Reklama

Włochy

Kard. Bassetti: chcemy dać głos naszym wspólnotom

Chcemy dać głos narodom, które żyją nad brzegami Morza Śródziemnego”. Tak o spotkaniu biskupów tych krajów, jakie w dniach od 19 do 23 lutego odbędzie się w Bari we Włoszech, mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch. Upłynie ono pod hasłem: „Morze Śródziemne, granica pokoju”. W wydarzeniu tym weźmie udział także Papież Franciszek, który przyjedzie do Bari w niedzielę 23 lutego i po spotkaniu z biskupami odprawi Mszę i odmówi z wiernymi modlitwę „Anioł Pański”.

[ TEMATY ]

Włochy

wspólnoty

wikipedia.org

Kard. Gualtiero Bassetti zaznaczył, że nie będzie to konferencja naukowa ani nawet konferencja, na której doświadcza się nowych form dialogu międzyreligijnego. Chodzi o coś innego, wyjątkowego, co pozwoli zobaczyć autentyczne życie tamtejszych wspólnot. Nie będzie nawet list z kolejnością wystąpień, ale otwarty i wolny braterski dialog. Mówi kard. Bassetti.

„Celem naszego spotkania jest ponowne spojrzenie na kraje leżące nad Morzem Śródziemnym jako miejsce spotkania kultur, rozwoju chrześcijaństwa, jako granica pokoju. Tak wiele niesprawiedliwości rozgrywa się nad brzegami tego morza. Widzimy toczące się wojny, skrajną biedę, wielu uchodźców – przypomniał kard. Gualtiero Bassetti. - Tutaj nagromadziły się wszystkie problemy współczesnego świata. Odpowiedź spokojna, o charakterze pastoralnym powinna narodzić się właśnie tam, w czasie spotkania w Bari. Punktem wyjścia do niej będzie modlitwa, także modlitwa zakonów klauzurowych w tej intencji. Kto bowiem jest zamknięty za klauzurą, tym bardziej nosi w swym sercu problemy tego świata. Sygnały, które stamtąd płyną są niezwykłe“.

2020-02-16 16:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cud utrwalony pędzlem

2020-08-12 08:35

Niedziela Ogólnopolska 33/2020, str. 40-41

[ TEMATY ]

Włochy

Bitwa Warszawska

Alessandro Nanni

Cud nad Wisłą – malowidło zdobiące kaplicę polską w Loreto

Wiadomości o Bitwie Warszawskiej odbiły się szerokim echem w świecie. Nie należy się temu dziwić – zwycięstwo Polaków uchroniło Europę przed bolszewickim potopem. Również papież Benedykt XV przyjął z wielką radością wiadomości z Polski, bo zdawał sobie sprawę, jaka była stawka tego historycznego starcia. 8 września wystosował do arcybiskupa Warszawy kard. Aleksandra Kakowskiego, prymasa Polski kard. Edmunda Dalbora i biskupów polskich list zatytułowany Cum de Polonia.
Cud nad Wisłą upamiętniono również w dziełach sztuki, które można znaleźć m.in. we Włoszech.

Włodzimierz Rędzioch: We Włoszech znajduje się wiele dzieł upamiętniających Bitwę Warszawską. Dlaczego te w kaplicy papieskiej w Castel Gandolfo i w kaplicy polskiej w Loreto zalicza Pan Profesor do najważniejszych?

Prof. Jerzy Miziołek: W swej homilii, wygłoszonej 13 czerwca 1999 r. w Radzyminie, Jan Paweł II powiedział: „Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny – i dlatego zostało nazwane Cudem nad Wisłą”. A jak można przedstawić cud? Wydaje mi się, że zarówno polskiemu malarzowi Janowi Rosenowi, jak i jego włoskiemu koledze Arturowi Gattiemu udało się to doskonale. Każdy zrobił to na swój sposób. Pierwszy ukazał w centrum kompozycji smukłą postać ks. Ignacego Skorupki, którego bohaterska śmierć pod Ossowem, gdzie przewodząc Legii Akademickiej, rzucił się na wroga „zbrojny” jedynie w krzyż, stała się zaczynem wielkiego zwycięstwa. Z tego obrazu emanuje wielka, niemal mistyczna siła. Drugi malarz przedstawił na pierwszym planie żołnierza, który poległ, ale ukazał też śmierć bohaterskiego księdza, a w centrum – na drugim planie – głównych strategów: Marszałka Piłsudskiego i generałów Tadeusza Rozwadowskiego oraz Józefa Hallera. Pośrodku sfery nieba widzimy w glorii promienistej Matkę Bożą z Dzieciątkiem, do której modlą się, klęcząc, prymas Polski kard. Edmund Dalbor, abp Aleksander Kakowski i nuncjusz papieski Achille Ratti, przyszły papież Pius XI.

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Krzyż nie może być poniewierany

2020-08-12 08:39

[ TEMATY ]

homilia

abp Marek Jędraszewski

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Uczestnicy 40. Jubileuszowej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej zgromadzili się na wieczornej Mszy św. na jasnogórskim Szczycie pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Wspólnie modlili się przewodnicy grup, kapłani, siostry zakonne, bracia zakonni, klerycy, członkowie wszystkich służb odpowiedzialnych za przebieg pielgrzymki. Mszę św., która rozpoczęła się o godz. 19.00, koncelebrowali: abp Stanisław Nowak, arcybiskup senior z Częstochowy, który pochodzi z arch. krakowskiej i mimo podeszłego wieku, co roku uczestniczy w tej Mszy św.; bp Jan Zając, biskup pomocniczy arch. krakowskiej oraz ks. Jan Przybocki, koordynator 40. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Słowa powitania skierował do pielgrzymów o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry. „Jestem głęboko wdzięczny za to, że po raz 40. przybywacie na Jasną Górę, że przybywacie tutaj od samego początku dziękując za św. Jana Pawła II – pierwsza pielgrzymka wyruszyła jako dziękczynienie za uratowanie Jego życia po zamachu w maju 1981 roku, i jesteście temu pielgrzymowaniu wierni. Gratuluję Wam i bardzo się cieszę, że w tak trudnym roku, tak trudnym dla pielgrzymek, zwłaszcza pieszych, jesteście tutaj. Brawo dla was! - mówił o. przeor - Wykazaliście się niezwykłą roztropnością i odpowiedzialnością, że przy tych rygorach sanitarnych potrafiliście zorganizować się w ten sposób, że jak dotychczas, jako najliczniejsza pielgrzymka, jesteście na Jasnej Górze. Jestem Wam głęboko za to wdzięczny, za Waszą determinację, miłość i świadectwo wiary”.

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił: „Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem, który przyjmuje mentalność tego świata i obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość”.

Abp Jędraszewski: chrześcijanin nie może być obojętny na najświętsze wartości ani ich profanowanie

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił o czterech wymiarach miłości chrześcijanina: do Boga, człowieka, Ojczyzny i Kościoła.

- Nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym apelował w homilii za św. Janem Pawłem II metropolita krakowski. Przypomniał papieskie nauczanie o wartości znaku krzyża.

Odnosząc się do ostatniej profanacji pomnika Chrystusa Zbawiciela dźwigającego krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, podkreślił, że chrześcijanina musi boleć, że krzyż jest tak bardzo znieważany.

- Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem i który przyjmuje mentalność tego świata, obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość – tłumaczył kaznodzieja.

– To nas musi boleć, bo jeżeli nie będzie, to znaczy, że zatraciliśmy w sobie jakąś najbardziej podstawową wrażliwość ludzką, że w nas coś zostało stłumione, przyjęło najbardziej przerażającą postać obojętności, która przyjmuje jakże piękne imię tolerancji – mówił abp Jędraszewski i diagnozował, że za tym kryje się uległość ducha oraz paraliżujące uczucie niemożności.

Hierarcha zwrócił uwagę, że kochać Boga, to także kochać siebie stworzonego na Boży obraz i Boże podobieństwo, „odkrywać w sobie tę szczególną godność, jaką w nas umieścił sam Pan, wywyższając nas ponad wszystkie inne istoty tego świata, kochać siebie jako kobietę, jako mężczyznę, bo takich nas stworzył Bóg”. W godności osoby ludzkiej wymiar płciowości jest niezwykle ważny, a tego nie można dowolnie zmieniać ani ośmieszać – zaakcentował. – Ten wielki dar bycia kobietą czy bycia mężczyzną trzeba kochać w sobie, co przekłada się na miłość do dzieci, będących owocem miłości ich rodziców – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę, że piękna i odpowiedzialna miłość do dzieci wyraża się także w trosce o ich dzieciństwo, rozwój i ochronę, „przed tymi ideologiami, które chcą pozbawić niewinności i to już w wieku przedszkolnym, które pragną je znieprawiać”. - To jest nasza troska o to, jaki będzie naród polski w kolejnych pokoleniach – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał także o trzecim wymiarze chrześcijańskiej miłości, którą jest umiłowanie Ojczyzny, nawet wtedy, kiedy ta miłość staje się trudna i bolesna. Duchowny, przywołując wydarzenia sprzed stu lat, czyli zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej, przypomniał, że „ cud, który się dokonał, dzięki Bożej interwencji za przyczyną Matki Najświętszej, to cud, za którym stała ofiarna miłość prostych, nieznanych nam w większości ludzi, ale naszych bohaterów”. – Tak było w 1939, tak było podczas Powstania Warszawskiego, przez dziesięciolecia zmagań o polską duszę, o naszą prawdę historyczną w trudnych czasach PRL-u. Tak jest także i dzisiaj, kiedy przychodzą trudne chwile, ale w tych naprawdę trudnych chwilach Polska staje się najważniejsza – tłumaczył. Ponadto zwrócił uwagę, że tożsamość Ojczyzny ocala się przez pamięć.

Metropolita krakowski stawia chrześcijanom za zadanie we współczesnym świecie przede wszystkim starania, by ocalić tożsamość chrześcijańską, „nie dać się złamać przez żadne ideologie, które chciałyby wyrwać Boga z naszych serc w imię tolerancji i samorealizacji, tworzyć zupełnie nowy świat”. Dobrego świata nie da się urządzić bez Boga, co pokazuje historia ludzkości, świat bez Boga staje się światem przemocy i rozpaczy – przekonywał.

Wskazując na chrześcijańską miłość do Chrystusowego Kościoła, zwrócił uwagę na potrzebę gotowości do podjęcia nawet heroicznej ofiary, co potwierdza chociażby nasz kult świętych męczenników a także na naszą odpowiedzialność za powołania.

W tym roku z wawelskiego wzgórza, na 6-dniowy pielgrzymi szlak liczący około 150 km wyruszyło ok. 1350 pątników. Szli w dziewięciu niezależnych prawnie kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami. Pielgrzymi z okolic Suchej Beskidzkiej i Bochni pokonali w ciągu 8 dni około 220 km. W pielgrzymce opiekę duchową sprawowało 27. kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Według szacunków, w ciągu 40. lat w pielgrzymce krakowskiej przyszło na Jasną Górę ok. 400 tys. osób.

Pielgrzymi z Krakowa wyruszyli po tzw. białym marszu w 1981r., dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża.

CZYTAJ DALEJ

Andrusiewicz: w czwartek poinformujemy o możliwych zmianach powiatów z obostrzeniami

2020-08-12 11:52

[ TEMATY ]

Ministerstwo Zdrowia

obostrzenia

Pixabay.com

Analizujemy skalę zakażeń we wszystkich powiatach w Polsce; do czwartkowego poranka poinformujemy o możliwych zmianach na liście powiatów, w których wprowadzone zostały obostrzenia - poinformował w środę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

"Analizujemy skalę zakażeń we wszystkich powiatach w Polsce; do czwartkowego poranka poinformujemy o możliwych zmianach na liście powiatów, w których wprowadzone zostały obostrzenia" - powiedział podczas konferencji prasowej Andrusiewicz.

Rzecznik MZ zaapelował również o noszenie maseczek nie tylko na samych ustach. "Zasłonięcie samych ust nic nie daje. Noszenie maseczki pod nosem jest lekceważeniem zasad sanitarnych i lekceważeniem zdrowia innych" - podkreślił.

Od soboty w 19 powiatach w kraju obowiązują dodatkowe obostrzenia dotyczące zasad bezpieczeństwa, higieny i zachowania dystansu społecznego w przestrzeni publicznej.

W "czerwonych" powiatach jest obowiązek noszenia maseczek lub przyłbic wszędzie w przestrzeni publicznej. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą się odbywać w grupie do 50 osób. Restauracje i gastronomia obowiązuje zasada zakrywania ust i nosa oraz maksymalnie 1 osoba na 4 mkw. Kościoły i miejsca kultu religijnego mają limity maksymalnie 1 osoba na 4 mkw., do 150 osób na zewnątrz. W powiatach w czerwonej strefie w kinach zajęte może być 25 proc. miejsc. Parki rozrywki i wesołe miasteczka są nieczynne. Targi i konferencje nie odbywają się. Siłownie, kluby i centra fitness mają ograniczenie - 1 osoba na 10 mkw. Wydarzenia sportowe mogą się odbywać, ale bez publiczności.

W "żółtych" powiatach w przestrzeni publicznej nie trzeba nosić maseczek lub przyłbic. Należy natomiast zachowywać 1,5 metrowy dystans społeczny. Wesela i inne imprezy rodzinne mogą odbywać się do 100 osób. W restauracjach i gastronomii należy zakrywać usta i nos, jest tez limit maks. 1 osoba na 4 mkw. W kinach także jest limit 25 proc. zajętych miejsc. W strefie żółtej przy organizacji targów i kongresów obowiązuje limit 1 osoba na 4 mkw. W parkach rozrywki i wesołych miasteczkach może przebywać 1 osoba na 5 mkw. Limity w siłowniach i centrach fitness to 1 osoba na 7 mkw. Wydarzenia sportowe mogą odbywać się przy 25 proc. widowni.(PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję