Reklama

Nowe życie

O doświadczeniu Odnowy Charyzmatycznej z Piotrem Lorkiem, świeckim koordynatorem Wspólnot Odnowy w Duchu Świętym diecezji świdnickiej, rozmawia Tomasz Pluta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tomasz Pluta: - Czym jest dla Ciebie doświadczenie Odnowy w Duchu Świętym? W jaki sposób to się przekłada na Twoje życie?

Piotr Lorek: - Doświadczenie Odnowy Charyzmatycznej pozwoliło mi dostrzec obecność Boga w mojej codzienności i doświadczyć Jego miłości. Świadomość tego, że Ktoś najpotężniejszy, mój Stwórca kocha mnie bez granic i jest ze mną w każdej sytuacji, zmienia wszystko. Nowe życie jest bardzo namacalne, realne. Modlitwa staje się rozmową, rodzina - szkołą miłości, Kościół - rodziną. Słowo Boże stało się dla mnie nie tylko drogowskazem, ale również źródłem nieustającej pociechy i nawrócenia. Zacząłem odkrywać piękno i głębię Eucharystii, która wcześniej była dla mnie niezrozumiała. W moim sercu powstało pragnienie, by dzielić się z innymi wiarą. Doświadczenie charyzmatyczne pozwala wniknąć w tajemnicę Bożego działania w Kościele. W dzisiejszych czasach takie „namacalne” doświadczenie Boga staje się wręcz niezbędne, gdyż wielu ludzi nie potrafi żyć nauką Chrystusa. Obserwujemy kryzys wiary. Z pomocą przychodzi Duch Święty, który na nowo rozlewa swoje charyzmaty każdemu w Kościele.

Reklama

- Wspólnoty modlitewne są obecne w wielu parafiach, gromadzą ludzi w różnym wieku. Czy istnieje jakiś schemat takich spotkań? Co tak naprawdę stanowi, że grupa modlitewna jest Odnową w Duchu Świętym? Proszę wyjaśnić pojęcie „Seminarium w Duchu Świętym”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym są rzeczywiście bardzo różnorodne wiekowo. Są wspólnoty, gdzie średnia wieku uczestników to 17 lat. Są grupy, w których gromadzą się tylko osoby starsze jak i takie, których uczestnicy są w różnym wieku. Wskazuje to na to, że potrzeba odnowy wiary w Kościele dotyka wszystkich grup wiekowych. Schematu spotkań nie ma, ale to, co charakteryzuje spotkania Odnowy w Duchu Świętym, to spontaniczna modlitwa uwielbienia, w której staramy się modlić „całym sobą”. To, co wyróżnia nasze wspólnoty to także rozeznanie, które jest prowadzone przed spotkaniem modlitewnym. Każde spotkanie jest inne i nie ma np. rocznego planu spotkań dla wszystkich wspólnot w diecezji. Każda wspólnota rozeznaje osobno, jaka jest Boża wola dla niej na dany czas, tzn. nad którą prawdą Bożą powinna się zatrzymać. Spotkanie charyzmatyczne to także miejsce modlitewnego pochylenia się nad słowem Bożym. Podczas spotkań uczestnicy dzielą się także tym, które prawdy ze słowa Bożego szczególnie ich poruszyły. Podczas modlitwy przejawiają się charyzmaty Ducha Świętego.
Seminarium Odnowy w Duchu Świętym (inna nazwa to Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy - REO) to uporządkowany cykl tematyczny, który ma za zadanie pomóc w odnowie życia chrześcijańskiego, nawiązaniu osobistej relacji z Bogiem i otwarciu się na dary Ducha Świętego. Rekolekcje trwają zazwyczaj kilka tygodni (przeważnie 7-10). Seminarium skierowane jest przede wszystkim do osób, które mają problemy z wiarą, albo którzy szukają pogłębienia życia duchowego.

- Prekursorzy Odnowy w Duchu Świętym przestrzegają przed nazywaniem tego doświadczenia jako Ruchu, ponieważ uważają, że Odnowa w Duchu Świętym jest obecna i potrzebna w całym Kościele. Jak więc ustrzec się przed postawą „bycia lepszym” lub „bardziej wtajemniczonym, powołanym” do uzdrawiania parafii i nawracania wszystkich łącznie z księdzem proboszczem?

Reklama

- Jest to problem, który szczegółowo omawiają „Dokumenty z Malines - Odnowa Charyzmatyczna. Wskazania teologiczne i duszpasterskie” pod redakcją kard. Leona Suenesa. Konsultantem teologicznym był ówczesny kard. Joseph Ratzinger. W świetle tych dokumentów charyzmaty spotykane w Odnowie w Duchu Świętym nie są niczym nowym w Kościele. Cały Kościół od dnia Pięćdziesiątnicy jest charyzmatyczny. W ostatnich czasach widać jednak, że dary Ducha Świętego są jakby zapomniane i przejawiają się w życiu chrześcijan w sposób niedostateczny. Odnowa charyzmatyczna jest powołana do tego, by o nich przypominać i zachęcać do otwierania się na nie szerzej. Z tego powołania płynie wewnętrzne pragnienie, aby doświadczenie Nowej Pięćdziesiątnicy stało się udziałem parafii i całego Kościoła. Sytuacja, w której wspólnota Odnowy jest odsunięta poza życie parafii wymaga uzdrowienia. Wspólnota jest powołana, aby służyć parafii, ubogacać ją tym, co otrzymała. Odnowa w Duchu Świętym nie polega na tzw. nawracaniu innych, ale na tym, by pozwolić Bogu nawracać siebie. Duch Święty daje pragnienie powrotu do Boga, przemiany życia. Na przyjęciu tej łaski polega Odnowa. Dla osób „młodych duchowo” ćwiczenie się w miłości i pokorze na pewno nie pozwoli na zaistnienie postawy „bycia lepszym”.

- Jakich rad mógłbyś udzielić tym, którzy wchodzą w doświadczenie Odnowy? Przed czym chciałbyś przestrzec?

- W homilii wygłoszonej w Warszawie na pl. Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r. Jan Paweł II wołał: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”. Aby to mogło nastąpić, potrzeba zapragnąć całym sercem działania Ducha Świętego w swoim życiu i otworzyć się na Jego dary. Istnieje także niebezpieczeństwo skupienia się na darach, a nie na Dawcy. Polecam zapoznanie się z „Dokumentami z Malines”, które szczegółowo opisują ten problem.

- Jakie owoce powinno przynosić zaangażowanie się we wspólnoty modlitewne?

- W Liście do Galatów wymienione są owoce działania Ducha Bożego: „Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa” (Ga 5, 22-23). Osobista relacja z Bogiem ożywia wiarę, nadzieję i miłość, które mamy nieść do innych. Duch Święty zawsze prowadzi do jedności z Kościołem, jego nauką i do współpracy z duszpasterzami. Doświadczenie charyzmatyczne przyczynia się do zaangażowania w życie parafii, służbę innym ludziom oraz do ewangelizacji.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niedziela Palmowa

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.

W ciągu wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha, Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści ( por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także rozważa Jego Mękę. To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka) . Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?). Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje), gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu, nadziejo nasza!". Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka. Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi) nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników. Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty w obrzędzie Środy Popielcowej. Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: " Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą - ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej, aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób. A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
CZYTAJ DALEJ

ZUS ujawnił dane osobowe pracowników! Poważny wyciek po błędzie urzędu

2026-03-28 18:07

[ TEMATY ]

ZUS

wyciek danych

pixabay.com

Breaking news

Breaking news

Poważne naruszenie ochrony danych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Przez pomyłkę urzędników korespondencja zawierająca wrażliwe dane trafiła do niewłaściwych odbiorców. Wyciek dotyczy co najmniej kilku osób zatrudnionych u jednego pracodawcy – ujawniono m.in. imiona, nazwiska i numery PESEL.

To miał być rutynowy list z informacją o korekcie danych. Zamiast tego stał się początkiem niepokojącej historii o naruszeniu prywatności obywateli. Jak wynika z oficjalnego pisma, Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał, że doszło do incydentu polegającego na błędnym wysłaniu korespondencji do niewłaściwego płatnika składek.
CZYTAJ DALEJ

Polski żołnierz ranny w wybuchu miny pułapki w Libanie

2026-03-29 16:39

[ TEMATY ]

Liban

żołnierz

Adobe Stock

Polski żołnierz doznał lekkich obrażeń podczas wybuchu miny pułapki w Libanie - poinformował w niedzielę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że żołnierz został natychmiast objęty opieką medyczną.

„Przed chwilą zostałem poinformowany przez Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych o zdarzeniu, do jakiego doszło dzisiaj w Libanie. Podczas przemieszczania się pojazdem wojskowym patrolu polskich żołnierzy PKW UNIFIL, doszło do wybuchu miny pułapki. Lekkich obrażeń doznał nasz żołnierz” - napisał Kosiniak-Kamysz na platformie X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję