Reklama

W diecezjach

Abp Głódź: chrześcijanin ma poprawiać jakość ludzkiego życia

To chrześcijanin, niczym sól ziemi, ma poprawiać jakość ludzkiego życia, nadawać mu smak, barwę, wyrazistość, pierwszorzędną jakość - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, podczas homilii wygłoszonej 9 lutego w parafii pw. Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku-Matemblewie.

[ TEMATY ]

abp Sławoj Leszek Głódź

Gdańsk

BP KEP

Abp Sławoj Leszek Głódź

- Bieg życia Izraelitów normowało Prawo Mojżeszowe. Skrupulatnie przestrzegane i egzekwowane. To o niego wspierała się religijna i historyczna tożsamość narodu wybranego. Prawo stanowiło zwierciadło ludzkich dróg, miernik jego wartości. Naczelną zasadę o którą wspierało się życie jednostek i narodowej wspólnoty. Pokolenia Izraelitów otwierały swe serca i dalej otwierają na przykazania wypisane na tablicach Dekalogu. Stałe, trwałe, niezmienne, o nie wspiera się świat – mówił abp Głódź, wprowadzając w kontekst odczytanej ewangelii.

Hierarcha podkreślił, że na górze Tabor w Prawo Mojżeszowe Jezus tchnął nowego ducha – Ducha Miłości, Prawo Miłości: „I to takiej, która nie ogranicza się do obecności w zaścianku ludzkiego serca. Wychodzi poza nie, w przestrzeń ludzkiego życia, w świat ludzkiej wspólnoty. Miłości aktywnej, czujnej, otwartej na innych, którzy potrzebują pociechy, cierpią niedostatek, prześladowania. Na przypadki ludzkiego życia, które ujmuje osiem Chrystusowych błogosławieństw. Dostrzegane przecież przez poprzedzające Jezusa pokolenia”.

Wskazał, że Jezus tę opcję miłości wynosi na piedestał, czyni z niej normę, przykazanie, którego krzewicielami mają stać się uczniowie. „Nie tylko mają to Jezusowe prawo głosić światu. To za mało. Mają świat przemieniać czynami miłości. Czynić nowym. A poprzez tę przemianę przybliżać czas nadejścia Królestwa Bożego” – dodał.

Reklama

- Każdy chrześcijanin – wtedy, dziś, jutro – ma być solą ziemi. Ma konserwować, chronić, umacniać dzieło Chrystusa. Nie pozwalać, aby zostało pomniejszane, spychane na margines. To chrześcijanin, niczym sól ziemi, ma poprawiać jakość ludzkiego życia, nadawać mu smak, barwę, wyrazistość, pierwszorzędną jakość. To każdy chrześcijanin powinien stać się nosicielem Chrystusowego światła. Takiego, które rozświetla ciemności grzechu, zagubienia, bezradności. Światła którego źródłem jest Chrystus – Światło Sprawiedliwości, jedyne światło, które nie zna zmierzchu – mówił kaznodzieja.

Metropolita Gdański przybliżył słuchaczom historię sanktuarium w Matemblewie, wskazując na znaczenie tego miejsca w walce o ochronę ludzkiego życia od momentu poczęcia. Jednym z przejawów tej troski o życie jest działający w Matemblewie Dom Samotnej Matki, którym opiekują się siostry kanoniczni ducha Świętego de Saxia, których posługa w Polsce trwa już od 800 lat.

- Wielu z was, braci i siostry to czyni. Przychodzi do źródła miłości. Do tego Maryjnego sanktuarium z koronowaną figurą Matki Bożej Brzemiennej. Do świątyni pod wezwaniem NMP Matki Kościoła. Wotum wdzięczności za opiekę Maryi nad każdym poczętym życiem. Tu nie dociera hałas świata. Agresja moralnego nihilizmu. Wrzawa wojującego feminizmu. Jego zwodnicze, kłamliwe hasła o prawie do decydowania o losie ziarna życia, które rodzi się pod sercem kobiety – mówił abp Głódź.

Reklama

Hierarcha podkreślając wartość rodziny wskazał na Centrum Apostolstwa Rodzin Chrześcijańskich działające w Matemblewie: „To miejsce spotkań rodzin z Matką, która dobrze nas zna. Niedzielnego wypoczynku. Formacyjnych spotkań, wykładów, konferencji, których podmiotem jest rodzina. Jej powołanie. Jej rola, jaką pełni w życiu chrześcijańskiego narodu”.

- Dziś w Matemblewie, w pomorskim domu Matki, modlimy się w intencji polskiego życia, które rodzi się pod sercami matek, w intencji rodzin i umiłowanej Ojczyzny. Módlmy się, aby polskie rodziny – tak jak to było przez pokolenia – tworzyły życiodajną tkankę Kościoła Narodu, niezbrukaną plamą nihilizmu i antywartości. Aby w rodzinach trwał naród i Polska. Módlmy się o dar nowego, polskiego życia – jak najobfitszy. O prymat prawdy, sprawiedliwości, społecznej miłości w naszym życiu, o ducha ośmiu Jezusowych błogosławieństw w życiu rodzin, narodu, państwa – zakończył metropolita gdański.

2020-02-09 21:06

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Nuncjatury Apostolskiej w Polsce po spotkaniu z wiernymi archidiecezji gdańskiej

Nuncjatura Apostolska w Warszawie potwierdza, iż w dniu 2 marca 2020 doszło do spotkania Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, ks. abpa Salvatore Pennacchio wraz z współpracownikami, z grupą wiernych archidiecezji gdańskiej – czytamy w oświadczeniu Nuncjatury wydanym 3 marca po spotkaniu związanym z sytuacją w gdańskim Kościele.

Publikujemy pełny tekst oświadczenia:

Oświadczenie Nuncjatury Apostolskiej

w Polsce

Nuncjatura Apostolska w Warszawie potwierdza, iż w dniu 2 marca 2020 doszło do spotkania Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, ks. abpa Salvatore Pennacchio wraz z współpracownikami, z grupą wiernych archidiecezji gdańskiej.

Spotkanie, które rozpoczęło się i zakończyło wspólną modlitwą, odbyło się w dobrej atmosferze, a dotyczyło sytuacji w gdańskim Kościele związanej z publicznymi zarzutami skierowanymi przeciwko metropolicie gdańskiemu arcybiskupowi Sławojowi Leszkowi Głódziowi. Nuncjatura wskazuje, iż nuncjusz jest przede wszystkim przedstawicielem dyplomatycznym oraz łącznikiem Kościoła w Polsce ze Stolicą Apostolską, rolą nuncjusza nie jest jednak osądzanie spraw, które za jego pośrednictwem przekazywane są do odpowiednich organów Kurii Rzymskiej. Stanowisko to jest konsekwencją obowiązujących norm prawa międzynarodowego oraz prawa kanonicznego.

Podczas spotkania zwrócono m.in. uwagę na konieczność przestrzegania procedur zarówno świeckich, jak również kościelnych, stanowiących gwarancję sprawnego i skutecznego wyjaśnienia sprawy. Należy wyraźnie podkreślić, że żadne nieformalne działania, w tym także doniesienia medialne, same w sobie nie mogą stanowić podstawy do wyciągania konsekwencji prawnych. Wina każdego człowieka, niezależnie od jego roli społecznej, musi być stwierdzona wyrokiem właściwego sądu. Dotyczy to zarówno czynów ściganych przez świeckie prawo karne, deliktów cywilnych, ale także naruszeń norm wynikających z prawa kanonicznego.

Nuncjusz Apostolski w Polsce, który podczas dzisiejszego spotkania wykazał pełną gotowość udzielenia odpowiedzi na wszelkie zadane pytania, z wielkim szacunkiem odnosi się do wszystkich osób, które wykazują troskę o wspólnotę Kościoła. Ze swojej strony, jak zawsze deklaruje niezwłoczne i sprawne wykonanie wszystkich obowiązków wynikających z jego funkcji.

O dzisiejszym spotkaniu zostanie poinformowana Stolica Apostolska.

Warszawa, dnia 2 marca 2020 roku

CZYTAJ DALEJ

Abp Stanisław Nowak obchodzi 85. rocznicę urodzin

2020-07-11 08:23

[ TEMATY ]

Częstochowa

jubileusz

abp Stanisław Nowak

B.M.Sztajner/Niedziela

Abp senior Stanisław Nowak, były metropolita częstochowski dzisiaj obchodzi 85. rocznicę swoich urodzin. W rozmowie z "Niedzielą"  podzielił się swoimi wspomnieniami.

– Można powiedzieć, że w Jeziorzanach wszystko się zaczęło. Tam się urodziłem. To piękna miejscowość. Była ona u stóp klasztorów eremickich: kamedułów na Bielanach i starego opactwa tynieckiego. Blisko była również Kalwaria Zebrzydowska. Właśnie opactwo w Tyńcu było naszą parafią. Później nas przyłączono do wielkiej rodziny parafialnej w Liszkach – mówił abp Nowak.

– Czas mojego dzieciństwa to straszliwa II wojna światowa. Pamiętam ucieczkę z Jeziorzan za Kraków. Ojciec wiózł nas na wozie. Pamiętam pierwsze wrażenia. Widziałem lotnisko na Rakowicach w Krakowie jak samoloty płonęły. Mama została, bo musiała zająć się krową, która się zaparła i nie chciała iść. Mama pilnowała domu. Byłem najmłodszy spośród piątki rodzeństwa i bardzo płakałem pewnej nocy, kiedy niedaleko nas był potężny pożar. Witałem wojnę wielkim płaczem – wspominał abp Nowak i dodał: „Później, kiedy byłem już biskupem częstochowskim i odprawiałem Msze św. w Wieluniu, to często powtarzałem, że dziecko płaczem witało wybuch II wojny światowej. A tym dzieckiem to ja byłem”.

Arcybiskup senior wspominał również, że jego rodzina w czasie okupacji udzieliła schronienia młodym Żydówkom. – W naszym domu na strychu co pewien czas ukrywały się dwie młode Żydówki. Jedna z nich miała na imię Rywka. Po wojnie przyszła podziękować naszemu ojcu za uratowanie jej życia. Za pomoc Żydom przecież groziła śmierć – kontynuował arcybiskup senior.

Wspominając swoją drogę do kapłaństwa były metropolita częstochowski podkreślił: „Jeśli chodzi o moją drogę do kapłaństwa, to powiem, że moje powołanie kapłańskie jest w powołaniu chrzcielnym”. – Moi rodzice, bliscy byli religijni. Kochaliśmy Kościół. U mnie w domu z ogrodu zawsze widziałem dominujący biały klasztor Kamedułów. Była widoczna święta Kalwaria Zebrzydowska. Żyliśmy w cieniu tej kalwarii. Jako dziecko miałem pragnienie, by zostać księdzem. – mówił.

– Jak już byłem klerykiem, to taką postacią, u stóp której się wychowywałem do kapłaństwa, był kapelan prezydenta Ignacego Mościckiego. Wśród moich wychowawców był sługa Boży bp Jan Pietraszko, wykładowcą etyki był Karol Wojtyła. Na dzień moich święceń, których udzielił mi abp Eugeniusz Baziak, wybrałem słowa ze św. Pawła Apostoła: „Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14), ale miałem te słowa jeszcze w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka: „Miłość Chrystusa przyciska nas” – wspominał abp Nowak.

– Po święceniach przyszła praca duszpasterska w Choczni k. Wadowic, Ludźmierzu i Rogoźniku. Będąc wychowawcą kleryków, zostałem posłany na studia do Paryża. W czasie studiów zgłębiałem duchowość kapłańską. W czasie studiów byłem świadkiem rewolucji obyczajowej 1968 r. – kontynuował abp Nowak.

– Z całym dziedzictwem mojego życia przeszedłem jako biskup do Częstochowy. Jestem kalwariarzem. Dlatego wybrałem słowa Iuxta Crucem Tecum stare (Chcę pod Krzyżem stać przy Tobie) jako motto mojej posługi biskupiej. Nieraz ludzie mówią: „Umrzeć w Panu”. To jest dla mnie najważniejsze. „Tobie, Panie, zaufałem”. – podkreślił arcybiskup senior.


Abp Stanisław Nowak urodził się 11 lipca 1935 r. w Jeziorzanach. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej i rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przyciska nas”.

Posługę duszpasterską rozpoczął w archidiecezji krakowskiej jako wikariusz w Choczni k. Wadowic, w Ludźmierzu i Rogoźniku na Podhalu. W latach 1963-79 był ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym, z przerwą na studia specjalistyczne z teologii w latach 1967-71 w Instytucie Katolickim w Paryżu, uwieńczone doktoratem. Od 1971 r. kierował katedrą teologii życia wewnętrznego Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie, a od 1981 r. - Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej.

Jest autorem wielu publikacji z zakresu teologii życia wewnętrznego. W 1979 r. objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem częstochowskim 8 września 1984 r. Uroczystość święceń biskupich odbyła się 25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylice katedralnej. Święceń biskupich udzielił kard. Józef Glemp Prymas Polski. Bp Stanisław Nowak objął kanonicznie diecezję 26 listopada 1984 r. a uroczystego ingresu do bazyliki katedralnej dokonał 8 grudnia 1984 r. Jako motto swojej posługi biskupiej obrał słowa: „Iuxta crucem Tecum stare” (Chcę pod krzyżem stać przy Tobie).

W ramach prac Episkopatu Polski był w latach 1989–1996 przewodniczącym Komisji Maryjnej. W 1990 i 1994 brał udział w Synodach Biskupów w Rzymie. W latach 1994–2001 był stałym współpracownikiem Sekretariatu Synodu Biskupów. 24 czerwca 2004 papież Jan Paweł II ustanowił go drugim wiceprzewodniczącym Papieskiej Akademii Niepokalanej.

W lipcu 2010, po ukończeniu 75 lat złożył rezygnację z urzędu. Papież rozpatrzył ją formułą nunc pro tunc, prosząc metropolitę o kontynuowanie posługi do końca 2011. 29 grudnia 2011 papież Benedykt XVI zwolnił go z funkcji arcybiskupa metropolity częstochowskiego i mianował na ten urząd biskupa Wacława Depo.

Obszerną rozmowę telewizyjną z abp. Stanisławem Nowakiem będzie można zobaczyć TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica Zbrodni Wołyńskiej. Na pytania dotyczące Wołynia nie szukajmy odpowiedzi tylko na ziemi

2020-07-11 21:51

Marzena Cyfert

Przed Pomnikiem Mauzoleum przy bulwarze Xawerego Dunikowskiego

Uroczysty apel z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP odbył się 11 lipca pod Pomnikiem Mauzoleum przy bulwarze Xawerego Dunikowskiego.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz, z premierem Mateuszem Morawieckim, a także duchowni różnych wyznań chrześcijańskich, którzy poprowadzili modlitwę. Udział zaznaczyła wojskowa asysta honorowa.


W kryptach Pomnika Mauzoleum znajduje się ziemia z mogił z 2000 miejscowości, w których w latach 1939-47 popełniono masowe mordy na ludności polskiej.

Honorowy prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów Szczepan Siekierka przypomniał, że stowarzyszenie zostało założone w 1989 r., z misją „pojednania i pokuty” i spełniło swoją rolę. Udało się bowiem zebrać ponad 20 tys. relacji świadków, którzy przeżyli rzeź na Kresach i wydać kilka tomów zbiorowej dokumentacji, której większość jest potwierdzona przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu. Zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego, prezes powiedział: – Bardzo się cieszę, że jest wśród nas Pan Premier, którego pamiętam jako młodego chłopca, bo pracowałem z jego ojcem. Spotykaliśmy się i zastanawialiśmy się wspólnie, jak doczekać czasów prawdziwej Polski, takiej, która będzie dbać o ludność polską, o naród polski, o tych, którzy zostali pozbawieni kawałka chleba. O takiej Polsce marzyłem.

Wicewojewoda dolnośląski Bogusław Szpytma opowiedział o dramatycznych wydarzeniach, jakich doświadczyła jego rodzina na Wschodzie we wsi Wierzbowiec. – Przez kilkadziesiąt lat słyszeliśmy w domu opowieści, które mroziły krew w żyłach. W tej wsi pozostało już na zawsze 75 osób. Później nastąpił trudny czas milczenia, gdy z powodów politycznych nie można było mówić o tej zbrodni, nie można było ujawniać prawdy, podobnie jak o Katyniu. Po 60 latach razem z mamą odwiedziliśmy to miejsce, nocowaliśmy w domu, który prowadziła Ukrainka p. Oksana. Próbowaliśmy rozmawiać, ale to była bardzo trudna rozmowa. Padło jedno ważne dla mnie zdanie: „Czy Wy chcecie tutaj wrócić?”. Myślę, że ten lęk przed naszym powrotem staje się podstawą takich zachowań – mówił wicewojewoda.

– Dzisiaj przy trudnej historii Ukrainy i trudnej historii Polski coraz więcej nas łączy. Słyszymy wiele osób mówiących po ukraińsku, które tutaj pracują, rozwijają się. Ale gdzieś ciągle jest cień milczenia, cień tego, czego nie zdołaliśmy wyjaśnić. Jesteśmy tu dziś po to, żeby zaświadczyć, że już nigdy nie zapomnimy o tych ofiarach, że będziemy się domagali prawdy. Te dwa wielkie narody w Europie muszą budować swoje relacje na prawdzie – mówił wicewojewoda dolnośląski.

–Spotykamy się dziś we Wrocławiu w innych czasach, by upamiętnić ofiary tamtego ludobójstwa, jak i Ukraińców, którzy broniąc swoich sąsiadów, również stracili życie – mówił Marcin Krzyżanowski, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Po uroczystościach przy Mauzoleum miała miejsce Eucharystia w intencji ofiar zbrodni sprzed 77 lat w kościele Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Przewodniczył jej bp Jacek Kiciński. – Tamten trudny czas byłby jeszcze trudniejszy, gdyby nie wiara naszych przodków – mówił ksiądz biskup i zapewniał, że Bóg nigdy nie męczy się człowiekiem, dlatego nigdy nie rezygnuje z człowieka. Bóg pragnie naszego szczęścia.

Tłumaczył, że dar wolności dany ludziom oznacza możliwość wyboru dobra lub zła. Grzech, odrzucenie Boga i Jego przykazań zawsze powodują cierpienie. – Każde odrzucenie Boga kończy się dramatem człowieka i wielu pokoleń. Tak stało się na Wołyniu. Od 1943 r. do lutego 1945 r. odrzucenie Boga i Jego przykazań doprowadziło do kulminacji zła i nienawiści. A skutkiem tego była śmierć męczeńska 50-60 tys. Polaków. Te liczby to nie statystyki, ale konkretne osoby, ich praca, ich cierpienia. To ludzie, którzy mieli swoje marzenia, którzy pragnęli żyć, kochać, troszczyć się o swoje rodziny – mówił bp Kiciński.

Zauważył, że przychodząc na świat otrzymujemy korzenie i skrzydła. Korzenie to zwyczaje, tradycja, kultura, wartości, jakimi się kierujemy w życiu. Dzięki korzeniom człowiek wie, kim jest i zna swoją tożsamość. Skrzydła natomiast sprawiają, że człowiek staje się otwarty na świat, na innych. Tymi skrzydłami jest życiowe powołanie, pasja czynienia dobra. Dramat Wołynia sprawił, że dla wielu te korzenie zostały wyrwane, skrzydła podcięte, dla niektórych zaś bezlitośnie zniszczone.

– Dziś po 70 latach patrzymy na to nie bez emocji, stawiamy sobie pytanie, dlaczego tak się stało. Jezus nam mówi, byśmy na pytania dotyczące Wołynia nie szukali odpowiedzi tylko na ziemi… Jezus nam pokazuje, że naszym celem jest niebo a ten czas na ziemi to tylko pielgrzymka. Wierzymy, że męczennicy Wołynia otrzymali nagrodę życia wiecznego. Powinniśmy uczynić wszystko, by podobny dramat nigdy się nie powtórzył – dodał biskup Jacek i zachęcił do budowania, na wzór patrona dnia, św. Benedykta z Nursji, kultury miłości, prawdy, przebaczenia i pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję