Reklama

Akcja Katolicka apeluje do wicepremiera Gowina ws. prof. Ewy Budzyńskiej

Zarzuty wobec prof. Ewy Budzyńskiej, wpisują się kampanię zastraszania wykładowców akademickich, którzy podejmują intelektualną i rzeczową polemikę z tezami ideologii gender, promowanymi przez środowiska LGBTQ - stwierdza prezes Akcji Katolickiej Urszula Furtak. W liście do wicepremiera i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, prezes Akcji Katolickiej domaga się podjęcia działań na rzecz przywrócenia wiarygodności uniwersytetom.

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

Gowin Jarosław

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Wicepremier Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego, jest przekonany o tym, że Konstytucja dla nauki to wielka szansa dla polskich uczelni wyższych

Uniwersytet Śląski w Katowicach prowadzi wobec prof. Budzyńskiej postępowanie dyscyplinarne w związku z oskarżeniami o nietolerancję i homofobię.

Publikujemy udostępniony KAI list Pani Prezes Akcji Katolickiej do Wiceprezesa Rady Ministrów Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Jarosława Adama Gowina:

Akcja Katolicka w Polsce staje w obronie Profesor Ewy Budzyńskiej, w związku z rzucanymi na nią kalumniami i wszczętym postępowaniem dyscyplinarnym. Domagamy się tym samym przywrócenia wiarygodności Uniwersytetom, w perspektywie prawdy i wolności, z argumentami rzetelnych badań naukowych a nie wprowadzania na nie zamętu i odzierania z godności kadry profesorskiej.

Reklama

Ewa Budzyńska polska socjolog, jest doktorem habilitowanym nauk humanistycznych, profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizacja naukowa Profesor Budzyńskiej obejmuje m.in. zagadnienia z zakresu socjologii rodziny i socjologii moralności. Niniejsze kwestie od dwudziestu ośmiu wykłada, jako nauczyciel akademicki. Efekt pracy naukowej Profesor Budzyńskiej imponuje. Jej publikacje i artykuły są wydawane i drukowane w wielu cenionych polskich i zagranicznych czasopismach. Wiedza, merytoryczne przygotowanie, sumienność, rzetelność i skuteczność, to przymioty Profesor, które zaowocowały wykonaniem licznych ekspertyz dla organów samorządowych i organizacji „trzeciego sektora”. Warto zwrócić uwagę, że kompetencje Profesor Budzyńskiej zostały wykorzystane również w szeregu działań Prezydenta Miasta Katowic, czy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Akcja Katolicka w Polsce jest zaniepokojona faktem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i żądania kary nagany, jakiej zażądał dla Pani Profesor Budzyńskiej, Uniwersytecki rzecznik dyscyplinarny prof. Wojciech Popiołek. Żądanie dyscyplinarnej kary nagany, po skardze studentów pro-LGBT, w której zarzucono Profesor Budzyńskiej nachalność w zakresie przekazywania słuchaczom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich”, jest wielce krzywdzące.

Propagowana przez Panią Profesor a przywołana w opinii studentów pro-LGBT „ideologia”, to przede wszystkim: określanie osoby w prenatalnej fazie rozwoju dzieckiem, czy definiowanie rodziny zgodnie z artykułem 18 Konstytucji RP, jako podstawowej i naturalnej komórki społecznej, rozumianej jako związek kobiety i mężczyzny. Jak informuje Instytut na Rzecz Obrony Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, w niniejszym przypadku: „Nie do przyjęcia okazało się także zaprezentowanie publikowanych w prasie naukowej wyników badań na temat skutków wychowywania dzieci przez osoby pozostające w relacjach homoseksualnych”.

Reklama

Szanowny Panie Ministrze,

w dobie promowania na uczelniach pluralizmu naukowego, tolerancji oraz dialogu, z dużym niepokojem przyjmujemy działania władz Uniwersytetu Śląskiego względem dr hab. Ewy Budzyńskiej, dotyczących przeprowadzonego wykładu z tematem: „Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”. Przypominamy jednocześnie, że według doniesień prasowych celem zajęć było: „zapoznanie uczestników z rodziną, jako elementem struktury społecznej oraz przedstawienie, jakie formy przyjmowała ona na przestrzeni wieków w zależności od kształtującej ją kultury czy religii”.

Zadziwia fakt, że społeczność studencka pro-LGBT, nie zgłosiła zastrzeżeń w zakresie przekazywanych treści, co do kwestii odmienności kulturowych rodzin wyznawców judaizmu, islamu czy hinduizmu. Po zajęciach dotyczących rodziny w kontekście jedynie nauki chrześcijańskiej grupa studentów złożyła do władz uczelni skargę na Profesor.

Przez wiele lat żyliśmy w epoce kształtowanej przez ideologię marksistowską, która rugowała z uczelni fundamentalne zasady konstytuujące idę uniwersytetu. W miejsce dialogu pluralizmu naukowego, tolerancji i dialogu, wprowadzono wówczas „jedynie słuszną linię partii i jej pseudonaukową ideologię”. Czy dziś, w XXI wieku, nie jesteśmy przypadkiem świadkami testowania i „siłowego” wprowadzania w życie na polskich uniwersytetach zasad tzw. „tolerancji represywnej”, którą opracował ideolog Nowej Lewicy, niemiecki komunista Herbert Marcuse?

Podzielając opinię profesora Wojciecha Świątkiewicza, który w odniesieniu do zaistniałej sytuacji wyraźnie wyartykułował, że: „Studenci mają prawo wyrażać swoje opinie i oceny faktów, wyników badań naukowych czy konstytucyjnych zapisów. Nie można jednak tych samych praw odmawiać również profesorom”. Wszystko wskazuje, że podobnie jak w przypadku postępowania dyscyplinarnego i zawieszenia we wrześniu 2019 r. Profesora Aleksandra Nalaskowskiego, inkryminacje stawiane obecnie Profesor Budzyńskiej, wpisują się kampanię na rzecz zastraszania wykładowców akademickich, którzy podejmują intelektualną i rzeczową polemikę z tezami ideologii gender, promowanymi przez środowiska LGBTQ.

Żywimy nadzieję, nie tylko na zainteresowanie Szanownego Pana Ministra sprawą naruszenia dóbr osobistych i dorobku naukowego Profesor Ewy Budzyńskiej, ale przede wszystkim, liczymy na podjęcie wysiłku, zmierzającego w kierunku przywrócenia wiarygodności Uniwersytetom, jako miejscach, w których pracuje się na rzecz społeczeństwa i całej kultury, w perspektywie prawdy i wolności, obszaru w zakresie prawa naturalnego i badań naukowych.

Z wyrazami szacunku

Urszula Furtak

prezes Akcji Katolickiej w Polsce

Warszawa, 17 stycznia 2020 r.

2020-01-18 12:00

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Milewski do Akcji Katolickiej: potrzeba jedności ducha i działania pasterzy Kościoła i wszystkich wierzących

2020-06-20 08:54

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

nowaewangelizacja.com.pl

- O tym, że „jeden duch i jedno serce powinny być kapłańską i kościelną codziennością”, by wystrzegać się ducha niezgody i postawy nieufności mówił podczas pielgrzymki Akcji Katolickiej na Jasnej Górze bp Mirosław Milewski, krajowy asystent kościelny stowarzyszenia. Pielgrzymka odbyła się z udziałem delegacji z całego kraju; modlono się m.in. w intencji rodzin, zbliżających się wyborów prezydenckich oraz o jedność kapłanów i biskupów. Akcję Katolicką w Polsce zainicjował kard. August Hlond, który widział konieczność odbudowy państwa w oparciu o katolicką wiarę i moralność, a reaktywował je Jan Paweł II.

Tegoroczne spotkanie nie miało charakteru masowego, jak to było w latach poprzednich, kiedy do sanktuarium przybywało kilka tysięcy osób, lecz przyjechały delegacje z całego kraju. Wszyscy członkowie zaproszeni zostali do duchowej łączności poprzez transmisje mediów jasnogórskich, TVP3 i TV Trwam.

Mszy św. o godz. 20.00 przewodniczył Krajowy Asystent Kościelny Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski. Poprowadził on również Apel Jasnogórski.

W homilii, nawiązując do dzisiejszego przesłania ewangelicznego, w którym Jezus dziękuje za ludzi prostych, zwyczajnych, ale prawdziwie otwartych na światło wiary, bp Milewski zauważył, że to właśnie wiara takich ludzi, szlachetnych duchem, ocala świat. Podkreślił, że, dziś Kościół w Polsce, by odbudować swoją wiarygodność, potrzebuje takich ludzi w swoich szeregach. - Tacy powinni być członkowie Akcji Katolickiej w Polsce – prości i wierni uczniowie Jezusa” – wskazał w homilii krajowy asystent kościelny.

Bp Milewski poprowadził również Apel Jasnogórski. Prosił, w nim. by w duchu czasów pierwszych chrześcijan „jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących”.

Przypominając, że z ustanowienia Jana Pawła II uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest dniem modlitwy o uświęcenie kapłanów, podkreślił, że to wołanie jest szczególnie potrzebne w obecnym czasie. Z wdzięcznością mówił też o „dziesiątkach tysięcy biskupich i kapłańskich serc bliskich temu Jezusowemu, zasłuchanych w Jego wezwanie do bycia dobrymi pasterzami owczarni”, co szczególnie zdaniem bp. Milewskiego uwydatniło się w czasie pandemii, kiedy mimo trudności biskupi i kapłani sprawowali sakramenty i „walczyli o łączność z Bogiem i bliźnimi”.

Bp Milewski podkreślił, że dziś „Serce Jezusa wzywa nas biskupów i kapłanów do jedności”. - Jeśli chcemy skutecznie uświęcać innych, nie możemy budować między sobą postawy nieufności, braku rozmowy, ducha niezgody albo unikania braterskiego spotkania. Jeden duch i jedno serce nie są jedynie szczytnymi ideałami, wspomnieniem przeszłości czy pustym frazesem z historii. Jeden duch i jedno serce powinny być naszą kapłańską i kościelną codziennością – mówił duchowny. Zwrócił uwagę, że bez jedności serca i ducha tracimy naszą biskupią i kapłańską wiarygodność - Prosimy Cię, Matko, by otwarte Jezusowe Serce pełne wszelkich cnót było dla nas napomnieniem, ażeby wrócić do wskazań o upomnieniu braterskim, zapisanych na kartach Ewangelii, aby przystąpić do rzeczowej rozmowy i wyjaśniania spraw trudnych z miłością i cierpliwością – mówił w modlitwie apelowej krajowy asystent kościelny Akcji Katolickiej.

Prosił, by „Jezusowe Serce pełne dobroci i miłości, kształtowało serca biskupów i kapłanów, czasem zgorzkniałe i egoistyczne, myślące zbytnio kategoriami świata, zapominające o dobru Kościoła i owczarni, a myślące zbytnio o własnym interesie”.

Bp Milewski modlił się, aby „trudne i bolesne sprawy wspólnoty Kościoła, które teraz przeżywamy i które tak mocno nas niepokoją, omawiać w gronie serc otwartych i cichych, szukających prawdy. Panno święta, polecaj Sercu Jezusowemu, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali, ludzkie serca poranione grzechami, zgorszone czynami i postępowaniem niektórych biskupów i kapłanów, by nie traciły wiary i ufności”.

Hierarcha przypomniał, że pielgrzymka Akcji Katolickiej odbywa się także w przededniu setnej rocznicy chrztu św. Jana Pawła II i stała się też okazją do przypomnienia znaczenia chrztu jako też mocy i źródła działania w Kościele. - Prosimy Cię, Matko, by ciągle nas, biskupów i kapłanów, zawstydzała jego pokora i ufność w moc Boga. Niech jego przykład i wstawiennictwo przypomną nam, co znaczy stawać się świętym prezbiterem i świętym biskupem – mówił w rozważaniu apelowym bp Milewski.

- Pielgrzymka w roku stulecia urodzin patrona stowarzyszenia, Jana Pawła II, odbyła się pod hasłem „Totus Tuus Maryjo” i była zawierzeniem wszystkich trudnych sytuacji rodaków, wołaniem o umocnienie w czasie pandemii, za rodziny dotknięte chorobą i za tych, którzy stracili życie oraz za wszystkie służby niosące pomoc – wyjaśniła Urszula Furtak prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej w Polsce. Przypomniała, że Akcja Katolicka włączyła się w specjalną modlitwę różańcową za ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i służbę medyczną podjętą przez ogólnopolskie stowarzyszenia – byśmy z tego kryzysu wielkiej epidemii wyszli obronną ręką.

Władze Akcji Katolickiej proszą, aby w miarę możliwości w sobotę 20 czerwca zorganizować w świątyniach dni skupienia dla członków Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej z odnowieniem „Aktu Zawierzenia Matce Bożej”.

Akcja Katolicka w Polsce została utworzona w 1930 r., a zdelegalizowały ją po II wojnie światowej władze komunistyczne. Została reaktywowana przez Konferencję Episkopatu Polski w 1996 r. z inicjatywy Jana Pawła II.

Pierwszym zasadniczym celem pracy Akcji Katolickiej jest szukanie nowych sposobów apostolstwa świeckich, a podstawowym miejscem działania jest parafia.

W Polsce Akcja Katolicka liczy ok. 20 tys. członków, a jej oddziały obecne są w 2 tys. parafii.

CZYTAJ DALEJ

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej

2020-07-01 12:49

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

youtube.com

Akt oskarżenia wobec trzech osób, skierowała do sądu prokuratura w Płocku (Mazowieckie). Sprawa dotyczy rozlepiania w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli.

Aktem oskarżenia objęto trzy osoby: Elżbietę P., Annę P. oraz Joannę G. Wszystkim przedstawiono zarzuty z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej – poinformowała w środę PAP prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych zostało wszczęte po tym, gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiono nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Z ustaleń postępowania wynika, że wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia działały wspólnie i w porozumieniu

powiedziała PAP prokurator Orkwiszewska.

Jak wyjaśniła, akt oskarżenia wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego. Dodała, iż zarzuty aktu oskarżenia dotyczą „rozklejenia na toalecie, koszu na śmieci, transformatorze, znakach drogowych i ścianach budynków wydruków przedstawiających przerobiony obraz Matki Bożej Częstochowskiej z widoczną aureolą w kolorach tęczy, będącej symbolem społeczność LGBT„.

Według art. 196 kodeksu karnego, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

aw/PAP

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję