Reklama

Na planie „Ranczo”

Niedziela warszawska 33/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wokół 36-stopniowy upał, a na plebanii w Jeruzalu panuje przyjemny chłód. Te właśnie wnętrza plebanii i otaczający ogród udostępnia proboszcz ks. Andrzej Sobczyk twórcom filmu „Ranczo”.

Wiesław Adamik: - Jest Ksiądz proboszczem najpopularniejszej obecnie w Polsce „filmowej” parafii!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Andrzej Sobczyk: - Z pewnością, dzięki serialowi „Ranczo” miejscowość Jeruzal stała się w Polsce bardzo znana i wiele osób do nas przyjeżdża, aby zobaczyć to miejsce.

- Nie było propozycji, aby księża z tej parafii zagrali w filmie „Ranczo”?

- Nie, nie brałem pod uwagę takiej ewentualności. W filmie grają wyłącznie aktorzy, natomiast w wielu scenach mieszkańcy Jeruzala występują jako statyści.

- Czy w serialu autentyczna plebania „gra” plebanię serialową?

- Tak, przy czym ja udostępniam tylko niektóre meble, część natomiast dostarczył na potrzeby filmu scenograf. Mam tu na myśli szczególnie antyki. Akwarium z rybkami zaś jest moje. Cezary Żak, który występuje w roli proboszcza, grał już w scenie, w której dokarmia moje rybki... Także wiele scen dzieje się w ogrodzie obok plebanii i w szklarni.

- Czy Kościół akceptuje scenariusz „Ranczo”?

Reklama

- Oczywiście! Jedną kopię scenariusza otrzymuje ordynariusz warszawsko-praski abp Sławoj Leszek Głódź, drugą natomiast czytam ja sam. Mamy możliwość wniesienia korekty w scenariusz, korygujemy pewne szczegóły, tak by akcja „Ranczo” nie przekraczała pewnych granic dobrego smaku. Czasem też twórcy filmu korzystają z naszej pomocy przy konsultacji szczegółów liturgicznych. Reżyser filmu Wojciech Adamczyk jest pod tym względem bardzo elastyczny i bierze pod uwagę to, co sugerujemy. Generalnie wszystko, co tylko można, staramy się podpowiadać.

- A postać kapłana i gospodyni księdza proboszcza?

- Akceptujemy oczywiście te postacie, choć oczywiście moja gospodyni nie jest aż tak sroga jak postać filmowa w znakomitym wykonaniu Marty Lipińskiej.

- Czy Ksiądz jest fanem tego serialu?

- Z przyjemnością go oglądam. Cieszę się także z promocji naszej parafii, która jest mała, liczy 1500 mieszkańców. Sporo scen zostało nakręconych we wnętrzu naszego zabytkowego, drewnianego kościoła z XVIII wieku. Wiele zawdzięczamy samym twórcom i aktorom, jeśli chodzi o poparcie zbiórki funduszy na renowację kościoła. Cieszy mnie, że ekipa filmowa o tym pomyślała. W ostatnim czasie odnowiliśmy już prezbiterium, teraz przygotowujemy się do renowacji pozostałej części świątyni i dzwonnicy. Na remont czeka też plebania. W miejscowych sklepach natomiast są pocztówki nawiązujące do treści serialu. Dochód z ich sprzedaży przeznaczamy na renowację kościoła.

2007-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

[ TEMATY ]

nowenna

św. Jan Maria Vianney

Adobe Stock

Święty Jan Maria Vianney

Święty Jan Maria Vianney

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowennowej.

CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi z ukrytego zaczynu przemienić całe ciasto życia

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jeremiasz otrzymuje polecenie wykonania znaku bardzo wymownego. Ma kupić lniany pas i nosić go na biodrach. Len przywołuje świat czystości i świętej służby; pas przylega do ciała, mówi więc o bliskości. Następnie prorok ma ukryć go przy Perat. Wielu odczytuje tę nazwę jako Eufrat, inni wskazują pobliskie miejsce o podobnym brzmieniu. Sens znaku pozostaje czytelny: pas zostaje oddalony, ukryty, wystawiony na zniszczenie. Po wielu dniach okazuje się spróchniały i do niczego nieprzydatny. Pan sam wyjaśnia znaczenie. Chciał, by Izrael i Juda przylgnęli do Niego tak ściśle, jak pas przylega do bioder. Lud miał być dla Boga „na imię, na chwałę oraz na ozdobę” - miał nosić Jego obecność pośród narodów. Pycha i chodzenie za obcymi bogami zniszczyły tę więź. Znak odsłania więc karę i zarazem powołanie. Człowiek został stworzony do bliskości z Bogiem; z niej czerpie spójność i zdolność pełnienia swojej misji. Los pasa mówi sam za siebie: siła świadectwa płynie ze słuchania słowa. Bóg przypomina, do czego przeznaczył swój lud.
CZYTAJ DALEJ

Czy warto kupować auto z aukcji w USA i Europie: zalety, ryzyko, realne oszczędności

2026-07-27 10:55

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

Materiał sponsora

Złoty słabnie, a ceny używanych samochodów w polskich komisach wzrosły na tyle, że przestały być opłacalne. W takich okolicznościach nic dziwnego, że kierowcy zaczęli szukać lepszych ofert i ostatecznie przerzucili się na aukcje.

Złoty słabnie, a ceny używanych samochodów w polskich komisach wzrosły na tyle, że przestały być opłacalne. W takich okolicznościach nic dziwnego, że kierowcy zaczęli szukać lepszych ofert i ostatecznie przerzucili się na aukcje międzynarodowe. Kupno auta z USA lub Europy przez aukcję to sprawdzony sposób na oszczędności, ale tylko wtedy, gdy nie będziesz ślepo wierzyć w reklamę obiecującą „-40% poniżej cen rynkowych”, lecz podejdziesz do sprawy z rozsądnym planowaniem i wyliczeniem budżetu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję