S” zapadła po Barbórce, zaś formalności ciągnęły się od październikowej wizyty w MKZ w Jastrzębiu i Katowicach. Do „Solidarności” w Bogdance należało 1474 na 1650 zatrudnionych pracowników. Związek współpracował m.in. z „Solidarnością” w Gminnej Spółdzielni SCh, której szefem był Janusz Kuśpit. Natomiast pod wnioskiem z dnia 15 X 1987 r. o rejestrację górniczej „Solidarności”, po jej zdelegalizowaniu i stanie wojennym, podpisani są: Zbigniew Gruca, Tadeusz Sobów i Stanisław Wroński.

Pierwsi byli chłopi

Reklama

W ostatnich dniach lipca 1978 r. chłopi ze wsi Zalesie, Wolka Łańcuchowska, Ciechanki Łańcuchowskie, Ostrówek, kolonia Ostrówek, Sufczyn, Górne i Kajetanówka podjęli akcję protestacyjną. Wstrzymali dostarczanie mleka do zlewni. Protest spowodowany był niesprawiedliwym rozdziałem materiałów budowlanych i kredytów, nawozów i środków ochrony roślin, faworyzowaniem gospodarstw kolektywistycznych i członków PZPR, nieprawidłowościami w skupie mleka, owoców i warzyw; obciążającą składką emerytalną.

W dniu 31 lipca 1978 r. we wsi Ostrówek grupa rolników powołała Tymczasowy Komitet Samoobrony Chłopskiej (Ziemi Lubelskiej) z Januszem i Markiem Rożkami, Michałem Niesynem, Edwardem Paczkowskim, Janem Skoczylasem, Janem Traczem i Stefanem Roczonem. Komitet podjął kluczowe wobec partyjno-państwowej dezinformacji działania uświadamiające, integrujące rolników indywidualnych. Po kilku skutecznych akcjach w 1979 r., zaczęło się rozpracowywanie Komitetu przez SB. Członkowie Komitetu poinformowali 4 VI 1980 r., że będą marginalizować Janusza Rożka z Górnego, a skoro nie daje się go skompromitować, to usuną go z kierownictwa Komitetu. Motorem tych działań był Michał Niesyn, mający dwuznaczne kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa.

W grudniu 1980 i lutym 1981 r. powstały w dzisiejszym powiecie Łęczyńskim związki: „Solidarności Chłopskiej” i „Solidarności Wiejskiej”, co wymaga odrębnego artykułu. Do wyłonienia statutowych struktur „Solidarności” Rolników Indywidualnych doszło wczesną jesienią 1981 r. W niedzielę 2 VIII 1980 r. podczas chłopskich obchodów bp Zygmunt Kamiński przypomniał, że „ludzie skłóceni skazani są na klęskę”. Akcentował, że „chłop chce dać chleb, ale trzeba by świat pracy pospieszył mu z pomocą, żeby mógł sobie kupić maszyny i inne potrzebne narzędzia”. Msza św. zgromadziła (wg danych SB) ok. 2,5 tysiąca osób.

Reklama

Świdnik, Łęczna i region

W lipcu 1980 r. doszło do strajków w Świdniku, Lublinie, na lubelskim i dęblińskim węźle kolejowym. W dniu 8 lipca strajk rozpoczęła Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik; „zapalnikiem” były ceny kotletów w bufetach, a przyczyną brak ekwiwalentu płacowego, którym rząd obiecał zrekompensować wprowadzoną podwyżkę. Strajki na pewien czas uśmierzono, spełniając płacowe i zaopatrzeniowego postulaty robotników.

Największym dniem protestów był 18 lipca. Strajki przeniosły się do Poniatowej, Lubartowa, Puław, Kraśnika, Chełma, Tomaszowa Lubelskiego, Radzynia Podlaskiego i Białej Podlaskiej. W Łęcznej wielkich protestów nie było, dlatego że Kopalnie LZW dopiero powstawały. Losy LZW w tym okresie ciągle się ważyły. Robotnicy, budowniczowie kopalń gdy zaczęli domagać się spełnienia swoich postulatów byli straszeni zamknięciem powstającego Zagłębia, a w konsekwencji brakiem pracy.

Barbórkową Mszę św. w dniu 4 XII 1980 r. odprawił ordynariusz lubelski bp Bolesław Pylak. Gdy go zapraszano zawołał: „Taka rzecz! Tego jeszcze nie było tu na Lubelszczyźnie, jak Polska Ludowa, takie coś?”. Z zaproszeniem pojechali do Kurii Tomasz Turowicz, Władysław Krzaczek i ks. Marian Kozyra. Młodzież górnicza zaprosiła Biskupa także do hotelu, choć wizyty takie były przez władze partyjno-rządowe zakazane. W kazaniu biskup odniósł się do trudności społecznych, gospodarczych i politycznych; łączył je z kryzysem moralnym, jako „wynikiem długoletniej ateizacji społeczeństwa. Przyczyniło się to do wyzbycia się zasad moralnych, do zakłamania i demoralizacji społeczeństwa. Łatwiej przezwyciężyć kryzys gospodarczy niż moralny”.

Aby odrodzić ducha

Odrębne uroczystości miały miejsce 14 XII 1980 r., a liczba wiernych szacowana przez SB osiągnęła 4000 osób. Mszę św. koncelebrowało trzech biskupów. Był obecny senat KUL i siedemdziesięciu księży oraz stuosobowa delegacja górników ze Śląska. Ks. Bp B. Pylak otrzymał wtedy tytuł honorowego górnika LZW i górnicze czako.

Ks. dziekan M. Kozyra odczytał telegram do papieża Jana Pawła II jako odpowiedź na grudniowe orędzie do górników polskich. Zwrócił uwagę na konieczność pracy duszpasterskiej wśród górników. Taką pracę podejmowali wtedy ks. Andrzej Puzon i ks. Piotr Kurowski. W uroczystości, na którą z zaproszeniami od domu do domu chodzili sami górnicy, wzięły udział wszystkie załogi LZW, oprócz KBG „Wschód”.

Podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja i Matki Bożej Królowej Polski w 1981 r. poświęcono sztandar Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy PRG „Wschód” w Łęcznej. Ks. dziekan M. Kozyra poświęcił krzyże, które zawieszono w salach szkoły „Jedynki” przy ul. Chełmskiej 12 (obecnie: Marszałka Piłsudskiego).

Podczas ogólno-miejskiej uroczystości Bożego Ciała w 1981 r. poświęcono nowobudowane Osiedle im. St. Staszica. Rangę uroczystości podnosiły górnicze stroje większości pracowników kopalni, poczty sztandarowe „Solidarności” i orkiestra górnicza. Kolejna taka gremialna uroczystość miała miejsce w 1989 r.

Górnicy z Jugosławii?

W tym czasie górnicy na kopalni żyli także innymi problemami: trudności geologiczne, finansowe, zaniedbania dozoru, pękanie obudowy szybu na 570 m, ciągłe wybijanie kurzawki. „Pierwszy zgłębiony szyb na Lubelszczyźnie został zasypany. Był tak źle robiony, że pomimo wielu lat głębienia, poprawiania, zalewa go woda, odpompowywanie nie pomaga; dochodzi do pękania murów. Lepiej ten szyb zakopać” – napisano w Informacjach SB.

Rząd zapowiadał 7-dniowy tydzień pracy w górnictwie; szefowie związków bez konsultacji z załogą poparli uchwałę rządową za osobiste korzyści. Dr Menkes, doradca KKG „Solidarność” widział w tym zdradę kolegów i „dzielenie ochłapami”. Ludzie górniczej „Solidarności” odrzucili projekt tej uchwały. „Jeśli wam się nie chce pracować w wolne soboty i niedziele, to ja sprowadzę sobie górników z Jugosławii” – odpowiedział minister górnictwa Mieczysław Glanowski do górników Lubelskiego Zagłębia Węglowego.

W celach operacyjnych w maju 1981 r. SB przy współudziale tajnych współpracowników, upoiło działacza NSZZ „Solidarność” Stanisława Węglarza (późniejszego przewodniczącego Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego), który „wyraził wrogie stanowisko wobec aktywnych członków PZPR z terenu Łęcznej”. Ujawnił, że kazano przygotować listy niepokornych przedpoborowych z PRG, którzy mają być wcieleni do wojska (wtedy w Polsce praca w kopalni, ale też współpraca z SB, a czasami i aktywna praca w PZPR, ZMW lub ZSMP - reklamowały od „pójścia w kamasze”). S. Węglarz ujawnił, że jest gotów utworzyć własną telewizję, żeby nie słuchać rządowych informacji i instruuje ludzi, jak mają się zachować w przypadku użycia sił zbrojnych „do zaprowadzenia porządku w Kraju”.

Opracowano na podstawie pracy licencjackiej (Nastroje społeczne w Łęcznej. Lipiec 1980-Grudzień 1981, KUL 2012) i pracy magisterskiej (Stan Wojenny w Łęcznej. 13.12.1981-22.07.1983, KUL 2014) Kazimierza Pelicy.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Seminarium w Domu Biskupów Gorzowskich

2020-08-08 14:20

[ TEMATY ]

seminarium

gorzów

Dom Biskupów Gorzowskich

Archiwum Aspektów

Historyczny dom biskupów gorzowskich, czyli budynek przy ul. 30 Stycznia 1 i 1a w Gorzowie pełnił rolę siedziby administratorów apostolskich a potem biskupów diecezjalnych w latach 1945-1992. Później, aż do 2007 r. był mieszkaniem biskupa pomocniczego i jednocześnie rezydencją pomocniczą biskupa diecezjalnego. Teraz stanie się miejscem formacji i studiów kleryków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Przed wojną dom ten był własnością państwa Max und Adelheid Bahr. Po wojnie zmieniło się na tych ziemiach bardzo wiele. Miasto Landsberg znalazło się na terytorium Polski, zmieniając nazwę na Gorzów. W 1945 r. w budynku przy ul. 30 Stycznia przez pewien czas stacjonowali tam oficerowie radzieccy, później budynek był niezamieszkały. Przychylne wówczas dla Kościoła władze miasta Gorzowa oddały budynek na rezydencję administratora apostolskiego. Po opuszczeniu przez wojsko budynku jeszcze przez jakiś czas w piwnicy była kuchnia, ale korzystano z osobnego wejścia.

Zobacz zdjęcia: Dom Biskupów Gorzowskich

Pierwszy administrator apostolski na Ziemiach Zachodnich, ks. Edmund Nowicki, stał przed bardzo trudnym zadaniem zorganizowania życia Kościoła na obszarze 44229 km kw. Gorzów wydał mu się odpowiednim miejscem na siedzibę nowo tworzonej administracji apostolskiej. Tak wspomina moment objęcia rezydencji: „Dwa czy trzy dni przed uroczystością Chrystusa Króla postanowiłem pojechać do Gorzowa dla objęcia rezydencji. Oczywiście nie miałem żadnych mebli. Za krzesła służyły początkowo parapety okienne.” W całkowicie pustym domu (właściwie był tam jeden stół i jedno krzesło) ks. Nowicki zrobił sobie sypialnię na piętrze i tam urzędował. Pustki w krótkim czasie się zapełniły dzięki entuzjazmowi ludzi, którzy znosili co ładniejsze meble z całego miasta.

27 października 1945 r. w rezydencji nastąpiło otwarcie siedziby Kurii Biskupiej. Było to na dzień przed uroczystością Chrystusa Króla i ingresem ks. Nowickiego do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie, czyli późniejszej katedry. Już w numerze 2. urzędowego pisma „Zarządzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej” na str. 6 można było przeczytać, że administrator mieszka przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie, tam też mieści się Kuria Biskupia. Krótko później administracja apostolska pozyskała też przylegającą willę przy ul. 30 Stycznia 1a, gdzie na parterze zostało urządzone biuro kurialne. Z czasek kuria rozrastała się i brakowało tam już miejsca. 1 maja 1946 nastąpiło przeniesienie siedziby kurii na ul. Łokietka 17, a 15 października 1947 r. do ostatecznej siedziby na ul. Drzymały 36.

30 października 1950 r. rozpoczął pracę Sąd Duchowny administracji apostolskiej, który w początkowej fazie mieścił się również w budynku przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie.

Dom sługi Bożego

W gorzowskiej rezydencji po ks. Edmundzie Nowickim mieszkali kolejni administratorzy apostolscy: ks. Tadeusz Załuczkowski, ks. Zygmunt Szelążek, bp Teodor Bensch. Najdłużej jednak budynek przy ul. 30 Stycznia był domem bpa Wilhelma Pluty i przede wszystkim jako jego dom rezydencja biskupia w Gorzowie pozostaje w pamięci mieszkańców miasta i całej diecezji.

Ks. Wilhelm Pluta przyjechał do Gorzowa, do swojej rezydencji z Katowic-Załęża wcześnie rano 6 września 1958 r. Już 7 września, pod przewodnictwem kard. Stefana Wyszyńskiego, odbyła się jego konsekracja biskupia.

Okres rządów bpa Pluty pod wieloma względami był kluczowy dla historii Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Swoją głęboką duchowością, gorliwością i zmysłem duszpasterskim bp Wilhelm wywarł ogromny wpływ na rozwój wiary na tych ziemiach.

To w okresie jego rządów miały miejsce wielkie obchody Millenium Chrztu Polski, z uroczystościami głównymi przy katedrze gorzowskiej z udziałem Episkopatu Polski 6 listopada 1966 r.

Był to także czas przekształcenia administracji apostolskiej w diecezje. 28 czerwca 1972 r. papież Paweł VI bullą „Episcoporum Polonia Coetus” ustanowił nowe diecezje na Ziemiach Zachodnich. Dotychczasowa administracja apostolska została podzielona na trzy diecezje: szczecińsko-kamieńską, koszalińsko-kołobrzeską i gorzowską, której stolicą pozostał Gorzów, biskupem bp Wilhelm Pluta, a jego siedzibą dom przy ul. 30 Stycznia 1. Bp Wilhelm mieszkał w nim aż do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym na trasie Świebodzin – Krosno Odrzańskie 22 stycznia 1986 r.

Przeniesienie stolicy

W gorzowskiej rezydencji mieszkali też oczywiście biskupi pomocniczy: bp Jerzy Stroba, bp Ignacy Jeż, bp Paweł Socha i później bp Edward Dajczak. Od 1986 r. mieszkał w niej bp Józef Michalik, kolejny biskup diecezjalny.

To w okresie rządów bpa Michalika Ojciec Święty Jan Paweł II bullą „Coetus Poloniae Populus” 25 marca 1992 r. zatwierdził nowy podział administracyjny diecezji polskich. Diecezja gorzowska otrzymała wówczas nazwę zielonogórsko-gorzowska, a siedziba diecezji została przeniesiona do Zielonej Góry.

Konsekwencją bulli papieskiej była wielka przeprowadzka. 23 grudnia 1992 r. nastąpiło przeniesienie rezydencji z budynku przy ul. 30 Stycznia w Gorzowie, do budynku przy ul. Kilińskiego 3 w Zielonej Górze. 15 lutego 2003 do Zielonej Góry przeniosła się także Kuria Biskupia.

Wtedy do nieco opustoszałego budynku przy ul. 30 Stycznia przeniósł się z ul. Koniawskiej Sąd Kościelny. Z czasem zamieszkał tam też bp pomocniczy Edward Dajczak. Dom ten nadal pełnił funkcję rezydencji pomocniczej, jako że Gorzów wciąż był miejscem kluczowych dla życia diecezji wydarzeń. Szczególnym momentem z pewnością były uroczystości jubileuszu 50-lecia administracji apostolskiej w Gorzowie 20 sierpnia 1995 r. Wtedy gorzowska rezydencja gościła wielu biskupów, z Prymasem Polski kard. Józefem Glempem na czele.

2 czerwca 1997 r. dom przy ul. 30 Stycznia, podczas swojej pielgrzymki w Gorzowie, odwiedził papież Jan Paweł II. Któryż inny dom w diecezji może się poszczycić tym, że był w nim Ojciec Święty?

Mijały lata, stary dom coraz bardziej domagał się gruntownego, bardzo kosztownego remontu. Wreszcie w 2007 r. mieszkający tam przez cały czas bp Edward Dajczak wyprowadził do na plebanię katedralną na ul. Obotrycką 10, Sąd Kościelny przeniósł się do budynków w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie na ul. Żeromskiego 22. Budynek na ul. 30 Stycznia 1 pozostał pusty i opuszczony. Rozważane było jego wydzierżawienie lub sprzedaż. Odbyły się już wstępne rozmowy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie Wlkp., która była też gotowa do upamiętnienia w jakiś sposób w budynku postaci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty.

Po rozważeniu sprawy, bp Stefan Regmunt postanowił, że diecezja nie będzie pozbywać się gorzowskiej rezydencji. Co prawda z ekonomicznego punktu widzenia remont konieczny do uratowania obiektu to ogromne wyzwanie.

Po remoncie w rezydencji mieści się Instytut im. Biskupa Wilhelma Pluty, zaś obecnie miejsce to stanie się alumnatem Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Budynek przy ul. 30 Stycznia, czyli historyczna rezydencja biskupów gorzowskich w Gorzowie w perspektywie historycznej i duchowej jest cennym skarbem dla całej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Wakacyjne szlaki młodzieży z Tomaszowa Mazowieckiego

2020-08-09 14:42

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Tomaszów Mazowiecki

Archiwum Parafii

W dniach 03 – 07.08 b.r. dwudziestoosobowa grupa młodzieży z Parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Tomaszowie Mazowieckim pod opieką księdza wikariusza Piotra Kępniaka wypoczywała na Dolnym Śląsku, podziwiając piękno wspomnianego regionu, a także korzystając z wielu, różnorodnych, okolicznych atrakcji.

Trzeba dodać, iż w/w wyjazd był swoistą formą podziękowania młodym za ich całoroczne zaangażowanie w szeroko rozumiane życie parafialne, jak i za ich różnorodną działalność woluntarystyczną. Docelowym miejscem wypoczynku naszej grupy była miejscowość Sulistrowice (powiat wrocławski, gmina Sobótka), gdzie posługuje tak lubiany oraz ceniony przez chrześcijańską młodzież ksiądz – raper Jakub Bartczak. Wakacyjny wypoczynek rozpoczęto od wycieczki do malowniczej kapliczki w Sulistrowiczkach. Co ciekawe, podczas spaceru nadarzyła się okazja do spotkania i sympatycznej rozmowy z aktorem – p. Mariuszem Węgłowskim, co zostanie zapamiętane na długi czas! Następne punkty programu to wizyta w znanym, pięknym i zabytkowym zespole rezydencjalnym – Zamku Książ w Wałbrzychu, w jego podziemiach, a także w wałbrzyskiej Palmiarni, dzięki czemu młodzież w bardzo ciekawy, przystępny sposób poszerzyła swoją wiedzę historyczną, jak i przyrodniczą.

Bez wątpienia dużą atrakcją, kształtującą sprawność fizyczną była zabawa w laserowy paintball we Wrocławiu. Analizując dalszy ciąg wrocławskich atrakcji, nasza młodzież zwiedzała tamtejszy: Rynek, Ratusz, co więcej, zobaczyła także Zoo wraz z jego bez wątpienia największą atrakcją – Oceanarium. Podsumowując, wielkie radości wszystkim sprawił pobyt w rezerwacie przyrody, a w nim - wspinaczka na Górę Ślęże, zwaną także Taborem Młodych. Podczas wakacyjnego pobytu nie zabrakło także czasu na codzienną: modlitwę, formację, rozważania, profilaktyczne pogadanki, śpiew oraz wypoczynek od codziennych obowiązków. Z całą pewnością wyjazd można uznać za bardzo: atrakcyjny, ciekawy i wartościowy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję