Reklama

Polska

Dzielnica Czterech Świątyń we Wrocławiu

Styczeń już od ponad czterdziestu lat jest szczególnym miesiącem dla ekumenii. Co roku odbywają się w nim Ekumeniczne Tygodnie Modlitw o Jedność Chrześcijan, które gromadzą tych wszystkich, którzy w duchu miłości i braterstwa pragną spotkać się z braćmi i siostrami innych wyznań. W tym roku po raz kolejny nabożeństwa odbywać się będą w różnych świątyniach, a zainauguruje je uroczyste nabożeństwo ekumeniczne w katedrze wrocławskiej.

Niedziela wrocławska 3/2007

[ TEMATY ]

ekumenizm

Wrocław

TOMASZ LEWANDOWSKI

biskup diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego

Ekumeniczny Wrocław

Wrocław jest szczególnym miejscem, gdzie stykały się z sobą na przestrzeni wieków różne kultury, narodowości i religie. Miasto usytuowane było na skrzyżowaniu szlaków handlowych z północy na południe i z zachodu na wschód, w pobliżu dogodnej przeprawy przez Odrę w okolicach dzisiejszej Wyspy Piaskowej. Wrocław w swojej historii był pod rządami Piastów, potem Czechów, Austriaków i Prus. W roku 1945 r. jako następstwo II wojny światowej nastąpiła generalna wymiana ludności, która przybyła na te tereny głównie z polskich terenów wschodnich oraz innych regionów naszego kraju. W sytuacji powojennych zniszczeń, niepewności, wielu ludzkich tragedii rozpoczynało się życie w powojennym Wrocławiu. Również to życie religijne i duchowe, które wówczas było pełne solidaryzmu, dobrej współpracy i wzajemnej pomocy.
Teraz z perspektywy czasu widzimy, że dzisiaj zbieramy tego pozytywne, ekumeniczne owoce. Niewątpliwie sprzyjał temu ogólny klimat, jaki wytwarzali w przeszłości ci, którzy na te ziemie przybyli. Stanowili oni mieszankę kultur i religii. Wszystkich łączyła bieda i nieznajomość terenu, na który przybyli. Druga bardzo istotna przyczyna dobrych kontaktów ekumenicznych, to - użyję tego sformułowania - ekumeniczni kardynałowie w Kurii Wrocławskiej. I trzecia przyczyna, to duchowni, którzy wierzą w ekumenię, noszą ją w sercu i zaszczepiają ją swoim wiernym. Dla nich słowa Ewangelii, słowa samego Chrystusa o jedności, nie są tylko pobożnym życzeniem, ale pragną je na miarę swoich możliwości, wypełnić. To właśnie w naszym mieście istnieje inicjatywa, która znana jest nie tylko w naszym kraju, mianowicie Dzielnica Wzajemnego Szacunku. Tworzą ją katolicy, prawosławni, ewangelicy i żydzi. Spotykamy się razem, modlimy się razem, świętujemy razem.

Zaczęło się od rzuconych kamieni

Jak opowiadał ks.dr Jerzy Żytowiecki, pierwszy kamień wleciał przez zabytkowy witraż do wnętrza kościoła katolickiego i omal nie uderzył jego siostry. Innym razem Jerzy Kichler - ówczesny przewodniczący Gminy żydowskiej był świadkiem rzuconego kamienia w ikonę mieszczącą się na zewnątrz cerkwi prawosławnej. On sam zresztą przeżył niejeden kamień rzucony w synagogę. Ja doświadczyłem podobnego zdarzenia, kiedy jako student odbywałem praktykę kościelną w parafii ewangelickiej w Wieluniu. W sobotni wieczór, kiedy Pastorowa pokazywała mi kościół, w którym nazajutrz miałem odprawić nabożeństwo (był wówczas rok 1972), przez wybite okno wpadł przed ołtarz duży kamień, który kilka centymetrów minął moją głowę.
Kiedy doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli parafii rzymskokatolickiej św. Mikołaja, parafii prawosławnej, parafii ewangelicko-augsburskiej i Gminy żydowskiej, stwierdziliśmy, że łączą nas wspomnienia o rzuconych w nasze świątynie, kamieniach. To był powód, aby zacząć wspólnie działać, a przez to składać świadectwo o naszych wspólnych korzeniach, zarówno staro, jak i nowotestamentowych. Działanie to stawiało sobie również za cel burzenie wszelkich stereotypów, które nie miały i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Podczas wspólnych spotkań przedstawicieli trzech wyznań i Gminy żydowskiej zrodziła się idea trwałej współpracy, która na początku przybierała różne imiona: „Dzielnica Czterech Świątyń”, „Dzielnica Tolerancji”, „Wrocławski Kwadrat”, „Dzielnica Pojednania”. Obecnie najbardziej popularnym określeniem jest „Dzielnica Wzajemnego Szacunku”.
W czasie wielu spotkań na „niższym i wyższym szczeblu” wypracowano koncepcję współpracy. Zgodzono się, by w rejonie ulic, przy których mieszczą się cztery świątynie, stworzono realne warunki dla kontynuacji przez Kościoły i Gminę żydowską swej religijnej, charytatywnej i edukacyjnej działalności oraz opracowania i realizacji różnych programów, których celem miała być stała i codzienna współpraca między trzema Kościołami i Gminą żydowską. Celem stworzenia szczególnej atmosfery w rejonie tych świątyń miała być współpraca na bazie Pisma Świętego, nauczanie i realizowanie w życiu wiernych wartości biblijnych, miłości Boga i otwarcia na potrzeby bliźnich. Należało też zwrócić przy tym uwagę na warunki życia oraz potrzeby materialne i duchowe mieszkańców tej dzielnicy.
Od tego czasu, a idea „Dzielnicy” ma już 10 lat, dochodziło do wielu spotkań o charakterze modlitewnym, popularno-naukowym, koncertowym i okolicznościowym. Prowadzona jest ekumeniczna praca z dziećmi w ramach akcji „Dzieciaki” i młodzieżą, która postanowiła regularnie się spotykać.

Papieskie umocnienie

Największym wydarzeniem ekumenicznym naszego miasta była, bez wątpienia, wizyta papieża Jana Pawła II i wielka modlitwa ekumeniczna w Hali Ludowej w maju 1997 r. Przypominając swoim rodakom swą uprzednią naukę o niewystarczalności tolerancji między chrześcijańskimi braćmi i siostrami, dodał znamienne słowa. Cytuję: „Nie można poprzestać na wzajemnej akceptacji. Pan dziejów stawia nas wobec trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Wybija wielka godzina. Nasza odpowiedź winna dorastać do wielkości chwili szczególnego Bożego kairosu. Tu na tym miejscu pragnę powiedzieć: nie wystarcza tolerancja! Nie wystarcza wzajemna akceptacja. Jezus Chrystus, Ten, który jest i który przychodzi, oczekuje od nas czytelnego znaku jedności, oczekuje wspólnego świadectwa.
Siostry i bracia, z tym właśnie orędziem do was przybywam. Proszę o wspólne świadectwo składane przed światem Chrystusowi. Proszę w imieniu Chrystusa! Zwracam się najpierw do wszystkich wiernych Kościoła katolickiego, szczególnie do braci w biskupim posługiwaniu, a także do duchowieństwa, osób życia konsekrowanego i wszystkich świeckich.
Ośmielam się również prosić was, umiłowani bracia i siostry z innych Kościołów. W imię Jezusa proszę o wspólne chrześcijańskie świadectwo. Naszej wiary, żywej i głębokiej potrzebuje bardzo Zachód na historycznym etapie budowania nowego systemu wielorakich odniesień.
Mocnego znaku zawierzenia Chrystusowi potrzebuje Wschód, duchowo spustoszony przez lata programowej ateizacji. Europa potrzebuje nas wszystkich zebranych solidarnie wokół Chrystusowego Krzyża i Ewangelii. Winniśmy z uwagą czytać znaki czasu. Jezus Chrystus od wszystkich oczekuje świadectwa wiary. Los ewangelizacji łączy się ze świadectwem jedności dawanych przez Kościół, przez chrześcijan”. Słowa Papieża stały się też wytycznymi do dalszych ekumenicznych działań.
W październiku 1999 r. doszło pomiędzy Światową Federacją Luterańską a Watykanem do podpisania wspólnej Deklaracji o usprawiedliwieniu. Z tej okazji również we Wrocławiu zorganizowano okolicznościowe nabożeństwo, w którym obok biskupów ewangelickich brał udział kard. Henryk Gulbinowicz i bp Edward Janiak.
Ważną niewątpliwie inicjatywą było zorganizowanie przed rokiem jubileuszu 2000 r. ekumenicznej pasterki z udziałem przedstawicieli sześciu wyznań z terenu naszego miasta.
Wspomnieć należy również o wielu uroczystościach o charakterze miejskim czy państwowym, na które zapraszani są przedstawiciele innych wyznań. Wspomnieć powinno się również o ekumenicznych poświęceniach m.in. kościoła ewangelickiego na Sępolnie, przedszkola integracyjnego „Promyk Słońca”, kaplicy w porcie lotniczym, nowego cmentarza komunalnego, domu opieki „Samarytanin” czy organów w Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego.
Pisząc o tym wszystkim, nie mogę nie zwrócić uwagi na wielkie zaangażowanie ekumeniczne metropolity wrocławskiego kard. Henryka Gulbinowicza. Bez Jego akceptacji nie byłyby możliwe tak szerokie działania ekumeniczne. Dzisiaj z radością należy stwierdzić, że Jego następca abp Marian Gołębiewski wraz z biskupami pomocniczymi kontynuuje to, jakże ważne dziś wyzwanie stające przed Kościołami trzeciego tysiąclecia, jakim jest ruch ekumeniczny.
Dzisiaj, wobec grożących nam niebezpieczeństw, wobec sekularyzacji i ekspansji religii niechrześcijańskich, chrześcijanie muszą trzymać się razem i tworzyć wspólny front działań dla całego Kościoła. Wrocław i Dolny Śląsk niech będą tego dobrym przykładem.

Reklama

Synagoga pod Białym Bocianem

Jedyna wrocławska świątynia żydowska ukryta jest w podwórzu zniszczonej ul. Włodkowica.
Zaprojektowana przez niemieckiego architekta Karla Ferdinanda Langhansa, nie jest pod względem architektonicznym typowym przykładem żydowskiej bożnicy. Po wydarzeniach Nocy Kryształowej stała się miejscem spotkań wszystkich wrocławskich Żydów, ponieważ jako jedyna nie została zniszczona. W 1947 r. została przejęta przez państwo i w ciągu kolejnych 50 lat niszczała. W 1996 r. odzyskana przez Gminę Żydowską. Odnawiana dziś synagoga, ma się w przyszłości stać głównym elementem Centrum Żydowskiego.

Kościół pw. św. Mikołaja

Konsekrowano go w 1965 r. Barokowy kościół stoi pośrodku szarych kamienic, wciska się między domy i pogrzebowe zakłady. W środku złote kandelabry, sześć nisz, a w każdej dekoracyjny ołtarz, bogato zdobione tabernakulum, sklepienie w pozłacane gwiazdy, ambona z zielonego marmuru. Ostatnią przełomową dla niego datą był rok 1998. Wtedy z rąk Ojców Franciszkanów przeszedł w ręce Ojców Paulinów, którzy opiekują się nim do dziś.

Katedra Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy

Ta cerkiew ma już ponad 730 lat. Na początku była to katolicka kaplica cmentarna przy parafii św. Elżbiety i nazywała się kościołem św. Barbary. W miarę upływu lat świątynię przebudowywali różni architekci. W czasie II wojny światowej została w znacznej części zniszczona. W latach 60. XX w. po zakończeniu odbudowy przekazano budynek Polskiemu Autokefalicznemu Kościołowi Prawosławnemu i od 1963 r. pełni funkcję katedry.

Reklama

Katedra pw. Opatrzności Bożej

To świątynia ewangelicko-augsburska (inaczej luterańska). Schowana między hotel Europeum i zaniedbane kamienice. Wzniesiono ją w latach 1746-50 z rozkazu króla Fryderyka II Wielkiego, jako pierwszą świątynię kościoła ewangelicko-reformowanego we Wrocławiu. Wnętrze ascetyczne, proste. Jedyne dekoracyjne elementy to ołtarz i ambona - najważniejsze miejsca w całym kościele, związane z Eucharystią i Słowem Bożym.
Organy są jednym z najlepszych instrumentów na Dolnym Śląsku.

Oprac. AB

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kuria Wrocławska: Wyrażamy ból, przepraszamy i podtrzymujemy gotowość udzielenia pomocy

2020-05-16 12:41

[ TEMATY ]

kuria

Wrocław

Archiwum

- Patrząc z perspektywy czasu, należy z pokorą uznać, że w tej sprawie popełniono wiele błędów. Również nie ustrzegli się ich ludzie Kościoła – pisze rzecznik archidiecezji wrocławskiej w związku z przestępczą działalnością byłego księdza Pawła K. „Wyrażamy ból, przepraszamy i podtrzymujemy gotowość udzielenia pomocy tym, którzy o nią wystąpią” - zapewnia ks. Rafał Kowalski w przesłanym KAI oświadczeniu.

Wątek ks. Pawła K. z archidiecezji wrocławskiej jest pobocznym wątkiem wyemitowanego dziś filmu „Zabawa w chowanego”, autorstwa Tomasza Sekielskiego.

Publikujemy treść oświadczenia ks. dr. Rafała Kowalskiego, rzecznika archidiecezji wrocławskiej:

OŚWIADCZENIE

Paweł K., po przeprowadzonym dochodzeniu kanonicznym został wydalony ze stanu duchownego. Odwołał się jednak od tego wyroku, a sprawa trafiła do Stolicy Apostolskiej.

Po raz pierwszy ówczesny ksiądz Paweł K. został zatrzymany w 2005 r. pod zarzutem posiadania pornografii dziecięcej, jednak prawomocny wyrok w jego sprawie zapadł w kwietniu 2009 r. Uniewinniał on K. od zarzucanych mu czynów. Do zapadnięcia tego wyroku przebywał on najpierw w Ośrodku Czasowego Pobytu Kapłanów, a następnie w diecezji bydgoskiej. Wyrok z 2009 r. został poddany kasacji i w jej wyniku w 2010 r. uznano duchownego za winnego posiadania materiałów zakazanych prawem. Wówczas został on wycofany z pracy duszpasterskiej i odsunięty od wszelkiej posługi wobec dzieci i młodzieży. Po aresztowaniu K. w grudniu 2012 r. o jego sprawie została poinformowana właściwa kongregacja Stolicy Apostolskiej, nałożona kara suspensy, a następnie przed sądem duchownym rozpoczął się proces kanoniczny, zakończony wspomnianym wydaleniem ze stanu duchownego.

Patrząc z perspektywy czasu, należy z pokorą uznać, że w tej sprawie popełniono wiele błędów. Również nie ustrzegli się ich ludzie Kościoła. Mam jednak świadomość, że nic nie może wymazać zła, jakiego doznały osoby pokrzywdzone i z szacunku do nich nie będę po raz kolejny wracał do kwestii proceduralnych.

Powtórzę jedynie, że wyrażamy ból, przepraszamy i podtrzymujemy gotowość udzielenia pomocy tym, którzy o nią wystąpią. Mogę także zapewnić, że biorąc pod uwagę aktualnie obowiązujące w Kościele wrocławskim normy oraz stosowane procedury, dziś taka sytuacja nie mogłaby się zdarzyć.

Ks. dr Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela zamojsko-lubaczowska 22/2006

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Rafael Santi

Rafael Santi "Przemienienie Pańskie" (1516-1520)

Według tradycji chrześcijańskiej największym wydarzeniem w dziejach świata jest narodzenie Pana Jezusa. Owa data słusznie została wyeksponowana tak dalece, że właśnie od przyjścia na naszą ziemię Jezusa Chrystusa liczy się lata nowej ery. Dla Kościoła Chrystusowego najdonioślejszym znakiem jest Zmartwychwstanie Pana Jezusa, zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14). Właśnie przez fakt zmartwychwstania Pan Jezus potwierdził, że był tym, za kogo się podawał.

Dla nieba zaś najważniejsza jest tajemnica Chrystusowego Wniebowstąpienia. Kto bowiem wstępuje? Kto przybywa? Syn Boży! Do swojej włości, do swojego państwa powraca Król! A powrót to tym radośniejszy, że Chrystus Pan zabrał ze sobą również ludzką naturę, w której walczył i zwyciężył. Przyodział się na ziemi dla zbawienia świata w tajemnicy Wcielenia. Teraz powraca do nieba, by się pokazać w ciele swoim uwielbionym, aby w tym ciele odebrać od aniołów hołd czci i poddaństwa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (J 16, 28).

Słowo Wcielone po zwyciężeniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania zabiera naturę ludzką w wieczyste posiadanie. Odtąd druga Osoba Boska będzie w tej naturze odbierać chwałę dodatkową. Podkreśla to wyraźnie Kościół w swoim Credo, gdy wiernym swoim nakazuje odmawiać: „Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca”. Jak jednak słusznie zauważa św. Leon I, w tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego, jest nie tylko osobisty triumf Chrystusa Pana, ale również i nasze zwycięstwo, najwyższa chwała natury ludzkiej. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa odbiera chwałę wszystko stworzenie, najwyższą zaś człowiek.
Używamy terminu „wniebowstąpienie”, aby podkreślić, że Chrystus Pan własną mocą wstąpił na niebiosa. Wszystkich nas, którzy sobie na to zasłużymy, zabierze do nieba. Dla nas będzie to tajemnica „wniebowzięcia”. Pan Jezus wstąpił do nieba dnia czterdziestego po swoim zmartwychwstaniu. Kościół obchodzi uroczystość Wniebowstąpienia w niedzielę po tym dniu.

Fakt ten dokonał się jawnie, w biały dzień, na oczach wielu świadków. Dlatego tajemnica chwalebnego Wniebowstąpienia Pana Jezusa może być rozważana przez nas nie tylko jako prawda wiary, ale również jako fakt historyczny, który dokonał się w ściśle określonym czasie i miejscu.
Pan Jezus nie jeden raz mówił, że na ziemię jeszcze powróci. Skoro więc zapowiadał swoje ponowne przyjście na ziemię, to pośrednio mówił także o swoim odejściu do nieba: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełen chwały, i zgromadzą się przed Nim wszystkie narody” (Mt 25, 31-32a). „Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego (…) i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” (Mt 24, 30).

Przy Ostatniej Wieczerzy Chrystus Pan wprost zapowiada swoje odejście do niebieskiego Ojca. Motywuje nawet konieczność swego odejścia: „Jezus, wiedząc, iż nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował (…) wiedząc, że (…) od Boga wyszedł i do Boga idzie” (J 13, 1.3). Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeżeli odejdę, poślę Go do was (…) Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 7.28).
Jak więc widzimy, Pan Jezus żył tajemnicą swojego Wniebowstąpienia na długo przed jej dokonaniem się. Dla Apostołów nie była ona również zaskoczeniem, skoro w tylu miejscach i z takim naciskiem Pan Jezus tę prawdę akcentował.

A oto w jakich słowach przekazali nam Ewangeliści sam fakt wydarzenia. Św. Marek streszcza to jednym zdaniem: „Po rozmowie z nimi (z Apostołami) Pan Jezus został wzięty do nieba” (Mk 16, 19). Św. Łukasz w swojej Ewangelii czyni podobnie: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy” (Łk 24, 50-52). Podczas, gdy Marek pisze tylko ogólnie, że Pan Jezus został wzięty do nieba, św. Łukasz dorzuca pewne cenne szczegóły: wydarzenie to miało miejsce koło Betanii, Pan Jezus przed pożegnaniem błogosławił obecnym. W Dziejach Apostolskich tenże św. Łukasz zostawił nam o wiele dokładniejszy opis Wniebowstąpienia Pana Jezusa. „Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi sabatowej” (Dz 1, 9-12).

A więc mamy jasno podane, że miejscem Wniebowstąpienia Pana Jezusa była Góra Oliwna. Z tej góry, gdzie rozpoczęła się męka Chrystusa, wzięła początek także Jego chwała. Aniołowie pocieszają uczniów Chrystusa, że powróci On jeszcze na ziemię. Z wielu ich wypowiedzi możemy wnioskować, iż byli przekonani, że to przyjście nastąpi rychło. Odzwierciedleniem tej tęsknoty są słowa, którymi św. Jan zamyka ostatnią księgę Pisma Świętego: „Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). Dla Boga czas nie istnieje. To „niebawem” jest dla nas określeniem wzywającym do czujności, ponieważ nie znamy godziny powtórnego przyjścia Pana.

CZYTAJ DALEJ

Msza św., która pozostanie na zawsze w pamięci. Wspomnienie papieskiej wizyty

2020-05-25 23:31

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

sumienie

odpust

Podbeskidzie

MJscreen

Biskup Roman Pindel nawiązał w Skoczowie do tematyki sumienia podjętej przez Papieża na skoczowskiej Kaplicówce w 1995 r.

Papieskie słowa, wypowiedziane 25 lat temu na skoczowskiej Kaplicówce, przypomniał biskup Roman Pindel w okolicznościowej homilii wygłoszonej na diecezjalnym odpuście ku czci św. Jana Sarkandra, który 400 lat temu zmarł śmiercią męczeńską, dochowując tajemnicy spowiedzi. Biskup podkreślił, że Msza św., którą odprawił Papież 22 maja 1995 r. w Skoczowie, pozostanie na zawsze w pamięci diecezji.

Człowiek wierzący powinien pamiętać, że w jego sumieniu przemawia Duch Święty. Ten Duch mówi nie tylko, co jest dobre i złe, ale też skłania człowieka do żalu i ufności w miłosierdzie Boże. Duch Święty daje więcej, niż sam zapis przykazań Bożych. On także daje moc do wypełniania przykazań Bożych, czasami aż do umocnienia w gotowości na śmierć męczeńską i dawania świadectwa o swej wierze – mówił bp Roman Pindel na Mszy św. odpustowej, sprawowanej w niedzielę 24 maja w Skoczowie. W tym dniu na Kaplicówce miał się odbyć tradycyjny odpust ku czci św. Jana Sarkandra, poprzedzony procesją na wzgórze i połączony z uroczystym dziękczynieniem za jubileusze – 25-lecia wizyty papieskiej i 25-lecia kanonizacji św. Jana Sarkandra.

(Na skoczowskim wzgórzu Kaplicówka Papież Jan Paweł II odprawił 22 maja 1995 r. Mszę św. dziękczynną za kanonizację św. Jana Sarkandra, której dokonał dzień wcześniej w czeskim Ołomuńcu).

Stało się jednak inaczej – uroczystość była skromna, bez procesji na wzgórze z udziałem setek kapłanów i wiernych z całej diecezji. Odbyła się w kościele parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie przy udziale niewielkiego grona kapłanów i wiernych. W związku z panującą sytuacją epidemiczną pozostali uczestnicy łączyli się przez transmisję internetową.

Mszy św. przewodniczył biskup Roman Pindel w koncelebrze z miejscowym proboszczem ks. Witoldem Grzombą i sekretarzem biskupa ks. Piotrem Górą. – Msza św. sprawowana przez Papieża nazajutrz po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu pozostanie na zawsze w pamięci naszej diecezji. Usłyszeliśmy wtedy programowe i zarazem ponadczasowe słowo na temat sumienia. Wypowiedział je w określonych warunkach politycznych i społecznych, w początkach nowego kształtu społeczno-politycznego naszej ojczyzny. Dziś także słowo Papieża powinno nas pouczać – zwłaszcza wtedy, gdy dostrzegamy głębokie podziały w społeczeństwie, zawziętość i agresję, a nawet tworzenie fałszywych wiadomości dla dyskredytowania przeciwnika. Z wdzięcznością wspominamy podjęte przez Papieża na Kaplicówce tematy, takie jak sumienie i nasze posłuszeństwo wobec jego głosu oraz konieczność podejmowania decyzji w sprawach osobistych i społecznych według dobrze ukształtowanego sumienia – powiedział bp Roman Pindel.

Zauważył przy tym, że odpowiedzialność w sumieniu człowieka polega też na tym, że kiedy człowiek stanie na końcu swojego życia przed Bogiem, zobaczy zestawienie wszystkich głosów swojego sumienia i odpowiadające im czyny. Dlatego wielka jest odpowiedzialność chrześcijanina za posłuszeństwo wobec sumienia i za jego stan.

MJscreen


Na zakończenie uroczystości biskup otrzymał od skoczowskiej parafii w darze kopię obrazu z wizerunkiem św. Jana Sarkandra, który znajduje się na co dzień w kaplicy – miejscu narodzenia Świętego. Otrzymał również kopię medalika z 1860 r. wybitego w Ołomuńcu z okazji beatyfikacji męczennika, reprint wydawnictw wydanych z okazji 300-lecia śmieci Jana Sarkandra i dary od związku pszczelarzy. Po Mszy św. biskup wraz z kapłanami i wiernymi odmówił Litanię do św. Jana Sarkandra przed ołtarzem i relikwiami męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję