Reklama

Polska

Lublin: Roczna dyspensa na organizacje wesel w piątki

Metropolita lubelski abp Stanisław Budzik udzielił dyspensy od obowiązku zachowania charakteru pokutnego oraz od przepisów o wstrzemięźliwości w piątki dla wszystkich organizujących w ten dzień wesela narzeczonych i ich gości.

[ TEMATY ]

ślub

Lublin

wesele

©Sondem/fotolia.com

Jak zauważył abp Budzik, ze względu na trwającą epidemię koronawirusa wiele par musiało przełożyć zaplanowane terminy zawarcia sakramentalnego małżeństwa. - Kierując się racjami duszpasterskimi oraz dobrem narzeczonych i ich rodzin, wyrażam zgodę, aby po wyczerpaniu możliwości ustalenia daty ślubu i wesela na inny dzień tygodnia niż piątek, nupturienci mogli zawrzeć sakramentalne małżeństwo i zorganizować przyjęcie weselne w piątek, wyłączając z tego okres Adwentu i Wielkiego Postu – czytamy w dekrecie.

Jak zaznaczył metropolita lubelski, możliwość skorzystania z powyższego zezwolenia kończy się z upływem 30 czerwca 2021 r. - Udzielam dyspensy od obowiązku zachowania charakteru pokutnego oraz od przepisów o wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek (kan. 87 KPK) pod warunkiem podjęcia przez wiernych innej formy pokuty, zwłaszcza uczynków miłosierdzia i modlitwy – przypomniał hierarcha.

2020-07-01 15:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wesele Wesel - formacja i zabawa małżeńska bez alkoholu

[ TEMATY ]

wesele

blickpixel/pixabay.com

Wesele Wesel - w dużej mierze dzieło wielkiego krzewiciela abstynencji ks. Władysława Zązla - to idea spotkań, podczas których łączone są elementy formacji z zabawą weselną oraz odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Zabawa bez alkoholowego toastu łączy co roku wiele par i rodzin z całej Polski. W tym roku odbędzie się na początku sierpnia w Trąbkach Wielkich koło Gdańska.

Początki „Wesela Wesel” sięgają roku 1994, kiedy to Elżbieta i Lech Polakiewiczowie, dziennikarze specjalizujący się w tematyce rodzinnej, którzy sami mieli wesele bezalkoholowe, planowali na ten temat audycję radiowe. Jako eksperta zaprosili ks. Władysława Zązla, który w swojej parafii w Kamesznicy zachęcił ponad sto par do wesel bezalkoholowych. Okazało się wówczas, że małżeństw, które organizowały wesela bezalkoholowe jest wiele. Ks. Zązel zorganizował ich spotkanie w Kamesznicy dwukrotnie, w 1995 i w 1996 r. Potem „Wesele Wesel” zaczęto organizować w różnych miejscach w całej Polsce.

Gdy bowiem okazało się, że w Polsce jest więcej takich par małżeńskich, ks. Zązel zaproponował im wspólne spotkanie. Wspaniała atmosfera tych spotkań, podczas których łączone są elementy formacji z rocznicową zabawą weselną oraz odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich, co roku przyciąga na nie wiele osób z różnym stażem małżeńskim. Jest to również znakomita okazja do rodzinnego spędzenia czasu w atrakcyjnych turystycznie miejscach, a jednocześnie przekazania dzieciom wartości i pokazania im, że można się wspaniale bawić bez pomocy używek.

W 2007 r. powstało też Stowarzyszenie Wesele Wesel, którego celem jest propagowanie trzeźwości w społeczeństwie i krzewienie idei wesel bezalkoholowych. Organizuje ono również coroczne Ogólnopolskie Spotkania Małżeństw, Które Miały Wesela Bezalkoholowe.

Wesele Wesel to zatem w dużej mierze dzieło ks. prałata Władysława Zązla, którego działalność duszpasterska ukierunkowana jest na krzewienie kultury trzeźwości. Szczególnie zależy mu na promocji wartościowej warstwy kultury góralskiej, z której skarbca wyciąga i przypomina młodemu pokoleniu stare mądrości ludowe, jak choćby i tę: 'Nie pij, chłopie, nie pij, bo cię z pola zniesie. Lepiej ty się napij zimnej wody w lesie', czy też 'Co wy się pijoki do Nieba ciśniecie? Wszak gorzołki tam nie ma, co zaś pić będziecie?'. I wreszcie 'Ci co nie pijają, bogacej się mają'.

Przechodzący w tym roku na emeryturę ks. Władysław Zązel, 75-letni proboszcz parafii pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Kamesznicy, w której od kilkudziesięciu lat propagowane są wesela bezalkoholowe, co roku przewodniczył Drogom Krzyżowym w intencji trzeźwości narodu na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz-Birkenau. Organizował też Kamesznickie Dni Trzeźwości oraz Zimowe Igrzyska Abstynentów. Aktywnie uczestniczył w życiu Związku Podhalan, którego jest wieloletnim kapelanem. Co roku odprawia Mszę Św. na Górze Turbacz dla ludzi gór.

Ks. Zązel rozpoczął propagowanie trzeźwości w kamesznickiej parafii. W czasie Misji Świętych w 1979 r. powstała specjalna Księga Trzeźwości. W 1986 ks. Zązel wydał „proboszczowską ustawę”, która mówiła, że wesela, śluby i pogrzeby mają być bez alkoholu. We wspólnocie parafialnej odbyło się już prawie 200 wesel bez alkoholu. W 1995 zrealizował kolejny pomysł – ogólnopolskie spotkanie małżeństw, które miały bezalkoholowe wesela. Teraz impreza, pod hasłem „Wesela wesel”, odbywa się cyklicznie.

Ks. Zązel, znany jest z wielkiej pogody ducha, anegdot i góralskich przyśpiewek. „Kapłaństwo kocham, ale góralszczyzny nie popuszczę” – często mawia.

Zdaniem specjalistów, oryginalna metoda propagowania trzeźwości przez ks. Zązla polega na integracji ideału trzeźwości z kulturą lokalnej społeczności, zwłaszcza poprzez nową formę masowej rozrywki, eksponującej osobowość każdego z jej uczestników, stawiającej na ich intelekt, zaangażowanie i samoorganizację, co promuje trzeźwych uczestników.

Idea wesel bezalkoholowych jest głęboko osadzona w nauce Apostołów. Św. Piotr Apostoł wzywał: "Czuwajcie i bądźcie trzeźwi. Bo diabeł jako lew ryczący krąży i patrzy, kogo by pożreć." ( 1 P 5, 8). To samo wezwanie kieruje Św. Paweł Apostoł: " Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteście synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi." (1 Tes 5, 1-6).

Wesele Wesel tworzy atmosferę akceptacji dla trzeźwego stylu życia. Jest ona potrzebna nie tylko osobom walczącym z nałogiem alkoholowym, matkom karmiącym i w stanie błogosławionym, dzieciom i młodzieży, ale także najliczniejszej wśród nich grupie milionów Polaków i Polek, którzy na co dzień zachowują wstrzemięźliwość, ale często wstydzą się do tego przyznać.

Wesele Wesel to "bal nad balami, taki, co się pamięta latami", organizowany na przełomie lipca i sierpnia, co roku przez inną parę małżeńską, w innym zakątku Polski. W sobotni wieczór podczas uroczystej Mszy Św. małżonkowie tworzą szpaler przez środek kościoła i mówią sobie, że gdyby jeszcze raz mieli wybierać, wybraliby właśnie siebie nawzajem. Potem udają się na bezalkoholową zabawę weselną, zaczynającą się staropolskim polonezem, a wodzirej zaprasza na kolejne tańce, gry, zabawy, dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Około północy, przy dźwiękach fanfar, wnoszony jest ogromny tort, który dzieli dla uczestników para małżeńska, organizująca spotkanie.

Dlaczego w ogóle wyprawiać wesele bezalkoholowe? Powodów jest co najmniej kilka. Ślub to święty sakrament – zaproszenie Chrystusa do swego serca i domu. Kulturalna atmosfera, bez przekleństw, nieprzyzwoitych zabaw, bez bijatyk, to znak, że młoda para godnie przyjmuje Dostojnego Gościa, samego Boga. Dzięki weselu bezalkoholowemu młoda para wolna jest od winy namawiania do picia.

Alkohol szkodzi na zdrowie, a naszym gościom chcemy dać trochę radości, a nie zadać im cierpienie. Zapraszamy, by ich ugościć, a nie struć trunkami. Młoda para dba o dobro, zwłaszcza zdrowie, swoich gości - mówią uczestnicy wesel bez toastu.

Po weselu często podczas nocy poślubnej poczyna się dziecko. Wesele bezalkoholowe gwarantuje, że dziecko, poczęte w noc poślubną, wolne będzie od niepełnosprawności umysłowej i fizycznej, typowej dla dzieci poczętych pod wpływem alkoholu (np. syndrom FAS). Ponadto, w weselu na ogół uczestniczą dzieci, a pijackie obyczaje działają na nie demoralizująco, a często jest to pierwszy ich kontakt z alkoholem.

Tegoroczne, XXIII Ogólnopolskie Spotkanie Małżeństw, Które Miały Wesela Bezalkoholowe, odbędą się od 3 do 6 sierpnia na terenie gimnazjum w Trąbkach Wielkich (ul. Sportowa 2) koło Gdańska. Pierwszego dnia ich uczestników czeka inauguracyjna Msza św. i integracyjny wieczór.

Od poranka drugiego dnia rozpoczną się gry, zabawy i warsztaty dla dzieci i całych rodzin, następnie konferencje (m.in. senatora Antoniego Szymańskiego i Diecezjalnej Diakonii Życia) na temat małżeńskiego komunikowania się oraz bezalkoholowego stylu życia wśród młodzieży. Odbędzie się także walne zebranie sprawozdawcze Stowarzyszenia „Wesele Wesel".

W kolejnym dniu przewidziano zwiedzanie Gdańska, konferencję o radości życia w trzeźwości oraz wieczorną uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia w katedrze oliwskiej. Spotkanie zakończy się w niedzielę 8 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dotarli kolejni pielgrzymi mimo upału i większych zasad bezpieczeństwa

2020-08-12 19:14

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pielgrzymi

materiały prasowe

Nie zniechęciła ich ani konieczność stosowania dodatkowych zasad bezpieczeństwa, ani upały. Na Jasną Górę dotarły kolejne pielgrzymki piesze i to te z najodleglejszych regionów Polski. „Długostansowcy” przyszli aż z Helu, Gdańska, Białegostoku czy Olsztyna. Do celu dotarły kolejne tysiące duchowych pielgrzymów, wśród których też widać wielką mobilizację i determinację.

Niektóre pielgrzymki, jak sandomierska czy gdańska szły sztafetowo, inne duchowo i zaledwie w kilku etapach, jak zielonogórsko-gorzowska, a jeszcze inne w małych grupach do 150 osób, przemierzały tradycyjny szlak z noclegami w namiotach, jak warmińska.

W czas pielgrzymowania sztafetowego z Helu wpisało się prawie 300 pątników. 20 osób stanowiło stały skład zabezpieczający pielgrzymkę organizacyjnie: służby sanitarne, porządkowe, diakonia muzyczna, kierowcy i oni pokonali całą drogę. Jak zapewnia ks. Robert Jahns, kierownik pielgrzymki, nie było opcji, żeby Kaszubi na Jasną Górę nie przyszli. - Kaszubi to jest naród dzielny, uparty, różne sytuacje i różne rzeczy w historii się działy, a z Kaszub ludzie zawsze pielgrzymowali. Oczywiście z poszanowaniem wszystkich zasad, chcieliśmy. żeby tegoroczne pielgrzymowanie było bezpieczne, więc w mniejszej grupie, w formie pielgrzymki sztafetowej, ale wyruszyliśmy, żeby ta historyczna ciągłość pielgrzymowania była podtrzymana - powiedział kapłan.

Tradycyjnie Kaszubi odśpiewali na jasnogórskich błoniach swą pieśń „Kaszëbskô Królewô!”. - W tej pieśni śpiewamy o naszej Kaszubskiej Królowej, która dla każdego z nas jest bliska i która zawsze w trudnych chwilach jest przy nas - powiedziała Małgorzata z diakonii muzycznej pielgrzymki kaszubskiej.

Wśród intencji niesionych przez pielgrzymów dominują dziś te za Kościół i o nowe powołania.

- Mamy też za co przepraszać, dużo dzieje się w obecnym świecie. Wiadomo, że Kościół nie zginie, bo Chrystus go ochrania i nie może nic złego Kościołowi się stać, ale my w drodze jesteśmy słabi, dlatego bardzo potrzebujemy tego wsparcia – mówili pielgrzymi. Anna z Sandomierza podkreślała, że na pewno ta modlitwa jest bardzo potrzebna, bo w dzisiejszych czasach „coraz bardziej atakują księży, by też pokazać innym, że można żyć inaczej, nie tylko atakować”.

38. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na Jasną Górę w tym roku miała głównie charakter duchowy. Pątnicy zostali zaproszeni do pielgrzymowania wewnątrzdiecezjalnego w dwóch jednodniowych etapach. Natomiast ostatniego dnia pielgrzymki przedstawiciele diecezji spotkali się na Przeprośnej Górce, skąd przyszli do sanktuarium. Ostatni etap pielgrzymki wraz z reprezentantami wszystkich grup pokonał także ordynariusz diecezji.

- Idziemy przez Częstochowę z hasłem „Samemu Bogu przez Maryję”, to jest nawiązanie do Sługi Bożego kard.Stefana Wyszyńskiego, ale także Jana Pawła II, obaj postawili na Maryję - powiedział bp Tadeusz Lityński.

W kompanii zielonogórsko - gorzowskiej byli także przedstawiciele polskich nauczycieli z grupy „Warsztaty w Drodze”, którzy przynieśli modlitwę za polską szkołę.

Obok przedstawicieli pieszych pielgrzymek na Jasną Górę dociera także wiele grup rowerowych. Też są mniej liczne i trwają krócej, ale organizatorzy także troszczą się o ich kontynuację.

- Jedzie na początku grupy krzyż, on nas prowadzi i od razu wszyscy wiedzą, że to jest pielgrzymka, że nie jedziemy na wycieczkę. Na Jasną Górę jedzie się ze względu na Matkę, na Maryję, to dla Niej pielgrzymujemy - powiedział jeden z cyklistów.

Wszyscy uczestnicy pielgrzymek modlą się o ustanie epidemii, dziękują za Cud nad Wisłą, za św. Jana Pawła II i o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Litwa: Apel Cichanouskiej do władz o dialog ze społeczeństwem i zaprzestanie przemocy

2020-08-14 13:46

[ TEMATY ]

Białoruś

Aleksandr Łukaszenka

Swietłana Cichanouska

PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

O dialog ze społeczeństwem i przerwanie przemocy zaapelowała kandydatka w wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska. „W jego zwycięstwo nikt nie wierzy” – powiedziała o swoim oponencie Alaksandrze Łukaszence, który według CKW zdobył 80,23 proc. głosów.

„My – zwolennicy przemian – jesteśmy w większości. Mamy na to dowody - kopie protokołów. Tam, gdzie komisje liczyły głosy uczciwie, moje poparcie wyniosło od 60 do 70 proc., a w Nowej Borowej (dzielnica Mińska) – 90 proc.” – powiedziała kandydatka.

Podkreśliła, że choć jej zwolennicy działali legalnie i bez przemocy, wyjście obywateli na ulice „władza przekształciła w krwawą rzeźnię”.

„Proszę wszystkich merów (burmistrzów), by zorganizowali 15 i 16 sierpnia pokojowe masowe zgromadzenia na ulicach miast” – powiedziała Cichanouska w opublikowanym w piątek nagraniu wideo.

Cichanouska zaapelowała do Białorusinów, by domagali się ponownego przeliczenia głosów w wyborach od CKW, a od prokuratury - sprawdzenia przestrzegania przepisów wyborczych.

Podziękowała funkcjonariuszom, którzy odmówili wykonania „zbrodniczych rozkazów przeciwko własnym obywatelom”, a także przeciwko pracownikom zakładów państwowych, którzy ogłosili strajki. „Obrońmy nasz wybór” – zaapelowała do Białorusinów, prosząc rodaków o wysłanie do CKW specjalnych formularzy, potwierdzających, że oddali na nią swój głos.

Według oficjalnych całościowych wyników w niedzielnych wyborach zwyciężył Łukaszenka z wynikiem 80,1 proc. głosów, a Cichanouska zdobyła 10,1 proc.

Od niedzieli na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów. Zatrzymano, w wielu przypadkach bardzo brutalnie, blisko 7 tys. osób. Cichanouska przebywa na Litwie. Do wyjazdu została nakłoniona przez władze Białorusi. Według ministra spraw zagranicznych Litwy Linasa Linkevicziusa mogła być szantażowana.

Justyna Prus (PAP)

just/ fit/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję