Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dziecięcy dar serca

Dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Tereszpolu-Zaorendzie, które w tym roku przyjęły Pierwszą Komunię Świętą, wyszły z inicjatywą przekazania maseczek ochronnych dla seniorów.

Joanna Ferens

Dzieci zakupiły maseczki dla ochrony seniorów z Tarnogrodu

Wartością akcji jest to, że dzieci same zauważyły, iż Pierwsza Komunia Święta to nie tylko otrzymywanie prezentów, choć oczekiwanych i przynoszących radość, ale przede wszystkim to przyjęcie Pana Boga i Jego miłości. Akcja oparta była także na nauczaniu św. Jana Pawła II, patrona szkoły – tłumaczyła katechetka w szkole w Tereszpolu – Zaorendzie, Lucyna Szozda: – Jest to akcja dobroczynna, poprzez którą realizujemy nauczanie patrona naszej szkoły św. Jana Pawła II, który nauczał o miłosierdziu względem drugiego człowieka. Wartości szukamy w dobru, w które czynimy, bogatymi jesteśmy wtedy, gdy umiemy się dzielić tym, co mamy. Nasz Patron wszystkim ludziom, poprzez nauczanie, które nam pozostawił, wciąż wskazuje drogę do świętości. W bardzo różny sposób każdy z nas tę drogę może odnaleźć. Wiemy, ze Jan Paweł II był człowiekiem miłosierdzia, a nasza akcja jest realizacją jego słów. Jestem dumna z naszych dzieci, bo swoją postawą dały nam piękny przykład, jak być miłosiernym względem bliźniego – wyjaśniała.

Michalina Karp i Kacper Olekszyk tłumaczyli, jak akcja przebiegała i dlaczego zechcieli wziąć w niej udział: – Wraz z rodzicami wpadliśmy na pomysł, aby zebrać pieniądze na maseczki i wszystkim się ten pomysł bardzo spodobał. Chętnie ofiarowaliśmy swoje pieniądze, które dostaliśmy w prezencie pierwszokomunijnym. Chcemy dodać, że nasza szkoła bardzo lubi pomagać, dlatego też to zrobiliśmy. Do tej akcji zaprosiliśmy całą naszą szkołę i wszystkich uczniów. I chociaż nie mamy ze sobą bezpośredniego kontaktu to przyłączyli się i wsparli nasze działanie – tłumaczyli.

Reklama

Maseczki trafią do personelu Zakładu Opiekuńczo - Leczniczego w Tarnogrodzie. – To miejsce, gdzie osoby starsze, terminalnie chore oczekują w godności na śmierć. Szczególnie ważne jest zapewnienie w tego typu placówkach bezpieczeństwa. Stąd inicjatywa taka jak ta zasługuje na szczególne uznanie. Widzimy jak najmłodsze pokolenie wspiera seniorów. Jest to cudowna inicjatywa młodego pokolenia względem starszego – zaznaczała wolontariuszka Elżbieta Łukasik.

W akcję włączyli się rodzice i miejscowa parafia, zaś maseczki uszyła krawcowa, która wcześniej szyła dzieciom komunijne alby.

2020-07-05 15:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy jesteś, Panie?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. IV

Żadne słowo Ewangelii, które czytamy i słyszymy, nie jest bez znaczenia. Zarówno w czytaniu z Księgi Królewskiej, jak i w Ewangelii Mateusza Bóg daje polecenie: „Wyjdź, by stanąć na górze wobec Pana” (1 Krl 19, 11), a w przypadku Piotra sam domaga się jego wydania: „Każ mi przyjść do siebie” (por. Mt 14, 28). Czas wakacji, ale i czas pandemii mogą nas rozleniwić w relacji z Bogiem, On jednak nie odpoczywa w trosce o nasze uświęcenie. Kiedy chcielibyśmy trochę „świętego spokoju”, Bóg uobecnia się w naszych codziennych trudach i zmartwieniach, walkach oraz przeciwnościach. Nie ma możliwości, aby spotkać Boga w „świętym spokoju”.

Droga do świętości to nieustanne zmaganie, niepokój, a nawet lęk i trwoga. To ciągłe wspinanie się ku górze, w pocie czoła i zmęczeniu. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i niszcząca skały to obraz wielu sytuacji, których nie rozumiemy, a myślimy, że nasze życie zostało przez nie zrujnowane. Czy był tam jednak Pan? Czy był w tym trzęsieniu ziemi, gdy zawaliło się nasze życie? A w ogniu, który trawi wszystko, co zbudowaliśmy, ułożyliśmy? Albo w łodzi naszego życia miotanej falami? Wiele musi się wydarzyć, abyśmy poczuli łagodny szmer obecności Pana. Może jako chrześcijanie chcielibyśmy od Boga „świętego spokoju”, ale go nie dostaniemy. Piotr wymusza wręcz od Jezusa odpowiedź, jakby chciał od Niego potwierdzenia, że to tak ma być, że tego naprawdę chce. Boimy się. Łódź miotana falami tonie, a On tak spokojnie idzie po wodzie. Może to nie Jezus, może to zjawa? Bóg musi ogołocić nas ze wszystkiego, co ogranicza nasze zaufanie do Niego. Musi pozostać tylko On i ja.

Wyjście Piotra z łodzi było aktem nie do uwierzenia. Jak mógł iść po wodzie? Przecież wiedział, że to niemożliwe, ale żeby dojść do Jezusa musiał wyjść ze swojej łodzi, cokolwiek by ona symbolizowała. Myślę, że wielu z nas ma swoje łodzie, w których próbujemy poczuć się bezpiecznie. Jesteśmy nasyceni jak apostołowie chlebem i wydaje się nam, że mamy wszystko, a tymczasem przychodząca burza i kroczący po jeziorze Jezus rozbijają to, co sobie poukładaliśmy. Musimy wyjść, by zaufać Bogu. Piotr się zawahał, my również nie raz, nie dwa zawołamy: „Panie ratuj”. I jeśli nawet wrócimy do naszej łodzi, to już z Jezusem.

I to jest ten wyjątkowy dzień, który mam nadzieję, wielu z was już przeżyło, albo Pan dopiero przygotowuje was do tego dnia. I może u różnych mistyków czy teologów ten moment naszej wiary będzie nazwany inaczej, to jednak już wiem, że jest ze mną Chrystus. Płynąc dalej łodzią mojego życia, wiem, że On jest ze mną, że uciszy każdą burzę, a każde kolejne życiowe doświadczenie, nawet najboleśniejsze, połączy mnie z nim jeszcze bardziej, by po wszystkim poczuć łagodny szmer wiatru, w którym jest Pan.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Papież pozdrowił uczestników Tour de Pologne

2020-08-09 12:23

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Tour de Pologne

youtube.com/vaticannews

Papież Franciszek pozdrowił podczas spotkania z wiernymi w niedzielę w Watykanie uczestników kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Podkreślił, że w tym roku jest on dedykowany pamięci świętego Jana Pawła II w stulecie jego urodzin.

Zwracając się do osób zgromadzonych w południe na modlitwie Anioł Pański na Placu Świętego Piotra papież powiedział: "Kieruję serdeczne pozdrowienie dla uczestników Tour de Pologne, międzynarodowego wyścigu kolarskiego, który w tym roku dedykowany jest pamięci Świętego Jana Pawła II w setną rocznicę jego urodzin".

Na placu przed bazyliką watykańską zgromadziły się setki wiernych, także z Polski, co zauważył Franciszek dodając: "Dużo jest tu Polaków". (PAP)

sw/ mars/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję