Reklama

W wolnej chwili

Z placu św. Piotra zniknął żłóbek

Koniec okresu Bożego Narodzenia, czyli Święto Chrztu Pańskiego, przypadał 12 stycznia i do tego dnia na placu św. Piotra można było podziwiać piękny żłóbek, który w tym roku pochodził z wioski Scurelle (prowincja Trydent w północnych Włoszech).

[ TEMATY ]

Bazylika

Boże Narodzenie

św. Piotr

plac

żłóbek

Włodzimierz Rędzioch

Rozbiórka żłóbka na Pl. św. Piotra

Rozbiórka żłóbka na Pl. św. Piotra

W poniedziałek 13 stycznia rozebrano szopkę i wywieziono naturalnej wielkości postacie wykonane w całości z drewna przez artystę Felixa Defloriana i jego dzieci.

Reklama

Za pontyfikatu Jana Pawła II bożonarodzeniowa szopka stała na placu św. Piotra aż do 2 lutego – Franciszek zmienił tę tradycję.

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Żłóbek w Bazylice św. Piotra

Żłóbek w Bazylice św. Piotra

Natomiast do święta Ofiarowania Pańskiego pozostanie piękny żłóbek w Bazylice Watykańskiej, który jak co roku przygotowali pracownicy Bazyliki.

2020-01-14 09:27

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Plac ks. prał. Alojzego Schmidta

Niedziela świdnicka 28/2018, str. I

[ TEMATY ]

plac

ks. prał. Alojzy Schmidt

Ryszard Wyszyński

Modlitwa bp. Ignacego Deca przed rozpoczęciem Mszy św. u grobu ks. prał. Alojzego Schmidta

Modlitwa bp. Ignacego Deca przed rozpoczęciem Mszy św. u grobu
ks. prał. Alojzego Schmidta

– Popatrz – to jest teraz plac naszego księdza Schmidta – tymi słowami, po przeczytaniu napisu na kamiennej tablicy, zwróciła się do idącej obok chodnikiem starszej mieszkanki Szczawna pani w podobnym wieku, zapewne jej koleżanka. Obie bardzo się z tego ucieszyły, a scenkę z tą wymianą zdań zaobserwowaliśmy, gdy wierni szli do kościoła. Czy można znaleźć piękniejszy dowód na pamięć o nieżyjącym od tak wielu lat kapłanie, jak ciepłe słowa – „nasz ksiądz Schmidt”?

Nieżyjący, dawny długoletni proboszcz szczawińskiej parafii ks. prał. Alojzy Schmidt ma w uzdrowisku plac swojego imienia. Wzruszająca uroczystość z okazji nadania tego patronatu została zorganizowana w niedzielę 24 czerwca br. Była wspomnieniem 100. rocznicy urodzin ks. Alojzego Schmidta, przypadającej 27 czerwca. Zmarły kapłan został pochowany na placu przy kościele na nagrobnej płycie widnieje wymowny napis: „Swojemu duszpasterzowi – parafianie, 12 października 1980”. Plac, który został poświęcony jego pamięci, to nieduży obszar przed granitowym Milenijnym Krzyżem, przyległy do ulicy Kolejowej, na tle znajdującego się w głębi Domu Zdrojowego – największego szczawieńskiego zabytku. W miejscu, gdzie, jak głosi historyczny przekaz, stała nieistniejąca już kaplica, służąca katolikom w czasach, gdy nie było jeszcze w uzdrowisku kościoła katolickiego. Okolicznościowa Msza św., podczas której wspominano dawnego długoletniego proboszcza ks. prał. Alojzego Schmidta i modlono się w jego intencji, została odprawiona w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pod przewodnictwem biskupa świdnickiego Ignacego Deca. W koncelebrze uczestniczyli: ks. prof. Michał Chłopowiec z Wrocławia (krewny Księdza Prałata), ks. Marian Biskup, ks. Romuald Brudnowski, proboszcz parafii w Czermnej, ks. Aleksander Radecki – którzy przed laty rozwijali swoje kapłaństwo u boku ks. Schmidta, ks. inf. Józef Strugarek, emerytowany szczawieński proboszcz, ks. wikariusz Paweł Kuriata i obecny proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP ks. Jarosław Żmuda.

Mszę św. poprzedziła modlitwa przy grobie ks. prał. Alojzego Schmidta, którą poprowadził Ksiądz Biskup. Modlił się za kapłanów, których Bóg powołał już do siebie, a którzy na ziemi za swojego życia głosili słowo Boże. Następnie burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk i przewodnicząca Rady Miejskiej Ramona Bukowska złożyli w imieniu mieszkańców wiązanki kwiatów na grobie Księdza Prałata, a także krewni dawnego szczawieńskiego proboszcza. Po modlitwie przy grobie procesja mszalna udała się do kościoła przy wtórze płynącej z kościoła przepięknej pieśni uwielbiającej Pana Boga, którą śpiewał młodzieżowy chór parafialny.

– W uroczystość św. Jana Chrzciciela w naszej szczawieńskiej parafii obchodzimy 100. rocznicę urodzin zawsze ciepło wspominanego nieżyjącego proboszcza ks. prał. Alojzego Schmidta, który urodził się 27 czerwca 1918 r. Chcemy podziękować Panu Bogu za jego kapłaństwo – mówił proboszcz ks. Jarosław Żmuda. Powitał uroczyście Księdza Biskupa, rodzinę Księdza Prałata, Burmistrza Szczawna-Zdroju, Przewodniczącą Rady Miejskiej, radnych miasta, księży, którzy przed laty w szczawieńskiej parafii rozpoczynali kapłańską służbę u boku proboszcza ks. Schmidta, wiernych parafii i kuracjuszy uzdrowiska. Wraził wielką wdzięczność Radzie Miejskiej za podjętą uchwałę o nadaniu pobliskiemu pięknemu miejscu nowej nazwy „Plac ks. prał. Alojzego Schmidta”.

– Nie znałem ks. prał. Alojzego Schmidta, który przez starszych parafian w waszej religijnej wspólnocie stał się tak ważny, za swoją wspaniałą kapłańską posługę, a wiedzę o jego dokonaniach i piękne świadectwa jego życia zaczerpnąłem z mowy pogrzebowej bp. Wincentego Urbana, który brał udział w pogrzebie waszego proboszcza – mówił na początku homilii bp Ignacy Dec. Skupił się na trzech wątkach, przypominając to, co wiemy o narodzinach św. Jana Chrzciciela z Ewangelii – w odniesieniu do obchodzonego religijnego święta, przywołał najważniejsze momenty z życia ks. Schmidta, a na końcu wskazał na dobro, jakie przez swoją naukę i dobry osobisty przykład pozostawił po sobie parafianom.

– Ksiądz Alojzy urodził się 27 czerwca 1918 r. w miejscowości Żurawno na Podolu – cytował z mowy pogrzebowej Ksiądz Biskup. Przypomniał, że był to rok zakończenia I wojny światowej i odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości po 123 latach niewoli. Rok szczególny! Mając 19 lat, Alojzy Schmidt wstąpił do wyższego seminarium duchownego. Jako kleryk był studentem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, który miał Wydział Teologiczny. Rektorem tego wydziału był wtedy znakomity dogmatyk ks. Stanisław Frankl, bardzo dobry wychowawca, który doskonale przygotowywał alumnów do posługi kapłańskiej. Kleryk Schmidt studiował w bardzo trudnym czasie, bo w trakcie jego studiów wybuchła II wojna światowa. Pomimo tych niebywałych wielkich trudów udało mu się dokończyć studia seminaryjne. Święcenia kapłańskie przyjął 15 listopada 1942 r. we Lwowie. Potem został skierowany do parafii w Jazłowcu. Tam na początku jego wikariatu wydarzyła się wielka tragedia. Otóż, gdy tam przybył – 7 grudnia 1943 r. – i został przyjęty z wielką radością przez proboszcza ks. Andrzeja Kraśnickiego, nazajutrz, 8 grudnia, nastąpił napad banderowców na plebanię. Księdzu Alojzemu, który próbował uciekać, to nie udało się, bo była śnieżna i bardzo jasna noc. Został pojmany i widział, jak też banderowcy odnaleźli ks. Kraśnickiego, który skrył się na strychu, którego pobito i ledwie żywego wywleczono do lasu, gdzie został zastrzelony. Ksiądz Alojzy udzielał swemu proboszczowi z oddali w cichej modlitwie, znieruchomiały w bólu i przerażeniu, ostatniej religijnej posługi. Sam został zwolniony przez Ukraińców, którzy powrócili jeszcze z lasu, by młodemu księdzu nakazać pod groźbą utraty życia, aby się tu nigdy więcej nie pokazywał. Młody kapłan poszedł na tułaczkę. Po zakończeniu II wojny światowej już w sierpniu 1945 r. ks. Schmidt trafił na polskie Ziemie Zachodnie. Był zaraz po wojnie m.in. nauczycielem religii w I Liceum Ogólnokształcącym w Wałbrzychu, gdzie dojeżdżał na zajęcia. Potem wiele lat pracował w parafii garnizonowej w Jeleniej Górze. Najdłużej – ostatnie 18 lat życia – był duszpasterzem w szczawieńskiej parafii Wniebowzięcia NMP. Zmarł po ciężkiej chorobie 12 października 1980 r. – Zachwycano się jego wielką inteligencją, był wielkim ewangelizatorem, powołanym do głoszenia słowa Bożego. Zawsze się gorliwie przygotowywał do głoszonych kazań. Wiele czytał, sprowadzał uznanych kaznodziejów na rekolekcje w parafii, był też sprawnym organizatorem i budowniczym – postawił z parafianami plebanię, a czasy były niełatwe – akcentował Ksiądz Biskup. – Imię „Alojzy” – gdybyśmy chcieli sięgnąć do genezy oznacza – „chcieć wiedzieć, wiele wiedzieć” i jak widać sporo mówi nam o jego posiadaczu i potwierdza jego zalety – dodał Ksiądz Biskup. Najważniejsze jest jednak to, jak o jego służbie kapłańskiej wypowiadają się wspominający go jako człowieka ogromnej wiedzy i wielkiego serca szczawieńscy parafianie oraz młodzi księża, których charaktery kształtował, a którzy dziś biorą udział w tej pięknej uroczystości – mówił Ksiądz Biskup, kończąc homilię.

Na zakończenie Eucharystii, była jeszcze chwila przeznaczona na zwięzłe wspomnienia księży, którzy po seminarium rozpoczynali swoje posługiwanie w Szczawie-Zdroju. – Ks. prał. Alojzy Schmidt był dla nas, młodych, wzorem, jak należy spełniać kapłaństwo i za to my, jego wychowankowie, chcemy mu dziś złożyć dziękczynienie modlitwą razem z wami parafianami, którzy jego imieniem nazwaliście plac w mieście – mówił jako pierwszy ks. Marian Biskup z Kurii MetropolitalnejWrocławskiej. – Tutaj 47 lat temu rozpoczynałem swoje kapłaństwo i bardzo tę chwilę przeżywam, wspominając ks. prał. Alojzego – podkreślił.

Po Mszy św. na nowo nazwanym placu okolicznościową pamiątkową tablicę, dedykowaną ks. prał. Alojzemu Schmidtowi wspólnie odsłonili bp Ignacy Dec, który ją też uroczyście poświęcił, oraz burmistrz Marek Fedoruk, przewodnicząca Rady Misyjnej Ramona Bukowska, a w imieniu rodziny ks. prof. Michał Chłopowiec siostrzeniec ks. prał. Alojzego Schmidta.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca

2020-09-23 08:39

[ TEMATY ]

parafia

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

- Przyszłością Kościoła jest parafia wychodząca. Parafia jest najważniejszym narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja - mówił abp Grzegorz Ryś, który wygłosił konferencję podczas spotkania ewangelizacyjnego w kościele pw. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kaliszu. Administrator apostolski diecezji kaliskiej pobłogosławił ewangelizatorów, którzy będą prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”.

Swoją konferencję abp Grzegorz Ryś rozpoczął od modlitwy w intencji kapłanów. Poprosił zgromadzonych wiernych, aby pomodlili się za proboszczów i wikariuszy ze swoich parafii.

Administrator apostolski diecezji kaliskiej omówił szczegółowo dokument

„Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej w służbie misji ewangelizacyjnej Kościoła” posługując się wieloma konkretnymi przykładami.

Cytując papieża Franciszka stwierdził, że każdy katolik jest odpowiedzialny za przyciągniecie bliźniego do Chrystusa. – Powinniśmy się wstydzić, że tylu naszych braci nie doświadczyło przyjaźni z Jezusem Chrystusem. Nie doświadczyło wspólnoty, która nie cieszy się tylko sobą, ale jest gotowa ich przygarnąć. Nasi bracia przez to, że nie doświadczyli przyjaźni z Chrystusem nie mają poczucia sensu i celu. To jest misja, która ciągle każe nam patrzeć poza siebie – powiedział metropolita łódzki.

Akcentował, że najważniejszym narzędziem misji jest parafia. – Podczas spotkania papieża Franciszka z biskupami polskimi w Krakowie padło pytanie: czy przyszłość Kościoła jest w parafii czy poza nią? Papież zdecydowanie odpowiedział, że przyszłością Kościoła jest parafia, która nie jest biurem, ale jest wspólnotą – zaznaczył duchowny, który stwierdził, że parafia jest pierwszym miejscem, w którym człowiek spotyka się z Bogiem i nie można jej zredukować do biura, ale musi to być parafia wychodząca.

Przekonywał, że w parafii liczy się wspólnota poczynając od wspólnoty księży.

Kładł mocny akcent na posługę stałych diakonów. – Stały diakon jest rodzajem mostu między prezbiterium a ludźmi świeckimi, bo on najczęściej żyje w małżeństwie, rodzinie, wychowuje dzieci, a jednocześnie przyjął sakrament święceń. Jest łącznikiem, który buduje wspólnotę – podkreślał administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Wskazywał, że w parafii swoje miejsce muszą mieć osoby prowadzące życie konsekrowane, czyli siostry i bracia zakonni, ludzie, którzy wybrali dziewictwo konsekrowane, czy życie pustelnicze konsekrowane.

Dodał, że w parafii potrzebne są wspólnoty, które wyrastają z jakiegoś charyzmatu, a także rady: duszpasterska, ekonomiczna. - To wszystko jest potrzebne, żeby stworzyć wspólnotę, która jest ciałem a nie parlamentem – stwierdził metropolita łódzki.

Zaznaczył, że parafia jest narzędziem misji Kościoła jaką jest ewangelizacja i powinna być przestrzenią kultury spotkania. - Jak czytamy Pismo Święte widzimy, że Bóg przez całą historię zbawienia nie robi nic innego tylko zbiera ludzi, a szatan nie robi nic innego tylko ich rozprasza, a Bóg robi wszystko, żeby ich zgromadzić. Narzędziem tej misji jest wspólnota, która potrafi gromadzić pod warunkiem, że nie jest celem dla siebie, ale ma misję zgromadzania wszystkich, którzy jeszcze do niej nie należą – przekonywał abp Ryś.

Po błogosławieństwie ewangelizatorów dla misji ewangelizacyjnej w Ostrowie Wielkopolskim abp Grzegorz Ryś udzielił wszystkim błogosławieństwa pasterskiego.

Spotkanie ewangelizacyjne zakończyła modlitwa o nawrócenie serca, a także za kapłanów, którzy w Kaliszu przeżywają swoje rekolekcje.

Organizatorem spotkania ewangelizacyjnego była Szkoła Nowej Ewangelizacji Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim. Jak wyjaśnia ks. kan. Dominik Wodniczak od kilku lat w Kaliszu organizowane są Fora Nowej Ewangelizacji. Dodaje, że spotkania ewangelizacyjne i kursy odbywają się w parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim.

Duchowny zaznacza, że w związku ze zbliżającą się 125. rocznicą powstania parafii Świętej Rodziny w Ostrowie Wielkopolskim w sobotę, 26 września, w parafii rozpoczną się ośmiodniowe misje ewangelizacyjne, które poprowadzi ks. Robert Grzybowski z Drohiczyna z dwoma małżeństwami.

– Będziemy prowadzić akcję „Ewangelizacja od drzwi do drzwi”. Kilkudziesięciu ewangelizatorów będzie głosić Dobrą Nowinę odwiedzając domy. Są to osoby ze Szkoły Nowej Ewangelizacji i kilku wspólnot Odnowy w Duchu Świętym z naszej diecezji. Ta akcja ewangelizacyjna odbywa się za wiedzą administratora apostolskiego diecezji kaliskiej ks. arcybiskupa Grzegorza Rysia – mówi w rozmowie z KAI ks. Dominik Wodniczak.

CZYTAJ DALEJ

„Biskup też człowiek” - premiera nowej inicjatywy Patrycji Hurlak na YT

Biskup też człowiek. Człowiek z krwi i kości. Ma poczucie humoru, albo i nie, bywa radosny, smutny, czasem choruje – tłumaczy KAI Patrycja Hurlak. Autorka książki „Nawrócona wiedźma”, a także aktorka znana m.in. z takich produkcji jak „Klan” czy „Blondynka”, postanowiła ocieplić wizerunek polskich hierarchów za pomocą serii wywiadów publikowanych na swoim youtoubowym kanale. Jej pierwszym gościem był bp Grzegorz Suchodolski.

Autorka cyklu wyjaśnia Katolickiej Agencji Informacyjnej, że poprzez świadectwa życia i powołania, dawane przez poszczególnych biskupów, pojawia się szansa na zmniejszenie ilości stereotypowych i zafałszowanych osądów na temat hierarchów. Patrycja Hurlak ma również nadzieję, że filmy pomogą w budzeniu nowych powołań do kapłaństwa i umacnianiu już istniejących.

- Teraz, w dobie pandemii, i pogarszającego się wizerunku naszego Episkopatu, wymyśliłam projekt, który ma pomóc ocieplić tenże wizerunek. Seria wywiadów internetowych pod wspólnym tytułem „Biskup też człowiek” ma ukazać, że biskup to człowiek z krwi i kości, mający swoje dobre i złe dni, radości i słabości, pasje i antypatie oraz własną historię życia, wiary i powołania – tłumaczy pisarka. Dodaje, że chce by zwykli ludzie, którzy na co dzień nie spotykają się z hierarchami kościelnymi, mogli poznać ich nieco lepiej, zwłaszcza tę „ludzką”, codzienną stronę, by przestać kojarzyć biskupów wyłącznie ze zdjęciem w zakrystii czy wielkimi uroczystościami.

Rozmowy mają ukazywać się w drugi czwartek miesiąca. Pierwszym gościem Patrycji Hurlak był niedawno wyświęconym biskup pomocniczy diecezji siedleckiej Grzegorz Suchodolski. Jak podkreśla autorka, nagranie zostało przyjęte bardzo pozytywnie, z dużym zaciekawieniem, nawet przez osoby będące poza Kościołem.

Duchowny opowiada w nim o początkach posługi, swojej wyjątkowej sympatii do młodzieży i współpracy podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, a także o swoich słabościach i pomyśle by zostać dominikaninem. Bp Suchodolski mówił także o odkrywaniu drogi do kapłaństwa podkreślając, że myśl ta zrodziła się w nim dopiero w klasie maturalnej. - Zaczęło do mnie przychodzić takie myślenie: „Grzegorz może ty pójdziesz do seminarium?” i ja wtedy odpowiadałem: „A w życiu! Nie pójdę do seminarium. Mam już określony kierunek w życiu, który chcę realizować” - wyznaje kapłan przyznając, że starał się uciszyć natarczywe myśli zsyłane przez Pana Boga.

Kapłan opowiedział też o cudzie jaki dokonał w nim Pan Bóg, pokonując ostatnie argumenty „przeciw”. Wyznał co sprawia, że śmieje się na głos, a co go zasmuca. Bp Suchodolski zaapelował, by pamiętać, że „każdy członek Kościoła, także biskup, to rozgrzeszony grzesznik”. W jego ocenie tym, co ma bronić kapłanów przed grzesznością, samotnością i utratą powołania jest otaczanie się ludźmi, zwłaszcza młodzieżą, i „bycie dostępnym” dla wszystkich wiernych.

***

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję