Reklama

Wiadomości

Wojsko ewakuowało kolejny Dom Pomocy Społecznej

W czasie operacji „Odporna Wiosna” żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej udzielili bezpośredniego wsparcia już 116 Domom Pomocy Społecznej. Dowódcy brygad OT nawiązali kontakt ze wszystkimi ponad 800 placówkami w Polsce.

[ TEMATY ]

wojsko

media.terytorialsi

Na bieżąco monitorowana jest sytuacja DPS-ów, a brygady OT odpowiadają na potrzeby dyrektorów placówek. Dzisiaj zakończyła się kolejna ewakuacja DPS, tym razem w Kleszczowie w powiecie bełchatowskim.

Po tym jak w kolejnych tego typu placówkach dochodziło do dużej liczby zarażeń koronawirusem, Domy Pomocy Społecznej zostały otoczone szczególnym nadzorem ze strony brygad obrony terytorialnej.

- Na mocy decyzji MON, naszym celem jest wsparcie wojewodów i organów sanitarnych w sprawnym zapobieganiu sytuacji zagrożenia zdrowia i życia w zagrożonych DPS. Innym celem naszych działań jest odtwarzanie funkcji statutowych tych DPS, które decyzjami wojewodów zostały zamknięte. Nasze działania realizujemy wspólnie z siłami i środkami wydzielanymi przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Żandarmerię Wojskową, Służbę Zdrowia, PSP i OSP oraz Policję – gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.

Reklama

Należy podkreślić, że z reguły za funkcjonowanie DPS odpowiadają władze samorządowe. W przypadku kiedy tracą one kontrolę nad sytuacją w DPS-ie reaguje wojewoda, który to w sytuacji wyczerpania wszystkich możliwości może zwrócić się o wsparcie do Sił Zbrojnych. Taka pomoc udzielana jest obecnie w ponad 100 tego typu placówkach na terenie całego kraju.

W środę, 22 kwietnia br. o godz. 15.15 zakończyła się ewakuacja Domu Pomocy Społecznej w Kleszczowie w powiecie bełchatowskim. Była to czwarta tego typu operacja cywilnych służb medycznych i sanitarnych, żołnierzy WOT oraz Wojsk Lądowych i podchorążych. Łącznie w ewakuacji brało udział 29 żołnierzy z 9 Łódzkiej Brygady OT i podchorążych WAT oraz 25 Brygady Kawalerii Powietrznej oraz policjanci, personel medyczny z Tomaszowa i Łodzi oraz pracownicy Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UW w Łodzi. Do szpitali w Radomsku, Bełchatowie, Zgierzu i Łodzi przewieziono 55 zarażonych koronawirusem pensjonariuszy.

Obecnie trwa przygotowanie budynku do dekontaminacji, którą przeprowadzą żołnierza 5 Pułku Chemicznego z Tarnowskich Gór. Działania te rozpoczną się w czwartek, 23 kwietnia, o godz. 9.00.

Reklama

Wcześniej terytorialsi współdziałając z żołnierzami wojsk operacyjnych oraz podchorążymi i innymi służbami wspierali wojewodów i samorządy zapewniając ewakuację i dekontaminację domów pomocy społecznej w Koszęcinie, Drzewicy oraz Kaliszu.

Działania te są prowadzone szybko, sprawnie, z największą wrażliwością, empatią i przy jak najmniejszych niedogodnościach dla chorych osób. Udaje się to zapewnić dzięki wzorowej współpracy z pozostałymi służbami i żołnierzami.

Od 20 kwietnia br. w każdym województwie na bazie brygad obrony terytorialnej oraz jednostek podległych Dowódcy Generalnemu RSZ zostały utworzone Zespoły Interwencji Kryzysowych. Głównym celem powstania zespołów jest wsparcie ewakuacji i przywracania zdolności do funkcjonowania Domów Pomocy Społecznej. Zespoły są kierowane do działania przez Dowództwo WOT na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego lub odpowiedniego wojewody.

2020-04-23 09:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ekspert: więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce dobre dla bezpieczeństwa USA

2020-06-24 11:19

[ TEMATY ]

wojsko

bezpieczeństwo

Stany Zjednoczone

Oleg_Zabielin/pl.fotolia.com

Wzmocnienie amerykańskiej obecności w Polsce przysłuży się bezpieczeństwu USA - ocenia w rozmowie z PAP ekspert waszyngtońskiego Heritage Foundation generał Thomas Spoehr. Polska kupuje od USA sprzęt wojskowy, a to "buduje przyjaźń" - podkreśla.

Przed środowym spotkaniem prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa gen. Spoehr przypomniał, że Waszyngton i Warszawa podpisały w 2019 roku deklaracje przewidujące zwiększenie amerykańskich oddziałów w Polsce o tysiąc żołnierzy. W tym roku "nie byłbym zaskoczony, gdyby ogłoszono więcej, (...) może nawet dwa lub trzy tysiące, o ile polski rząd się na to zgodzi" - wskazał ekspert.

Według niego więcej żołnierzy USA w Polsce to "dobry ruch, do którego prawdopodobnie dojdzie".

Wojskowy, mający kilkudziesięcioletnie doświadczenie, ocenił, że wzmocnienie amerykańskiej obecności militarnej nad Wisłą "przysłuży się bezpieczeństwu USA". Jego zdaniem Waszyngton "docenia to, jakim sojusznikiem" jest Warszawa.

"Polska kupuje sprzęt wojskowy, a to buduje przyjaźń. Dobrze odebrane zostało też to, że prezydent Duda chce przyjąć więcej żołnierzy i że powiedział, iż Polska za to zapłaci" – zaznaczył ekspert konserwatywnego think tanku Heritage Foundation.

Pytany, czy przeniesienie dodatkowych wojsk USA na wschód Europy nie spowoduje reakcji Rosji, Spoehr wskazał, że "Stany Zjednoczone prowadzą ćwiczenia z polskim wojskiem od lat i nie wywoływało to reakcji (prezydenta Rosji Władimira) Putina". Zwrócił uwagę, że ważne będzie przy tym dokładne miejsce rozlokowania nowych oddziałów w Polsce.

Według rozmówcy PAP krytyka wysłania dodatkowych oddziałów do Polski może pojawić się w dwóch kontekstach. Po pierwsze, w tym że zarówno Republikanie, jak i Demokraci "uważają, że nie powinniśmy (USA) redukować naszych oddziałów w Niemczech", "druga sprawa, to że Demokraci w większości przypadków będą krytykować prawie wszystko to, co Trump robi w roku wyborczym" – wyjaśnił.

Zdaniem eksperta, weterana wojny w Iraku "w USA panuje narracja, że prezydent chce +wysadzić+ NATO i nie interesuje się Sojuszem" Północnoatlantyckim. Spoehr uważa, że osiągnięcie porozumienia z Polską, krajem członkowskim NATO, "pomoże mu w jego pozycji w Ameryce". "Wszystko jest polityczne w 2020 roku. Wszystko musi być filtrowane przez politykę" – zauważył.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ cyk/ kgod/

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Benedykt XVI nie pojedzie na pogrzeb brata do Ratyzbony

2020-07-05 20:06

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

@Mazur/Episkopat

Benedykt XVI nie weźmie udziału w uroczystościach pogrzebowych swego brata ks. Georga Ratzingera w Ratyzbonie, zaplanowanych na 8 lipca. Według portalu Vatican News z 3 bm. na pogrzeb przybędą m.in. osobisty sekretarze papieża-seniora abp Georg Gänswein i były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller, który w latach 2002-12 był biskupem Ratyzbony.

Brat Benedykta XVI był przez 30 lat kapelmistrzem w katedrze ratyzbońskiej i kierownikiem działającego tam chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen”. Zmarł 1 lipca w wieku 96 lat. 93-letni papież-senior przebywał w Ratyzbonie w dniach 18-22 czerwca, by odwiedzić swego ciężko chorego brata. Jak wspominał obecny biskup tego miasta Rudolf Voderholzer, podczas tych pięciu dni bracia widzieli się dziewięć razy: „Było mało słów, wiele ufnych gestów, a przede wszystkim wspólna modlitwa”. Obaj bracia, którzy tego samego dnia 29 czerwca 1951 roku przyjęli święcenia kapłańskie, przez całe życie byli z sobą bardzo związani.

Uroczystości pogrzebowe ks. prałata Georga Ratzingera odbędą się 8 lipca w Ratyzbonie. Po Mszy św. pogrzebowej w miejscowej katedrze zostanie on pochowany na cmentarzu katedralnym w grobie należącym do fundacji chóru katedralnego „Regensburger Domspatzen”.

Ten znany na świecie chór pożegna swego wieloletniego kierownika podczas nieszporów w jego intencji w niedzielę 5 lipca. W nabożeństwie weźmie udział 220 śpiewaków. W uroczystości nie będą mogli jednak uczestniczyć wierni ze względu na panujące jeszcze ograniczenia, związane z koronawirusem. Całość będzie transmitowana na żywo na stronie internetowej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Działacze opozycji antykomunistycznej do naczelnego "Die Welt": Jesteśmy dotknięci i oburzeni

2020-07-06 20:34

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

youtube.com/turi2tv

Działacze opozycji antykomunistycznej w liście do redaktora naczelnego "Die Welt" Ulfa Poschardta, który opublikował w niedzielę felieton "Musimy porozmawiać, panie Duda" wyrazili "stanowczy sprzeciw wobec tak obcesowego traktowania Głowy Państwa Polskiego" - podał w poniedziałek portal niezalezna.pl.

"Czujemy się głęboko dotknięci i oburzeni Pana listem otwartym do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy. Pragniemy wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec tak obcesowego traktowania Głowy Państwa Polskiego przez jakiegokolwiek dziennikarza, a już na pewno reprezentującego medium zagraniczne, które winno powstrzymać się od najmniejszego nawet ingerowania w demokratyczne i wolne wybory odbywające się w Rzeczypospolitej Polskiej" - czytamy w liście podpisanym m.in. przez Andrzeja Gwiazdę, Joannę Gwiazdę, Adama Borowskiego, Mirosławę Łątkowską, Mirosława Chojeckiego, Józefa Śreniowskiego, Andrzeja Kołodzieja.

"Każdy z nas w czasach komunistycznego terroru i braku wszelkich wolności wziął na siebie ciężar walki o niepodległość Ojczyzny i wszystkich ciemiężonych przez komunistów państw Europy, o swobody obywatelskie, w tym swobodę wypowiedzi. Wielu z nas za swe zaangażowanie zapłaciło więzieniem, inwigilacją i prześladowaniami. Znamy zatem dużo lepiej niż Pan wartość wolności i rozumiemy konsekwencje jej braku. Czujemy głęboki niesmak, będąc przez Pana pouczanymi, czym jest swoboda wypowiedzi" - podkreślili sygnatariusze.

"Nasze zażenowanie jest tym większe, iż takich wykładni dokonuje przedstawiciel narodu, który jeszcze kilka dziesięcioleci temu niósł Polsce i innym krajom Europy bestialskie zniewolenie i brak jakiegokolwiek szacunku dla ludzkiej godności i praw człowieka" -dodali w liście opublikowanym przez Niezależną. "W Polsce ciągle są tysiące naocznych świadków i ofiar niemieckiego zdziczenia, zatem więcej pokory, Panie Poschardt" - zaapelowali.

"Polacy nie potrzebują od Pana lekcji, czym jest wolność prasy. Nie potrzebują tłumaczenia, czym jest propaganda. Doskonale rozumieją oba zjawiska, są w stanie je rozpoznać i odpowiednio ocenić. Niestety dostrzegamy od wielu lat, że manipulacje i dezinformacje stały się narzędziem wykorzystywanym przez media, w których obronie Pan staje. A wymienieni przez Pana dziennikarze w opinii wielu Polaków zachowują się jak partyjni aktywiści, a nie reprezentanci IV władzy" - napisano w liście.

Odnosząc się do wspomnianego w felietonie Poschardta "gestu niemieckiego polityka wobec Polaków" (kanclerza Willy'ego Brandta w Warszawie - PAP) napisali, że oceniają to wydarzenie pozytywnie. "Jednak przypominamy Panu, iż państwo niemieckie nie zapłaciło Rzeczypospolitej i jej obywatelom należytego zadośćuczynienia za niewyobrażalne zniszczenia, których na naszym terytorium dokonali Pana rodacy" - dodali. Podkreślili, że "nie da się wycenić bezmiaru ludzkich cierpień, nie da się oszacować śmierci, tortur i gwałtów – one zawsze pozostaną ciężarem na sumieniu obywateli Niemiec, ale za ukradzione mienie, zdewastowane domy, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę można zapłacić".

W ocenie autorów listu "to powinno być Pana misją i misją reprezentowanego przez Pana medium – tłumaczenie czytelnikom, że ludzie kulturalni i cywilizowani płacą swoje rachunki i nie przetrzymują w swoich zbiorach zrabowanych dzieł sztuki" - napisali zwracając się do Poschardta.

"Jeśli jest tak, jak Pan pisze, iż czuje się przyjacielem Polski, to zachęcamy, by przystąpił Pan do tego działania jak najszybciej. Jednocześnie apelujemy, by zachował Pan należyty szacunek dla osób reprezentujących Rzeczpospolitą Polską i zaprzestał stosowania protekcjonalnego tonu wobec naszych Współobywateli" - napisali.

Ich zdaniem, "to nie tylko po ludzku niegrzeczne, lecz także całkowicie nieuprawnione". "Wybory w Polsce nie są Pana sprawą, nie są sprawą niemieckich mediów. Proszę szanować suwerenność polskiego społeczeństwa i skoncentrować się raczej na studiowaniu polskiej historii, bo o umiłowaniu wolność i swobody wypowiedzi może się Pan z niej wiele nauczyć" - zakończono list. (PAP)

oloz/ wj/ pko/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję