Reklama

Niedziela Częstochowska

Wieluń uczcił Matkę Zagłębia

Msza św. o beatyfikację Janiny Kierocińskiej – Matki Teresy od św. Józefa i poświęcenie tablicy pamiątkowej przed jej domem – tak Wieluń uczcił 14 czerwca 135. rocznicę urodzin służebnicy Bożej.

W uroczystościach wzięły udział siostry Karmelitankami Dzieciątka Jezus, rodzina Matki Teresy Kierocińskiej oraz członkowie Stowarzyszenia „Razem możemy więcej” noszącego jej imię.

Eucharystii przewodniczył bp senior Antoni Długosz w koncelebrze ks. Janusza Parkitnego i ks. seniora Mariana Stochniałka.

– Powołana do świętości i świadczenia o Chrystusie została także Janina. Jak sama przyznała: „Tu, u stóp Matki Bożej (przy obrazie Matki Bożej Pocieszenia w augustiańskim kościele Bożego Ciała – przyp. red. Z.B.) powstało moje powołanie do klasztoru. Ona to sprawiła, że jestem zakonnicą. Matka Boża była dla mnie powierniczką, Ona znała wszystkie moje strapienia” – powiedział w homilii bp Długosz.

– Janina posłuszna woli ojca prosiła: „Nie zniewalajcie mnie. Postanowiłam poświęcić się Bogu. Choćby krótko przed śmiercią chcę wstąpić do klasztoru”. Upragnione matczyne błogosławieństwo (ojciec zmarł 17 maja 1921 r.) i zgodę na wstąpienie do klasztoru otrzymała w maju tego samego roku – kontynuował biskup.

W grudniu 1921 r. powstało Zgromadzenie Karmelitanek Dzieciątka Jezus, a Janina, będąca w tym czasie u krakowskich albertynek, dostała propozycję od o. Anzelma Gądka, by tym nowym zgromadzeniem kierować. Zgodziła się podjąć dzieła i pracę, o której nie miała pojęcia. Miała jednak ducha, który się nie załamuje. Dopiero po latach powiedziała, że chciała być tylko karmelitanką w klauzurze.

Siostry zostały skierowane do Sosnowca. Zamieszkały w drewnianych barakach przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Miejsce to stało się kolebką nowego życia – ubóstwa, ofiary, pracy dla Boga i dusz. Janina od tej pory nazywana „Matką” uczyła się heroicznej cierpliwości i pokory. Nie załamały jej piętrzące się trudności.

Następnie rozpoczęła z siostrami życie na własną rękę. Zgromadzenie pozostało w Sosnowcu bez środków materialnych, bez domu i bez pomocy. Cztery kolejne lata to czas tułaczki i kilkukrotna zmiana miejsca zamieszkania. Tułaczka sióstr zakończyła się we wrześniu 1925 r., kiedy zamieszkały w zakupionym za pożyczone pieniądze w domu przy ulicy Wiejskiej 25. Tu Matka Teresa założyła ochronkę dla najbiedniejszych dzieci i przedszkole. Rozpoczęła budowę domu dziecka. Otworzyła pracownię hafciarską dla dziewcząt, które pragnęła wychować na dobre matki i gdzie w czasie II wojny światowej ratowała żydowskie dzieci, organizowała tajne komplety dla dzieci szkolnych i rozpowszechniła kult Najświętszego Oblicza Chrystusa.

Reklama

Jak pisał o. Gądek, matce Teresie od momentu rozpoczęcia życia zakonnego aż do śmierci towarzyszył Chrystusowy krzyż. Jej odpowiedzią na doświadczenia i krzyże była postawa uległości: „Taka jest wola Boża, musimy ja uwielbiać i za nią najlepszemu Ojcu składać dzięki”. Siostry pouczała, by miały na uwadze tylko chwałę Boga i Jego miłość: „Dla Niego wszystko znośmy, jako z ręki Boga wszystko przyjmujmy. Poddajmy się pod Jego całkowite kierownictwo, nie stawiajmy Mu żadnych przeszkód”.

Matka Teresa była człowiekiem całkowitego zawierzenia Bogu. Gdy odczytała wolę Bożą, nie cofała się przed jej spełnieniem, bez względu na cenę, którą musiała zapłacić. Miłość Boża pozbawiała ją lęku. Im więcej miała trudności, tym więcej się modliła. Cierpienia i upokorzenia umacniały ją, czyniąc jednocześnie wrażliwą na ludzką nędzę. Zyskała sobie dzięki tej postawie miano „Matki Zagłębia”.

Na zakończenie bp Długosz pogratulował karmelitankom wytrwałości w wypełnianiu duchowego testamentu współzałożycielki i życzył im w imieniu abp. Wacława Depo spełnienia marzenia o jej beatyfikacji.

2020-06-15 13:35

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niebiańskie ogrody św. Doroty

Niedziela rzeszowska 5/2014, str. 5

[ TEMATY ]

św. Dorota

Arkadiusz Bednarczyk

Święta Dorota z Kapadocji (obecnie Turcja), czczona m.in. w kilku podkarpackich kościołach, np. w Trzcinicy, Binarowej czy Połomi, nie miała łatwego życia. Nie dość, że wyparły się jej siostry, to jeszcze musiała życiem zapłacić za swoją wiarę w Chrystusa

Na wielu wizerunkach świętą przedstawiają z koszem pełnym kwiatów bądź kosz pełen owoców trzyma stojący obok niej mały chłopiec. Skąd ten motyw w ikonografii chrześcijańskiej? Otóż związany on jest z piękną legendą. Skazanej na śmierć męczeńską Dorocie przyglądali się uważnie cesarscy oprawcy, poganie. Ku ich zdumieniu na twarzy przyszłej świętej nie zobaczyli smutku; z radością spieszyła ona na spotkanie z Bogiem. Rozgniewało to jednego z pogan, urzędnika imieniem Teofil, który zapytał dlaczego tak się spieszy. Otrzymał odpowiedź: idę do niebiańskich ogrodów. Zakpił więc Teofil, nazywając ją narzeczoną Chrystusa, prosząc Dorotę, aby przyniosła mu z tych „rzekomych” ogrodów kwiaty bądź owoce. Po pewnym czasie u Teofila zjawił się tajemniczy posłaniec, chłopiec, który przyniósł Teofilowi chustę Doroty przepełnioną niezwykle silnym zapachem różano-owocowym. Późniejsza legenda przedstawiła to wydarzenie nieco inaczej: to anioł miał przynieść poganinowi kosz kwiatów i owoców – stąd św. Dorota uważana jest za patronkę ogrodników, ale też młodych małżonków. Niedowiarek uwierzył, zresztą później został także ścięty mieczem razem z Dorotą; było to na początku czwartego stulecia.

CZYTAJ DALEJ

Być solą ziemi i światłem świata

Niedziela Ogólnopolska 6/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock.pl

Dzisiejsza Liturgia Słowa zachęca nas do ponownej refleksji nad tym, czym jest chrześcijańskie świadectwo wiary. Święty Paweł pisze, że być uczniem Chrystusa to nie błyszczeć słowem i mądrością, by nie okazało się, że zamiast Chrystusa niesiemy siebie. Kiedy jesteśmy postawieni na świeczniku, potrzebujemy autentycznej pokory, która w św. Pawle przejawiała się w prawdzie o własnej słabości i bojaźni. Rzec by można współczesnym językiem, że Paweł, głosząc Ewangelię, miał po prostu tremę – świadom wielkiej odpowiedzialności, która została na nim złożona. Głosząc Chrystusa, chciał ukryć niejako siebie samego, tak by nasza wiara opierała się wyłącznie na Bogu, a nigdy na człowieku, który przecież może być zawodny.

CZYTAJ DALEJ

Elbląg: będzie proces beatyfikacyjny Aleksandry Gabrysiak – lekarki zamordowanej w 1993 r.

2023-02-06 18:19

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Karol Porwich/Niedziela

6 lutego 2023 r. mija 30. rocznica zabójstwa lek. med. Aleksandry Gabrysiak z Elbląga. Bp Jacek Jezierski poinformował dziś, że podjął decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego zamordowanej lekarki. Uczynił to podczas Mszy św. sprawowanej w Hospicjum Elbląskim, w której uczestniczyli przedstawiciele: Oddziału Pomorskiego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, Stowarzyszenia Przyjaciół Doktor Oli, a także elbląskiego środowiska medycznego. Mszę koncelebrowali kapelani szpitali z Gdańska i Elbląga.

Podczas kazania bp Jezierski przypomniał bieg życia i działalność dr Aleksandry Gabrysiak. Po ukończeniu studiów w Akademii Medycznej w Gdańsku pracowała w Tczewie i Elblągu. Dała się poznać jako ofiarny lekarz i opiekun chorych, którym służyła mimo swojej niepełnosprawności fizycznej. Motywacją jej działania była wiara i życie duchowe. 6 lutego 1993 r. została zamordowana przez przebywającego na przepustce więźnia, którym się opiekowała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję