Reklama

Wiadomości

USA: w czasach pandemii zabijanie dzieci nienarodzonych wciąż „kluczowe” dla aborcyjnego giganta

Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa (IPPF) zapowiedziała zamknięcie swoich 5633 klinik, z powodu pandemii COVID-19. Z kolei 23 inne placówki, należące do tej największej na świecie organizacji czerpiącej ogromne zyski z zabijania dzieci nienarodzonych, ogłosiły ograniczoną zdolność do przeprowadzania aborcyjnych zabiegów. Nadal jednak wśród usług, jakie są w stanie zaoferować kobietom w ciąży, priorytetowa pozostaje aborcja.

[ TEMATY ]

USA

aborcja

klinika

vaticannews.va

Jak przypominają obrońcy życia, powołując się na oficjalne raporty, w 2018 r. IPPF dokonała prawie 1,4 mln aborcji na całym świecie. Nieco ponad połowa została dokonana w wyniku aborcji farmakologicznej (tabletki aborcyjnej). Organizacja wymienia w swym raporcie również 122 tys. 820 zabiegów, określając je jako „niekompletne aborcje”. Mogły one być rezultatem „nieudanych” aborcji farmakologicznych wymagających w następstwie interwencji chirurga.

IPPF tłumaczy, że ograniczenie działalności klinik ma związek z trudnościami z dostępem do „kluczowych towarów i dostaw”. W USA planowe operacje – w tym także aborcji w niektórych stanach – przełożono, gdyż większość lekarzy i pracowników służby zdrowia skierowano do walki z pandemią.

Jednak, jak zaznaczają przedstawiciele ruchów pro-life, w niektórych stanach, na przykład w Pensylwanii, postanowiono uczynić specjalny wyjątek dla giganta aborcyjnego Planned Parenthood. Jego kliniki zawiesiły usługi opieki zdrowotnej wobec kobiet chcących zadbać o prawidłowy przebieg ciąży, ale jednocześnie wyraziły gotowość do zabijania nienarodzonych dzieci poprzez aborcję, którą uznano za „kluczową”.

Reklama

IPPF jednocześnie próbuje promować usługi telemedyczne. Federacja zapewnia o bezpiecznej aborcji w domu, jaką mogą kobiety same przeprowadzić, aplikując sobie pigułki aborcyjne. Nie wspomina zarazem o możliwych komplikacjach zdrowotnych czy narażeniu życia kobiet.

Zdaniem obrońców życia, pandemia koronawirusa obnażyła prawdziwe zamiary takich firm jak Planned Parenthood, które, aby utrzymać własny biznes, są w stanie narazić zdrowie i życie kobiet. Zburzona została też dotychczasowa narracja aborcyjnych klinik, starających się przekonać, że usługi aborcyjne są tylko marginalnym elementem ich działalności skoncentrowanej rzekomo na zapewnieniu opieki kobietom w ciąży. W czasie pandemii okazało się, że zdrowotne usługi całkowicie się dla nich nie liczą, za to kluczowe pozostaje w ich ofercie aborcja.

2020-04-21 11:12

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: otwarcie zmodernizowanej Kliniki Onkologii WIM

[ TEMATY ]

klinika

Maciej Biedrzycki/KPRP/prezydent.pl

Uroczystość otwarcia Zakładu Radioterapii oraz zmodernizowanej Kliniki Onkologii odbyła się dziś z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i jego małżonki Agaty Kornhauser-Dudy, w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM). Zakład oraz klinikę pobłogosławił biskup polowy Józef Guzdek. Nowy ośrodek jest największą inwestycją w historii Wojskowego Instytutu Medycznego. Koszt budowy wyniósł 105 mln złotych.

Uroczystość rozpoczęła się od poświęcenia Zakładu Radioterapii oraz Kliniki Onkologii przez biskupa polowego Józefa Guzdka. – Dziękujmy za tę inwestycję wybudowaną w trosce o dobro bliźniego. Dziękujmy za tych, którzy mieli odwagę zrealizować ten piękny zamysł. Prośmy za cały personel medyczny i tych, którzy będą z tego ośrodka korzystać – powiedział ordynariusz wojskowy. Zebrani odmówili modlitwę Pańską, a biskup polowy poświęcił gmach.

Przybyłych gości powitał gen. dyw. Grzegorz Gielerak. Dyrektor WIM podkreślił, że zakończona inwestycja jest największą w historii instytutu. – Jest przede wszystkim świętem pacjentów z chorobami onkologicznymi, którzy w nowym miejscu będą mogli znaleźć szansę na dłuższe i lepsze życie. Stanowi ona dowód, że działania na rzecz budowy kompleksowego systemu leczenia chorych mają realny wymiar i zawierają się w takiej jak celebrowana dziś inwestycja – powiedział.

W swoim przemówieniu prezydent Andrzej Duda podkreślił, że pacjenci zyskują dzięki otwarciu ośrodka możliwość kompleksowego i nowoczesnego leczenia z nowotworów. Zwrócił też uwagę, że placówka nie będzie tylko leczyć, ale także prowadzić badania nad walką z nowotworami. – Mimo tego, że badania cały czas się toczą - i będą się toczyły w jeszcze większym stopniu tutaj, dzięki temu obiektowi - to choroby onkologiczne, nowotwory, są czymś postępującym, bo są związane także z rozwojem ludzkości, są chorobami cywilizacyjnymi – powiedział Andrzej Duda. Dodał, że nowo otwarty Zakład Radioterapii pozwoli uzyskać coraz lepsze wyniki w leczeniu i zminimalizować liczbę umierających na raka.

Podczas uroczystości wygłoszone zostały dwa wykłady „Współczesna Onkologia – wzywaniem XXI wieku” prof. dr hab. n. med. Cezarego Szczylika, kierownika Kliniki Onkologii WIM oraz „Potencjał Zakładu Radioterapii WIM”, prof. dr hab. n. med. Lucyny Kępki, kierownika Zakładu Radioterapii WIM.

Prof. Szczylik podkreślił, że z około 300 tys. zgonów rocznie w Polsce jedna trzecia jest wynikiem choroby nowotworowej. Zauważył, że jest to poważny problem nie tylko medyczny, ale także demograficzny. – Otwarcie Kliniki Onkologii i Zakładu Radioterapii to forma odpowiedzi WIM na wyzwanie jakim jest choroba nowotworowa w Polsce oraz przykładem kompleksowego podejścia do walki z chorobą nowotworową – powiedział.

Para prezydencka i zaproszeni goście zwiedzili Zakład Radioterapii i Klinikę Onkologii. W uroczystości wziął udział minister zdrowa Konstanty Radziwiłł, generałowie WP oraz przedstawiciele NFZ, kadry naukowej i medycznej Wojskowego Instytutu Medycznego. Obecny był także ks. płk Piotr Kowalczyk, kapelan koordynujący posługę duszpasterzy WIM.

Budynek popularnie nazywany „Radioterapią” to największa inwestycja w historii szpitala. Obiekt kosztował 105 mln zł, z czego 100 mln zł pochodziło z budżetu MON, reszta to wkład własny Wojskowego Instytutu Medycznego.

Prace trwały od października 2015 r. do kwietnia 2017 r. W ich efekcie powstał pięciokondygnacyjny obiekt o powierzchni całkowitej ponad 9 tys. mkw. Znalazły się w nim: Zakład Radioterapii oraz Klinika Onkologii z Laboratorium Onkologii Molekularnej oraz Zakład Prewencji Nowotworów. Zakład Radioterapii Składa się z trzech Pracowni: Teleradioterapii, Brachyterapii, Fizyki medycznej oraz Oddziału Klinicznego Radioterapii. Przy Zakładzie funkcjonuje Poradnia Radioterapii.

Zdaniem władz WIM uruchomienie Zakładu Radioterapii pozwoli na przeprowadzenie całego procesu leczenia onkologicznego w jednym miejscu, co zapewne zwiększy komfort pacjenta oraz podniesie jakość oferowanego leczenia.

CZYTAJ DALEJ

USA: ekskomunika dla antypapieskiego kapłana

2020-08-10 17:17

[ TEMATY ]

ksiądz

USA

Graziako

Kapłan diecezji Sacramento w USA został ekskomunikowany za to, że jako zawieszony ksiądz odprawiał Mszę św. i publicznie szerzył swe antypapieskie nauczanie. Podczas spotkań z wiernymi ks. Jeremy Leatherby powtarzał, że Franciszek nie jest prawdziwym papieżem. Wykluczenie z udziału w życiu Kościoła to najwyższa kara kościelna.

O tym, że ks. Leatherby zaciągnął na siebie karę ekskomuniki, wyłączając się tym samym ze wspólnoty Kościoła katolickiego, poinformował biskup Sacramento Jaime Soto. Hierarcha wyjaśnił, że w czasie Eucharystii zawieszony kapłan zastąpił imię Franciszka imieniem Benedykta XVI, wyrażając jedność nie z obecnym Ojcem Świętym, lecz z jego poprzednikiem. Pominął także w modlitwie eucharystycznej imię właściwego biskupa miejsca.

Ks. Leatherby’emu zarzucano naruszenie przyrzeczeń kapłańskich jeszcze w 2016 roku. Bp Soto zapewnił wspólnotę katolicką, że ekskomunika księdza diecezjalnego nie ma związku z toczącym się od ponad dwóch lat dochodzeniem w sprawie możliwych nadużyć seksualnych tego kapłana wobec kobiet.

Pomimo zawieszenia, ks. Leatherby nadal odprawiał publiczne Msze św. Celebrował Eucharystię na prywatnych niedzielnych spotkaniach z udziałem ponad 350 osób, mimo że z powodu pandemii koronawirusa kościelne nabożeństwa wstrzymano. Zdaniem ekskomunikowanego duchownego, zamknięcie świątyń naruszało prawa kościelne.

„Wielu, którzy do mnie dołączyło, jest przekonanych, tak jak ja, że Benedykt pozostaje jedynym prawdziwym papieżem” – napisał ks. Leatherby w liście po informacji o otrzymanej karze ekskomuniki, tłumacząc, że nie czuje się w jedności z Kościołem, w którym „panuje kard. Bergoglio”. Zaznaczył, że nie chce już być związany Kościołem „poprzez więzi kanoniczne”.

Biskup przestrzegł diecezjan przed umożliwianiem ekskomunikowanemu księdzu kontynuowania posługi sakramentalnej. Wezwał też do modlitwy w intencji pojednania się ks. Leatherby’ego z Kościołem.

Ks. Leatherby jest wnukiem założycieli znanej w Sacramento sieci mleczarni. Z rodziny tej pochodzą także inny kapłan i dwie siostry zakonne.

CZYTAJ DALEJ

Kalisz: bp Buzun pielgrzymuje rowerem na Jasną Górę

2020-08-11 20:55

[ TEMATY ]

pielgrzymka

bp Buzun Łukasz

facebook.com/RadioRodzinaDiecezjiKaliskiej

45 rowerzystów wyruszyło dzisiaj z Kalisza w dwóch grupach w 19. Diecezjalnej Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę, gdzie dotrą 13 sierpnia wraz z pielgrzymami 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Wśród pielgrzymów jest biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

W związku ze stanem epidemii w tym roku pielgrzymka jest mniej liczna.

Pomysłodawcą pielgrzymki rowerowej jest Ireneusz Reder z Akcji Katolickiej Diecezji Kaliskiej. – Wcześniej organizowałem wyjazdy rowerowe po Polsce, a w 2000 r. pojechaliśmy do Rzymu. Potem pojawił się pomysł, aby pielgrzymować rowerami na Jasną Górę. Wtedy uzyskaliśmy aprobatę ówczesnego kierownika pielgrzymki ks. Krzysztofa Ordziniaka i tak to się zaczęło. Grupa rozrosła się i obecnie są dwie: kalisko-pleszewska i jarocińska, w których pielgrzymują rowerzyści z całej diecezji, a nawet spoza – powiedział w rozmowie z KAI Ireneusz Reder, który przewodzi grupie kalisko-pleszewskiej pod patronatem Akcji Katolickiej. Po raz drugi do grupy dołączył biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

– Od dzieciństwa jeżdżę na rowerze. Bardzo to lubię. Pielgrzymowałem już kiedyś rowerem z diecezji białostockiej, z której pochodzę – mówi dla KAI biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Duchowny dodaje, że pielgrzymka to przede wszystkim czas modlitwy. – Pielgrzymując wstępujemy do kościołów i zatrzymujemy się, aby pomodlić się przed Najświętszym Sakramentem. Pierwszy taki postój mamy w kościele pocysterskim w Ołoboku. Odmawiamy też Koronkę do Miłosierdzia Bożego i modlitwę brewiarzową. Dzień kończymy Apelem Jasnogórskim, a na różańcu modlimy się indywidualnie w czasie jazdy. Oczywiście, każdego dnia będziemy uczestniczyć we Mszy św. – podkreśla bp Buzun.

Koordynatorem grupy jarocińskiej jest ks. kan. Andrzej Piłat, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Jarocinie. Wśród pielgrzymów jest także ks. Tomasz Kubiak, proboszcz parafii św. Barbary w Magnuszewicach.

- Modlitwa na trasie wygląda inaczej niż w pielgrzymce pieszej. Pielgrzymowanie rozpoczęliśmy w kościele w Jarocinie modlitwą i błogosławieństwem i wyruszyliśmy do św. Józefa w Kaliszu, aby tutaj uczestniczyć wspólnie z drugą grupą we Mszy św. i dalej pielgrzymować na Jasną Górę. W drodze indywidualnie modlimy się i wspólnie na postojach. Nawiedzamy też cmentarz, aby pomodlić się przy grobie ks. Marka Kulawinka, który z nami też jeździł na Jasną Górę – mówi ks. kan. Andrzej Piłat.

Rowerzyści rozpoczęli pielgrzymkę od Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, której przewodniczył bp Łukasz Buzun.

W pielgrzymce rowerowej po raz siódmy uczestniczy pani Urszula. – Ta pielgrzymka będzie znamienna i na pewno zapisze się w naszej pamięci. Będziemy ją przeżywać inaczej ze względu na panującą sytuację związaną z epidemią koronawirusa. Zabieram ze sobą dużo intencji. Modlę się za wszystkie osoby, które zostają w Kaliszu, za całe miasto, a przede wszystkim za diecezję kaliską, która znalazła się w trudnej sytuacji. Będziemy to wszystko omadlać i wypraszać łaski u Matki Najświętszej – zaznaczyła rowerzystka z Kalisza.

Pani Grażyna co roku czuje potrzebę serca, aby pielgrzymować do Matki Bożej. – W tym roku jadę już ósmy raz. Jest to potrzeba serca, aby z podziękowaniami i prośbami ruszyć do naszej Matki. Moja mama jest bardzo chora i jadę prosić Matkę Bożą o zdrowie dla niej i błogosławieństwo dla całej mojej rodziny – powiedziała uczestniczka pielgrzymki z Jarocina.

Rowerzyści dotrą na Jasną Górę 13 sierpnia wspólnie z pątnikami 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Pielgrzymów w Częstochowie powita bp Łukasz Buzun.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję