Reklama

Zdrowie

Szumowski: wskaźnik reprodukcji wirusa spadł w Polsce poniżej jeden

Jeżeli wskaźnik reprodukcji wirusa, który mówi, ile osób zaraża jedna osoba, spada poniżej jeden, to znaczy, że epidemia zaczyna wygasać – mówił w czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Poinformował, że obecnie wynosi on w Polsce nieco poniżej jeden.

[ TEMATY ]

Szumowski

źródło: premier.gov.pl

Minister zdrowia Łukasz Szumowski

Minister zdrowia Łukasz Szumowski

W RMF FM Szumowski pytany, czy potwierdza słowa premiera Mateusza Morawieckiego, że wygrywamy walkę z koronawirusem i jesteśmy w lepszej sytuacji niż byliśmy, odpowiedział, że jeżeli wskaźnik reprodukcji wirusa, pokazujący, ile osób zaraża przeciętny nosiciel koronawirusa, spada poniżej jeden, to znaczy, że epidemia zaczyna wygasać.

"W tej chwili mamy zero dziewięćdziesiąt parę, więc to jest troszeczkę poniżej jeden, ale jeżeli nie będziemy trzymali dystansu, nie będziemy się zachowywali rozsądnie, to może to skoczyć w górę" – wskazał.

Reklama

Dodał, że w wielu krajach po odmrożeniu gospodarki te wskaźniki trochę rosły. Jak podkreślił, jeśli zanotujemy w Polsce radykalny skok wskaźnika, możliwy będzie powrót do restrykcji ograniczających rozprzestrzenianie się wirusa.

Na pytanie, czy nie ma wrażenia, że znoszenie restrykcji to fikcja, bo życie już wróciło do normy, co widać choćby po liczbie turystów nad morzem, odparł, że na pewno wróciło poczucie bezpieczeństwa.

"Z jednej strony jest to dobre, bo cieszę się, że ludzie przestają się bać, ale z drugiej strony niestety przestają się też dystansować i to jest złe" – stwierdził.

Reklama

Na uwagę dziennikarza, że pod koniec maja będą wznowione rozgrywki Ekstraklasy, tymczasem filharmonie będą dalej zamknięte, zaznaczył, że liga będzie bez widzów, a artyści grający do pustej sali to zupełnie co innego. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

2020-05-14 09:21

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premier: odejście Łukasza Szumowskiego jest wielką stratą zarówno dla rządu jak i dla mnie

2020-08-29 10:06

[ TEMATY ]

premier

Mateusz Morawiecki

Szumowski

BP KPRM

Odejście Łukasza Szumowskiego z funkcji ministra zdrowia jest ogromną stratą zarówno dla rządu jak i dla mnie, ponieważ to on świetnie opracowywał procedury i zmieniał procesy, które szybko musiały być dostosowane do sytuacji epidemii koronawirusa - powiedział w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu pytany był w sobotę w Radiu Rodzina o ministrów, którzy w ostatnim czasie odeszli z rządu oraz o to, czy nie mogli poczekać na zapowiadaną rekonstrukcję rządu.

"To nie były dymisje, to były rezygnacje ministrów. Odbyły się one w tym okresie letnim, takim, który czasami nazywany jest po dziennikarsku sezonem ogórkowym, żeby tutaj podjąć decyzję zgodną ze swoimi własnymi planami zamierzeniami i my je oczywiście szanujemy" - powiedział premier. Według niego, "co chwilę w różnych okresach takie zmiany się zdarzają i nie są one niczym nadzwyczajnym".

Na pytanie, na jakim etapie jest odchudzanie resortów Morawiecki odparł, że toczone są rozmowy w sprawie rekonstrukcji rządu. "I te zmiany, z którymi mamy teraz do czynienia one wiążę się również z dyskusjami koalicyjnymi z naszymi koalicjantami w ramach Zjednoczonej Prawicy. I dopóki się nie porozumiemy, to trudno tutaj ogłaszać cokolwiek konkretnego" - zaznaczył premier.

Dopytywany, czy są już znane nazwiska osób, które zasiądą w rządzie Morawiecki powiedział, że znane już są nazwiska nowych ministrów zdrowia i spraw zagranicznych. Dodał, że nie jest znane jedynie nazwisko wiceministra zdrowia, który - jak mówił - "będzie odpowiedzialny za te tematy operacyjne, informatyczne czy cyfryzację". "To co tak znakomicie poprowadził pan minister Janusz Cieszyński. Natomiast personalia przyszłości, to jest kwestia uzgodnień politycznych" - podkreślił szef rządu.

Pytany, czym było dla niego odejście Łukasza Szumowskiego z funkcji ministra zdrowia, Morawiecki odpowiedział, że to odejście jest oczywiście wielką stratą zarówno dla rządu polskiego, jak i jego samego. "Ponieważ to pan prof. Szumowski świetnie opracowywał procedury i zmieniał procesy, które szybko musiały być dostosowane do sytuacji epidemii koronawirusa" - powiedział premier.

Natomiast - jak dodał - "pan minister już wcześniej takie plany zawodowe mi sygnalizował i ja to oczywiście szanuję". "A zachował się bardzo elegancko ponieważ jego wcześniejsze odejście miało nastąpić w marcu, w czasie, kiedy wybuchła właśnie pandemia. Dzisiaj Polacy uczą się żyć z tym koronawirusem nieszczęsnym i niedobrym, i latem pan minister uznał, że w tym czasie, kiedy jeszcze ta druga fala nie przyszła i może w ogóle nie przyjdzie w takim wymiarze jak się jej obawiamy(...), w takim momencie podjął tę decyzję. Ja myślę, że to był najbardziej właściwy moment" - ocenił Morawicki.

Szef rządu pytany był też, czy jest pewien deklaracji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że pozostanie na stanowisku premiera. "Pewien jestem tylko tego, że gdzieś tam kiedyś w przyszłości umrę, a w między czasie chciałbym jak najwięcej zrobić dobrego dla Polski. Ambitnej Polski w ambitnej Europie" - odpowiedział.

Dopytywany o relacje w obozie Zjednoczonej Prawicy Morawiecki powiedział, że są one bardzo dobre. "My mamy poglądy i mocno narodowe i mocno prawicowe, konserwatywne, ale także wolnorynkowe, zdrowo rozumiane wolnorynkowe, które przebiją się coraz lepiej, deregulacyjne, a w środku jest największa partia, która doprowadziła do tego zwycięstwa, czyli Prawo i Sprawiedliwość ze swoim bardzo skonkretyzowanym programem, który realizujemy" - podkreślił premier.

Na pytanie, czy szef Porozumienia Jarosław Gowin może jeszcze objąć jakąś tekę ministerialną Morawiecki odparł, że "jeżeli będą takie uzgodnienia najpierw w ramach jego partii, a potem co również kluczowe, w ramach Zjednoczonej Prawicy w procesie negocjacji, to jak najbardziej tak". (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ par/

CZYTAJ DALEJ

Włochy: Z katedry w Spoleto skradziono relikwię krwi św. Jana Pawła II

2020-09-24 13:00

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

relikwie

TZ

Wizerunek św. Jana Pawła II z kościoła w Czeladzi-Piaskach

Wizerunek św. Jana Pawła II z kościoła w Czeladzi-Piaskach

Z katedry w Spoleto w środkowych Włoszech skradziono relikwię krwi świętego Jana Pawła II - podał w czwartek dziennik „Il Messaggero”. Fakt dokonania kradzieży wykrył zakrystian w środę wieczorem w chwili, gdy zamykał świątynię. Trwają poszukiwania relikwii.

Ampułka z kroplą krwi papieża była przechowywana w kaplicy krzyża, która jest zamknięta. Wierni nie mogą do niej wejść, ale zatrzymują się przed furtką do niej.

Relikwia została podarowana we wrześniu 2016 roku przez kardynała Stanisława Dziwisza. Miała być przeniesiona do nowego kościoła w Spoleto pod wezwaniem św. Jana Pawła II. Jego konsekrację zapowiedziano na 22 października, dzień wspomnienia liturgicznego papieża Polaka.

Miejscowa kuria arcybiskupia zawiadomiła karabinierów, którzy wszczęli dochodzenie w sprawie kradzieży. Być może pomocne okażą się zapisy z monitoringu. Arcybiskup Spoleto Renato Boccardo na wiadomość o kradzieży wyraził „zaniepokojenie i smutek z powodu tego świętokradczego gestu” – poinformowała kuria w komunikacie. Hierarcha zaapelował o oddanie relikwii; „tak drogiej wiernym” - dodał.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji

2020-09-24 15:54

[ TEMATY ]

Włochy

Andrzej Duda

Katarzyna Cegielska

Mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji oraz współpracy gospodarczej obu krajów - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda, który przebywa we Włoszech.

Podsumowując na konferencji prasowej swoją wizytę we Włoszech, Duda podkreślał, że jest to ważny dla Polski partner, a wizyta pokazuje wolę rozszerzania współpracy międzynarodowej w osi północ-południe.

"To były bardzo ważne rozmowy, to były bardzo dobre spotkania. Mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji. Mam nadzieję na intensyfikację współpracy, przede wszystkim gospodarczej" - mówił Duda, odnosząc się do spotkań, które odbył m.in. z prezydentem Sergio Mattarellą czy premierem Giuseppem Conte.

"Musimy wyjść z tego kryzysu, w który wpędził nas koronawirus, w który wpędził nas związany z tym lockdown gospodarki. Musimy z tego wyjść, a to wymaga dobrego współdziałania, a to współdziałanie z całą pewnością jest tutaj konieczne i bardzo potrzebne właśnie po to, żeby się rozwijać, żeby budować różnego rodzaju więzi: i te o charakterze handlowym, i te o charakterze turystycznym" - podkreślał prezydent. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski, Marzena Kozłowska

gb/ mzk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję