Reklama

Kościół

Rowerem na Jasną Górę - dotarła Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa

15. Jubileuszowa Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa dotarła w deszczu i chłodzie pod Szczyt jasnogórski w sobotę, 11 lipca. W prawie 47. małych grupach dotarły na Jasną Górę łącznie 584 osoby.

2020-07-11 13:05

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Pielgrzymki 2020

BPJG

Pielgrzymka łączy grupy rowerowe jadące na Jasną Górę z całej Polski. Zbierają się one dopiero w Częstochowie, i razem, spod kościoła św. Zygmunta, wjeżdżają Alejami do sanktuarium jasnogórskiego. W tym roku, ze względu na epidemię, pielgrzymka liczyła o tysiąc rowerzystów mniej niż w ubiegłym roku.

„Raduje się nasze serce, że mimo deszczu wszyscy tutaj jesteśmy, mimo panującej pandemii odważyliśmy się wyruszyć rowerami do Tronu naszej Matki” – witał wszystkich rowerzystów ks. Karol Mazur, sekretarz Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej, i wymieniał poszczególne grupy, które dotarły: ze Zwolenia, Żelechowa w diec. siedleckiej, z Radomia (3 grupy, w tym Rowerowa Pielgrzymka Akcji Katolickiej), z Opatowa, Jaworzna, Biłgoraja, Parczewa, Włodawy, Warszawy (Grupa Historycznego Towarzystwa Sportowego), Modliszewic w diec. radomskiej, Uścimowa, Cieszyna, Gielniowa, Siedlec, Międzyrzeca Podlaskiego, Księżpola w diec. zamojsko-lubaczowskiej, Piaseczna, Szydłowca, Gliwic, Poznania, Cyprzanowa, miejscowości Sulbiny, Tarnowa, Chełma, Rybnika, Starego Sącza, Jastrzębia Zdroju, Bytomia, Huty w diec. kaliskiej, Gołębia w arch. lubelskiej, z miejscowości Nowosielce w arch. przemyskiej, Jasła, Wohynia w diec. siedleckiej, Huty Mińskiej, Tychów, Leszna, Opatowa, Polkowic, Katowic, Krakowa, Myszkowa, Korytnicy w diec. siedleckiej, a także 11. Pielgrzymka Rowerowa Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej, która przemierzyła 650 km. Pielgrzymi rowerowi jechali do Częstochowy we własnym zakresie i według swojego regulaminu.

Henryk z Warszawskiego Oddziału Przewodników PTTK wraz z żoną Kasią na rowerach pielgrzymowali po raz pierwszy. „Do tej pory byliśmy kilka razy na pieszych pielgrzymkach akademickich – mówi Henryk - Od dłuższego czasu zajmujemy się rowerami, a nie mieliśmy okazji pojechać na pielgrzymkę rowerową. Staraliśmy się przejechać ten szlak pieszy, którym żeśmy chodzili. Mieliśmy swoje intencje, i w imię tych intencji jechaliśmy”.

Reklama

„Rowerową pielgrzymkę trudno jest porównać z pieszą – stwierdza Henryk - W pieszej uczestniczymy cały dzień, od wyjścia, od modlitwy porannej, i cały dzień się modlimy. Tutaj musimy się w duchu modlić, ale skupiać na realiach, jakie są na drodze pielgrzymiej, bo niestety, turystyka rowerowa nie jest u nas ‘łatwym chlebem’. Musimy być uważni i czujni, ale z Bożą pomocą tutaj jesteśmy”.

Jak wyznają małżonkowie, nie mieli obaw, by wybrać się na pielgrzymkę, mimo panującej pandemii. „Jesteśmy przygotowani na różne warianty – podkreśla Kasia - Mamy maseczki, środki do dezynfekowania, myślę, że jesteśmy rozsądni. W drodze był dystans, nie jechaliśmy całą grupą, przestrzegamy tych środków ostrożności, o których nawet tutaj na Jasnej Górze usłyszeliśmy”.

10-osobowa grupa pielgrzymów z Szydłowca w ciągu dwóch pokonała dystans 172 km. „Jesteśmy przede wszystkim wdzięczni Bogu za bezpieczną jazdę, wspaniałą pogodę, przepiękny klimat, atmosferę i bezwypadkowe dotarcie do Szczytu jasnogórskiego” – wyznaje Andrzej Jaczyński.

Reklama

„W Pielgrzymce Ogólnopolskiej uczestniczymy po raz siódmy, natomiast z naszej diec. radomskiej, a konkretnie z Szydłowca, będziemy w sierpniu po raz 18-ty. Bardzo się z tego cieszymy, bo pomimo sytuacji, jaka jest, grupa reprezentatywna na ogólnopolską zawsze jest w granicach 10 osób, natomiast już dzisiaj mamy ponad 30 osób zapisanych na sierpniową. W sierpniu przyjeżdżamy w sile 100. rowerów” – przewiduje Andrzej.

Grupa cyklistów z par. NMP Matki Kościoła w Modliszewicach liczyła w tym roku 37 osób. „Przyjechałyśmy z woj. świętokrzyskiego, to jest 3 km od Końskich” – wyjaśnia Danuta, która wraz z Jadwigą i Anną służyły wsparciem i pomocą pielgrzymom ze swojej parafii. „Przygotowywałyśmy śniadanko, obiad i kolację” – mówi Anna. „Nasz ksiądz jest cyklistą, i miedzy innymi dlatego tu jesteśmy z nim, bo zachęcił nas, parafian” – dodaje Jadwiga.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Muskus: spojrzenie na kryzys Bożymi oczami jest początkiem drogi uzdrowienia

2020-08-08 12:35

[ TEMATY ]

pielgrzymka

- Czego szukamy? Wiary, która czyni cuda? Czy cudów, które mają wzbudzić w nas wiarę? – pytał bp Damian Muskus OFM pątników zdążających na Jasną Gorę w Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej. Jak podkreślał, czasem w pogoni za nadzwyczajnymi znakami „gubimy samego Jezusa, szukamy ich dla nich samych, nie dla Niego”.

W trzecim dniu pielgrzymki bp Muskus odwiedził pątników VI wspólnoty skawińsko-czernichowskiej i w Gorenicach, gdzie nocowali, odprawił dla nich Mszę św.

W homilii odwołał się do Ewangelii o wierze małej jak ziarnko gorczycy. Zauważył, że niepowodzenie uczniów Jezusa, którym nie udało się uzdrowić chłopca chorego na epilepsję, wynikało być może z faktu, że uwierzyli we własną sprawczość. Przeciwstawił im wiarę ojca cierpiącego dziecka, który doskonale wiedział, że nie potrafi i nie może pomóc swojemu dziecku.

- Podobnie jak ojciec z dzisiejszej Ewangelii, również i my przeżywamy trudne chwile, niekiedy nawet wielkie dramaty. Przeżywamy problemy w domach, niepewność w życiu zawodowym, choroby bliskich, grzechy, słabości i zniewolenia, dramaty osobiste i te, które dotykają naszych wspólnot czy społeczeństwa. Pomyślmy, w jaki sposób sobie z nimi radzimy? – zachęcał kaznodzieja.

Hierarcha wyróżnił trzy postawy wobec trudności: bierność, próby rozwiązywania problemów „po swojemu” oraz postawę ufności ewangelicznego ojca. - Czy nie warto w takich chwilach naśladować ojca z dzisiejszej ewangelii? Upaść na kolana i błagać o pomoc? – pytał.

- Nie tyle tu chodzi o zdjęcie z nas wszystkich ciężarów i rozwiązanie nurtujących nas problemów. Chodzi bardziej o to, by zaprosić Jezusa do tego, co w nas słabe i co przerasta nasze siły. Wystarczy oddać Mu to wszystko z wiarą, by doświadczyć pokoju serca i pewności, że On się nami opiekuje i nas strzeże. Spojrzenie na kryzys Bożymi oczami jest początkiem drogi uzdrowienia – wyjaśniał.

Na koniec zadał pielgrzymom pytanie, czego szukają: wiary, która czyni cuda, czy cudów, które mają wzbudzić w nas wiarę. - To ważne rozróżnienie, bo czasem w pogoni za nadzwyczajnymi znakami gubimy samego Jezusa, szukamy ich dla nich samych, nie dla Niego – ocenił.

Według bp. Muskusa to zdarza się w Kościele. - Modni rekolekcjoniści, wielkie spotkania, na których przeżywane są ogromne emocje, sensacyjne doniesienia o cudach, potrafią skutecznie przesłonić Jezusa, który jest wśród nas, stale obecny, bliski, cichy i łagodny – stwierdził.

Namawiał pątników, by przeżywaną w wyjątkowych warunkach narzuconych przez pandemię pielgrzymkę potraktować jako okazję, by szczerze odpowiedzieć sobie na to pytanie. - Być może dzięki temu, że jest nas mniej, łatwiej znajdziemy w sobie pokłady ciszy, która potrzebna jest, by spotkać się z Bogiem? Być może dzięki temu, że wielu pielgrzymuje tylko duchowo, można się skoncentrować na tym, co najważniejsze – na wierze maleńkiej jak ziarnko gorczycy, ale tak silnej, że przesunie wszelkie góry i wraz z Jezusem będzie w nas i wokół nas dokonywała rzeczy po ludzku niemożliwych – zaznaczył.

- Na każdym kilometrze drogi wołajcie w sercach z ufnością: „Panie, przymnóż nam wiary!”. Tego wam życzę i o to się modlę: dla was, dla siebie, dla Kościoła krakowskiego – zakończył krakowski biskup pomocniczy.

40. Piesza Pielgrzymka Krakowska z Wawelu na Jasną Górę odbywa się w dniach 6–11 sierpnia w intencji Ojca Świętego i Ojczyzny.

Ze względu na pandemię koronawirusa w tegorocznej pielgrzymce bierze udział mniej osób niż zazwyczaj - jest ich 1100 (idą w 9 wspólnotach).

CZYTAJ DALEJ

Seminarium w Domu Biskupów Gorzowskich

2020-08-08 14:20

[ TEMATY ]

seminarium

gorzów

Dom Biskupów Gorzowskich

Archiwum Aspektów

Historyczny dom biskupów gorzowskich, czyli budynek przy ul. 30 Stycznia 1 i 1a w Gorzowie pełnił rolę siedziby administratorów apostolskich a potem biskupów diecezjalnych w latach 1945-1992. Później, aż do 2007 r. był mieszkaniem biskupa pomocniczego i jednocześnie rezydencją pomocniczą biskupa diecezjalnego. Teraz stanie się miejscem formacji i studiów kleryków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Przed wojną dom ten był własnością państwa Max und Adelheid Bahr. Po wojnie zmieniło się na tych ziemiach bardzo wiele. Miasto Landsberg znalazło się na terytorium Polski, zmieniając nazwę na Gorzów. W 1945 r. w budynku przy ul. 30 Stycznia przez pewien czas stacjonowali tam oficerowie radzieccy, później budynek był niezamieszkały. Przychylne wówczas dla Kościoła władze miasta Gorzowa oddały budynek na rezydencję administratora apostolskiego. Po opuszczeniu przez wojsko budynku jeszcze przez jakiś czas w piwnicy była kuchnia, ale korzystano z osobnego wejścia.

Zobacz zdjęcia: Dom Biskupów Gorzowskich

Pierwszy administrator apostolski na Ziemiach Zachodnich, ks. Edmund Nowicki, stał przed bardzo trudnym zadaniem zorganizowania życia Kościoła na obszarze 44229 km kw. Gorzów wydał mu się odpowiednim miejscem na siedzibę nowo tworzonej administracji apostolskiej. Tak wspomina moment objęcia rezydencji: „Dwa czy trzy dni przed uroczystością Chrystusa Króla postanowiłem pojechać do Gorzowa dla objęcia rezydencji. Oczywiście nie miałem żadnych mebli. Za krzesła służyły początkowo parapety okienne.” W całkowicie pustym domu (właściwie był tam jeden stół i jedno krzesło) ks. Nowicki zrobił sobie sypialnię na piętrze i tam urzędował. Pustki w krótkim czasie się zapełniły dzięki entuzjazmowi ludzi, którzy znosili co ładniejsze meble z całego miasta.

27 października 1945 r. w rezydencji nastąpiło otwarcie siedziby Kurii Biskupiej. Było to na dzień przed uroczystością Chrystusa Króla i ingresem ks. Nowickiego do kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie, czyli późniejszej katedry. Już w numerze 2. urzędowego pisma „Zarządzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej” na str. 6 można było przeczytać, że administrator mieszka przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie, tam też mieści się Kuria Biskupia. Krótko później administracja apostolska pozyskała też przylegającą willę przy ul. 30 Stycznia 1a, gdzie na parterze zostało urządzone biuro kurialne. Z czasek kuria rozrastała się i brakowało tam już miejsca. 1 maja 1946 nastąpiło przeniesienie siedziby kurii na ul. Łokietka 17, a 15 października 1947 r. do ostatecznej siedziby na ul. Drzymały 36.

30 października 1950 r. rozpoczął pracę Sąd Duchowny administracji apostolskiej, który w początkowej fazie mieścił się również w budynku przy ul. 30 Stycznia 1 w Gorzowie.

Dom sługi Bożego

W gorzowskiej rezydencji po ks. Edmundzie Nowickim mieszkali kolejni administratorzy apostolscy: ks. Tadeusz Załuczkowski, ks. Zygmunt Szelążek, bp Teodor Bensch. Najdłużej jednak budynek przy ul. 30 Stycznia był domem bpa Wilhelma Pluty i przede wszystkim jako jego dom rezydencja biskupia w Gorzowie pozostaje w pamięci mieszkańców miasta i całej diecezji.

Ks. Wilhelm Pluta przyjechał do Gorzowa, do swojej rezydencji z Katowic-Załęża wcześnie rano 6 września 1958 r. Już 7 września, pod przewodnictwem kard. Stefana Wyszyńskiego, odbyła się jego konsekracja biskupia.

Okres rządów bpa Pluty pod wieloma względami był kluczowy dla historii Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Swoją głęboką duchowością, gorliwością i zmysłem duszpasterskim bp Wilhelm wywarł ogromny wpływ na rozwój wiary na tych ziemiach.

To w okresie jego rządów miały miejsce wielkie obchody Millenium Chrztu Polski, z uroczystościami głównymi przy katedrze gorzowskiej z udziałem Episkopatu Polski 6 listopada 1966 r.

Był to także czas przekształcenia administracji apostolskiej w diecezje. 28 czerwca 1972 r. papież Paweł VI bullą „Episcoporum Polonia Coetus” ustanowił nowe diecezje na Ziemiach Zachodnich. Dotychczasowa administracja apostolska została podzielona na trzy diecezje: szczecińsko-kamieńską, koszalińsko-kołobrzeską i gorzowską, której stolicą pozostał Gorzów, biskupem bp Wilhelm Pluta, a jego siedzibą dom przy ul. 30 Stycznia 1. Bp Wilhelm mieszkał w nim aż do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym na trasie Świebodzin – Krosno Odrzańskie 22 stycznia 1986 r.

Przeniesienie stolicy

W gorzowskiej rezydencji mieszkali też oczywiście biskupi pomocniczy: bp Jerzy Stroba, bp Ignacy Jeż, bp Paweł Socha i później bp Edward Dajczak. Od 1986 r. mieszkał w niej bp Józef Michalik, kolejny biskup diecezjalny.

To w okresie rządów bpa Michalika Ojciec Święty Jan Paweł II bullą „Coetus Poloniae Populus” 25 marca 1992 r. zatwierdził nowy podział administracyjny diecezji polskich. Diecezja gorzowska otrzymała wówczas nazwę zielonogórsko-gorzowska, a siedziba diecezji została przeniesiona do Zielonej Góry.

Konsekwencją bulli papieskiej była wielka przeprowadzka. 23 grudnia 1992 r. nastąpiło przeniesienie rezydencji z budynku przy ul. 30 Stycznia w Gorzowie, do budynku przy ul. Kilińskiego 3 w Zielonej Górze. 15 lutego 2003 do Zielonej Góry przeniosła się także Kuria Biskupia.

Wtedy do nieco opustoszałego budynku przy ul. 30 Stycznia przeniósł się z ul. Koniawskiej Sąd Kościelny. Z czasem zamieszkał tam też bp pomocniczy Edward Dajczak. Dom ten nadal pełnił funkcję rezydencji pomocniczej, jako że Gorzów wciąż był miejscem kluczowych dla życia diecezji wydarzeń. Szczególnym momentem z pewnością były uroczystości jubileuszu 50-lecia administracji apostolskiej w Gorzowie 20 sierpnia 1995 r. Wtedy gorzowska rezydencja gościła wielu biskupów, z Prymasem Polski kard. Józefem Glempem na czele.

2 czerwca 1997 r. dom przy ul. 30 Stycznia, podczas swojej pielgrzymki w Gorzowie, odwiedził papież Jan Paweł II. Któryż inny dom w diecezji może się poszczycić tym, że był w nim Ojciec Święty?

Mijały lata, stary dom coraz bardziej domagał się gruntownego, bardzo kosztownego remontu. Wreszcie w 2007 r. mieszkający tam przez cały czas bp Edward Dajczak wyprowadził do na plebanię katedralną na ul. Obotrycką 10, Sąd Kościelny przeniósł się do budynków w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie na ul. Żeromskiego 22. Budynek na ul. 30 Stycznia 1 pozostał pusty i opuszczony. Rozważane było jego wydzierżawienie lub sprzedaż. Odbyły się już wstępne rozmowy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie Wlkp., która była też gotowa do upamiętnienia w jakiś sposób w budynku postaci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty.

Po rozważeniu sprawy, bp Stefan Regmunt postanowił, że diecezja nie będzie pozbywać się gorzowskiej rezydencji. Co prawda z ekonomicznego punktu widzenia remont konieczny do uratowania obiektu to ogromne wyzwanie.

Po remoncie w rezydencji mieści się Instytut im. Biskupa Wilhelma Pluty, zaś obecnie miejsce to stanie się alumnatem Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Budynek przy ul. 30 Stycznia, czyli historyczna rezydencja biskupów gorzowskich w Gorzowie w perspektywie historycznej i duchowej jest cennym skarbem dla całej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Katowice: abp Skworc modlił się w intencji ofiar wybuchu i wszystkich rannych w Bejrucie

W nawiązaniu do apelu abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP zachęcającego, aby niedzielę 16 sierpnia uczynić dniem modlitewnej solidarności z Libanem, a zwłaszcza z mieszkańcami Bejrutu, którzy ucierpieli na skutek eksplozji składowanych w tamtejszym porcie materiałów wybuchowych, metropolita katowicki abp Wiktor Skworc w niedzielę 9 sierpnia celebrował Mszę św. w intencji ofiar wybuchu, wszystkich rannych.

– Skala tragedii jest naprawdę ogromna. Poszkodowani potrzebują naszego duchowego i materialnego wsparcia. Prośmy także o pokój dla mieszkańców tego tak bardzo doświadczanego kraju – powiedział abp Skworc.

Wyraził wdzięczność polskim strażakom i medykom i tym wszystkim, którzy w geście solidarności udali się do Bejrutu, aby pomagać w opanowaniu tej nadzwyczajnej i tragicznej w skutkach sytuacji. Abp Skworc zapewnił, że Caritas archidiecezji katowickiej włączy się w pomoc udzielaną strukturom pomocowym i instytucjom humanitarnym w Libanie organizowaną przez Caritas Polska.

– Solidarność z najbardziej potrzebującymi to konkretna forma realizowania chrześcijańskiego przykazania miłości bliźniego – podkreślił abp Skworc.

Msza św. została odprawiona w katowickiej Katedrze Chrystusa Króla o godz. 10.30. Podczas Mszy św. modlono się także za ofiary pożaru bloku mieszkalnego w czeskim Bohuminie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję