Reklama

Niedziela w Warszawie

Dziennikarze na „opłatku” u kard. Nycza

O zaangażowanie w promocję postaci kard. Stefana Wyszyńskiego w kontekście zbliżającej się jego beatyfikacji zaapelował w czasie spotkania opłatkowego z ludźmi mediów kard. Kazimierz Nycz.

Składając życzenia noworoczne, metropolita warszawski podkreślił, że nie da się przygotować ludzi do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego bez udziału wszystkich mediów. Prosił dziennikarzy, aby tego, co będą robić w związku z beatyfikacją kard. Wyszyńskiego, nie traktowali jako służby archidiecezji warszawskiej, Kościołowi, czy rzecznikowi. - Róbcie to na miarę waszego powołania wobec tej ważnej osoby, którą chcemy przybliżyć i wypromować przy okazji beatyfikacji. Niech każdy robi to, co czuje, że powinien uczynić – powiedział kard. Nycz.

Przypominając postać Prymasa Tysiąclecia, kard. Nycz wskazał, że był on człowiekiem Kościoła, narodu i państwa. A z tego wynikały jego obowiązki, które przyjął na siebie, by być głosem zastępczym, wypowiadającym opinie ludzi, którzy tego głosu nie mieli. - Kard. Wyszyński był człowiekiem nas wszystkich i wszyscy mamy nie tylko prawo do niego, ale moralny obowiązek, żeby w tym przybliżeniu go na nowo jako błogosławionego nie oddalić go od nas, wynosząc na odległy piedestał, ale pokazać go jako człowieka zwykłego, z krwi i kości, który przyjął na siebie wielką rolę Prymasa, a jednocześnie był człowiekiem narodu, stając w obronie życia, rodziny, pracy – podkreślił metropolita warszawski.

Reklama

Kard. Nycz zaznaczył, że Prymas Wyszyński zasługuje na popularyzację swojej osoby także z racji sprawiedliwości dziejowej. - Porównując osobę kard. Wyszyńskiego z kard. Wojtyłą pod kątem ich obecności w mediach, Wyszyński należał do tych, którzy byli w ówczesnych państwowych mediach sekowani, nieobecni. Stąd materiał medialny o nim jest znacznie uboższy – zauważył pasterz Kościoła warszawskiego i dodał, że kard. Wojtyła, działając później, będąc papieżem, był człowiekiem, który potrafił przebić się do mediów i promować Kościół. - Powinniśmy kard. Wyszyńskiemu oddać to, co mu się ze sprawiedliwości należało, a czego w tamtym czasie nie otrzymał – zaakcentował kard. Nycz.

W czasie spotkania prelekcję pt. „Życie większe od legend”, poświęconą kard. Wyszyńskiemu, wygłosił red. Grzegorz Polak, kierownik działu muzealnego Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Przedstawiono także inicjatywy archidiecezjalne i parafialne, przygotowujące wiernych do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

2020-01-13 16:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: pokaz filmu „Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński”

2020-08-03 21:08

[ TEMATY ]

film

kard. Stefan Wyszyński

kard. Kazimierz Nycz

Materiały prasowe

Wypowiedzi świadków życia kard. Wyszyńskiego, którzy mówią o nim w kontekście wielkich wydarzeń historycznych, ale i charakteryzują bardziej prywatny portret Prymasa Polski, zawiera film pt. „Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński”. W dniu 119. rocznicy Prymasa Tysiąclecia obraz zaprezentowano w Domu Arcybiskupów Warszawskich, w którym bohater filmu mieszkał przez niemal 30 lat.

„Autorom udało się coś, co jest niezwykle trudne: pokazać świętość człowieka w normalności” – ocenił po projekcji kard. Kazimierz Nycz, chwaląc film w reżyserii Piotra Górskiego. Metropolita warszawski wyraził nadzieję, że w przyszłym roku, w którym przypada 120. rocznica urodzin Stefana Wyszyńskiego i 40. rocznica jego śmierci, będzie możliwa beatyfikacja prymasa.

Film

„Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński” powstawał dwa lata. Twórcy odwiedzili niemal wszystkie miejsca związane z życiem i pracą kardynała i zgromadzili prawie 100 godzin nagrań z dziesiątkami osób, które znały prymasa osobiście bądź z nim pracowały. Swoimi wspomnieniami podzielili się m.in. Anna Rastawicka, kard. Kazimierza Nycz, abp Józef Michalik, o. Leon Knabit, aktor Olgierd Łukasiewicz, historycy Paweł Skibiński, Jan Żaryn i Peter Raina.

Oprócz przybliżenia nauczania prymasa i przełomowych chwil w jego życiu, w tym lat uwięzienia, gdzie tworzył wielkie programy duszpasterskie, obchodów milenijnych czy wyboru kard. Wojtyły na papieża, w filmie pokazano codzienność kard. Wyszyńskiego. Widz dowie się więc m.in., co lubił jeść, jak wypoczywał i jaki był na co dzień.

W filmie można zobaczyć wiele niepublikowanych do tej pory zdjęć archiwalnych oraz fragmenty homilii. Jak podkreślają realizatorzy, celem produkcji jest przede wszystkim przybliżenie nauczania prymasa i jego uniwersalności. Autorzy współpracowali m.in z Archiwum na Jasnej Górze, Instytutem Prymasowskim oraz Archiwum Watykańskim. Film będzie prezentowany w kinach, a po pewnym czasie – także w telewizji.

Jak wspominał podczas prezentacji dokumentu jego autor, pomysł realizacji filmu pojawił się kilka lat temu w mieszkaniu pallotyna ks. Jerzego Andruszewskiego – przyjaciela reżysera, w którym poznał Annę Rastawicką z Instytutu Prymasowskiego kard. Stefana Wyszyńskiego. Tam narodziła się idea, której celem początkowo było zapisanie wspomnień dla przyszłych pokoleń. „Chcieliśmy odpowiedzieć na pytanie, czy pomnikowy «Książę Kościoła» ma także inny wymiar, bardziej ludzki” – mówił Piotr Górski.

Dzisiejszemu wydarzeniu towarzyszyła promocja książki Anny Rastawickiej „Ten zwycięża, kto miłuje”. Wieloletnia współpracowniczka prymasa wyznała podczas spotkania, że otoczenie kardynała bywało zdumione jego spokojem wobec tak wielu trudnych sytuacji, podsłuchów czy rozmów z przedstawicielami komunistycznych władz.

„Żyliśmy wszyscy siłą jego spokoju” – powiedziała pani Anna dodając, że o nikim kardynał nie wypowiadał się źle. „Zapytałam go kiedyś: a czy tego Gomułkę, to Ksiądz Prymas też kocha?. A on na to: «Przecież Bóg go kocha, to co ja mam do powiedzenia?»” – wspominała Anna Rastawicka.

Producentem filmu jest firma Aurel wraz z Instytutem Prymasowskim Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Sponsorami są: KGHM Polska Miedź, PKN Orlen, PZU i PGE, a partnerami: Mt 5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego oraz Oficjalna Strona Beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego. Patronat medialny sprawuje „Rzeczpospolita”.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą. W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

25 marca 1946 r. Pius XII mianował go biskupem lubelskim (sakrę nominat przyjął 12 maja tegoż roku), a 12 listopada 1948 r. powołał go na arcybiskupa Gniezna i Warszawy oraz prymasa Polski. Na konsystorzu 12 maja 1953 r. papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, ale ówczesne władze nie zezwoliły nowemu purpuratowi na wyjazd do Rzymu po odbiór insygniów kardynalskich. Przyjął je z rąk Piusa XII dopiero 18 maja 1957 r.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które 14 lutego 1950 r. podpisali przedstawiciele episkopatu i władz państwowych. Mimo to sytuacja coraz bardziej się zaostrzała i 25 września 1953 r. prymas został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. W okresie rodzącej się Solidarności pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r., a zakończył 6 lutego 2001 r. Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych. Kongregacja wyznaczyła relatora, tym samym rozpoczął się etap studium i udowadniania heroiczności cnót sługi Bożego. Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia został wydany 18 grudnia 2017 r.

Diecezjalny etap procesu ws. cudu za wstawiennictwem sługi Bożego toczył się w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ponieważ to tam, w 1988 r., nastąpiło domniemane uzdrowienie młodej osoby za przyczyną kard. Wyszyńskiego. Chodzi o niewytłumaczalne medycznie zdarzenie, dotyczące 19-latki, która zachorowała na nowotwór tarczycy i nie dawano jej szans na przeżycie. Proces diecezjalny w sprawie cudu zakończył się 28 maja 2013 r. Licząca 300 stron kompletna dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie uznało to zdarzenie za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia. 24 września 2019 r. zebrała się komisja kardynałów i biskupów, która potwierdziła autentyczność uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego i zaopiniowała pozytywnie papieżowi. 2 października 2019 r., podczas audiencji dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Giovanniego Angelo Becciu, papież Franciszek upoważnił Kongregację do ogłoszenia dekretu o cudzie.

Planowana na 7 czerwca br. beatyfikacja kard. Wyszyńskiego został przełożona z powodu pandemii koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Każdy modli się inaczej

[ TEMATY ]

modlitwa

pixabay.com/ CC0 Public Domain

Zdarza się, że w kościele lub na spotkaniu modlitewnym przyglądamy się komuś z boku. Zachwyca nas często jego modlitwa, to, jak mówi, jak przeżywa swoje spotkanie z Bogiem. Ogarnia nas czasem święta zazdrość, ale i – pewnego rodzaju kompleksy: ja tak nie umiem się modlić. Czy porównywanie na modlitwie jest rzeczą dobrą? Z pewnością inni mogą nas zmobilizować do modlitwy, mogą dać nowy impuls naszym osobistym spotkaniom z Bogiem, ale zawsze nasze modlitwy będą tylko nasze, bo modlitwa – tak jak człowiek – jest niepowtarzalna. I choć chciałbyś na modlitwie powielić cudzy sposób kontaktu z Bogiem, to uda ci się co najwyżej być zwykłą kopią, a nie oryginałem. Bóg chce się spotkać na modlitwie z tobą, a nie z odbiciem innego człowieka w tobie. Tak jak nie ma dwóch takich samych kwiatów, dwóch takich samych gwiazd, tak nie ma dwóch identycznych ludzi. Również modlitwa, która jest odniesieniem do Boga i wyrazem powiązania człowieka z Nim, w przypadku każdego z nas bywa inna. Nie istnieją dwie podobne do siebie modlitwy.

Nie bój się, że modlisz się inaczej

Nawet gdy mówisz to samo słowo, które wypowiadają setki ludzi, ty zawsze mówisz je inaczej. Te same sylaby i te same zdania, a nawet to samo brzmienie głosu – to tylko zewnętrzne podobieństwa modlitwy, bo w środku każdy z nas jest inny. Nie bój się, że modlisz się i czujesz inaczej. Niepowtarzalność twojej modlitwy jest też znakiem, że modlisz się w Duchu Świętym, bo Duch Święty jest Tym, który nadaje różne formy modlitwie i który ją ożywia. On nie powtarza się nigdy i tchnie zawsze świeżością. Módl się więc swoimi słowami, nawet, gdy gramatyka twych słów jest uboższa niż tych, którzy modlą się z tobą. Proś Pana w tobie znanych sprawach i troskach, bo przez ciebie Bóg chce uzdrawiać zupełnie inne obszary choroby niż te, za które modli się drugi człowiek. Twoja modlitwa nie może być taka jak innych, bo Bóg zna cię po imieniu i traktuje bardzo indywidualnie. Nie chciej się ukrywać na modlitwie za cudzymi plecami, za cudzymi słowami i za cudzymi gestami. Stań przed Panem tak, jak umiesz i taki jaki jesteś.

Oryginalność modlitwy pochodzi z nieba a nie z ziemi

Wiesz już, że to, co różni modlitwę, to nie tyle słowa, co serce, nie tyle ziemia, co niebo. Na modlitwie nie wolno zapomnieć, że rozmawia się z Bogiem. W tej rozmowie są jakby dwa bieguny: jeden bardzo mały i nędzny – moja dusza i drugi ogromny i wszechpotężny – Bóg! Tak naprawdę to Bóg bardziej niż ja pragnie mojej modlitwy. To Bóg bardziej niż ja, pragnie, abym rozmawiał z Nim w sposób wyjątkowy i bardzo osobisty. Dlatego twoja szczerość na modlitwie jest największym pragnieniem Boga. Twoja modlitwa jest inna od wszystkich modlitw nie tylko dzięki twoim staraniom i twojej odrębności, ale dzięki temu, że Bóg ma dla każdego z nas inny plan. Dlatego wyjątkowość twojej modlitwy zaczyna się na pustyni, kiedy stajesz sam na sam z Bogiem, bez świadków, tak, aby inny człowiek nie zniszczył twojej intymności i abyś nie zapomniał o Bogu, zaczynając grać przed innym człowiekiem, naśladując jego zachowania.

CZYTAJ DALEJ

Ten pogrzeb to refleksja nad kapłaństwem

2020-08-04 19:06

kl. Paweł Strojewski SAC

W liturgiczne wspomnienie świętego proboszcza z Ars pożegnaliśmy bardzo ważnego członka naszej pallotyńskiej rodziny – ks. Jana Koryckiego SAC.

Ksiądz Jan Korycki SAC pełnił w naszym stowarzyszeniu m.in. funkcje: rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Ołtarzewie, radcy prowincjalnego i generalnego, postulatora i prokuratora generalnego. Człowieka, który w znacznym stopniu przyczynił się do wyniesienia do chwały ołtarzy bł. Elżbiety Sanny i bł. Ryszarda Henkesa SAC. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kościele parafialno-seminaryjnym NMP Królowej Apostołów w Ołtarzewie. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył JE ks. bp Wojciech Osial, biskup pomocniczy diecezji łowickiej.

W homilii bp Osial zwrócił uwagę, że kolejny z pallotynów ma możliwość w sposób głębszy dotknąć tajemnicy Chrystusowego odkupienia, męki i zmartwychwstania. Niejako „patrząc z zewnątrz rodziny pallotyńskiej”, podzielił się z wiernymi przemyśleniami o życiu księdza Jana, stwierdzając, że ten pogrzeb to przede wszystkim okazja do uważnego zastanowienia się nad pięknem kapłaństwa.

Celebrans ujął swoją refleksję o kapłaństwie w trzech myślach. Po pierwsze, przywołał konieczność przywrócenia nadprzyrodzonego spojrzenia na ten sakrament. W jego oczach nasz współbrat był księdzem, który kochał swoje kapłaństwo i troszczył się o nie jak o skarb, będąc świadomym swojej godności bycia „drugim Chrystusem”. Ksiądz biskup opowiedział przy tej okazji o pierwszym spotkaniu z księdzem Janem, które było dla głoszącego katechezą wiary i pobożności. Przeżywanie kapłaństwa przez naszego współbrata budowało innych, rodząc kolejne powołania. Sam zmarły w taki sposób został pociągnięty na drogę życia pallotyńskiego przez księdza Alojzego Majewskiego SAC, prekursora pallotynów na ziemiach polskich.

Drugą cechą zmarłego, którą powinni naśladować kapłani, była jego maryjność. „Wy, pallotyni jesteście szczęśliwi, bo macie Królową Apostołów.” Sam ks. Jan wielokrotnie podkreślał, że nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny od czasów nowicjatu wspierało go na drodze relacji z Bogiem i ochraniało jego kapłaństwo. Trzecia myśl głoszącego dotyczyła wierności powołaniu. Nasz zmarły współbrat może stanowić dla innych przykład osoby oddanej, niedopuszczającej do siebie myśli o porzuceniu pallotyńskiej drogi. Jego Ekscelencja określił zmarłego jako człowieka wielkiej dobroci i pokory, za pomocą której można zdobyć wszystkie inne cnoty. Ksiądz Jan był człowiekiem wielkiej kultury osobistej, taktu i elegancji, otwartości na innych, umiejętności komunikacyjnych, empatii i uśmiechu. Celebrans prosił, byśmy otworzyli oczy i zapytali samych siebie: „Z czym stanę przed Panem Bogiem?” oraz byśmy prosili Boga o miłosierdzie dla księdza Jana.

Ksiądz Jan Korycki SAC przeżył w stowarzyszeniu 67 lat, w tym 61 w kapłaństwie. Ostatnie lata posługi kapłańskiej spędził w naszej placówce w Warszawie przy ul. Skaryszewskiej. Przez wiele lat był dla nas wzorem apostolskiej i kapłańskiej gorliwości. Jego życie to lekcja dla nas. Niech Pan wynagrodzi mu jego trud i zaangażowanie dla nieskończonej chwały Bożej i dopuści przed Swoje Najświętsze Oblicze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję