Reklama

Kościół

Francja: kard. Philippe Barbarin uniewinniony przez sąd apelacyjny

Sąd apelacyjny w Lyonie uniewinnił arcybiskupa tego miasta kard. Philippe’a Barbarina, którego sąd pierwszej instancji skazał w marcu 2019 r. na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji, ks. Bernard Preynat.

[ TEMATY ]

sąd

YouTube.com

Kardynała oskarżyło 10 ofiar ks. Preynata, który dopuścił się przestępczych czynów w latach 1986-91. Pracując w parafii w Sainte-Foy-lès-Lyon, obmacywał ponad 70 małoletnich skautów i zmuszał ich do seksu oralnego. Zdając sobie sprawę z bardzo poważnych oskarżeń kierowanych pod adresem tego duchownego, kard. Barbarin od początku przypominał, że w okresie, gdy doszło do tych czynów, nie był arcybiskupem Lyonu (został nim w 2002 r.) i nie krył żadnego przypadku pedofilii.

Dopiero w 2007/2008 został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. Przekonany, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w funkcji, jaką pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu. Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „La Parole libérée” hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i - po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary - w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

Reklama

Choć pierwsze dochodzenie zakończyło się 1 sierpnia 2016 r. jego umorzeniem bez nadawania sprawie dalszego biegu, to jednocześnie prowadzono drugie śledztwo z powodu doniesienia złożonego w lutym ub.r. przez „urzędnika wysokiego szczebla” z ministerstwa spraw wewnętrznych. Zakończyło się ono w grudniu 2016 r. Kard. Barbarin wyraził wówczas radość z faktu, że wymiar sprawiedliwości „wprowadził nieco prawdy i pokoju po zażartych i niekiedy oszczerczych polemikach”.

Ponowne umorzenie dochodzenia przez prokuraturę nie zakończyło jednak sprawy. Po niepomyślnej dla siebie decyzji z sierpnia 2016 r., w maju 2017 r. stowarzyszenie „La Parole libérée” skierowało bowiem do sądu poprawczego w Lyonie [sądzącego wykroczenia, a nie przestępstwa - KAI]. Archidiecezja wyraziła wówczas ubolewanie z powodu „zawziętości, która obrała niewłaściwy cel” i że „przedłożono nowe kroki prawne nad dialog, który kilkakrotnie proponowały władze diecezjalne”.

Po wyroku z marca br. kard. Barbarin, który cały czas utrzymywał, że jest niewinny, postanowił złożyć apelację. Jednocześnie złożył dymisję na ręce papieża, który jednak jej nie przyjął, sugerując, by zamiast składać rezygnację, hierarcha wycofał się na jakiś czas z kierowania archidiecezją. „Gdybym teraz przyjął twoją rezygnację, to uznałbym twoją winę” – powiedział Franciszek kard. Barbarinowi, wskazując na „domniemanie niewinności” jako powód swej decyzji.

Reklama

Początkowo kardynała zastępował wikariusz generalny ks. Yves Baumgarten, jednak w czerwcu papież mianował administratora apostolskiego sede plena archidiecezji, którym został bp Michel Dubost, emerytowany ordynariusz diecezji Évry-Corbeil-Essonnes.

73-letni obecnie ks. Preynat został w lipcu 2019 r. uznany przez sąd kościelny winnym molestowania i usunięty ze stanu duchownego. Od 13 do 17 stycznia br. w Lyonie odbył się jego proces przed sądem państwowym. Duchowny przyznał się do winy. Prokurator zażądał dla niego kary ośmiu lat więzienia. Ogłoszenie wyroku nastąpi 16 marca.

2020-01-30 14:53

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sąd w Janowie Lubelskim zawiesił działalność

[ TEMATY ]

sąd

koronawirus

Fotolia.com

Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim (Lubelskie) zawiesił działalność do 24 marca tego roku. Do tamtejszego szpitala zgłosiła się kobieta, u której potwierdzono zarażenie koronawirusem.

Jak głosi komunikat zamieszczony na stronie internetowej sądu w Janowie Lubelskim, jego działalność została zawieszona do 24 marca tego roku decyzją Państwowego Inspektora Sanitarnego w Janowie Lubelskim. Pracownicy sądu zostali objęci obowiązkową kwarantanną.

Korespondencję sądową należy kierować zastępczo do Sądu Okręgowego w Zamościu.

W środę potwierdzono przypadek zarażenia koronawirusem kobiety w wieku od 50 do 60 lat, która zgłosiła się sama do odpowiednich służb i trafiła do szpitala w Janowie Lubelskim. Prawdopodobnie zaraziła się od ona syna, który przyjechał z Wielkiej Brytanii. Została przewieziona do szpitala klinicznego w Lublinie na oddział zakaźny. Jej stan jest ciężki.

To drugi dotychczas potwierdzony przypadek zarażenia koronawirusem w woj. lubelskim.

CZYTAJ DALEJ

Po co chodzić do kościoła, skoro Bóg jest wszędzie?

2020-07-08 08:40

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

teolog

Adobe Stock

Pytanie czytelnika:

Wierzę, że Bóg istnieje i jest wszędzie. Czy zatem muszę chodzić do kościoła, żeby Go spotkać i  z Nim rozmawiać?

Wierzymy, że Bóg stworzył świat, w którym żyjemy, i że jest wszędzie, że możemy Go spotkać na łonie przyrody, porozmawiać z Nim w domu. To wszystko prawda, jednak jedynie w świątyni Bóg daje nam się w sakramentach.

W naszych kościołach otrzymujemy pokarm Bożego słowa, gdyż tam jest ono najczęściej głoszone. Tylko we wspólnocie i w tajemnicy Kościoła, w praktykowaniu wiary, chodząc do kościoła, człowiek może otrzymać sakramentalne rozgrzeszenie oraz zjednoczyć się z Chrystusem, przyjmując Jego Ciało w Komunii św. A to jest najpełniejsze zjednoczenie z Bogiem.

Św. Augustyn w swoich Wyznaniach zapisał słowa, którymi Bóg do niego przemówił: „Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał – i nie wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz” ( Księga VII, 10). Oczywiście, żywą świątynią Boga jest każdy ochrzczony człowiek, jednak z kart Pisma Świętego wiemy, że Bóg zapragnął mieć dom, świątynię.

W 1. Księdze Kronik znajdujemy słowa Dawida skierowane do Salomona: „Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Pana, Boga mego” (22, 7). To jednak Salomon, spełniając wolę Boga, zbuduje świątynię. Potwierdza to tekst biblijny: „On to zbuduje dom dla imienia mego” (1 Krn 22, 10). Już wcześniej Mojżesz zbudował Namiot Spotkania, który był miejscem modlitwy. W Księdze Wyjścia czytamy: „Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem” (33, 7).

Również sam Jezus w świątyni był ofiarowany Panu. Do świątyni jerozolimskiej pielgrzymował co roku z Rodzicami. W czasie swojej publicznej działalności w tej świątyni nauczał. Kiedy Rodzice odnaleźli Go w świątyni, wyjaśnił, że był tam w sprawach Ojca. świątynię nazwał domem Ojca. Gdy był w Nazarecie, w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi (por. Łk 4, 16).

Bóg w Trójcy Świętej ma swój dom – kościół. Droga do kościoła to droga do Boga, która nadaje sens życiu człowieka.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Takim go zapamiętam…

2020-07-11 22:24

Maria Fortuna- Sudor

W poniedziałek 6 lipca br., w wieku 69 lat, zmarł Zbigniew Kruk - Strzeboński, były działacz „Solidarności” (także struktur podziemnych), internowany w stanie wojennym, związany z Duszpasterstwem Ludzi Pracy – tzw. Kamieniołomem przy kościele św. Józefa w Podgórzu, odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności (2017), członek Stowarzyszenia Sieć Solidarności.

W stanie wojennym Zbigniew Strzeboński- Kruk został internowany – więziony w ZK w Załężu. Nawet tam protestował przeciwko złemu traktowaniu więźniów, brał udział w głodówkach, nie pozwolił sobie odebrać pamiątkowego krzyża, za co otrzymał dodatkową karę więzienia. Po wyjściu na wolność, 24 lipca 1982 r. pozostawał bez pracy. W końcu dzięki pomocy ks. K. Jancarza, został zatrudniony w Zakładzie Pszczelnictwa AR w Krakowie. W kolejnych latach był prześladowany, co przejawiało się m.in. zwalnianiem z pracy lub zmuszaniem do odejścia z niej. W latach 1982 – 1989 był współinicjatorem i współorganizatorem powstania grupy duszpasterstwa ludzi pracy przy parafii św. Józefa w Krakowie Podgórzu. Był to Zespół Apostolstwa Świeckich – tzw. Kamieniołom.

Pana Zbigniewa poznałam przy okazji pisania artykułu, w którym opowiedział on o wprowadzaniu stanu wojennego w Krakowie. W 2014 roku, przybliżając naszym czytelnikom postać Polaka- patrioty, napisałam m.in. : „Do grona osób, na los których tamten czas ( stan wojenny- przyp. red.) wpłynął w sposób szczególny, należy Zbigniew Kruk-Strzeboński. W latach 70. i na początku 80. asystent w Biurze Projektów Przemysłu Skórzanego Biproskór, gdzie zorganizował Komitet Założycielski „Solidarności”, a później pracownik MKZ Małopolska. Dziś człowiek schorowany, nadal jednak aktywny, zatroskany o los Polski, o jej teraźniejszość i przyszłość.”

I takim go zapamiętam. Otwartym na ludzi, szczerym, uważnie obserwującym otaczający świat. Gdy przy okazji spotkania zapytałam, czy po raz kolejny zdecydowałby się tak angażować w walkę z komunistyczną władzą PRL- u , gdyby znał, jakie będą losy tamtej Solidarności, zapewnił bez chwili namysłu: „No pewnie, że tak!” Wtedy też stwierdził: „…obserwuję świat, zmiany, które zachodzą, i jestem przekonany, że drugiej takiej „Solidarności” jak tej w latach 80. XX wieku, już nie będzie. Nie ta sytuacja, nie ten układ, nie tacy ludzie…”

Kilka lat później ktoś zapytał mnie, czy nie znam człowieka, którego warto by wytypować do konkretnej nagrody - nie pamiętam już dokładnie, o jaką nagrodę chodziło, ale uważałam, że pan Zbigniew jest idealnym kandydatem, więc opowiedziałam o nim, o jego roli w „Solidarności” i podałam numer telefonu do niego. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że gdy usłyszał propozycję, najpierw był nią zaskoczony, a potem stwierdził, że on nie robił tego dla nagród czy uznania. I prosił, aby tak pozostało…

Śp. Zbigniew Kruk – Strzeboński zostanie pochowany na cmentarzu w Grębałowie. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy poniedziałek 13 lipca 2020 r. (godz. 13.40).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję