Reklama

Niedziela w Warszawie

Bp Kamiński: w Choszczówce planujemy zbudować sanktuarium

W Choszczówce, miejscu związanym z kard. Stefanem Wyszyńskim, planowane jest powstanie sanktuarium - poinformował biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński podczas noworocznego spotkania z dziennikarzami.

- Chcemy pamiętać nie tylko o osobie Prymasa, ale przede wszystkim o jego nauczaniu - powiedział bp Kamiński. Obecnie diecezja czeka na wydanie pozwolenia na budowę przez miasto stołeczne Warszawa. Infrastruktura wokół świątyni dostosowana będzie do organizowania rekolekcji dla małżeństw i rodzin oraz prowadzenia duszpasterstwa młodzieży. Nie będzie to kościół parafialny.

Wierni diecezji warszawsko-praskiej od listopada duchowo przygotowują się do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Bp Kamiński przypomniał, że każdego miesiąca w parafiach rozważane są poszczególne fragmenty Jasnogórskich Ślubów Narodu, napisanych przez kard. Wyszyńskiego podczas jego uwięzienia.

Reklama

Bp Kamiński poinformował także, że w tym roku z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej, przy powstającym sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, stanie trzymetrowa figura Matki Bożej Łaskawej. Postawiona zostanie na pięciometrowym cokole. Odlana z brązu figura będzie widoczna z pobliskiej trasy S-8. - Inicjatywa ta zrodziła się z potrzeby serca licznych wiernych, aby upamiętnić i podziękować Patronce Warszawy za Cud nad Wisłą. Jej postać była widziana przez wielu żołnierzy bolszewickich, według wielu świadectw jej pojawienie się wywołało przerażanie atakujących - mówił bp Kamiński.

2020-01-08 13:41

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna Pompejańska za ojczyznę w stulecie Bitwy Warszawskiej

2020-06-23 17:47

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Bp Kamiński

Bitwa Warszawska

diecezja warszawsko‑praska

Magdalena Wojtak/Niedziela

Krzyż w Ossowie upamiętniający miejsce śmierci ks. Ignacego Skorupki w czasie Bitwy Warszawskiej

Wierni diecezji warszawsko-praskiej przez 54-dni będą modlić się Nowenną Pompejańską w intencji ojczyzny. Bp Romuald Kamiński zachęca do włączenia się w to modlitewna dzieło

„Wypełniając testament św. Jana Pawła II dla diecezji warszawsko-praskiej, pielęgnując historyczne dziedzictwo i podejmując duchową troskę o naszą ojczyznę, zapraszamy do włączenia się w dzieło modlitwy Nowenną Pompejańską. (…) Zapraszamy osoby indywidualne, rodziny, grupy formacyjne i wspólnoty parafialne" – napisał bp Romuald Kamiński w liście do wiernych z okazji zbliżającej się 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, zwanej „Cudem nad Wisłą”. 

Ordynariusz warszawsko-praski wyjaśnił, że przez 54 dni wierni będą modlić się o Boże błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny i wypraszać potrzebne łaski dla rozwoju dzieł Bożych przez wstawiennictwo Matko Bożej. Nowenna Pompejańska rozpoczyna się 23 czerwca i zakończy się 15 sierpnia. Podkreślił, że Bitwa Warszawska 1920 r. należy do jednej z przełomowych wydarzeń w dziejach świata. "Jakie byłyby losy Europy i ojczyzny, gdyby Armia Czerwona nie została zawrócona – trudno dziś wyrokować, ale z pewnością byłaby to historia inna niż ta, która ukształtowała naszą tożsamość" – zaznaczył hierarcha.

Wskazał, że ze względu na zmieniającą się sytuację sanitarno-epidemiologiczną nie wiadomo, jaki będzie ostateczny przebieg odbywających się na terenie diecezji oficjalnych uroczystości państwowych i diecezjalnych, nie należy zaniedbywać przygotowania duchowego. „Ono zrodzi najpiękniejsze i najtrwalsze owoce" - zauważył bp Kamiński.

Przypomniał także list pasterski polskich biskupów z 7 lipca 1920 r., którzy wobec zbliżającej się nawały wojsk sowieckich wzywali, aby trwać na modlitwie i wymodlić ojczyźnie triumf i zwycięstwo. 31 lipca 1920 roku, metropolita warszawski, kardynał Aleksander Kakowski wzywał: „W chwili tak poważnej, jaką obecnie przeżywa narуd polski, dla pokrzepienia ducha i wzmocnienia serc wiernych, na ubłaganie pomocy z Nieba, której Bóg nigdy nie skąpił proszącym o nią̨, ufny w przyczynę̨ bł. Andrzeja Boboli, patrona Polski, i bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy, zarządzam nabożeństwa błagalne za wstawiennictwem tych błogosławionych naszych ziomków”.

Bp Kamiński przypomniał także słowa św. Jana Pawła II, który w czerwcu 1999 r. przed bazyliką katedralną św. Michała Archanioła i św. Florianna Męczennika podczas swojej podróży apostolskiej do Polski mówił, że "o wielkim Cudzie nad Wisłą przez całe dziesiątki lat trwała zmowa milczenia”. „Na nową diecezję warszawsko-praską opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy" – powiedział wówczas papież.

Uroczystości związane z obchodami stulecia Bitwy Warszawskiej 1920 r. odbędą się od 13 do 17 sierpnia w Warszawie, Ossowie, Radzyminie i w Mińsku Mazowieckim.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik Episkopatu: rusza inicjatywa #WakacyjneMsze

2020-07-04 07:23

[ TEMATY ]

Msza św.

wakacje

Episkopat.news

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Wszyscy mamy prawo do wakacji, ale nie można w tym czasie rezygnować z niedzielnych Mszy Świętych, które są nam potrzebne do dobrego funkcjonowania duchowego, podobnie jak wypoczynek. W mediach społecznościowych możemy publikować zdjęcia z kościołów i kaplic, które odwiedzamy, używając hasztagu #WakacyjneMsze – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu zaznaczył, że niezależnie od tego, gdzie spędzamy urlop lub wakacje, w zdecydowanej większości przypadków nie ma problemu ze znalezieniem w internecie pobliskiego kościoła lub kaplicy.

„Nawet, jeśli jesteśmy za granicą i nie znamy dobrze miejscowego języka, warto udać się na niedzielną Mszę św. Czytania liturgii słowa i teksty mszalne z danego dnia, możemy odnaleźć na wielu stronach internetowych” - powiedział. Zobacz NIEZBĘDNIK KATOLIKA

Ks. Rytel-Andrianik zachęcił także do udziału w inicjatywie #WakacyjneMsze. „Podczas wakacyjnych wyjazdów odwiedzamy wiele kościołów i kaplic, przed Mszą św. lub na jej zakończenie, możemy zrobić zdjęcia smartfonem i opublikować je na Facebooku, Twitterze, Instagramie z #WakacyjneMsze. W ten sposób dzielimy się odkrywanymi miejscami, ale również dajemy świadectwo naszej wiary i potrzeby Eucharystii w codziennym życiu, która szczególnie uwidoczniła się w czasie pandemii, w okresie, gdy dostęp do uczestnictwa w Mszach św. był poważnie ograniczony” - podkreślił.

Rzecznik Episkopatu przypomniał też słowa, które papież Franciszek skierował niedawno do Polaków: „Drodzy bracia i siostry, wchodzimy w okres wakacji. Pomimo wszystkich środków bezpieczeństwa związanych z zagrożeniem zakażenia koronawirusem niech to będzie spokojny czas odpoczynku, korzystania z piękna natury i umacniania więzi z ludźmi i z Bogiem”.
CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję