Reklama

Polska

Abp Jędraszewski zachęca do uczczenia pamięci ofiar Holokaustu

W związku ze zbliżającymi się obchodami Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu abp Marek Jędraszewski zachęca wiernych Archidiecezji Krakowskiej do zapalenia świecy w oknie każdego domu 27 stycznia o godz. 18.00.

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Holocaust

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

Akcja „Światło Pamięci” ma na celu uświadomienie zagrożeń związanych z nietolerancją religijną i etniczną. Jest ona adresowana do wszystkich tych, którym bliskie są podstawowe prawa człowieka – prawo do życia i wolności, bez względu na różnice rasowe i wyznaniowe.

Skierowana do wiernych Archidiecezji Krakowskiej zachęta, aby zapalić świecę w oknie każdego domu 27 stycznia o godz. 18.00, stanowi odpowiedź na apel wystosowany w tej sprawie przez Fundację Shalom.

Reklama

27 stycznia, rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i ośrodka zagłady Auschwitz, Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

2020-01-24 12:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Schönborn: Nigdy nie wolno zapominać o niewyobrażalnym cierpieniu

[ TEMATY ]

Auschwitz

Holocaust

youtube.com

„Nigdy nie wolno nam zapominać o niewyobrażalnym cierpieniu, które zostało zadane naszym żydowskim rodakom” - zaznaczył kard. Christoph Schönborn we wpisie na Twitterze z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. „Nawet po 75 latach pozostaje pytanie: jak coś takiego mogło się wydarzyć pośród nas? Chrześcijanie nie mogą być antysemitami” - napisał metropolita Wiednia.

Na uroczystościach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Austrię reprezentuje prezydent Alexander Van der Bellen.

27 stycznia 1945 r., 75 lat temu żołnierze Armii Czerwonej wyzwolili niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau w Polsce. Hitlerowcy i ich pomocnicy zamordowali w nim 1,1 miliona ludzi podczas II wojny światowej. Większość ofiar stanowili Żydzi.

CZYTAJ DALEJ

W piątek rozpoczyna się Juromania – święto Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Koncert muzyki filmowej w podczęstochowskim Olsztynie rozpocznie w piątek tegoroczną Juromanię, czyli trzydniowe święto Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Na kolejne dni organizatorzy zaplanowali w ponad 20 miejscowościach m.in. występy artystyczne i zwiedzanie Szlaku Orlich Gniazd.

Juromania to pomysł na wypromowanie Jury Krakowsko-Częstochowskiej i przedłużenie sezonu turystycznego. W organizację święta włączyły się samorządy województw śląskiego i małopolskiego, jurajskie gminy i miasta oraz wiele instytucji kultury i stowarzyszeń.

„Juromania za każdym razem przenosi uczestników w średniowieczne klimaty zamków i warowni. Dzięki niej można podziwiać turnieje rycerskie, pokazy historyczne, skosztować regionalnej kuchni czy uczestniczyć w licznych warsztatach i zajęciach edukacyjnych. Dla aktywnych czekają wspinaczki pod okiem instruktorów, rajdy i wycieczki z przewodnikiem” – podał Urząd Miasta Częstochowy.

Tegoroczną edycję święta zainauguruje w najbliższy piątek pod zamkiem w podczęstochowskim Olsztynie koncert muzyki filmowej Krzesimira Dębskiego z udziałem Orkiestry Kameralnej PRIMUZ, Anny Jurksztowicz i Macieja Miecznikowskiego. Jak zapowiadają organizatorzy, wydarzeniu towarzyszyć będzie widowiskowa oprawa wizualna i spektakularne efekty świetlne.

W kolejnych dwóch dniach, w ponad dwudziestu jurajskich miejscowościach, równolegle będą się odbywały różne wydarzenia, promujące tereny jurajskie, ze znanym Szlakiem Orlich Gniazd. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do: Olsztyna, Złotego Potoku, Siewierza, Żarek, Bobolic, Podlesic, Skarżyc, Podzamcza, Smolenia, Jerzmanowic, Korzkwi, Doliny Będkowskiej, Wierzchowia, Klucz, Ojcowa i Doliny Prądnika, Pieskowej Skały, Olkusza, Rabsztyna, Bydlina i Rudna.

W okolicach Częstochowy ciekawe propozycje, oprócz Olsztyna, mają np. Żarki, które zapraszają m.in. na Wehikuł Czasu na Jurajskim Szlaku czy przejazdy gazikami, Zamek Bobolice, który w sobotę zaplanował turniej rycerski i średniowieczny tor sprawnościowy czy Złoty Potok, który w niedzielę organizuje „Przyjęcie w ogrodach hrabiego Krasińskiego”, czyli XIX-wieczne garden party.

Szczegółowy program tegorocznej imprezy, współfinansowanej przez Urzędy Marszałkowskie w Katowicach i Krakowie oraz więcej informacji na temat poszczególnych wydarzeń znajduje się na stronie: www.juromania.pl.

Mianem Orlich Gniazd określane są dawne jurajskie fortyfikacje – zamki lub ich ruiny m.in. w Korzkwi, Ojcowie, Sułoszowie, Rabsztynie, Bydlinie, Smoleniu, Pilicy, Podzamczu, Morsku, Bobolicach, Mirowie oraz Olsztynie. Łącznie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej znajdują się pozostałości ponad 20 zamków - kiedyś strzegących granicy Królestwa Polskiego. Szlakiem Orlich Gniazd nazywany jest czerwony szlak turystyczny o długości ponad 160 km, łączący Kraków z Częstochową poprzez atrakcje turystyczne Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w tym część dawnych warowni.

Jura Krakowsko-Częstochowska to makroregion geograficzny - pas o długości ok. 80 km ciągnący się między Krakowem a Częstochową. Ze względu na walory krajobrazowe jest bardzo popularny wśród amatorów różnych sportów i rekreacji - m.in. turystyki pieszej, rowerowej, konnej, narciarskiej, motorowej. To również jeden z ulubionych w kraju obszarów dla wspinaczy skałkowych oraz grotołazów. (PAP)

Autor: Krzysztof Konopka

kon/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Czas Białorusi

2020-09-18 10:10

Archiwum

Jak cenny jest dar wolności, nie trzeba tłumaczyć tym, których przodkowie ją utracili.

Ze skrzyżowania pierwiastków polskich, litewskich i białoruskich na podłożu łacińsko-zachodniej kultury, zrodził się nowy typ obywatela Wielkiego Księstwa Litewskiego, gorącego patrioty i obrońcy Rzeczyposplitej obojga Narodów - napisał XIX-wieczny działacz ludowy Stanisław Wysłouch. Cytujący Wysłoucha autor konkluduje: „Faktem jest, że lud białoruski, który od paru wieków był obiektem walki tych kultur, walki o rząd dusz, prowadzonej jednocześnie przez Rzym i Moskwę, lud który stosunkowo niedawno, bo dopiero po roku 1863 wyłonił z siebie nieliczną garść inteligencji, będącej rzecznikiem uświadomienia narodowego, stanowiąc procentową większość w paru powiatach wschodnich tego terenu (Mołodeczno), najchętniej określa swą przynależność etniczną słowem >tutejszy<”.

Gdy „czerwona Moskwa” likwidowała w 1918 r. kruchą niepodległość Białorusi, zaczęła od zdziesiątkowania inteligencji. Następnie po 1920 r., na całej „sowieckiej Białorusi”, odnowiono zakaz z lat 1864-1905 drukowania książek w języku białoruskim. Nieco „polonofilska” inteligencja odnajdywała głos wolnej Białorusi w narodowym folklorze i w dawnych wierszach Czeczota i Syrokomli, pisanych „w gwarze ludowej”, czyli po białorusku. Przy Polsce został do 1939 r. skrawek stołecznej Mińszczyzny z biednym, błotnistym, nieco tajemniczym i mistycznie-zabobonnym, ale majestatycznie, czarująco pięknym Polesiem. Umowa rozejmowa polsko-bolszewicka z dnia 12.10.1920 r. zobowiązywała do zawieszenia działań wojennych i ustalała linię rozgraniczenia wojsk. Polska zrzekała się pretensji do ziem wschodnich na rzecz Rosji, Ukrainy i Białorusi – czyli samej Rosji.

Józef Piłsudski, który przybył do zajętego przez Armię Polską Mińska w dniu 19.09.1919 r., przemawiał po białorusku: „Jestem synem tej samej ziemi i dlatego może lepiej rozumiem i odczuwam biedy i nieszczęścia, które były jej udziałem (…) Każdy mieszkaniec tej ziemi rodził się niewolny, ze skutymi rękami, ze zdławioną piersią. Gdy po tych ziemiach burza się przewalała, niszcząc ludzki dobytek, pracę ludzką – jeszcze raz doświadczyła ta ziemia przemocy i gwałtu, idących ze wschodu, które w imię najszczytniejszych ideałów braterstwa wywierały terror, zmuszały ludzi do życia i stosowania się do praw nie tych, które ludzie pomiędzy sobą mieć by chcieli”. Wódz Naczelny zapewniał, że Polska i jej wojsko przeciwstawi się bolszewickiemu systemowi: „Będę dumny, jeśli będę mógł tej nieszczęsnej ziemi dać najcenniejszy dar Boży – dar swobody”. Świadek tego wydarzenia, późniejszy generał i premier Felicjan Sławoj-Składkowski, wspominał: „Nigdy później, w czasie największych tryumfów politycznych, nie widziałem tyle ognia, radości i satysfakcji w oczach Komendanta, jak wtedy w Mińsku”.

Jak cenny ten dar wolności, nie trzeba tłumaczyć tym, których przodkowie ją utracili. Dzisiaj próbują odzyskać także orężem słowa pisanego wiedząc, że wolność polityczną, kulturową i terytorialną poprzedzać ma wolna narodowa myśl, pamięć o swoich korzeniach i więź ugruntowanej tożsamości. Historyk dr Andrej Waszkiewicz z Mińska, który przetłumaczył na swój ojczysty język opracowany i przesłany mu przeze mnie tekst „Bałachowców”, przejściowo stracił wolność i większość nakładu swojej książki. Nigdy nie żałował swojego translatorskiego trudu, który jest też przykładem pietyzmu i wierności prawdzie historycznej.

Wybijając się przez stulecia na niepodległość, tracąc i odzyskując cenny dar wolności, potrafimy to zrozumieć, współczuć, ale przede wszystkim zracjonalizować i docenić strategię, środki i wartości, które na tej drodze są potrzebne. Ważne jest, aby głos tego pragnienia dotarł przez słowo mówione i pisane do wolnego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję