Reklama

Niedziela Lubelska

Rycerze Maryi w grodzie nad Uherką

Tadeusz Boniecki

W pierwszą sobotę lipca mężczyźni z Chełma po raz kolejny zgromadzili się na ulicznej modlitwie różańcowej. Po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią około 200 rycerzy Maryi przeszło ulicami miasta z modlitwą na ustach. Modlitwie przewodniczył ks. kan. Andrzej Sternik; obecny był też ks. Józef Garda.


Różaniec najczęściej odmawiają kobiety. Jednak od kilku miesięcy ta modlitwa jest też szczególnie ulubiona przez mężczyzn, rycerzy Maryi. Modląc się na różańcu i rozważając poszczególne tajemnice, przepraszają Matkę Pana Jezusa za zło i grzechy popełniane przez ludzi.

W pierwszą sobotę lipca do sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przybyli licznie mężczyźni z całego miasta, w różnym wieku, różnego stanu i zawodów. Męski Różaniec Mężczyzn rozpoczął się tradycyjnie już od porannej sobotniej Eucharystii w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej oraz specjalnym nabożeństwem wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny za zniewagi i grzechy wszystkich Polaków. – Świat, w którym dzisiaj żyjemy, jest totalnie zagubiony. Co gorsza, wielu deklarujących się jako wierzący żyje tak, jakby Boga nie było. Są osoby, które nawet spełniają praktyki religijne, ale nie żyją wiarą codziennie. Chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty, a nie wierzą w miłość, uczciwość. Maryjo Niepokalana, prowadź nas do Jezusa przemienionego, aby nasza codzienność też ulegała przemianie. Wyproś łaskę prawdziwej wiary, aby nasza mowa była tak/tak, nie/nie; byśmy się nie dostosowywali do prądów i myśli obecnie modnych i panujących. Maryjo, bądź obecna wśród nas i wypraszaj u swojego Syna łaski - mówił ks. Sternik podczas nabożeństwa.

Reklama

Proboszcz parafii mariackiej podkreślił, że mężczyźni podczas ulicznej modlitwy różańcowej będą rozważać słowa Sługi Bożego i przyszłego błogosławionego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. – Zżyjmy się z różańcem tak, byśmy go stale odmawiali. Byśmy mu poświęcali wszystkie wolne chwile w ciągu dnia: w drodze do pracy, szkoły, na uczelnię, w kolejce do sklepu i innych sytuacjach. Wszystkie te chwile mogą być umilone modlitwą różańcową. Niech te słowa Prymasa Wyszyńskiego staną się dla nas, rycerzy Maryi Ziemi Chełmskiej, oczywistą codziennością - podkreślił ks. Sternik.

Po zakończonym nabożeństwie mężczyźni w uporządkowanych szyku, po dwóch w rządku, przy zachowaniu dwumetrowej odległości od siebie, w maseczkach na twarzy, wyszli na modlitwę. Trasa przebiegała chodnikami wzdłuż ulicy Lubelskiej, pl. Łuczkowskiego. Co pewien czas cała modlitewna wspólnota mężczyzn zatrzymywała się, by wysłuchać rozważań odczytywanych przez prowadzącego różaniec ks. Andrzeja Sternika. W takim szyku modlitewnym ponad 200-osobowy orszak rycerzy Maryi doszedł na deptak miejski przy ul. Lwowskiej. Tam mężczyźni odmówili ostatni dziesiątek Różańca. W modlitwę włączali się również przypadkowi przechodnie robiący zakupy na pobliskim bazarze i sklepach. Wszyscy umocnieni błogosławieństwem udzielonym przez kapłanów: ks. kan. Andrzeja Sternika i ks. Józefa Gardę, rozeszli się do domów niosąc ze sobą rodzinom Bożą radość.

Kolejny chełmski różaniec mężczyzn odbędzie się w pierwszą sobotę sierpnia.

Reklama

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172




2020-07-04 17:25

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Moc wiary...

Pan Bóg w różny sposób przemawia do człowieka. Inaczej objawił się Eliaszowi, inaczej całemu Izraelowi, a jeszcze inaczej przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który według ciała był Izraelitą, a który „jest ponad wszystkim, Bogiem błogosławionym na wieki” (por. Rz 9, 5). Każdy z tych sposobów objawienia bardzo wyraźnie podkreśla prawdę, że Bóg pragnie zbawić wszystkich ludzi. Najpełniej objawiło się ono w przyjściu Syna Bożego, który wszedł w sam środek dramatu niewiary i nieposłuszeństwa człowieka wobec planu Bożego. To przyjście miało jeden podstawowy cel: „aby rozproszone przez grzech dzieci Boże zgromadzić w jedno” (por. J 11, 52) i aby „wszystkich przyciągnąć do siebie” (por. J 12, 32). Nie wolno nam jednak zapominać, że działanie Boże jest zawsze „siłą przekonującą miłości” i nigdy nie niszczy wolności człowieka. Jest to moc miłości oczekującej. „Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!” – słyszymy w wołaniu Boga do Eliasza (1 Krl 19, 11), nim da on swoją odpowiedź przez wiarę. Jest to moc miłości pozyskującej przez doświadczenia życia, którymi były dla Izraelitów: wybranie, tablice Dziesięciu przykazań, Przymierze i pełnienie służby Bożej. Jest to moc miłości pouczającej i przebaczającej, jak w przypadku tonącego i zapierającego się Szymona Piotra.

Widzimy więc, że Pan Bóg za każdym razem działa inaczej. Dlatego zawsze ze strony konkretnego człowieka potrzebne jest dobrowolne współdziałanie. Trudno nam to zrozumieć do końca, ale od stopnia naszej współpracy i naszego zaangażowania w wierze zależą również stan wiary lub niewiary naszych bliźnich i stopień przybliżenia im prawdziwego obrazu Boga. Powiedzmy sobie wprost, że boimy się takiej odpowiedzialności w wierze za ludzi naszej drogi życia, o której mówi św. Paweł Apostoł: „Wolałbym bowiem sam być (...) odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich” (Rz 9, 3). Jest w tej wypowiedzi Apostoła tak ogromny ładunek „bólu wiary i niewiary”, miłości braterskiej i odpowiedzialności, że aż sprzeczny z logiką wiary i rozumu.

Chciałbym w tym miejscu rozważań odwołać się do „rozmowy ewangelizacyjnej” przeprowadzonej z ks. prof. Edwardem Stańkiem z Krakowa, który podkreślił: Kto zna logikę Chrystusowego Krzyża, ten doskonale wie, że Ewangelia jest mocna przez to, iż odnosi zwycięstwo przez dobrowolne przyjęcie klęski. Tego wymiaru Ewangelii, a więc również wiary lub niewiary w Chrystusa, nie są w stanie uwzględnić żadne socjologiczno-polityczne oceny czy sondaże. Jeśli ktoś dostrzega ludzi odchodzących od Kościoła, a nie widzi nawracających się, jak w przypadku bohaterów dzisiejszej Liturgii Słowa: Szawła z Tarsu czy Piotra – ten nie jest w stanie obiektywnie ocenić wspólnoty ludzi ochrzczonych i nie powinien zabierać głosu na temat Kościoła i wiary.

Zakończmy nasze zamyślenie słowami modlitwy św. Augustyna: „Panie i Boże nasz! Wierzymy w Ciebie – Ojca i Syna, i Ducha Świętego... Ty, który jesteś moją nadzieją, wysłuchaj mnie i spraw, abym nie upadł w zmęczeniu i nie zaprzestał Cię szukać, lecz przeciwnie: bym zawsze płonął, szukając Twego Oblicza. Daj siły do szukania, Ty, który pozwalasz, by Cię znaleziono, i który pomnażasz nadzieję, że Cię coraz bardziej znajdywać będę... Moja siła i moja słabość stoją przed Twoim Obliczem... Moja wiedza i moja niewiara. Podtrzymuj pierwszą, a uzdrów drugą...” („De Trinitate”).

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: trzeba się modlić, by w chwilach trudnych trwać w wierze

2020-08-09 12:19

[ TEMATY ]

papież

Anioł Pański

papież Franciszek

youtube.com/vaticannews

Na konieczność modlitwy o łaskę wytrwania w wierze i miłości braterskiej, gdy mroki i burze życia podważają nasze zaufanie do Boga zwrócił dziś uwagę papież podczas rozważania przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”. Po jej odmówieniu Ojciec Święty udzielił apostolskiego błogosławieństwa.

Przeczytaj także: Watykan: Papież pozdrowił uczestników Tour de Pologne

Franciszek nawiązał do czytanego w XIX niedzielę zwykłą fragmentu Ewangelii (Mt 14, 22-33) mówiącego o Jezusie chodzącym po wzburzonych wodach jeziora oraz Piotrze, który w przypływie zwątpienia zaczął tonąć. Zaznaczył, że opis ten jest zachętą, aby ufnie powierzyć się Bogu w każdej chwili naszego życia, zwłaszcza w godzinie próby i niepewności. „Wierzyć to pośród burzy kierować swoje serce ku Bogu, ku Jego miłości, ku Jego ojcowskiej czułości” – podkreślił papież.

Następnie Ojciec Święty zauważył, że łódź we władaniu burzy jest obrazem Kościoła, który w każdym czasie spotyka się z wiatrami przeciwnymi. Dodał, że w istocie, to właśnie w tych momentach najbardziej jaśnieje świadectwo wiary, miłości i nadziei. „To właśnie obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Jego Kościele daje łaskę świadectwa męczeństwa, z którego rodzą się nowi chrześcijanie oraz owoce pojednania i pokoju dla całego świata” – zaznaczył Franciszek.

„Niech wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny pomoże nam wytrwać w wierze i miłości braterskiej, gdy mroki i burze życia podważają nasze zaufanie do Boga” – powiedział papież na zakończenie swego rozważania.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty nawiązał do 75. rocznicy ataku atomowego na Hiroszimę i Nagasaki w Japonii apelując o uwolnienie świata od broni jądrowej. Wezwał też wspólnotę międzynarodową o pomoc dla Libanu po wtorkowym wybuchu w tamtejszym porcie.

Oto słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski: 75 lat temu, 6 i 9 sierpnia 1945 roku, miały miejsce tragiczne bombardowania atomowe Hiroszimy i Nagasaki. Wspominając ze wzruszeniem i wdzięcznością wizytę, którą złożyłem w tych miejscach w ubiegłym roku, ponawiam zachętę do modlitwy i działania na rzecz świata wolnego od broni jądrowej. W tych dniach myślą często powracam do Libanu. Katastrofa z minionego wtorku wzywa wszystkich, począwszy od Libańczyków, do wspólnej pracy na rzecz dobra wspólnego tego umiłowanego kraju. Liban ma szczególną tożsamość, będącą owocem spotkania różnych kultur, która pojawiła się z czasem jako model wspólnego życia. Oczywiście, to współistnienie jest obecnie bardzo kruche, ale modlę się, aby z Bożą pomocą i lojalnym współudziałem wszystkich, mógł się odrodzić wolny i silny. Zachęcam Kościół w Libanie, aby był blisko ludu przeżywającego swoją Kalwarię, jak to czyni w tych dniach, z solidarnością i współczuciem, z sercem i rękami otwartymi na dzielenie się. Ponawiam również mój apel o hojną pomoc ze strony wspólnoty międzynarodowej. Panno z Harissy, Królowo Libanu, módl się za nami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję