Reklama

Wiadomości

WHO: aktualnie ponad 125 tys. zakażeń, głównie w Europie i Bliskim Wschodzie

Aktualnie na świecie jest 125 tys. zakażeń wywołanych koronawirusem SARS-CoV-2, głównie w Europie i Bliskim Wschodzie – wynika z najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Trzecie ognisko pandemii rozwija się w USA.

[ TEMATY ]

koronawirus

PAP/Wojtek Jargiło

W sumie od wybuchu epidemii w Chinach w grudniu 2019 r. do czwartku rano zarejestrowano na świecie ponad 220 tys. przypadków tego zakażenia oraz ponad 10 tys. zgonów. Jednocześnie prawie 86 tys. pacjentów wyzdrowiało. Zdecydowana większość z nich jest w Chinach.

Aktualnie na świecie jest 125 tys. zakażeń wywołanych koronawirusem SARS-CoV-2. Chodzi o osoby, które wciąż są zainfekowane tym patogenem i jeszcze go nie zwalczyły. Spośród tych pacjentów 118,4 tys., czyli 95 proc., wykazuje jedynie łagodne lub umiarkowane objawy zakażenia. Jedynie u 6,8 tys. chorych dolegliwości są poważne lub wręcz krytyczne - informuje WHO.

Zdecydowana większość aktualnych zakażeń jest w Europie i na Bliskim Wschodzie, gdzie rozwijają się dwa największe ogniska pandemii. Trzecie duże ognisko rozwija się w USA.

Reklama

W Europie najbardziej dramatyczna sytuacja jest wciąż we Włoszech, gdzie zarejestrowano dotąd 36 tys. zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz 3 tys. zgonów. Minionej doby zmarło aż 475 chorych. W Hiszpanii jest już 15 tys. zakażonych i 638 zgonów, w Niemczech - odpowiednio ponad 123 tys. i 28, a we Francji – ponad 9,1 tys. i 264. W Polsce do czwartku rano zarejestrowano 305 zakażeń i 5 zgonów.

W Iranie odnotowano dotąd prawie 18 tys. zakażeń oraz ponad 1,1 tys. zgonów. Na ten kraj przypada 90 proc. wszystkich zakażeń na Bliskim Wschodzie, których w sumie jest około 20 tys. Przybywa zakażeń w USA. Do tej pory odnotowano tam prawie 10 tys. infekcji koronawirusem oraz 155 zgonów.

W Chinach epidemia wygasła. W ciągu ostatniej doby nie wykryto tam żadnej lokalnej infekcji koronawirusem. Odnotowano w tym okresie 34 nowe zakażenia, ale dotyczą one jedynie osób, które przyjechały z zagranicy.

Reklama

Dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus apeluje, żeby poszczególne kraje na świecie podejmowały kompleksowe działania walk z pandemią, polegające głównie na wykrywaniu zakażeń, testowaniu, izolowaniu chorych i leczeniu oraz śledzeniu możliwych transmisji infekcji. (PAP)

2020-03-19 10:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Doszliśmy za wszystkich z Łowickiej Pielgrzymki

2020-05-31 15:22

[ TEMATY ]

Jasna Góra

koronawirus

pandemia

pielgrzymka łowicka

źródło: BPJG

Wielkie wzruszenie towarzyszyło wejściu 365. Łowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pierwsza w tym roku piesza pielgrzymka, nazywana ‘jaskółką’ pielgrzymowania, mimo trudności na trasie pielgrzymowania, dotarła do Matki Bożej w sobotę, 30 maja.

Pielgrzymka wyruszyła z Łowicza na Jasną Górę 25 maja. Jeszcze tego samego dnia została zatrzymana przez policję, gdyż według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie. Część pątników wróciła do domów, a część kontynuowała pielgrzymkę. We wtorek, 26 maja, łowicką pielgrzymkę rozwiązano. Od 27 maja pielgrzymka powróciła na szlak, ale odbywała się w innej formie - ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki, dostał pozwolenie na przemarsz 5-ciu osób.

Mimo padającego deszczu, tradycyjnie, trzykrotnie padali na twarz pielgrzymi z Łowicza przed Szczytem jasnogórskim. Oddali hołd pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Łzy wzruszenia widać było w oczach pielgrzymów, kiedy witali się z Matką Bożą w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Na swych pielgrzymów czekał bp Józef Zawitkowski, biskup senior z Łowicza. „Żebyście wiedzieli, jakie to dla mnie jest przeżycie - mówił w rozmowie z dziennikarzami bp Zawitkowski - Oni idą 365 razy, a ten rok - 1100 lat od Cudu nad Wisła, 100 lat urodzin papieża, trzeba lecieć, jaskółki...ale epidemia. Wiara mocniejsza jest od epidemii, wiara mocniejsza jest od panowania. Szli, mieli przygody. To nie pierwszy raz, rozpędzali ich Kozacy, rozpędzali ich zaborcy, strzelali do nich Niemcy, aresztowali ich ubowcy, ale co tam. Żebyście znali dusze Łowiczaka - wszystko przejdą, wszystko przeminą i Matce Boskiej śpiewają z taką radością. Wy nie znacie tych Księżaków, oni mają dusze twarde i zostanie to im w sercu. Następna pielgrzymka, 366. będzie większa, bo to jest doświadczenie, które umacnia wiarę”.

„Módlcie się z nami, my będziemy modlić się za was - prosił biskup Zawitkowski - Pan Bóg odmieni nasz los ku dobremu. Jutro Zielone Świątki, będzie już wszystko inaczej, w kościele będą wszyscy, już nie będą nam wymierzać miejsca, a przyjdzie czas, że Pan Bóg nas pozna, jak zdejmiemy maski”.

Słowa powitania do Łowiczaków skierował w Kaplicy Matki Bożej o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry.

Ojciec przeor porównał Pielgrzymkę Łowicką do gołębicy, która przynosząc Noemu zielony, świeży listek oliwki, zwiastowała, że wody potopu opadają: „Mam nadzieję, że wy przychodzicie jak jaskółka i jak gołębica pokoju, żeby nam zwiastować, że to, o co prosiliście, o ustąpienie pandemii, o potrzebne łaski nie tylko dla waszego diecezjalnego Kościoła, ale dla całej naszej Ojczyzny, przez trud, gorliwą modlitwę i pokutny charakter tej pielgrzymki, która odbyliście, że to wszystko przez ręce Maryi, zostanie nam dane”.

„Bardzo się cieszę, że mogę was tutaj witać. Waszej pielgrzymki nie powstrzymały wojny, zabory, stan wojenny, inne epidemie. Wasi ojcowie w 1894 roku pielgrzymowali prosić także o uwolnienie od epidemii cholery i wówczas wyprosili te łaskę dla Łowicza. Dzisiaj pieszo tutaj przyszły 22 osoby, ale są też inni, którzy dojechali, cała rzesza duchowych pielgrzymów”.

„Przychodzicie tutaj jako zwiastuni dobrej nowiny - podkreślał ojciec przeor - Jako ci, którzy już nie tylko w tym roku w imieniu Łowicza, ale myślę całej Ojczyzny, po tych ponad dwóch miesiącach czasu, kiedy ta Kaplica była niemalże opustoszała, przychodzicie i w tym pierwszym dniu, kiedy możemy się tutaj gromadzić tak jak zawsze, bez żadnych limitów, przychodzicie, aby zwiastować, że Maryja jest Tą, która w sposób potężny oręduje za nami. Jej zawierzamy naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce, wasze rodziny, diecezję łowicką”.

„Pielgrzymowanie jak zawsze było wspaniałe - zapewnia ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki - Najważniejsza jest intencja, z jaką idziemy. Wiadomo, że były troszeczkę problemy z naszym wyjściem z Łowicza. Na szlaku spotkały nas nieprzewidywane wydarzenia, ale Matka Najświętsza zostawiła tych, których chciała, i najważniejsze, że jesteśmy na Jasnej Górze. Wyprosiliśmy intencje, jedna już się spełniła, bo prosiliśmy o deszcz, zmoczyło nas dwa razy i dzisiaj myślałem, że będzie jeszcze ulewniejszy, ale Pan Bóg nas pokropił tak, byśmy czyści weszli na Jasną Górę. Ufam, że ta pandemia ustanie, bo o to prosiliśmy cała drogę”.

„Trzeba wyjść z domu - radził kolejnym pielgrzymkom, ks. Frelek - Po prostu trzeba wyjść z domu, nie bać się. Co będzie dalej? Pan Bóg sprawi, że będzie wszystko dobrze, ale trzeba się odważyć i wyjść na pątniczy szlak”.

*

Pielgrzymi z Łowicza zebrali się na Mszy św. o godz. 15.30, której w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył biskup Józef Zawitkowski. Na Eucharystii zgromadzili się pielgrzymi piesi, mieszkańcy Łowicza, którzy dotarli autokarami na powitanie pielgrzymki, a także władze samorządowe.

„Łowiczanie kochani, nie powinienem dziś mówić kazania. Wy jesteście głośnym krzykiem, jak ja was za to kocham” - mówił na początku Mszy św. bp Zawitkowski, któremu wzruszenie wyraźnie odbierało głos.

Kazanie było „przypowieścią, bajką, ale prawdziwą z morałem”. Ks.biskup mówił o pielgrzymce - ‘jaskółce’, która na Jasną Górę przyleciała w śmiertelną pandemię.

„Matko Częstochowska, ‘jaskółki’ przyleciały - mówił w homilii biskup senior z Łowicza - 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka przyszła do Ciebie, ale taka smutna, jak nigdy, taka szara, w maskach, podziobana, bez tańców, bez śpiewów, rozżalona, ale przyszła”.

„O moje ptaszyny kochane, kto was tak na żółto i pomarańczowo pomalował? Dlaczego macie czarne maski? Dlaczego nosicie na dziobach żałobę? Biedne moje. Ze starego starostwa i z miejskiego ratusza pelikany przyleciały i są z wami, już nie płaczcie, nie jesteście sami”.

„Policjanci drodzy, wiem, że to nie wasza wina - mówił ks. biskup nawiązując do policyjnych kontroli pielgrzymów - Jakiś jastrząb, albo kruk drapieżny tak wam kazał. Niech Pan Bóg mu przebaczy (...) Panowie pamiętajcie, że wiara mocniejszą jest od panowania, a wyście nam kościoły na metry pomierzyli. To nie tak, panowie”.

Pielgrzymkę zakończyły słowa podziękowań.

Tradycją łowickiego pielgrzymowania jest przybywanie do Maryi Częstochowskiej na Zielone Świątki, czyli uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W częstochowskim sanktuarium Łowicka Pielgrzymka zwana jest „jaskółką pieszego pielgrzymowania”, bo to właśnie ona rozpoczyna ‘sezon pielgrzymkowy’ na Jasną Górę.

Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku. Podczas tegorocznej pielgrzymki przypomniano, że 125 lat temu pątnicy z Łowicza uprosili ustanie zarazy cholery, która dziesiątkowała ich miasto.

CZYTAJ DALEJ

Dziś uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2020-05-31 08:47

[ TEMATY ]

Zielone Świątki

Zesłanie Ducha św.

Adobe.Stock.pl

Dziś - siedem tygodni po obchodach zmartwychwstania Jezusa Chrystusa - Kościół katolicki obchodzi uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Tym samym świętuje swoje narodziny, bo w tym dniu, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich, grono Apostołów zostało "uzbrojone mocą z wysoka" a Duch Święty czyni z odkupionych przez Chrystusa jeden organizm - wspólnotę. Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele okres wielkanocny.

W języku liturgicznym święto Ducha Świętego nazywa się "Pięćdziesiątnicą" - z greckiego Pentecostes, tj. pięćdziesiątka, - bo obchodzi się je 50-go dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim.

Na zgromadzonych w Wieczerniku Apostołów, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich Jezus Chrystus zesłał Ducha Pocieszyciela, by Ten, doprowadził do końca dzieło zbawienia. "I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał" (Dzieje Ap., II, 2-4).

W ten sposób rozpoczyna się nowy etap - czas Kościoła, który ożywiony darem z nieba rozpoczyna przepowiadanie radosnej nowiny o zbawieniu w Chrystusie.

Duch Święty dzięki swoim darom: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej uzdalnia wiernych do dojrzałej obecności w świecie. Kieruje losami Kościoła, kiedy wybiera do grona Apostołów w miejsce Judasza św. Macieja, kiedy prosi o wyznaczenie Barnaby i Pawła, jak pisze święty Łukasz "do dzieła, które im wyznaczyłem", czy kiedy posyła Apostołów do tego, by w określonych częściach świata głosili Ewangelię. Wprowadza wspólnotę wierzących w głębsze rozumienie tajemnicy Chrystusa, dając im zrozumienie Pisma świętego.

Uroczystość liturgiczna Zesłania Ducha Świętego sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Łączono ją z Wielkanocą, a od IV w. wyodrębniono jako osobne święto, uroczyście obchodzone zarówno w Kościele Wschodnim jak i Zachodnim. Synod w Elwirze urzędowo wprowadził ją w 306 roku. W wigilię Pięćdziesiątnicy, podobnie jak w wigilię Wielkanocy, święcono wodę do chrztu świętego i udzielano chrztu katechumenom.

Papież Leon XIII wprowadził nowennę, czyli dziewięciodniowe przygotowania modlitewne na przyjście Ducha Świętego, aby dokonał przemiany w naszych sercach, tak jak przemienił Apostołów w Wieczerniku.

W Polsce w niektórych regionach Wielkanoc nazywa się Białą Paschą, a Zesłanie Ducha Świętego - Czerwoną, prawdopodobnie dlatego, że dopiero po Jego zstąpieniu Apostołowie stali się zdolni do dawania świadectwa krwi.

Uroczystość tę powszechnie nazywa się w Polsce Zielonymi Świętami, gdyż w okresie, w którym jest obchodzona, przyroda odnawia się po zimie, a zieleń jest dominującym kolorem pejzażu. Wszystkie obrzędy ludowe z nimi związane noszą piętno radości i wesela. Kościoły, domy, obejścia przybrane są "majem" - najczęściej młodymi brzózkami; posadzkę kościelną, podłogę chat i wiejskie podwórka potrząsają wonnym tatarakiem; wszędzie rozlewa się rzeźwa woń świeżej majowej zieleni.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele katolickim okres wielkanocny.

Symbolem Ducha Świętego jest gołębica. Zwykło się też przedstawiać go w postaci ognistych języków, gdyż tak Dzieje Apostolskie opisują jego zesłanie na Apostołów.

CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla Matki u Alberta

2020-05-31 17:01

parafia-brataalberta.pl

Ks. Dominik Chmielewski

Dzień Matki w parafii pw Św. Brata Alberta w Zamościu był w tym roku świętowany w najlepszy sposób. Nie tylko parafianie wzięli udział w Różańcu dla Matki, który poprowadzony został przez znanego kaznodzieję, ks. Dominika Chmielewskiego. Ten wyjątkowy rodzaj świętowania stał się okazją do przybliżenia sensu modlitwy różańcowej, która dla wielu stała się już modlitwą zapomnianą.

Czy różaniec może nas znudzić? Jak podkreślił ks. Dominik Chmielewski, dla wielu z nas jest to bardzo trudna, bo monotonna modlitwa. Dlaczego dla chrześcijan modlitwa różańcowa stanowi wielokrotnie jedyny ratunek? Ks. Dominik Chmielewski nawiązując do Izraelitów, którzy zapominając o Arce Przymierza a ostatecznie tracąc bezpowrotnie tracą nadzieję na życie i na zbawienie. W tym momencie pojawia się Chrystus a wraz z nim Ewangelie a także Apokalipsa św. Jana. To tam mowa jest o Kobiecie, która staje się Nową Arką Przymierza.

- Gdziekolwiek nie objawia się ta Niewiasta, a od połowy XIX wieku mamy ponad 2 tys. objawień Matki Bożej na całym świecie. Rzeczywiście niebo się otworzyło i Bóg pokazuje swoją Matkę. Gdziekolwiek się nie objawia, pokazuje ten łańcuszek z koralikami zwany różańcem. Ten łańcuszek jest modlitwą, która ma autorytet Królestwa Bożego, by miażdżyć dzieła diabła w twoim życiu, życiu twojego małżeństwa, twojej rodziny, w życiu naszego narodu i całego świata – powiedział przed modlitwą różańcową ks. Dominik Chmielewski.

Według kapłana to przy tej modlitwie realizują się słowa, które Bóg mówił do Izraelitów, że wysłucha każdej modlitwy i przyjdzie z pomocą, jeśli będą modlić się przy Arce. Maryja, jest Nową Arką.

- Kiedy modlisz się różańcem, piekło drży. Kiedy modlisz się różańcem diabeł w sposób szczególny jest niszczony, chłostany. 21 rozdział Apokalipsy powie nam, że w czasie finalnej walki pomiędzy Bogiem i szatanem, przed końcem świata, szatan będzie spętany łańcuchem i zrzucony do otchłani. Jestem przekonany, że tym łańcuchem, którym szatan zostanie skrępowany, to jest różaniec – dodał ks. Chmielewski.

Ksiądz Dominik Chmielewski zaznaczył, że różaniec nie jest „klepaną modlitwą” ale jest to niczym melodia w filmie. Nie następuje skupienie na każdym słowie modlitwy Zdrowaś Mario, ale na rozważaniu tajemnicy związanej z daną dziesiątką, w których Duch Święty chce wylać swoje łaski.

Poza wspólną modlitwą różańcową wierni wzięli udział także w Najświętszej Eucharystii oraz uwielbieniu. Ks. Dominik Chmielewski wygłosił także homilię o Duchu Świętym. Całe nauki można wysłuchać na stronie internetowej parafii św. Alberta parafia-brataalberta.pl w zakładce „Media”.

Ewa Monastyrska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję