Reklama

Polska

Przesłanie prawdy płynące z KUL-u

Drugi biskup częstochowski Zdzisław Goliński miał takie życzenie, które wypowiadał, a odnosiło się ono do mieszkańców Częstochowy: żeby w Częstochowie była nie tylko Jasna Góra, ale jaśni ludzie.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

kard. Stefan Wyszyński

KUL

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Można by sparafrazować to wyrażenie i powiedzieć: chcielibyśmy, żeby w Polsce była nie tylko Jasna Góra, ale jaśni Polacy. Niewątpliwie do takich jasnych ludzi w Polsce należeli kard. Karol Wojtyła, dzisiaj św. Jan Paweł II, a także sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Dzisiaj możemy powiedzieć, że są to wspaniali ludzie Kościoła, zapatrzeni w Chrystusa, który jest światłością świata. Bo światu potrzebna jest jasność, potrzebna jest prawda, potrzebni są jaśni ludzie.

18 stycznia byliśmy świadkami pięknej uroczystości na KUL. Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa Kanonicznego KUL pod przewodnictwem jego prezesa ks. prof. Mirosława Sitarza dokonało aktu przekazania Nagrody im. kard. Stefana Wyszyńskiego dwom jasnym ludziom: ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu, metropolicie krakowskiemu i ks. prof. Waldemarowi Cisło, który jest prezesem stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ksiądz Arcybiskup jest człowiekiem światła. Dlatego uzyskał w Polsce tak znakomite notowania, że można powiedzieć, iż zasługuje na takie miano. Nazywanie rzeczy w sposób oczywisty, zgodny z prawdą jest potrzebne i wręcz konieczne w dzisiejszym zbałamuconym świecie. Bardzo mocno jesteśmy otoczeni powłoką czarnych chmur kłamstwa i fałszu. Każdy dzień przynosi w przestrzeni publicznej ogromne zakłamanie i nieprawdę. Można powiedzieć, że ludzie duszą się już kłamstwem i obłudą. Dlatego trzeba się cieszyć, że są ludzie i instytucje, które obstają za jasnością.

Reklama

Uroczystości lubelskie były świadectwem, że jesteśmy rzecznikami prawdy i jasności myślenia. Laureaci Nagrody kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia są świadkami jasności spojrzenia. O laureacie abp. Marku Jędraszewskim mówił w swojej pięknej laudacji ks. prof. Dariusz Kowalczyk, były dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. Przypomniał on spotkanie ks. Jędraszewskiego, doktoranta teologii w Rzymie, któremu Jan Paweł II powiedział: „Marku, ty masz zwyciężyć”.

To bardzo ważne zdanie było słowem proroczym, gdyż zwycięstwo prawdy, które prezentuje Metropolita Krakowski, jest zwycięstwem oczekiwanym. Polska jest mu wdzięczna za to, że w czasach zamętu potrafi nazwać rzeczywistość po imieniu. Za słowa prawdy doznaje prześladowań ze strony sił, które sieją zamęt. Mamy dzisiaj czasy wrzawy, zamieszania i niepewności. Dlatego potrzebne są słowa prawdy, potrzebne jest odniesienie do Chrystusa, że jest światłością świata. Każdy dzień przynosi nam ogromną falę nieprawdy, obłudy i zakłamania. Media w wymiarze światowym także podejmują działania manipulacyjne. Ideologie, jak chociażby genderowska są złowieszczym przeciwstawieniem się normalności i zwykłemu porządkowi świata. Ten porządek bardzo mocno jest usadowiony w objawieniu chrześcijańskim w Starym i Nowym Testamencie. I nauczanie Jezusa Chrystusa powinno stać się dzisiaj jasnym przesłaniem dla ludzkości.

To przesłanie bardzo dobitnie wybrzmiało na wspomnianej uroczystości na KUL. Na tej uczelni ks. Stefan Wyszyński uzyskał swój kanoniczny doktorat, a po wojnie prowadził swoje wykłady ks. prof. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Należy tu przypomnieć, jak wielką wagę przyznawał uniwersytetom ten papież. Jego wizja uniwersytetu jako świątyni prawdy była mocno ukazywana w przeróżnych spotkaniach ze światem nauki. I dobrze, że na KUL odzywają się słowa prawdy i jasnego przesłania.

Reklama

Byliśmy uradowani obecnością nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio, który w homilii wygłoszonej w języku polskim wspomniał postać kard. Stefana Wyszyńskiego.

Decyzja zarządu Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL spotkała się z ogromnym aplauzem i wdzięcznością. Obok nagród przyznanych abp. Markowi Jędraszewskiemu, ks. prof. Waldemarowi Cisło i kard. Gerhardowi Müllerowi zostali odznaczeni Medalem Stefana Kard. Wyszyńskiego „Nauczyciela Praw Bożych” zacni ludzie z Polski i zagranicy.

Są wśród nich: abp Salvatore Pennacchio – nuncjusz apostolski, abp Stanisław Budzik – metropolita lubelski, bp Artur Miziński – sekretarz generalny KEP, Jarosław Stawiarski – marszałek województwa lubelskiego, prof. Ryszard Maciejewski – dziekan Wydziału Lekarsko-Dentystycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Michaela Moravcikova – dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu Trnawskiego w Trnawie, Bożena Bobowska – prezes Fundacji „Myśląc Ojczyzna”, ks. prof. Józef Marcin ze Słowacji, Marek Kamola – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Paweł Wolak – dyrektor Departamentu Nadzoru Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Do szczególnej wdzięczności czuję się zobowiązany jako moderator Ruchu „Europa Christi” za odznaczenie prezes Bożeny Bobowskiej, która jest organizatorem dotychczasowych Międzynarodowych Kongresów „Europa Christi” w Polsce i za granicą. Jestem wdzięczny za odznaczenie p. prof. Ryszarda Maciejewskiego, dziekana na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, który tak znakomicie przygotował sesję kongresu w Lublinie.

Uroczystości na KUL, których byliśmy świadkami, mają swoją symboliczną wymowę. Były przypomnieniem, że Polsce i światu potrzebna jest jasność. Tę jasność dają nam dzisiaj ludzie sumienia. To ci ludzie są najbardziej potrzebni Polsce – jak mówił w Skoczowie Jan Paweł II. Kłamstwo w dzisiejszym świecie jest największym zagrożeniem człowieka. Zakłamane ideologie, nieprawda są widoczne w Yad Vashem, gdzie głoszone są półprawdy, gdzie jesteśmy świadkami skrzywdzenia Polski i Polaków, gdzie wielu ludzi wypowiada słowa nieprawdziwe i królującej obecnie półprawdy, czyli kłamstwa i obłudy.

Cieszymy się jasnym przesłaniem, które płynie z KUL. Jest ono bardzo potrzebne Polsce i światu. Dzisiaj jest nam potrzebna prawda. Brak prawdy jest największym zagrożeniem człowieka. Dotyczy to także naszej ojczyzny, naszej umiłowanej Polski. Na polskim rynku medialnym również dostrzegamy ogrom fałszu, przeinaczania, zwykłego kłamstwa. Dlatego trzeba wrócić do idei jasnych ludzi w Polsce. Trzeba dokonywać najlepszych wyborów. Wybierajmy ludzi jasnych, sprawdzonych. Trzeba się bać ludzi znikąd, którzy nagle pojawiają się w przestrzeni publicznej i wydają się być wysłannikami jakichś międzynarodowych instytucji, które na pewno nie kochają Polski, są prawdziwymi naszymi wrogami. Trzeba pamiętać o przesłaniu, które przynosi nam Chrystus w swojej Ewangelii. Jest ono zawarte w nauczaniu Kościoła. Mocno wybrzmiewa w nauczaniu św. Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, na którego beatyfikację tak bardzo czekamy. Beatyfikacja jest ważnym wyzwaniem, to przypomnienie roli Kościoła katolickiego w Polsce, który przez całe wieki służy narodowi i jego tożsamości.

Wpisujemy wydarzenia na KUL jako świętowanie prawdy i jasności życia. Oby Polska była krajem jasnych ludzi, oby odrzuciła kłamstwo, fałsz i obłudę, oby jak najwięcej Polaków przyjęło do wiadomości to, co powiedział Chrystus: „Prawda was wyzwoli”.

Należy nadmienić, że zwieńczeniem uroczystości na KUL była Ogólnopolska Konferencja Naukowa pt. „Stefan Kardynał Wyszyński – Absolwent Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL”. Dwóm sesjom przewodniczyli: bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP i ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, moderator Ruchu „Europa Christi”.

2020-02-03 17:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy rektor KUL: potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae

[ TEMATY ]

wywiad

KUL

rektor

Archiwum KUL

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor-elekt Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Damian Burdzań (KAI): Od września będzie Ksiądz Profesor 17. Zwierzchnikiem KUL. Wśród Księdza poprzedników byli wybitni profesorowie różnych dziedzin nauki jak i osoby uważane za święte, których procesy beatyfikacyjne są w toku. Co czuje nowo wybrany rektor ponad 100 letniej uczelni?

Ks. prof. Mirosław Kalinowski: Pierwszym odczuciem jest duma i onieśmielenie wobec wielkiej historii i tradycji katolickiej uczelni w Lublinie oraz roli jaką odegrał KUL w historii najnowszej Polski. Kierowały nią wybitne postacie Kościoła i nauki umiejętnie łączące charyzmaty płynące z otrzymanych święceń i służby nauce. Drugą myślą jest troska o społeczność akademicką, która szybko dostosowuje się do zmian cywilizacyjnych i wymagań wynikających z ustawy 2.0. U podstaw powołania do życia KUL była idea relacji wiary i nauki. Istniała ona zawsze w życiu katolickich uczelni, nawet wówczas gdy nie była tak jasno wypowiadana, jak to ma miejsce w ostatniej dekadzie. Stanowi ona jednak centrum życia akademickiego, na czele którego stoi rektor jako sługa i stróż wolności w duchu prawdy w miłości.

Co zdaniem Księdza Rektora wyróżnia KUL na tle innych polskich uczelni?

Różnica jest zawarta w nazwie, mianowicie KUL jest uczelnią katolicką. Cechą wyróżniającą uczelnie katolickie jest ich związek z Kościołem i jego nauczaniem, co więcej w wielu krajach w tym w Polsce, uczelnie są powoływane przez struktury eklezjalne np. konferencje episkopatów krajowych lub zgromadzenia zakonne. O ich sukcesie na wielu kontynentach, również w krajach w większości niechrześcijańskich, stanowi doskonałe połączenie wysokiej jakości kształcenia i prowadzonych badań z odniesieniem do świata wartości. Żadna instytucja w naszym kręgu kulturowym nie ma tak dużego doświadczenia we wspieraniu rozwoju człowieka na poziomie indywidualnym i społecznym jak Kościół katolicki. KUL został utworzony przez Episkopat Polski cieszy się jego poparciem. Oprócz wymienionego aspektu formalnego należy podjąć szerszy wątek, wypełniający przestrzeń życia akademickiego. Po pierwsze prymat godności osoby ludzkiej w prowadzonych badaniach i refleksji naukowej. Podejmowanie pogłębionej refleksji nad problemami współczesnego świata w świetle Ewangelii i nauczania współczesnego Kościoła. Uzmysławia to kwestia związana z trudnościami współczesnych społeczeństw w zakresie posługiwania się zdobyczami cywilizacyjnymi, szczególnie postępami w genetyce, biotechnologii w świecie cyfryzacji. Rodzi się więc pytanie, czy można w aplikowaniu zdobyczy cywilizacyjnych odejść od świata aksjologii? Uczelnie katolickie, w tym KUL podejmują zadanie poszukiwania i proponowania odpowiedzi na najważniejsze pytania współczesnego świata.

Co zmieni się od przyszłego roku na KUL?

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae (red. Bogu i Ojczyźnie), już podjąłem kroki w tym kierunku, zwracając się do Senatu KUL z prośbą o akceptację powołania prorektora ds. misji i strategii KUL. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu. Widzę jednocześnie potrzebę umacniania wartości duchowych w życiu akademickim.

Jakie doświadczenia z pracy w hospicjum będą wniesione do świata uniwersyteckiego?

- Zagadnienia hospicyjne towarzyszą mojej drodze naukowej od dwóch dekad, zarówno w refleksji teoretycznej w Katedrze Opieki Społecznej Paliatywnej i Hospicyjnej, jak również w zaangażowaniu w Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. Nie zamierzam rezygnować z pracy jako wolontariusz. Wolontariat hospicyjny to nie tylko bezinteresowna aktywność społeczna, ale przede wszystkim postawa życiowa, sposób na życie. Wiąże się z tym przybliżanie procesów wpisanych w naturę człowieka, a często współcześnie wypieranych z pola widzenia, takich jak cierpienie, umieranie, śmierć, żałoba, bliskość i szacunek dla osób w traumatycznych przeżyciach. Obecność, etos towarzyszenia to imiona miłości i są one bardzo oczekiwane szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Św. Jan Paweł II pozostawił nam pewną wskazówkę: „Otrzymamy od Pana Boga to, co damy naszemu cierpiącemu bratu”. Znajdzie to odzwierciedlenie w uruchamianych kierunkach w zakresie ochrony zdrowia, np. pielęgniarstwo, na innych kierunkach studiów, w prowadzonych na uniwersytecie badaniach oraz w postawach pracowników i studentów.

Czy zostanie podtrzymana tradycja przesyłania listów do parafii z okazji świąt?

- Tradycja to pewna wartość w wielu obszarach naszego życia, również uniwersyteckiego. Listy z KUL mają swoje miejsce w życiu wspólnot wierzących, zarówno w wymiarze diecezjalnym jak i parafialnym, skąd wywodzą się nasi studenci i pracownicy. Cieszę się z możliwości listownego kontaktu z wiernymi w Polsce i poza jej granicami. Mam nadzieję, że do sprawdzonych form budowania wspólnoty dołączą jeszcze inne sposoby wzajemnych interakcji.

***

Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski jest prezbiterem archidiecezji warmińskiej, profesorem nauk teologicznych i nauczycielem akademickim. Zajmuje się teologią pastoralną, w szczególności problematyką opieki paliatywnej i hospicyjnej. W latach 2008-2016 był dziekanem Wydziału Teologii KUL. Pełnił funkcję przewodniczącego Kolegium Dziekanów Wydziałów Teologii w Polsce. Od lutego 2011 r. jest konsultorem Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski.

Został wybrany 18 czerwca przez Senat KUL nowym rektorem uczelni. Swoją czteroletnią kadencję rozpocznie we wrześniu.

CZYTAJ DALEJ

USA: Joe Biden wybrał Kamalę Harris

2020-08-14 18:35

[ TEMATY ]

USA

Joe Biden

Kamala Harris

PAP/EPA/BIDEN HARRIS CAMPAIGN / HANDOUT

Walka o Biały Dom, w której rywalem Donalda Trumpa jest Joseph Biden weszła właśnie w ostatnią fazę. Demokratyczny kandydat wskazał, że wiceprezydentem, jeżeli wygra, będzie Kamala Harris, 55-letnia demokratyczna senatorka z Kalifornii. W środę w szkole Alexis du Pont High School w Greenville w stanie Delaware, położonej opodal domu rodzinnego Bidena, odbyło się z udziałem najważniejszych mediów ogłoszenie decyzji. Z tego samego miejsca kandydat demokratyczny rozpoczynał swą drogę w walce o wiceprezydenturę u boku Baracka Obamy.

Przypomnijmy, że Joe Biden był pierwszym w historii wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, deklarującym się jako katolik. Jest dopiero czwartym w historii kandydatem na prezydenta, przyznającym się do katolicyzmu. W 1960 roku pierwszym katolikiem w Białym Domu został John Fitzgerald Kennedy pokonując Richarda Nixona. W 2004 roku prezydencką gonitwę przegrał katolicki kandydat John Kerry. Gwoli ścisłości, obecny wiceprezydent Michael Pence został wychowany jako katolik, ale po wystąpieniu przed laty z Kościoła rzymskokatolickiego został protestantem.

Wybrana przez Bidena Kamala Harris jest natomiast baptystką. Tak jak jej afroamerykański ojciec z Jamajki. Pochodząca z indyjskiego Madrasu matka – hinduistką. Oboje – pracownicy naukowi. Mąż Douglas Emhoff jest Żydem z nowojorskiego Brooklynu, znanym prawnikiem.

Kandydat na prezydenta z kolei wywodzi się z rodziny francuskich hugenotów szukających schronienia w Anglii. Tam rodzina skoligaciła się z Irlandczykami. Emigrowała do Ameryki i osiadła w pensylwańskim górniczym mieście Scranton. Tam urodził się w listopadzie 1942 roku Joe Biden. Już jako 29-latek wybrany został do parlamentu, gdzie pozostał już do wyboru na wiceprezydenta.

Wszystkie te aspekty religijne i etniczne są w amerykańskich wyborach ważne, bowiem społeczeństwo dalekie jest od homogeniczności. Jak pokazują jednak badania Gallupa, udział katolików wzrasta. Stanowią około 23 procent ogółu mieszkańców i tyleż samo głosujących w wyborach. Równocześnie decydujący pozostaje program kandydata oraz w dużej mierze wizerunkowe walory osobiste.

W tym właśnie trzeba doszukiwać się motywacji wyboru kandydatki wiceprezydenckiej. Definiuje się ona jako Amerykanka afro-azjatyckiego pochodzenia. Ponadto, jako zdeterminowana obrończyni praw kobiet i dzieci oraz wszelkich mniejszości. Z bogatym rekordem walki prawnej, jako prokuratora stanowego, z osobistą historią prześladowania seksualnego na tle pedofilskim. Jest też orędowniczką pomocy uchodźcom, podobnie jak Joe Biden.

Oboje podpisują się pod słynnymi ośmioma punktami ogłoszonymi przez papieża Franciszka podczas jego historycznego wystąpienia na Kapitolu we wrześniu 2015 roku przed połączonymi oboma izbami amerykańskiego parlamentu. Gorącym orędownikiem tego wystąpienia był wiceprezydent Joe Biden. Reprezentujący wcześniej Stany Zjednoczone na inauguracji pontyfikatu Franciszka.

Oto owe osiem prawd papieskich:

1. „My, ludzie tego kontynentu, nie boimy się cudzoziemców, ponieważ większość z nas była kiedyś cudzoziemcami”.

2. „Nasze wysiłki muszą mieć na celu przywrócenie nadziei, naprawienie krzywd, dotrzymywanie zobowiązań, a tym samym wspieranie dobra jednostek i narodów”.

3. „Konieczna jest delikatna równowaga, aby zwalczać przemoc popełnianą w imię religii, ideologii lub systemu gospodarczego, przy jednoczesnym zachowaniu wolności religijnej, intelektualnej i wolności osobistej. Jest jednak jeszcze jedna pokusa, której musimy szczególnie wystrzegać się: uproszczony redukcjonizm, który widzi tylko dobro lub zło lub, jeśli wolisz, prawych i grzeszników”.

4. „Naśladowanie nienawiści i przemocy tyranów i morderców jest najlepszym sposobem, aby zająć ich miejsce”.

5. „Jednym słowem, jeśli chcemy bezpieczeństwa, dajmy bezpieczeństwo; jeśli chcemy życia, dajmy życie; jeśli chcemy możliwości, dajmy możliwości”.

6. „Walka z ubóstwem i głodem musi być prowadzona nieustannie i na wielu frontach, zwłaszcza w jego przyczynach”.

7. „Tutaj musimy zadać sobie pytanie: dlaczego śmiercionośna broń jest sprzedawana tym, którzy planują zadać niewypowiedziane cierpienie jednostkom i społeczeństwu? Niestety, jak wszyscy wiemy, odpowiedź jest po prostu za pieniądze: pieniądze przesiąknięte krwią , często niewinna krew”.

8. „Kwestionowane są podstawowe relacje, podobnie jak sama podstawa małżeństwa i rodziny. Mogę tylko powtórzyć znaczenie, a przede wszystkim bogactwo i piękno życia rodzinnego”.

Podczas wystąpień w Greenville, Biden podkreślał, że wybór Harris jest nie tylko wyrazem uznania dla jej osiągnięć jako zdeterminowanej prawniczki, prokuratora stanowego, wreszcie niezwykle aktywnej senatorski ale bojowniczki o ducha Ameryki. Historia Kamali to kwintesencja historii Ameryki, stworzonej przez imigrantów. Był także kontekst. Biden zaapelował do wyobraźni zebranych, aby przywołali obraz afroamarykańskich dziewczynek, które „często czują się pomijane i niedoceniane w swoich społecznościach, ale dziś, może po raz pierwszy, mogą na siebie spojrzeć w inny sposób, widząc się w roli przyszłych prezydentek i wiceprezydentek”. Biden nie miał wątpliwości, że z Harris u boku wygrają 3 listopada br. wybory. Uznał je za moment przełomowy w historii Ameryki. Zasługuje ona na prezydenta i wiceprezydent, którzy są ludźmi odpowiedzialnymi oraz chcą przewodzić i brać na siebie odpowiedzialność za to, co robią.

Kandydatka również koncentrowała się na krytyce rządów Trumpa. Mówiła o zaniedbaniach w walce z pandemią koronawirusa, które doprowadziły do tego, że Stany Zjednoczone są najbardziej dotkniętym tą zarazą państwem na świecie z 5,22 milionami zakażanych i co 80 sekund umierającym z powodu COVID-19 Amerykaninem. Ostro skrytykował politykę gospodarczą obecnego prezydenta, który „odziedziczył po poprzednikach, Baracku Obamie i Joe Bidenie najdłuższy okres koniunktury w historii i te osiągnięcia roztrwonił”. Przypominała, że za obecnej kadencji prezydenckiej doszło do potrojenia stopy bezrobocia w USA.

Oboje uznali opanowanie pandemii i kryzysu gospodarczego za najpilniejsze wyzwania. Drogą do tego ma być także solidaryzm społeczny Amerykanów.

Kamala Harris w tej materii chętnie przytacza opowieść o dobrym Samarytaninie, który wychodząc z Jerozolimy znalazł na drodze człowieka poranionego i ograbionego przez zbójców. Omijanego przez innych, w tym kapłana. Samarytanin nie tylko opatrzył nieszczęśnika z ran, ale także przekazał pod opiekę karczmarzowi i za nią zapłacił. Jezus podnosił rangę tego miłosierdzia i wzywał: „Idź i ty czyń podobnie!” (Łk 10, 30-37). Kandydatka puentuje pytaniem: „Kim byli sąsiedzi?”.

Wydaje się, że wybory prezydenckie będą nie tylko „bojem z hakami”, ale także debatą o wartościach. Zapewne w debacie pojawi się podnoszony przez oponentów Bidena jego stosunek do problemu dopuszczalności aborcji i małżeństw jednopłciowych. Środowiska krytykujące kandydata prezentują go jako zwolennika aborcji.

W swych oficjalnych wystąpieniach Biden wielokroć stwierdzał, że jako katolik uznaje istnienie życia od chwili poczęcia, zaś w przypadku aborcji stoi na stanowisku „stopniowalności zła” [która jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła – przyp. KAI]. Jego zdaniem, o ile sama aborcja jest złem, o tyle w przypadkach ciąży w wyniku gwałtu lub kazirodztwa oraz kiedy prowadzi ona do zagrożenia życia matki, należy ważyć czy utrzymywanie dziecka przy życiu nie jest większym złem. Powinna decydować o tym sama kobieta. Katolickie środowiska „pro-life” odmawiają Bidenowi racji, natomiast środowiska „pro-choice” popierają go.

Biden zwraca także uwagę na obowiązujący w amerykańskim państwie stan prawny dopuszczający aborcję w konkretnie skategoryzowanych przypadkach. Jako funkcjonariusz państwa musi to uwzględniać niezależnie od własnych przekonań religijnych.

Jesienią ubiegłego roku wikariusz parafii południowokarolińskiej odmówił udzielenia komunii biorącemu udział w Mszy Bidenowi w związku z jego stanowiskiem wobec dopuszczalności aborcji. Duchowny ów fakt upublicznił i stał się on tematem medialnym. Pytany o to sam kandydat na prezydenta odpowiedział, że nie zamierza komentować decyzji księdza, ale coś takie zdarzyło mu się jako katolikowi po raz pierwszy. Uczestniczy w niedzielnych Mszach zarówno w Waszyngtonie, jak też rodzinnym Delaware i innych miejscach i nigdy udzielenia komunii mu nie odmówiono. Zauważył też, że udzielił mu jej sam papież Franciszek. W znacznej części opinii amerykańskiej jego relacje z papieżem uznawane są za przyjacielskie. Wiceprezydent Biden reprezentował Stany Zjednoczone na uroczystościach pogrzebowych Jana Pawła II i na inauguracji pontyfikatu Franciszka. Doprowadził także do historycznego wystąpienia papieskiego w Kongresie w 2015 roku.

U amerykańskich katolików budzi także krytycyzm stosunek kandydata wobec małżeństw jednopłciowych, które w Stanach Zjednoczonych zostały zalegalizowane. Źródłem silnej krytyki był fakt udzielenia przez Bidena, w czasie jego wiceprezydentury, cywilnego ślubu dwóm pracownikom Białego Domu. Ceremonia miała prywatny charakter i odbyła się w domu wiceprezydenta. Krytyka dotyczyła tego, że jako katolik nie mógł tego zrobić, gdyż pozostaje to w całkowitej sprzeczności z nauczaniem Kościoła, choć jest to zgodne z amerykańskim prawem.

Dyskusja o katolickości Bidena toczy się. Dominuje przekonanie, że kandydat prezydencki reprezentuje liberalną część Kościoła [często wybiórczo traktującą jego nauczanie – przyp. KAI], skłonną jednak uznawać potrzebę ogólnego konsensusu społecznego.

CZYTAJ DALEJ

Błaszczak: dziś ważny dzień dla Wojska Polskiego, zawarcie umowy o wzmocnionej obecności wojsk USA w Polsce

2020-08-15 09:33

[ TEMATY ]

USA

Mariusz Błaszczak

Wojsko Polskie

st. chor. sztab. Rafał Mniedło

15 sierpnia 2020 roku to ważny dzień dla Wojska Polskiego, dzień zawarcia umowy o wzmocnionej liczebnie obecności wojsk USA w Polsce. Umowa stanowi o trwałej obecności w Polsce wojsk USA - oświadczył szef MON Mariusz Błaszczak cytowany na Twitterze Ministerstw Obrony Narodowej.

"15 sierpnia 2020 roku to ważny dzień dla Wojska Polskiego, dzień zawarcia umowy o wzmocnionej liczebnie obecności wojsk USA w Polsce. Umowa stanowi o trwałej obecności w Polsce wojsk USA - zarówno wojsk lądowych, sił powietrznych, wojsk specjalnych" - powiedział szef MON cytowany na Twitterze ministerstwa.

"Umowa, która zostanie dziś podpisana daje Polsce bezpieczeństwo. Obecność wojsk USA daje impuls rozwoju gospodarczego Polski. Dla Wojska Polskiego to wspólne ćwiczenia i interoperacyjność, czyli współpraca i znajomość wspólnych procedur. Razem jesteśmy silniejsi" - oświadczył Błaszczak.

W sobotę podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim w obecności prezydenta Andrzeja Dudy sekretarz stanu USA Mike Pompeo oraz szef MON Mariusz Błaszczak podpiszą umowę o wzmocnionej współpracy obronnej (Enhanced Defence Cooperation Agreement, EDCA).

Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej została politycznie uzgodniona pod koniec lipca. Porozumienie ma ułatwić rozlokowanie w Polsce kolejnych wojsk USA, których liczebność – zgodnie z ubiegłorocznymi deklaracjami prezydentów obu państw – ma wzrosnąć o około 1000, do ok. 5,5 tys. Deklaracja z września ub.r. wskazała także miejsca stacjonowania amerykańskich sił lądowych i powietrznych w Polsce. Pod koniec lipca Pentagon ogłaszając plany redukcji i zmiany rozlokowania sił USA w Europie zapowiedział umieszczenie w Polsce wysuniętego stanowiska dowodzenia V Korpusu USA, które ma liczyć ok. 200 żołnierzy.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ mark/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję